Dodaj do ulubionych

Krótko i długo elektrycznym?

29.08.22, 07:16
Krótko pojedziesz, długo będziesz ładować...

A i znów... "norma" sobie a na drodze jest inaczej.

moto.pl/MotoPL/7,88389,28840070,sprawdzili-samochody-elektryczne-na-autostradzie-zasieg-spada.html#s=BoxOpImg5
Obserwuj wątek
    • bolo2002 Re: Krótko i długo elektrycznym? 29.08.22, 08:04
      To jest dokładnie tak jak z diesel-gate .Kłamali i kłamią zanim kupisz elektryka-czyli wg mnie tzw. pseudo-samochód. Wystarczy , ze pojedziesz szybciej autostradą i zaczynasz być w strachu- bo widzisz, co sie dzieje z zasiegiem! Nawiedzonym "elektrykom" proponuję podróż do babci w ... Gołdapi tak zimą przy -15 st C. Np z Łodzi.
      Wg mnie to ca 2-3 dni jazdy i ładowanie w wiejskiej chacie , tak po 24 godziny/ bo szybkich ładowarek tam nie ma/.
      Nie mówiąc juz o tym, że ta en. elektryczna jest w Polsce generalnie z czarnego węgla!
    • kanna13 Re: Krótko i długo elektrycznym? 29.08.22, 11:17
      Wg. mnie zrobiono od początku błąd z tymi samochodami elektrycznymi.
      Nie powinny być lansowane jako jedyny samochód ale jako drugi czy trzeci w domu do jazdy codziennej w zakresie niewielkich przebiegów w mieście czyli tam gdzie najbardziej warto ograniczać emisję zamieczyszczeń.
      Wielkosciowo powinny odpowiadać obecnemu segmentowi A/B i mniej więcej cenowo oscylować wokół obecnej ceny za ten segment pojazów czyli 60-80 tys.
      To by miało sens bo wtedy byłoby wielu chętnych na taki pojazd mających wlasny dom albo tych co mają mieszkanie z miejscem parkingowym w garażu podziemnym gdzie można by podładować taki samochód w nocy z normalnego gniazdka.
      Zasięg 200-250 km byłby zupełnie wystarczający a w razie czego w weekend akumulator by się podładował do pełna.
      Dla takiego samochodu nie wyjeżdzającego z miasta nie byłoby problemu z brakiem szybkich ładowarek czy kolejkami do nich oraz pewnie też obecna infrastruktura zasilania wytrzymałaby takie obciążenie bo moc pobierana z gniazdka 230V nie jest zbyt duża.
      W teście jest taka mała honda e 222 więc o takie max gabaryty mi chodzi ale kosztuje minimum 155 tys. więc można ja rozpatrywać jedynie w kwestii fanaberii bo jest komletnie nieopłacana a podobny gabarytowo odpowiednik benzynowy kosztuje z 80 tys.
      • tbernard Re: Krótko i długo elektrycznym? 29.08.22, 12:05
        Mam podobne zdanie. Elektryk jako samochód uniwersalny to kiepski pomysł ale właśnie do zastosowań jakie napisałeś. A jak ktoś chce uniwersalne, czyli pojazd zarówno na trasy jak i po mieście i przy okazji obniżyć spalanie w mieście, to na długo rozsądna pozostanie hybryda. Nawet w wersji mild.
      • qqbek Re: Krótko i długo elektrycznym? 29.08.22, 12:21
        Otóż to.
        Dlatego pierwszego elektryka sprawię sobie używanego.
        I dokładnie do tego - do "krążenia wokół komina"... zupełnie za darmo.
        • bigimax4 Re: Krótko i długo elektrycznym? 29.08.22, 12:52
          nie ma darmowych obiadow , za prad nie zaplacisz to stracisz na wartosci samochodu z powodu degradacji baterii
        • nousecomplaining Re: Krótko i długo elektrycznym? 29.08.22, 17:14
          > zupełnie za darmo
          Dolicz pls koszt zakupu tego elektryka. I sprawdź, czy się zwróci kosztowo w porównaniu z zakupem spalinowca, który imho będzie znacznie tańszy.
          • loyezoo Re: Krótko i długo elektrycznym? 29.08.22, 22:42
            Ciężko porównać używki ale tak z ciekawości - kompakt Renault Megane. Benzyna Tce 140KM około 90tys.zł nowa.Elektryk 130KM , 170tys. Przy założeniu średniego zużycia paliwa 7l/100km przy obecnej cenie, wystarczy (z różnicy w cenie) na jakieś 120-130....tys. km. Pomijam drobnostkę, że prąd "za darmo" też nie jest za darmo, bo instalacja fotowoltaiczna, kilkadziesiąt tys. kosztowała. Drobnostką też jest, że ktoś kupując instalacje, liczy jak szybko mu się zwróci, nie biorąc pod uwagę czynników typu : czyszczenie paneli (nie każdy sam to zrobi na dachu, a zimą i jesienią, to i codziennie można czyścić:P) wymiana falownika 8-10 lat (kilka tys.), "hot spoty" czyli mikropęknięcia w panelach, prowadzące wcześniej czy później do padnięcia panelu. No...ale za darmo hehe.
            • kanna13 Re: Krótko i długo elektrycznym? 29.08.22, 23:27
              Masz instalację i masz doświadczenie w kilkuletnim uzytkowaniu czy się naczytałeś?
              • qqbek Re: Krótko i długo elektrycznym? 29.08.22, 23:46
                Uzysk za sierpień 2021 (pierwszy pełny miesiąc działania instalacji) miałem 580 kWh, za sierpień 2022 mam 710 kWh (a lipiec i czerwiec były po ponad 800 kWh).
                Potwornie mi spadła wydajność instalacji, choć ani razu nie wlazłem na dach, by ją wyczyścić (choć na jesieni powinienem to robić codziennie!).
                Nawet w grudniu 21 miałem 200 kWh wyprodukowanej energii.

                Z instalacji, która kosztowała 22 tysiące złotych.

                Gdybym nie ograniczył zużycia (dogrzewanie się prądem w zimie, CWU z grzałki a nie gazem) to nadal mi zostaje 2 MWh do "przepalenia". Przy miejskim aucie za 80 tysięcy (Fiat 500e to z dopłatą rządową 80 koła) zaoszczędzę 6 litrów na 100 x 100 (bo 10 tysięcy kilometrów), czyli 600 litrów benzyny w rok. 600 litrów benzyny po 6,50 to będzie 3900.

                Skoro falownik ma mi chuj strzelić po 8 latach, to zaoszczędzę na tym "małym fiucie" tylko 8x3900, czyli prawie 32000 złotych. Więcej niż kosztowała mnie instalacja fotowoltaiczna.

                Zapłaciłem ostatnio rachunek za prąd.
                100 złotych.
                Za pół roku.

                To ("normalną" fakturę za prąd) też chyba trzeba dopisać do równania?
                • kanna13 Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 00:08
                  qqbek napisał:

                  > Uzysk za sierpień 2021 (pierwszy pełny miesiąc działania instalacji) miałem 580
                  > kWh, za sierpień 2022 mam 710 kWh (a lipiec i czerwiec były po ponad 800 kWh).

                  Wiadomo nie da sie tego porównac, bo lokalizacja, bo pogoda, bo kierunek itd. ale mając 5,25 kWp to sierpień 2021 dał 609 kWh a sierpień 2022 dał do dzisiaj 759 kWh.
                  Natomiast patrząc na maksymalna produkcję to na razie maj 2022 z produkcją 918 kWh był rekordowy. Było dużo dni słonecznych ale stosunkowo chłodno więc warunki idealne.
                  Na dach nigdy nie wchodziłem ale były dwa dni zimowe gdzie produkcji nie było co nie zmienia faktu, że poniżej 100KWh w miesiacu produkcji nigdy nie było.
                  Rocznie mnie wychodzi 5800-5900 kWh i
                  • qqbek Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 08:36
                    Maj 22 - 807 kWh, czerwiec 803, lipiec 801 - czyli też maj był najlepszy.
                    Sierpień do dzisiaj 712. Najmniej miałem w styczniu (lekko poniżej 100).

                    5.05 kWp, na dachu (ekspozycja południowa, chyba dwóch stopni brakuje do "idealnych" 30 stopni).

                    Cały rok 5780 kWh (wrzesień 21 - sierpień 22 - już ten jeden dzień sobie odpuszczę).
              • loyezoo Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 08:51
                Mam kolegę, który posiada firmę instalującą fotowoltaikę od lat, kiedy to nie było jeszcze modne i popularne jak teraz. I teraz uwaga! Sam mi odradził instalowanie fotowoltaiki (ale to z kilku akurat powodów, o których raczej sam wiem) wspominając właśnie o kosztach po latach, o których nikt nie mówi. Nie mówią, bo 90% firm instalujących fotowoltaikę, powstało niedawno i ich pyerdolenie, że np. utrata sprawności paneli to np.10 % w 20 lat to bzdura. Badanie były robione na zasadzie "ile panele tracą w rok" i sobie pomnożyli. Tak to nie działa.
                Żeby nikt tu nie pomyślał, że neguję panele jako tako. Życzę, żeby wszystkim działały i 50 lat bezawaryjnie i za darmo.Mi (może) zwróciłyby się po 15 latach (realny czas) ale ja max. w przyszłym roku opuszczam też "zacny" kraj, więc na uj :))
                • tbernard Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 09:16
                  A czy ten kolega ma kryształową kulę i potrafi powiedzieć ile będzie kosztowało po latach paliwo oraz energia elektryczna zakupiona? Bo ci co nie mają kryształowej kuli mają podstawy zakładać, że paliwo tradycyjne będzie coraz droższe, energia elektryczna podobnie i wtedy rachunki opłacalności oparte na dzisiejszych cenach mogą być mocno nieaktualne.
                  No i jeszcze jeden aspekt. Niektórzy cenią sobie jak najmniejsze uzależnienie energetyczne od wielkich tego świata. Ci którzy tylko patrzyli na chwilową opłacalność popadli w uzależnienie od kacapskiego bandyty. No bo tanio było i się bardziej opłacało.
                  • bigimax4 Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 10:12
                    Kupowanie chinskich panelikow nazwalbym uzaleznieniem
                    • kanna13 Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 10:50
                      bigimax4 napisał:

                      > Kupowanie chinskich panelikow nazwalbym uzaleznieniem

                      Kupowaniezagranicznych samochodów oraz zagranicznych telefonów komórkowych czy telewizorów też nazwałbym uzależnieniem.

                      • tbernard Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 13:40
                        kanna13 napisał:

                        > bigimax4 napisał:
                        >
                        > > Kupowanie chinskich panelikow nazwalbym uzaleznieniem
                        >
                        > Kupowaniezagranicznych samochodów oraz zagranicznych telefonów komórkowych czy
                        > telewizorów też nazwałbym uzależnieniem.
                        >

                        Ja bym wielką onucę jeszcze zapytał co myśli o kupowaniu od putlera gazu, ropy czy węgla. Tu jakoś nie widzi uzależnienia?
                        • kanna13 Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 13:52
                          tbernard napisał:

                          > Ja bym wielką onucę ...

                          Zareagowałem na ten wpis o panelach, ale w zasadzie należało to olać bo szkoda i czasu i klawiatury
                • kanna13 Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 10:34
                  loyezoo napisał:

                  > Mam kolegę, który posiada firmę instalującą fotowoltaikę od lat, kiedy to nie b
                  > yło jeszcze modne i popularne jak teraz. I teraz uwaga! Sam mi odradził instalo
                  > wanie fotowoltaiki (ale to z kilku akurat powodów, o których raczej sam wiem) w
                  > spominając właśnie o kosztach po latach, o których nikt nie mówi. Nie mówią, bo
                  > 90% firm instalujących fotowoltaikę, powstało niedawno i ich pyerdolenie, że n
                  > p. utrata sprawności paneli to np.10 % w 20 lat to bzdura. Badanie były robione
                  > na zasadzie "ile panele tracą w rok" i sobie pomnożyli. Tak to nie działa.
                  > Żeby nikt tu nie pomyślał, że neguję panele jako tako. Życzę, żeby wszystkim dz
                  > iałały i 50 lat bezawaryjnie i za darmo.Mi (może) zwróciłyby się po 15 latach (
                  > realny czas) ale ja max. w przyszłym roku opuszczam też "zacny" kraj, więc na u
                  > j :))
                  >
                  Nie wiem z jakimi firmami masz doczynienia i co one opowiadają, co sprzedają ale badania raczej pokazuja, że utrata sprawności paneli nie jest liniowa i tracą one najwięcej w pierwszych latach a potem ich degradacja już tak szybko nie postępuje.
                  Dlatego też, ale to pewnie wiesz, robi się na ten spadek pewien zapas mocy przy nowych istalacjach tak by po tych 2-3 latach moc była wystarczająca. To samo z falownikiem, obciąża sie go mocą na poziomie 1,1-1,2 mocy niminalnej itd. itp.
                  Co do zwrotu instalacji w 15 lat to są bajki nie uwzględniajace wzrostu cen energii oraz co ważniejsze tego, że realny koszt instalacji pomniejszamy o dofinasowanie i odliczenie podatku w rozliczeniu PIT więc kwota wydana na instalację sporo maleje to i mamle realny czas zwrotu inwetycji.
            • qqbek Re: Krótko i długo elektrycznym? 29.08.22, 23:27
              Na chwilę obecną byłby "za darmo", bo mam nadprodukcję i PGE nie płaci za nierozliczony prąd.
              Czego nie rozumiesz?

              Instalacja jest, pobór jest niższy niż spodziewany (bo się z elektrykiem przez Jaszczompa z NBP nie wyrobiłem na czas).

              Mam do "przepalenia" jakieś 2MWh "nadmiarowej" energii elektrycznej rocznie.
              Przy małym, miejskim elektryku to by było 8-10 tysięcy kilometrów (a wrzasnę sobie) ZUPEŁNIE ZA DARMO.
              • bigimax4 Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 00:03
                Mam do "przepalenia" jakieś 2MWh "nadmiarowej" energii elektrycznej rocznie.


                Po co bez sensu przepalac,
                Odpal dwa antminer S19a pro i powinno sie to ladnie spiac
              • kanna13 Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 12:19
                qqbek napisał:

                > Mam do "przepalenia" jakieś 2MWh "nadmiarowej" energii elektrycznej rocznie.

                A nie lepiej przepalić to na ogrzewanie prądem domu by maksymalnie ograniczyć zużycie gazu do ogrzewania?
                No chyba, że już wyeliminowałeś gaz zupełnie.
        • kanna13 Re: Krótko i długo elektrycznym? 29.08.22, 23:29
          qqbek napisał:

          "... zupełnie za darmo.
          >
          No niezupełnie bo jednak trzeba płacić za utrzymanie linii i obsługę licznika jakieś 22 złote miesięcznie ;-)
          • qqbek Re: Krótko i długo elektrycznym? 29.08.22, 23:47
            kanna13 napisał:

            > No niezupełnie bo jednak trzeba płacić za utrzymanie linii i obsługę licznika j
            > akieś 22 złote miesięcznie ;-)

            Jakąś nadpłatę miałem i 109 złotych za pół roku przyszło :)
          • tbernard Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 09:19
            kanna13 napisał:

            > qqbek napisał:
            >
            > "... zupełnie za darmo.
            > >
            > No niezupełnie bo jednak trzeba płacić za utrzymanie linii i obsługę licznika j
            > akieś 22 złote miesięcznie ;-)

            Ale czy będzie nadmiary pompował do auta elektrycznego, czy nie to i tak te koszty by ponosił, więc sama jazda elektrykiem w tym sensie była by za darmo.
    • bolo2002 Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 09:32
      To , że kupowanie elektryka to bezsens napisano i udowodniono już setki razy .Mnie bulwersuje coś innego -już nie to, ze prąd dla elektryka pochodzi w Polsce z czarnego węgla. Już jest pewne, ze elektryki będą drożały przez ceny litu do baterii i nie tylko litu. Już jest tez pewne, że niebawem-cena el. el. w Polsce osiągnie poziom niewyobrażalny dla przeciętnego odbiorcy i dla własciciela elektryka też! Ale jest cos jeszcze, co zupełnie deklasuje pęd do tej technologii. Otóż wtedy-kiedy na siłę i okłamując potencjalnych nabywców wciska się tę niedopracowaną technologię na rynek- dosłownie w tym samym czasie emituje sie do atmosfery miliony ton CO2 i NO2 Przykłady-proszę bardzo: 66 pożarów składowisk opon i nie tylko w POlsce w 2021 r, podpalone szyby gazowe w Rosji/ z powodu zmniejszonego zapotrzebowania na ropę i gaz!/, wieloletnie pożary torfowisk na Syberii i nieugaszalne! To sie wszystko pali i emituje do atmosfery miliony ton i mamy ocieplenie klimatu z jego skutkami? Odry juz nie mamy a Wisły za chwilę tez nie bedzie i upały!/. Więc cała ta wrzawa o koniecznosci przesiadania się na elektryki- to wielka hipokryzja!!!! I rozumieją to i widza ci, którzy potrafią logicznie myslec i obserwować rzeczywistość .pozdrawiam
      • bigimax4 Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 10:15
        Wchodzi tez temat utylizacji tego gowna
        Narazie tanio , ale napewno unia wprowadzi odpowiednie oplaty zeby tanio nie bylo
        Juz zaczynaja niektorzy dupa trzasc ktorzy zgodzili sie postawic na ich ziemi wiatraki bo za utylizacje oni odpowiadaja a tu juz gruba kasa wchodzi w gre
        • bywalec.hoteli Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 10:52
          ci którzy dzierżawią ziemie pod wiatraki muszą ponieść koszty ich utylizacji? skąd te wiadomości?
      • kanna13 Re: Krótko i długo elektrycznym? 30.08.22, 11:23
        bolo2002 napisał:

        Już jest tez pewne, że niebawem-cena el. el. w Polsce
        > osiągnie poziom niewyobrażalny dla przeciętnego odbiorcy i dla własciciela ele
        > ktryka też!

        Dlatego jest teraz ostatni moment na wymianę samochodu na nowy zanim ceny pójdą w górę.
        Był moment do 1 kwietnia tego roku (zanim zmieniono spoób rozliczenia) na montaż paneli by być objętym 15 letnim bezkosztowym sposobem rozliczania.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka