Dodaj do ulubionych

o/t wszedzie brak rak do pracy

30.06.22, 12:27
brak kierowcow, to juz tutaj nikogo nie dziwi, tak samo jak pielegniarek.
brak personelu pokladowego, security, czy kogokolwiek na lotniskach, to juz inna bajka, dotad nieznana. nawet szef Lufthansy wysmazyl pismo w tej sprawie do klientow.
wlasnie jestem w berlinie i sie okazuje, ze hotel nie moze otworzyc restauracje, bo nie ma ludzi. nie jest to jakis super hotel, ale jednak 4 gwiazdkowa Melia w centrum. obok piekarnia, sieciowka, szuka ludzi za (ponoc) 15,50 euro na godzine, 2,5k brutto.
w telewizorni rowniez narzekaja hotelarze i restauratorzy, ze nie sa w stanie na 100%wykorzystac bary, restauracje, czy hotele. zdarza sie ze cale pietra sa pozamykane.
gdzie ci wszystcy ludzie znikneli?
Obserwuj wątek
    • thorpe Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 13:42
      na emeryturach.
      Społeczeństwo się dramatycznie starzeje.
      U nas też tak będzie, a nawet gorzej. Widziałem badania robione na zlecenie jednego z polskich średnich miast - za 10 lat 2/3 jego mieszkańców będzie w wieku emerytalnym. Wyobraź to sobie. Całe miasto starców. Nie będzie miał kto pracować w podstawowych miejscach zatrudnienia. Nie otworzysz tam nawet Żabki, chyba , że sam staniesz sprzedawać. Myślisz sobie, a pojadę zwiedzić coś tam, zjeść obiadek, a tu figa, restauracje będą po prostu zamknięte. Już pomijam jakie to będzie zagrożenie dla młodych kobiet zaczepianych w takich miejscach na ulicy.
      Ten proces jest już bardzo widoczny w kolejnych grupach zawodowych , szczególnie tych sfeminizowanych - szkołach, przedszkolach, szpitalach, urzędach. W mniejszych miastach nie ma w ogóle młodych chętnych do pracy w takich miejscach i masz całą kadrę 45 plus.
      Przecież głównym celem rosji w wojnie jest zgarnięcie 45 milionów obywateli i rozwiązanie problemów demograficznych, to nie jest przypadek.
    • gzesiolek Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 14:27
      Pandemia spowodowała ucięczkę ludzi z tej branży... Ludzie którzy robili w hotelarstwie, gastronomii itd. uciekli do innych branż przez lockdowny i obawiają się powrotu...
      A już przed pandemią było trudno o ludzi...
      • hukers Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 15:19
        marekggg napisał:

        > zapomnialem dodac - niemecki rzad, chce sciagnac turkow do pracy tymczasowej n
        > a niemieckich lotniskach. nie wiem gdzie znineli ci wszystcy imigranci, ktorzy
        > to mieli pracowac,

        Na basenie siedzą....
        • perski_niebieski Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 01.07.22, 14:33
          Dyrekcja Hafen Hamburg zwrócila się do miejscowej społeczności
          kolorowych " inzynierów i lekarzy " z apelem o pomoc:
          Potrzebujemy kupę ludzi do ręcznego rozładunku statków. Bo czasem niedasię dżwigiem.
          Będziecie nosić na plecach worki z ryżem. Po trapie. Prosta robota - akurat dla was.
          Jak za Kaisera Wilhelma. Zarobicie !
          Całkiem sensowna propozycja ?

          O kur*wa.
          Natychmiast odezwało się wszelakie lewactwo zielone,
          a jedyny nadający się do druku komentarz:
          " Zaprosiła nas Makrela. Gdybym szukał pracy - to bym się w Tangerze zatrudnił.
          Przyjmijcie Mongołów. "

          Autentyk. Nie dla prasy ?
          Ma się kontakty ...
          ;)

          • kokosowy15 Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 16:26
            Co to znaczy "bez wykształcenia"? Płaci się za wykonywana pracę, uciążliwość, liczbę chętnych czy za wykształcenie, często w danej pracy zbędne? Cóż z tego, że jesteś poliglota z doktoratem, gdy potrzebni są strażacy lub grabarze? Hydraulik często jest bardziej potrzebny niż socjolog, do zapewnienia normalnego życia oczywiście, ale ten socjolog powinien zarabiać więcej bo dłużej się uczył?
            • wislok1 Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 17:53
              Ksztalcenie teoretyczne, a umiejetnosci praktyczne to 2 rozne rzeczy....

              Na studiach ekonomicznych mozna miec same piatki,
              a w firmie CZASEM ten piatkowicz okazuje sie kompletna d... i sobie nie daje rady....

              Za to swietnie sobie radzi socjolog, historyk czy inzynier...
              A brakujaca wiedze teoretyczna uzupelnia bylskawicznie.....
              • gzesiolek Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 02.07.22, 18:59
                Bo wiedzą i nauka to jedno, a umiejętność jej stosowania i szybkiego właściwego podejmowania decyzji to już co innego...
                Nie ma ani zasady, że piątkowy absolwent uczelni ekonomicznej będzie do niczego w działaniu, ani że będzie dobry... Choć z drugiej strony u nas na uczelni mimo dużej ilości zbędnej wiedzy na pewno wymagali ogarnięcia i generalnie większość absolwentów przynajmniej z tych roczników z którymi mam kontakt sobie radzi. Ale oceny nie są żadnym wyznacznikiem. Jest prymus co jest w kilku radach nadzorczych, w zarządzie i jest naprawdę dobrym dyrektorem finansowym, jest koleś co zajmował się samorozwojem obok cyklu studiów i jest prezesem i współwłaścicielem spółki globalnej, są tacy co studia bimbali i spinali się gdy było trzeba a są właścicielami prosperujących spółek IT lub tak jak ja pracują i jakoś sobie radzą...A są prymusi co są księgowymi lub adminami i nie mają ambicji by walczyć o więcej. Wystarczą im dwie średnie. Nie ma zasady...
          • nousecomplaining Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 19:18
            > Zwłaszcza w gastro, to trudna branża...
            No dobra, ale przecież zależy co robisz/umiesz. Dobry kucharz zarobi dobrze. Nawet w Polsce. A kelnerka w ogródku piwnym? Musi zarobić mniej niż ten kucharz. Z tym, że faktycznie w Polsce to patologia, jeśli chodzi o zatrudnianie barmanek/kelnerek. Zapierdol nieziemski, a umowy (jeśli są), to żałość. Kumpel ma dwie knajpy i mówi, że „przecież kelnerka sobie drugą pensję dorobi z napiwków, więc czemu na papierze mam jej płacić więcej niż najniższa krajowa?” Polactwo jak chuj. Nie cierpię takiego podejścia do zatrudnianych ludzi. Niestety, taki pracodawca się jeszcze dziwi, że „przecież wszyscy tak robią, więc w czym problem?”. I nie chodzi tylko o branżę gastro.
            • wislok1 Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 19:44
              W DE jest problem, bo place w zasadzie stoja w miejscu, a ceny wzrosly i to sporo, choc znacznie mniej niz w PL....

              Rzad wymyslil bilet 9 euro i to sie sprawdza, bardzo dobry pomysl na osczednosci...
              next.gazeta.pl/next/7,168930,28639782,niemcy-21-mln-sprzedanych-biletow-za-9-euro-przynioslo-efekty.html#do_w=52&do_v=303&do_st=RS&do_sid=604&do_a=604&s=BoxBizImg2

              Do tego dodatki do Kindergeld jednorazowe, we wrzesniu dodatek drozyzniany dla zatrudnionych 300 euro, obnizka cen paliw., podwyzka placy minmalnej...

              To sa nieglupie rzeczy, ale nie zmieniaja tego, ze jak firma slabo placi, a jednoczesnie nie daje bonusow w postaci 13 i 14 pensji ( Na Boze Narodzenie i Na Urlop ),
              to chetnych do pracy za duzo nie ma...

              A jak nawet sa, to czasem sobie kompletnie nie daja rady.----
            • wislok1 Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 19:56
              Stanowczo nie...
              W DE i Austrii to jest fenomen, sa otwarte czesto takze w niedziele przed poludniem i oferuja bardzo bogaty wybor SWIETNEGO pieczywa, i nie tylko....
              Jak jade do roboty, to trzeba strasznie uwazac przed piekarniami przed 8, bo mnostwo ludzi tam parkuje i robi zakupy do roboty...
                • wislok1 Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 21:33
                  Sa rozne sieciowki, u mnie nazywa sie Kasprowicz i jest tylko w miescie powiatowym oraz w okolicach....

                  Siedziba firmy jest w Pähl.
                  Tam sie urodzil i mieszka kolega Lewego z Bayernu Thomas Müller----

                  Sprzedaja glownie w bardzo duzym supermarkecie Cichowski

                  Jak jade do robty to z daleka widac napis Cichowski-Kasprowicz...
                  • jeepwdyzlu Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 01.07.22, 00:08
                    Tam sie urodzil i mieszka kolega Lewego z Bayernu Thomas Müller----
                    ---
                    Chyba były.
                    Lewandowski bardzo nieelegancko sie.rozstaje z Bawarią.
                    Smutne. Po latach takiej gry mógłby być w klubie przez dekady jako dyrektor sportowy czy doradca... A zostawi spalona ziemię. Dla groszy raptem kilka mln dolarów - w skali tego co zarobił to drobniaki.
                    Typowe polactwo...
                    W dodatku karma wraca i w Hiszpanii jego gwiazda moze być słabiutka - nie wiem czy cala drużyna bedzie grać na niego...
                    • hukers Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 01.07.22, 00:53
                      jeepwdyzlu napisał:

                      > Tam sie urodzil i mieszka kolega Lewego z Bayernu Thomas Müller----
                      > ---
                      > Chyba były.
                      > Lewandowski bardzo nieelegancko sie.rozstaje z Bawarią.

                      Jedna z wersji mówi, że Bayern chciał bardzo nie elegancko ściągnąć Hallanda do siebie, traktując przy tym transferze Robercika jak powietrze. Miał więc prawo nasz gwiazdor w tej sytuacji, do nerwowych, transferowych ruchów
                      • jeepwdyzlu Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 01.07.22, 02:26
                        Jedna z wersji mówi, że Bayern chciał bardzo nie elegancko ściągnąć Hallanda do siebie, traktując przy tym transferze Robercika jak powietrze.
                        -----
                        Sądzisz, że Lewandowski ma w kontrakcie zagwarantowaną akceptację transferów?
                        Sądzę że piłkarz jest od kopania gały jak dupa od srania...

                        Miał więc prawo nasz gwiazdor w tej sytuacji, do nerwowych, transferowych ruchów
                        ----
                        Ma ważny kontrakt? To nie, nie ma prawa.
                        • hukers Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 01.07.22, 10:41
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > Jedna z wersji mówi, że Bayern chciał bardzo nie elegancko ściągnąć Hallanda do
                          > siebie, traktując przy tym transferze Robercika jak powietrze.
                          > -----
                          > Sądzisz, że Lewandowski ma w kontrakcie zagwarantowaną akceptację transferów?
                          > Sądzę że piłkarz jest od kopania gały jak dupa od srania...
                          >
                          O Messim słyszał za czasów gry w Barcelonie, jak był tylko od kopania gały?
                          Duży może więcej, a oni potraktowali Robercika jak byle grajka.
                    • gzesiolek Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 01.07.22, 12:45
                      Przecież on w Bracy nie zarobi wcale lepiej...
                      Wg wszelkich informacji zarobi w 3 sezony praktycznie tyle ile dostałby w Bayernie za 2 (dokończenie kontaktu plus nowa umowa na 1 sezon).
                      Tam poszło personalnie, jakaś obraza przy proponowaniu/negocjacji nowej umowy... Lewandowski się obraził, Ania chcę się przeprowadzić do Barcy, a i chce chyba pokazać, że nie jest taki dobry tylko dlatego, że gra w Bayernie w Bundeslidze, bo jak łatwo poczytać (tutaj też przecież były takie wypowiedzi) wiele osób tak uważa...
                      Dwa sezony z 20+ bramkami w La Liga i już nikt mu nie zarzuci, że taki słaby...
      • tbernard Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 19:31
        wislok1 napisał:

        > Jak wzrosna place, to ludzie sie znajda....
        >
        > Prosta zasada....

        Nie koniecznie. Ludzie pozakładali firmy i są teraz prezesami swoich firm. Wątpię aby prezes firmy zechciał pójść gdzieś do pracy, on będzie czekał aż do niego przyjdzie ktoś do pracy.
        • wislok1 Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 19:37
          No, jak jest prezesem firmy, gdzie zatrudnia 1 osobe, czyli zone,
          czyli dyrektorke firmy,
          a dochody sa kiepskie, za to wydatki na ZUS i inne koszty rosna, to przyjdzie....

          Alue musi to sie mu bardziej oplacac niz dalsze ciagniecie firmy....
          • qqbek Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 21:31
            Ja płaciłem 1300 ZUS, płacę 2 z hakiem (do tego, aż do teraz, nie odliczałem - jak wcześniej - złodziejskiej zdrowotnej od podatku).
            Gdyby ktoś mnie chciał przygarnąć na etat za 9-10 brutto to bym się chyba zgodził, a zarabiam więcej niż 10 brutto.
            Siedzę na urlopie n-ty dzień, a jeszcze dziś ogarnąć musiałem faktury zbiorcze na koniec miesiąca i księgowość. Wczoraj jeszcze ostatnie dwa małe zlecenia robiłem - pojutrze kończę urlop i wracam do domu...
            • trypel Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 30.06.22, 22:03
              Ja ten proces myślowy przeszedłem jakieś 25 lat temu. Wtedy sprzedałem firmę i poszedłem w etat.
              I teraz Ty zapieprzasz na urlopie a ja właśnie w pracy wracam z zajebistej kolacji (chyba najlepszy stek od pandemii wybuchu) jutro mam jeszcze 2 spotkania a potem zostajemy z synem w Bukareszcie do soboty i wracamy potem przez transylwanie do domu.
              • jeepwdyzlu Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 01.07.22, 00:11
                Ja ten proces myślowy przeszedłem jakieś 25 lat temu. Wtedy sprzedałem firmę i poszedłem w etat.
                I teraz Ty zapieprzasz na urlopie a ja właśnie w pracy wracam z zajebistej kolacji
                ---
                Ale jaką masz perspektywę na emeryturę?
                Zostawisz po sobie dla dzieci prosperujacy biznes i kupisz sobie jacht i dom nad Gardą? Bo ja tak.. Jacht już mam. Nawet dwa.
                • hukers Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 01.07.22, 00:44
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > Ja ten proces myślowy przeszedłem jakieś 25 lat temu. Wtedy sprzedałem firmę i
                  > poszedłem w etat.
                  > I teraz Ty zapieprzasz na urlopie a ja właśnie w pracy wracam z zajebistej kola
                  > cji
                  > ---
                  > Ale jaką masz perspektywę na emeryturę?
                  > Zostawisz po sobie dla dzieci prosperujacy biznes i kupisz sobie jacht i dom na
                  > d Gardą? Bo ja tak.. Jacht już mam. Nawet dwa.
                  >

                  Jak jest dobry etat 20-30 kola na miesiąc to można dobrze żyć na emeryturze. Kupić sobie na płd Europy i jacht wypożyczać. A dzieciom zgodnie z zasadą Bila Gatesa nie dać ani centa, bo dochodzenie do bogactwa to fascynująca droga i żal byłoby dzieci tej możliwość pozbawiać.
                  Ja jednak wybierając biznes w skali mikro (Trypel) i w skali makro (Jeep) zdecydowanie optuję za jeepowską wersją dochodzenie do bogactwa. I moja córka chyba też, bo idzie na "mój" kierunek studiów z perspektywą przejęcia mojego biznesu (w skrócie, nie narobić się a zarobić).
                  • hukers Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 01.07.22, 11:08
                    trypel napisał:

                    > Dzieciaki dostaną po mieszkaniu i tyle. A ja na swoją emeryturę mam całkiem nie
                    > źle perspektywy
                    > Nie każdy chce mieć firmę. Naprawdę. I nie każdy się do tego nadaje.
                    > Dla mnie to byla męczarnia 24/7.
                    >
                    >
                    Każdy robi co chce i lubi, ale przedstawianie sprawy w stylu masz firmę, to pracujesz 24/7 a jesteś na etacie to bajabongo i zajadanie się najlepszymi stekami z klientami, nie do końca oddaje istotę sprawy. Możesz mieć firmę, zatrudniać ludzi i jeść steki. Pracować kiedy chcesz, ile chcesz i iść na emeryturę przed 65 r.ż.
                  • jeepwdyzlu Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 01.07.22, 12:45
                    Nie każdy chce mieć firmę. Naprawdę. I nie każdy się do tego nadaje.
                    ----
                    Ależ oczywiście.
                    Nawet wiecej - malo kto wie, jakie to stresujące. Dla mnie też. Finalizuję procedurę przejscia na emeryturę - nie takie to proste...
                    • trypel Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 01.07.22, 13:37
                      Właśnie. Ja teraz obserwuje proces przechodzenia na emeryturę w poważnym biznesie
                      Jedno dziecko chce ale się nie nadaje a drugie nie chce a może się nadaje. Niewiesola sytuacja. I trudno przejść na emeryturę.
                      Tworca sporej sieci sklepów w Hiszpanii zmarł w zeszłym roku w wieku chyba 88 lat pracując do końca bo nie było komu zostawić a sprzedać nie chciał.
                      A ja sobie za 10 lat zostanę interimem i zrezygnuje z etatu i będę miał w dupie co kto po mnie odziedziczy
                      Wszystko ma plusy i minusy. Ja np nie chce nad Garda tylko nad Tagliamento
              • qqbek Re: o/t wszedzie brak rak do pracy 01.07.22, 10:34
                Ja pracuję na pół gwizdka.
                2-3 godziny dziennie.
                Zresztą tutaj już przyzwyczaili się w ośrodku, że ja przyjeżdżam i przedpołudnia spędzam z laptopem na werandzie domku.
                No i na etacie w moim zawodzie (i w moim miejscu zamieszkania) można zarobić góra 6-7 (i to brutto).
                Jako "wolny strzelec" nawet się nie muszę za bardzo sprężać, żeby wyciągnąć 2 razy tyle.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka