Dodaj do ulubionych

Dawno nie było o oponach :-)

19.07.22, 10:29
Drogą kupna został nabyty niewielki pojazd samochodowy.
Fabrycznie wyjechał z salonu na felgach 16 i oponach letnich 195/45R16 w tym konkretnym modelu inaczej nie można.
I teraz muszę coś pomysleć o zimówkach.
Widzę trzy opcje:
1. kupić same opony zimowe 195/45R16 i zmieniać.
2. założyć wielosezonowe 195/45R16
3. kupić drugie felgi 15 czy nawet 14 cali i opony do nich.

opcja 1 - trochę kłopotliwa i profil niski więc zimą łatwiej gdzieś przytrzeć, dziura itp. a felgi dosyć fikuśne
opcja 2 - mam mieszane uczucia co do jakości takiego rozwiązania no i dalej jak przy opcji 1
opcja 3 - drugie felgi i dobre zimówki

Czy jeśłi by zaniedbać kwestie finansowe i pewne niedogodności związane z wymianą całych kół to czy opcja 3 nie jest jednak dalej najlepszą opcją.

Co do finansów to felga 14 cali 400 pln + opona zimowa 400 - komplet kół 3200,-
A wielosezonowa opona to 500 pln - łącznie 2000,-
Więc jakiegoś szału nie ma.
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 10:41
      Ja, po przesiadce na wielosezonówki w ubiegłym roku, opowiadałbym się za dobrą wielosezonówką.
      Tylko u mnie trochę droższe były, bo 17-tki (225/50 R17:)
      Jak sporo czasu jeździłem głównie na Michelinach, tak powrót do Goodyearów (V4S 3 generacji) uważam za dobrą decyzję.
      • kanna13 Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 10:51
        Co do wielosezonowych to myślałem właśnie o Goodyear Vector 4Seasons Gen-3 albo Bridgestone Weather Control A005 EVO
        • qqbek Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 16:17
          Ja jestem z Goodyear-ów zadowolony.
          Zresztą nie tylko ja.
          Swoje Michelin-y Alpin 6 (po Golfie) sprzedałem jednemu z forumowiczów i prywatnie twierdził, że na świeżym śniegu gorsze niż jego GY V4S :)
          • kanna13 Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 19:30
            qqbek napisał:

            > Swoje Michelin-y Alpin 6 (po Golfie) sprzedałem jednemu z forumowiczów i prywat
            > nie twierdził, że na świeżym śniegu gorsze niż jego GY V4S :)
            >
            A ile lat i przebiegu miały Micheliny a ile Goodyear'y?

            Zimówki dosyć szybko tracąc bieżnik tracą swoje zimowe właściwości i mimo bieżnika 5-6 mm to lamelki już płyciutkie.

            Tego się obawiam właśnie w wielosezonowych, że guma twardsza, lamelek mniej więc ścierana intensywnie latem szybko straci swoje "zimowe" właściwości.
            Testuje się nówki ale brak testów opon po kilku latach gdzie wyniki mogą być diametralnie inne - gorsze.
            • qqbek Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 19:40
              kanna13 napisał:

              > qqbek napisał:
              >
              > > Swoje Michelin-y Alpin 6 (po Golfie) sprzedałem jednemu z forumowiczów i
              > prywat
              > > nie twierdził, że na świeżym śniegu gorsze niż jego GY V4S :)
              > >
              > A ile lat i przebiegu miały Micheliny a ile Goodyear'y?

              Micheliny 1-sezonowe, jakieś 5000 km "nalotu" jedynie.

              > Zimówki dosyć szybko tracąc bieżnik tracą swoje zimowe właściwości i mimo bieżn
              > ika 5-6 mm to lamelki już płyciutkie.

              Bieżnika to było jeszcze w wuj i ciut ciut :)

              > Tego się obawiam właśnie w wielosezonowych, że guma twardsza, lamelek mniej wię
              > c ścierana intensywnie latem szybko straci swoje "zimowe" właściwości.
              > Testuje się nówki ale brak testów opon po kilku latach gdzie wyniki mogą być di
              > ametralnie inne - gorsze.

              Nie ma ryzyka, nie ma zabawy - stwierdziłem kupując na jesieni wielosezonówki.
              Zresztą ja ostatnio robię trochę większe przebiegi, więc zakładam, że 3, może góra 4 lata i "do widzenia".
              Nie zamierzam na nich jeździć inaczej niż na zimówkach (czyli zajeżdżać poniżej 4 mm bieżnika - jak zostanie przed zimą więcej niż 3, a mniej niż 4, to kupię kolejne "wielosezony" a następnie w lecie założę stare, żeby ten milimetr dojechać je jeszcze).
            • kreinto Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 21:30
              kanna13 napisał:

              > Zimówki dosyć szybko tracąc bieżnik tracą swoje zimowe właściwości i mimo bieżn
              > ika 5-6 mm to lamelki już płyciutkie.
              Wielosezonowe nie opłacają się z innego powodu pośrednio tylko z powodu bieżnika.
              Ponieważ jeździsz na nich cały rok zużywają się dużo szybciej niż zimówki, które z natury zużywają się wolniej niż letnie. To powoduje, że zimówki jeżdżone tylko zimą, po tym samym czasie będą miały ponad dwa razy więcej bieżnika niż wielosezonowe. To sprawia, że te drugie szybko stają się bezużyteczne zimą chociaż byłyby jeszcze całkiem dobre latem. Wtedy pozostaje albo kupić zimówki na zmianę, co jest absurdem albo wymienić wielosezonowe dużo, dużo szybciej niż by się mogło wydawać co też jest bez sensu.
              Jeśli miałbyś rozpatrywać to z punktu widzenia ekonomii to wielosezonowe są bez sensu przy dużych przebiegach i wieloletnim użytkowaniu auta. Są praktyczniejsze w aucie, które robi małej przebiegi tak, że zanim się opony zużyją i tak trzeba je zmienić że względu na wiek.
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 10:54
      Zasadnicza kwestia to ile rocznie auto ma jeździć i gdzie. Jak kilkanaście tys. po mieście to wielosezonówki. Jak ma wczasy zimą zaliczać to chyba zimowe.
      • kanna13 Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 11:03
        duze_a_male_d_duze_m napisał:

        > Zasadnicza kwestia to ile rocznie auto ma jeździć i gdzie. Jak kilkanaście tys.
        > po mieście to wielosezonówki.

        Duże miasto, centralna Polska, roczne przebiegi do 6-7 tys.
        Porzednie zrobiło w 8 lat 52 tys. i jeżdziło na dwóch kompletach kół.


        • duze_a_male_d_duze_m Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 11:25
          To się w ogóle nie ma co zastanawiać.
        • only_the_godfather Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 12:26
          kanna13 napisał:


          > Duże miasto, centralna Polska, roczne przebiegi do 6-7 tys.
          > Porzednie zrobiło w 8 lat 52 tys. i jeżdziło na dwóch kompletach kół.
          >
          >
          To nawet bym się nie zastanawiał tylko brał dobre wielosezonowe.
        • gzesiolek Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 07:37
          6-7tys km po mieście i Ty się bieżnikiem przejmujesz?
          Przecież po tych 5-6latach i tak warto wymianę zacząć przewidywać, a w tyle bieżnika aż tak nie zużyjesz, no chyba, że jazda wybitnie binarna że zrywaniem przyczepności na każdych światłach...
    • waga173 Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 10:55
      Sto lat temu pisalem, tylko Goodyear wielosezonowe. Co do finansow, jak sie zdecydujesz na zimowki to kup stalowe felgi czternastki ze szrotu. Co do niedogodnosci zwiazanych z wymiana calych kol to zmieniaj tylko fragmenty kol.
      "Fabrycznie wyjechał z salonu na felgach 16 i oponach letnich 195/45R16" Miales szczescie ze nie wyjechal na oponach 195/45R16 i felgach pietnastkach.
      • duze_a_male_d_duze_m Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 11:27
        waga173 napisał:

        Co do niedogodn
        > osci zwiazanych z wymiana calych kol to zmieniaj tylko fragmenty kol.

        www.youtube.com/watch?v=PX3A7GLtFqM
    • bolo2002 Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 13:17
      Opcja najtańsza i uniwersalna- kupujesz komplet całorocznych i jeżdzisz ca 4 lata a te , co masz to sprzedajesz na allegro albo lx i zapominasz o nich! Oszczędzasz kazdego roku ca 2000 zł na przekładaniu, wyważaniu i składowaniu. 5 lat jeżdziłem na Uniroyalach Alseason Expert./ 195/60/15/ Teraz masz Expert 2- nowsze.
      i
    • bolo2002 Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 13:20
      Tylko wielosezonowe- oszczędzasz ca 2000 zł/ 4 lata/ na ciągłym przekładaniu, wyważaniu i składowaniu/. A te , co masz to sprzedajesz na allegro albo olx i zapominasz 0 problemie. Mnie opony 195/60/15 Uniroyal Allseason Expert starczyły na 5 lat!
      • only_the_godfather Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 13:38
        Nawet licząc przez 4 lata, przekłada całych kół plus przechowanie za sezon, razem kosztuje 100 zł. Licząc, 2 razy w roku to daje 200 zł rocznie, przez 4 lata 800 zł. Za cholerę nie wychodzi 2000 zł.
        • trypel Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 14:15
          Za kię licza 500 a nie 200 za rok. Wtedy wiecej oszczedzasz
      • kanna13 Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 14:25
        Nie wiem gdzie takie ceny ale akurat do dużego samochodu koła zimowe trzymam u gumiarza i kosztuje mnie to 200 pln za rok z wymianą. Teraz na wiosnę wziął już 120 bo inflacja itd.
        Więc w 4 lata to 900 wyjdzie a nie 2000 to raz a dwa to przecież pisałem, że zaniedbujemy kwestie finansowe tylko skupiamy się na najlepszej opcji pod kątem trakcyjnym.
        • kreinto Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 15:58
          kanna13 napisał:

          > zaniedbujemy kwestie finansowe tylko skupiamy się na najlepszej opcji pod kątem
          > trakcyjnym.
          No to drugi komplet z zimówkami. Całoroczne byłyby najlepszym wyborem gdyby rozpatrywać pod kątem praktycznym.
    • trypel Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 14:22
      Wez tylko pod uwage ze to cholernie twarde opony z mala iloscia gumy( mam takie same w maluchu) I bardzo latwo rozwalić je na byle dziurze, konieczny rant ochronny na felgi i bierz wzmocnione. Albo jeździj tylko po idealnych drogach
    • bywalec.hoteli Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 20:42
      można zapytac ile dałeś za ten pojazd?
      • bywalec.hoteli Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 15:12
        bywalec.hoteli napisał:

        > można zapytac ile dałeś za ten pojazd?
        o ile to nie tajemnica?
        • kanna13 Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 15:37
          bywalec.hoteli napisał:

          > bywalec.hoteli napisał:
          >
          > > można zapytac ile dałeś za ten pojazd?
          > o ile to nie tajemnica?
          Troszkę ponizej 70 po drobnym rabacie.
          i10 N-line plus wszystkie dodatki.
          • bywalec.hoteli Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 15:38
            to klasa A?
            kurczę 70k za klasę A?
            🙍‍♂️
            • kanna13 Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 15:52
              bywalec.hoteli napisał:

              > to klasa A?
              > kurczę 70k za klasę A?
              > 🙍‍♂️
              Tak, ale cena startuje chyba od 50.
              Zapotrzebowanie było na maly miejski fajnie wyglądający samochód do tego przyzwoicie wyposażony: klima automatyczna, grzanie foteli, kamera cofania, duży ekran z android auto, pełna elektryka szyb i lusterek itd.

    • donvito52 Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 21:39
      Sprawdź czy felgi 14" się zmieszczą.
      Średnica tarcz hamulcowych i takie tam podobne ...
      • waga173 Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 22:07
        Sruby do stalowych pewnie nie sa wymienialne ze srubami do aluminiowych tez.
        • kanna13 Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 22:54
          waga173 napisał:

          > Sruby do stalowych pewnie nie sa wymienialne ze srubami do aluminiowych tez.

          To różnie bywa w Altei miałem fabryczne 17 aluminiowe i 15 calowe stalowe na zimę i śruby były jak najbardziej wymienialne.
          W nowym maluchu są nakrętki ale mam świadomość, że trzeba to sprawdzić jakbym wybrał jednak stalówki.
          • waga173 Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 23:09
            Na wszelki wypadek policz ile obrotow trzeba zrobic zeby wkrecic srube. Powinna byc wkrecona minimum tak gleboko jaka jest jej srednica. I zobacz czy ona po wkreceniu faktycznie dotyka lbem do felgi czy moze drugim koncem do czegos innego. Wiem, po co mam to tlumaczyc, ale moze inni o tym nie pomysleli.
            • kanna13 Re: Dawno nie było o oponach :-) 19.07.22, 23:21
              Ja jestem na tyle stary, że tę zasadę głębokość >= średnica znam :-)
              Czyszczę śrubę a w otwór daję troszkę towotu, wkręcam, wykręcam i już wiem.
              • waga173 Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 07:55
                Przebiles mnie tym towotem. Ale ja bylem dlugo w biznesie srubowym i je wszystkie od razu rozpoznaje co do srednicy i skoku, wiec mnie wystarcza policzenie obrotow. Czymby tu Ciebie przebic? Aha, juz wiem. Jak przymierzasz mniejsza felge i nie koliduje ze srednica tarczy to dopiero polowa roboty. Musi miec tyle luzu miedzy felga a zaciskiem hamulca zeby po wymianie klockow na nowe (odsuniecie zacisku od tarczy, przysuniecie do felgi) nie okazalo sie ze teraz felga przestala pasowac. Mamy remis?
                • kanna13 Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 09:22
                  waga173 napisał:

                  Musi miec tyle luz
                  > u miedzy felga a zaciskiem hamulca zeby po wymianie klockow na nowe (odsuniecie
                  > zacisku od tarczy, przysuniecie do felgi) nie okazalo sie ze teraz felga przes
                  > tala pasowac. Mamy remis?

                  Nie ma co się licytować :-) bo od takiego błędu to zawsze uratuje nas dodanie dystansu z ewentualną zmianą śrub na dłuższe
                  • waga173 Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 10:04
                    Nie zebym sie licytowal, ale jak nie mamy "dystansu" i dluzszych srub, to zawsze mozna kolo zalozyc nie tyle tyl naprzod co przenicowac, odwrocic "inside out". Najwyzej nozycami do blachy albo jakims palnikiem poprawic troche ksztalt blotnikow. Tylko trzeba potem uwazac bo po zakrecie kierownica moze sie sama nie naprostowywac.
                    • kanna13 Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 15:54
                      Można, tylko uważać trzeba przy kierunkowych i asymetrycznych oponach :-)
                      • waga173 Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 18:19
                        Prototypy Willysa mialy opony kierunkowe takie miniatury kol traktorowych, tylko ze przednie byly skierowane do przodu a tylne do tylu. Zalozenie bylo ze skoro to samochod terenowy to rowniez musi byc zdolny do wygrzebywania sie z piachu czy blota tylem. Wygladalo to idiotycznie plus nie wiadomo jakie mialo byc kolo zapasowe czy moze dwa. Ktos madry wymyslil wtedy te charakterystyczne opony z wyzlobieniami rowno w poprzek i rozwiazal wszystkie problemy.
                        • gzesiolek Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 21:06
                          To się nazywa kompromis. Niby nie idealny, ale jednak najlepszy...
    • grzek Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 12:06
      kanna13 napisał:


      > Co do finansów to felga 14 cali 400 pln + opona zimowa 400 - komplet kół 3200,
      > -
      > A wielosezonowa opona to 500 pln - łącznie 2000,-
      > Więc jakiegoś szału nie ma.

      Ja w takiej sytuacji wybrałem wersję trzecią i do tego jeszcze konieczne były czujniki ciśnienia.
      • kanna13 Re: Dawno nie było o oponach :-) 20.07.22, 12:40
        grzek napisał:

        > Ja w takiej sytuacji wybrałem wersję trzecią i do tego jeszcze konieczne były c
        > zujniki ciśnienia.

        nie trzeba sygnał jest brany z ABS

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka