Dodaj do ulubionych

Oszczędzanie sprzęgła

19.07.22, 16:00
Rozmawiałem ostatnio z przedstawicielką płci pięknej, która była świeżo po wizycie u mechanika na okoliczność wymiany sprzęgła. Przy okazji usłyszała tam poradę, że sprzęgło warto oszczędzać poprzez .... nie używanie go, czyli zmienianie biegów bez jego użycia.
I tu pytanie... bo może ja jestem trochę w wakacyjnym nastroju i umysł pracuje na niższych obrotach ale jakos mi umknęły takie teorie w trakcie ćwierćwiecza za kółkiem. Tzn. rozumiem że w awaryjnej sytuacji można jechać bez sprzęgła (testowane) ale gdy jest sprawne to chyba jednak lepiej takich eksperymentów nie robić, choćby z uwagi na dobro skrzyni.
Czy nie?
Obserwuj wątek
      • kreinto Re: Oszczędzanie sprzęgła 19.07.22, 16:48
        marekggg napisał:

        > pewnie miala automat i dlatego niepowinna go byla uzywac.
        Pewnie DSG, który: "na biegu", przed światłami trzyma na sprzęgle? Ojciec ciągle przerzuca na N żeby je oszczędzać.
        🤣
    • only_the_godfather Re: Oszczędzanie sprzęgła 19.07.22, 16:46
      W amerykańskich ciężarówką tak się robi, ale tam skrzynia nie jest zsynchronizowana. W samochodach rajdowych też się zmienia biegi bez sprzęgła ale tam z kolei są kołowe skrzynie biegów. Natomiast pytanie czy w samochodzie z zsynchronizowaną skrzynią biegów to nie zaszkodzi zamiast pomóc.
    • qqbek Re: Oszczędzanie sprzęgła 19.07.22, 16:47
      A nogi goli, czy woli na "sarenkę"?

      Nie wiem, czemu ma służyć twoje pytanie, ale już dawno czegoś tak bzdurnego nie czytałem.

      Za to zauważam, że sporo osób nie lubi swoich sprzęgieł.
      Trzyma girę na pedale przed światłami, albo zmienia biegi (a już w szczególności rusza) bez szybkiego zupełnego załączenia sprzęgła (tj. jedzie za długo na półsprzęgle).
        • waga173 Re: Oszczędzanie sprzęgła 20.07.22, 07:27
          jackk3 napisał:

          > To była i jest polska specjalność. I wrzucanie na luz kiedy dojeżdżają do świat
          > eł.
          To tylko jedna z wielu polskich specjalnosci. Nastepna to hamowanie silnikiem redukujac po kolei biegi dojezdzajac do skrzyzowania, bo wtedy sa gotowi przyspieszyc w razie czego, bo zawsze sa na odpowiednim biegu, ich mac, nie przetlumaczysz.
          • kreinto Re: Oszczędzanie sprzęgła 20.07.22, 08:39
            waga173 napisał:

            > Nastepna to hamowanie silnikiem r
            > edukujac po kolei biegi dojezdzajac do skrzyzowania, bo wtedy sa gotowi przyspi
            > eszyc w razie czego, bo zawsze sa na odpowiednim biegu, ich mac, nie przetlumac
            > zysz.
            I to jest świetne! Niczemu nie szkodzi, jest najbezpieczniejsze przy gołoledzi i w ogóle na śliskim, oszczędza paliwo, klocki i tarcze. Same zalety. 😀
            Mi tarcze i klocki potrafiły 150tys. km. wytrzymać dzięki temu. 😉
            • bwv1080 Re: Oszczędzanie sprzęgła 20.07.22, 18:59
              kreinto napisał:
              > jest najbezpieczniejsze przy gołoledzi

              Jak na gołoledzi wywiniesz baczka po niepotrzebnej redukcji, to przestaniesz gadać głupoty.

              > i w ogóle na śliskim, oszczędza paliwo, klocki i tarcze.

              I niepotrzebnie zużywa synchronizatory i sprzęgło.

              > Same zalety. 😀

              Głowna zaleta takiego zbytecznego redukowania przed światłami to satysfakcja z brandzlowania się drążkiem zmiany biegów i wrażenie bycia zajebistym.
              • waga173 Re: Oszczędzanie sprzęgła 20.07.22, 19:17
                bwv1080 napisała:

                > kreinto napisał:
                > > jest najbezpieczniejsze przy gołoledzi
                >
                > Jak na gołoledzi wywiniesz baczka po niepotrzebnej redukcji, to przestaniesz ga
                > dać głupoty.

                Ty Crannmer to sie przewrocisz na ironii i nie zauwazysz ze to byla ironia. Jak ktos napisze Tak, a Ziemia jest plaska, to zaczniesz mu tlumaczyc ze nie jest i ze wygaduje glupoty.
              • kreinto Re: Oszczędzanie sprzęgła 20.07.22, 20:48
                bwv1080 napisała:

                > kreinto napisał:
                > > jest najbezpieczniejsze przy gołoledzi
                >
                > Jak na gołoledzi wywiniesz baczka po niepotrzebnej redukcji, to przestaniesz ga
                > dać głupoty.
                Jak pojeździsz na gołoledzi tyle co ja to zacznę traktować Cię poważnie. 😉

                > > i w ogóle na śliskim, oszczędza paliwo, klocki i tarcze.
                >
                > I niepotrzebnie zużywa synchronizatory i sprzęgło.
                Może w Seicento? W normalnych autach służbowych, które miałem okazję zjeździć, nigdy nie padło sprzęgło ani skrzynia a były to przebiegi ponad 300tys. km. od nowości w każdym. Przekrój od gównoforda do japońskich nie do zdarcia.

                > > Same zalety. 😀
                >
                > Głowna zaleta takiego zbytecznego redukowania przed światłami to satysfakcja z
                > brandzlowania się drążkiem zmiany biegów i wrażenie bycia zajebistym.
                To jest super! A ten ryk silnika, gdy wskazówka wchodzi pod odcinkę! 😀
          • waga173 Re: Oszczędzanie sprzęgła 20.07.22, 20:16
            Dopiero zaraz przed zatrzymaniem sie powinni wrzucic na luz. Poniewaz ciezko kapujesz wytlumacze tak: Na luz powinno sie wrzucac na koncu a nie na poczatku dojezdzania do swiatel. Albo jeszcze inaczej, dojezdzajac do swiatel nalezy hamowac hamulcem zasadniczym przy zostawionym biegu na ktorym sie bylo i na luz dac dopiero przed zatrzymaniem sie. Kapewu?
            • tbernard Re: Oszczędzanie sprzęgła 22.07.22, 19:05
              Jesteś pewien, że włączony 6 bieg jest właściwy gdy osiągnie się powiedzmy 30 km/h i dopiero przed samym zatrzymaniem odłączanie? Przecież obroty silnika spadną tak, że uruchomi się mechanizm podtrzymujący i zaczyna się wtedy jazda jakby z wciśniętym jednocześnie gazem i hamulcem. Żadna ze skrajności nie jest chyba wskazana. Ani redukcja dla gwałtownego efektu hamowania silnikiem ani takie do końca zapieranie się przed redukcją.
              • waga173 Re: Oszczędzanie sprzęgła 22.07.22, 21:24
                Olaboga. No to jeszcze raz. Zostawiasz na biegu na ktorym byles a na luz dajesz tuz przed uruchomieniem sie mechanizmu podtrzymujacego a nie przed samym zatrzymaniem. Wiesz ze wtedy bylaby jazda jakby z wcisnietym jednoczesnie gazem i hamulcem i nie wiesz ze nalezy tego uniknac? Napisalem teraz "tuz przed" a nie "przed" zebys mi nie udowadnial ze zrzucenie na luz od razu jest tez przed zatrzymaniem, marudo.
    • bwv1080 Re: Oszczędzanie sprzęgła 19.07.22, 17:44
      toreon napisał:

      > że sprzęgło warto oszczędzać poprzez .... nie używanie go, czyli zmienianie
      > biegów bez jego użycia.

      Zamienic mechanika. Teoria absurdalna tak piramidalnie, ze trudno z nią argumentami dyskutować.
        • bwv1080 Re: Oszczędzanie sprzęgła 19.07.22, 18:37
          trypel napisał:
          > Wtedy faktycznie chyba sprzęgło nie jest uzywane

          Tylko po co? Przy normalnej zmianie biegów, bez szarpania, sprzęgło się praktycznie nie zużywa. Przez co poza brakiem korzyści dla sprzęgła dodatkowo niszczy się synchronizatory. Nawet artyści zmiany biegów nie są automatami i nie zawsze wyrównają obroty stuprocentowo. A normalni rzadko lub wcale.

          Sprzęgło zużywa się poważnie przy innych, zupełnie zbytecznych zachowaniach:
          - trzymanie sprzęgłem na spadku
          - jazda ze stopą na pedale sprzęgła, niezwalnianie pedału w czasie miedzy zmianami biegów
          - strzały w sprzęgło i wyścigi spod świateł
          itp.

          W porównaniu z tymi zużycie sprzęgła przy normalnej zmianie biegów, bez szarpań, jest pomijalne.
    • waga173 Re: Oszczędzanie sprzęgła 19.07.22, 19:07
      Mechanik jest madrzejszy od was wszystkich, oprocz mnie, bo tylko ja go rozgryzlem. On planuje naprzod. Dzisiaj skasowal kobite za naprawe sprzegla a za pol roku skasuje piec razy tyle za naprawe calej skrzyni.
        • waga173 Re: Oszczędzanie sprzęgła 19.07.22, 19:31
          Do konca nie wiemy czy tej rewelacji o nieuzywaniu sprzegla dowiedziala sie od samego mechanika czy "tam" w warsztacie od innego klienta. Ale faktem jest ze zwlaszcza kobity nie maja pojecia jak uzywac sprzegla. Bo nie rozumieja do czego sluzy i jak dziala. Wiem bo niejednej zem zapytal. Samo slowo nic nie znaczy, gdyby to bylo "sprzegadlo" to juz by bylo jasniej. Balaganu dodaje "wysprzeglij", "pusc sprzeglo" "wcisnij sprzeglo", "wlacz sprzeglo" czy samo "uzyj sprzegla". A przeciez kazda by rozumiala "zaprzegnij silnik" albo "wyprzegnij silnik". Jeszcze nic nie pilem a mysli juz zaczynam miec zlote.
          • tbernard Re: Oszczędzanie sprzęgła 20.07.22, 12:01
            Gdy wciśnięte jest sprzęgło, to obroty z silnika nie są przekazywane do skrzyni biegów i tym samym można zmienić bieg bez urywania zębatek. Przy wciśniętym sprzęgle choćbyś nie wiem jam mocno naciskał gaz, to auto nie przyśpieszy o ile nie stacza się z góry.
      • waga173 Re: Oszczędzanie sprzęgła 19.07.22, 21:04
        gzesiolek napisał:

        > Pewnie jej mechanik powiedział, że ma kompletnie wysprzeglać przy zmianie biegu
        > , a zrozumiała, że ma nie wciskać pedału sprzęgła...

        No bo to logiczne. Kompletne wciskanie pedalu sprzegla to wsprzeglanie a wypuszczanie pedalu to wysprzeglanie.
      • kreinto Re: Oszczędzanie sprzęgła 19.07.22, 21:36
        gzesiolek napisał:

        > Pewnie jej mechanik powiedział, że ma kompletnie wysprzeglać przy zmianie biegu
        > , a zrozumiała, że ma nie wciskać pedału sprzęgła...
        Albo, że ma nie używać stojąc na czerwonym tylko wrzucić luz ale resztę przekazu wcięły szumy informacyjne?
    • oixio hamowanie silnikiem 20.07.22, 11:00
      W sprzęgle może zużywać się:
      - łożysko wyciskowe - gdy naciska się na sprzęgło - aktualna wytrzymałość bardzo dobra - bez znaczenia.
      - tarcze sprzęgła - zużycie cierne przy rozpoczynaniu ruszania, rozpoczynanie hamowania silnikiem i w sytuacji bardzo niedopasowanej prędkości silnika i wałka w skrzyni przy zmianie biegów.
      Sprzęgło można spalić, gdy się go trzyma przy wysokich obrotach silnika.
      - elementy amortyzatora drgań skrętnych.
      Warto widzieć o hamowaniu silnikiem., gdyż nieumiejętność w tym temacie zabija!
          • kreinto Re: hamowanie silnikiem 20.07.22, 20:51
            waga173 napisał:

            > tbernard napisał:
            >
            > > Hamowanie silnikiem można wspomagać sprzęgłem i redukcją.
            >
            > Moglbys mi wytlumaczyc po jaki chuj to robic? Bo ze mozna to wiem.
            Pojeździsz więcej, poćwiczysz to się dowiesz. 😉
          • tbernard Re: hamowanie silnikiem 20.07.22, 21:42
            waga173 napisał:

            > tbernard napisał:
            >
            > > Hamowanie silnikiem można wspomagać sprzęgłem i redukcją.
            >
            > Moglbys mi wytlumaczyc po jaki chuj to robic? Bo ze mozna to wiem.

            Instruktor mnie tak katował i długo uważałem to za słuszne. Ale to było dawno i teraz uważam gościa za ciula wrednego ;)
            • waga173 Re: hamowanie silnikiem 20.07.22, 22:13
              Sprzeglem i silnikiem to mozna wspomagac hamowanie przy slabo dzialajacym hamulcu zasadniczym. Do czasu naprawy hamulca. Ale kiedys w swietej wierze zalecali gruzlikom palenie, bo wedzenie dymem konserwuje, chroni przed zepsuciem. Albo moja nauczycielka tzw. "pani" w podstawowce uczyla nas jak przechodzic przez jezdnie. Spojrzec w lewo, jak nic nie jedzie to dojsc do srodka jezdni, spojrzec w prawo i jak nic nie jedzie to przejsc do konca. Powaznie.
            • gzesiolek Re: hamowanie silnikiem 21.07.22, 08:51
              Nie pamiętam dlaczego katowali o to instruktorzy, wiem, za to że redukcja przy dotaczaniu do skrzyżowania ma taki sens, że masz szybszą reakcję na sytuację gdy zmieni się światło na zielone i gdyby wszyscy tak postępowali to teoretycznie zmniejsza to ryzyko korków i zwiększa ilość przejeżdżających na danym cyklu świateł niż jak będą szukać właściwego biegu w chwili zmiany... Inaczej nie potrafię uzasadnić... ;)
              • kreinto Re: hamowanie silnikiem 21.07.22, 09:05
                gzesiolek napisał:

                > zmniejsza to ryzyko korków i zwiększa ilość przejeżdżających na danym cyklu św
                > iateł niż jak będą szukać właściwego biegu w chwili zmiany... Inaczej nie potra
                > fię uzasadnić... ;)
                To też, do tego oszczędność paliwa, oszczędność hamulców, bezpieczniej w każdych warunkach, płynniej, przy braku jakichkolwiek wad.
                Aaa... i jeszcze jedna zaleta. Można poczytać zabawne bajeczki o zużywaniu sprzęgła i synchronizatorów na necie. 😜
                • tbernard Re: hamowanie silnikiem 21.07.22, 09:45
                  kreinto napisał:

                  > Aaa... i jeszcze jedna zaleta. Można poczytać zabawne bajeczki o zużywaniu sprzęgła i synchronizatorów na necie. 😜

                  O ile redukcja jest przy dotaczaniu gdzie obroty silnika i prędkość są bardziej dopasowane do biegu niższego, to redukcja niewiele zużywa sprzęgło, bo można je całkiem szybko puścić. Ale to nie jest sytuacja dająca jakiś mocny efekt hamowania silnikiem. Jak chcemy zwiększyć ten efekt, to prędkość musi być na tyle duża, że po redukcji mocno podskakują obroty. Nie wiem, czy w tych okolicznościach puszczenie szybkie to dobry pomysł. Aby uniknąć szarpnięcia to albo trzeba by gazem nieco zwiększyć obroty silnika lub puszczać tylko odrobinę szybciej niż przy ruszaniu (tak mi kazał instruktor).
                  • waga173 Re: hamowanie silnikiem 21.07.22, 09:54
                    Twoj instruktor mial wielkie szczescie ze nie byl moim instruktorem, bo by mial na reszte zycia tatuaz na wewnetrznych stronach powiek napisane zeby widzial nawet po zamknieciu oczu napis PO JAKI CHUJ .
                  • kreinto Re: hamowanie silnikiem 21.07.22, 20:25
                    tbernard napisał:

                    > Ale to nie jest sytuacja dająca jakiś mocny efekt hamo
                    > wania silnikiem.
                    Jasne, że nie tak mocny jak hamulcem roboczym ale po nabraniu wyprawy można prawie w ogóle nie używać hamulca. Ja używałem tylko do ostatecznego zatrzymania się i w sytuacjach awaryjnych.
              • tbernard Re: hamowanie silnikiem 21.07.22, 09:13
                To uzasadnienie wydaje się rozsądne ale subtelność tkwi w redukcji przy dotaczaniu gdy obroty silnika i prędkość są bardziej zgodne dla biegu niższego. Zaś redukcja dla samego zwiększenia efektu hamowania silnikiem to zwiększenie ścierania sprzęgła aby zaoszczędzić na ścieraniu hamulca zasadniczego.
                • waga173 Re: hamowanie silnikiem 21.07.22, 09:28
                  "zwiększenie ścierania sprzęgła aby zaoszczędzić na ścieraniu hamulca zasadniczego."

                  A potem pacjent po wymianie przedwczesnie zuzytego lewego stawu kolanowego na zrobiony z tytanu, probuje doktorowi zaplacic prawie nowymi klockami hamulcowymi:)
    • grzek Re: Oszczędzanie sprzęgła 20.07.22, 12:21
      W tym przypadku mechanik chyba dokonał skrótu myślowego, bo być może nie chodziło, żeby go wcale nie używać przy zmianie biegów. Moją żonę nauczyli, na kursie na prawo jazdy, jeździć na pół sprzęgle. Potrafiła tak czasami pomagać sobie nawet na dwójce i trójce, bo skoro można na jedynce i wstecznym, to dlaczego nie na innych. Długo walczyłem z tym nawykiem ale nie wiem, czy do końca mi się udało. Skrzynia automatyczna rozwiązała problem.
    • bolo2002 Re: Oszczędzanie sprzęgła 21.07.22, 09:25
      Kobiety mają w samochodzie ten problem- za długo trzymają nogę na pedale sprzęgła w samochodach z manualnymi sprzyniami. W efekcie- tarcze sa relatywnie szybko do wymiany. Zasada jest prosta- zmiana biegów musi następować jak najszybcie- czyli sprzęgło wyciskamy błyskawicznie. Teraz jeżdzę 31-szym samochodem - nigdy nie musiałem wymieniać tarczy krócej niz po 4-5 latach/ normalne zuzycie/ I tak trzymać!
      • waga173 Re: Oszczędzanie sprzęgła 21.07.22, 10:03
        Albo jestes dupa albo kobieta.
        "Zasada jest prosta- zmiana biegów musi następować jak najszybcie- czyli sprzęgło wyciskamy błyskawicznie. Teraz jeżdzę 31-szym samochodem - nigdy nie musiałem wymieniać tarczy krócej niz po 4-5 latach.

        Zarznales czyli spierdoliles 31 sprzegiel skoro wytrzymywaly tylko 4-5 lat a nie caly zywot samochodu.
    • bolo2002 Re: Oszczędzanie sprzęgła 21.07.22, 12:15
      Kobiety mają w samochodzie ten problem- za długo trzymają nogę na pedale sprzęgła w samochodach z manualnymi sprzyniami. W efekcie- tarcze sa relatywnie szybko do wymiany. Zasada jest prosta- zmiana biegów musi następować jak najszybcie- czyli sprzęgło wyciskamy błyskawicznie. Teraz jeżdzę 31-szym samochodem - nigdy nie musiałem wymieniać tarczy krócej niz po 4-5 latach/ normalne zuzycie/ I tak trzymać!
      • bwv1080 Re: Oszczędzanie sprzęgła 21.07.22, 17:34
        bolo2002 napisał:

        > nie musiałem wymieniać tarczy krócej niz po 4-5 latach/ normalne zuzycie/ I

        Sam przyznajesz, ze niszczysz w swoich samochodach sprzęgła w zastraszającym tempie, a jednocześnie stawiasz się innym za wzór.

        Dzieci, nie słuchajcie rad tego pana, jeśli chcecie cieszyć się długo sprawnością pojazdu.
      • kreinto Re: Oszczędzanie sprzęgła 21.07.22, 20:28
        bolo2002 napisał:

        > nigdy nie musiałem wymieniać tarczy krócej niz po 4-5 latach/ normalne zuzycie/ I
        > tak trzymać!
        A ja nigdy nie musiałem wymieniać sprzęgła w ogóle. W żadnym aucie. Kilka było jeżdżonych po 300tys. km. inne po 100 - 150tys. I zawsze hamowałem silnikiem. Często na kolejnych biegach z maksymalnych obrotów.
          • qqbek Re: Oszczędzanie sprzęgła 21.07.22, 22:12
            trypel napisał:

            > To samo.
            > Nigdy w żadnym. A często hamowałem z czerwonego pola

            No ja też nigdy sprzęgła nie wymieniałem.
            E36 zrobiłem ze 140-150 tysięcy przynajmniej, a kupiłem go jako 8-latka z fabrycznym sprzęgłem jeszcze.

            Szwagier dobił do tego ze 30 tysięcy i sprzedał koledze, który zrobił jeszcze ponad 40... sprzęgło wyleciało z tego auta dopiero teraz, jak je kupił młody gniewny i wrzucił V8 (M62B44) w miejsce malutkiego M43B16 (a rzeczywiście ten silnik był tak mały, że go można było wzrokiem szukać po otwarciu maski :)

            Słowem - czterech właścicieli zrobiło moim E36 circa about 350 tysięcy km (kupiłem go z nalotem chyba 120 czy 130) bez wymiany sprzęgła.
            Ponoć na koniec się już lekko ślizgało.
            • gzesiolek Re: Oszczędzanie sprzęgła 21.07.22, 22:40
              Ja w Civicu wymieniłem po 230tys km. Ale to było moje pierwsze stałe auto, a mały wysokoobrotowy silnik wymagał lekkiego dodania gazu przy ruszaniu i mogłem mu nieco pomóc półsprzęgłem... W Lancerze nadal jest ori sprzęgło u teściów po 14latach i 200tys km (w tym 7lat i 135tys moje).
              A teraz mam automaty...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka