Dodaj do ulubionych

Znaki drogowe w książce dla klasy 4

01.09.22, 17:53
Taka tablica jest w ćwiczeniach do techniki dla klasy 4. Polskie dziesięciolatki otwierają szkolny podręcznik i widzą znak niebezpieczny zakręt w prawo z podpisem "zakaz wjazdu". Białe koło w czerwonej obwódce jest z podpisem "Autostrada". Zakaz postoju z podpisem "ruch okrężny". I tak dalej. Jaki metodyk to dopuścił? Przecież to jak podżeganie do samobójstwa i zabójstwa.
My się zajmujemy jakimiś pierdołami jak "historia i teraźniejszość" a tymczasem młodym Polakom mieszają w głowach znaczenie znaków drogowych.
Obserwuj wątek
    • dr.hayd Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 18:01
      Czwartoklasiści przynoszą dziś ze szkoły takie książki i będą się z nich uczyć. Kto będzie przestrzegal ograniczeń prędkości jak taki znak podpisano "nakaz jazdy w lewo przed znakiem" ?? Wzrokowo się utrwala.
    • klemens1 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 18:04
      Podzielam oburzenie, ale korzystając z okazji chciałbym zwrócić uwagę na oznakowanie używane przez domorosłych zarządców terenu (teren firmy, osiedla itp.). Otóż nie odróżniają oni zakazu wjazdu od zakazu ruchu. Często chcą zabronić wjeżdżać pojazdom "innym niż" i stosują zakaz wjazdu zgodnie z konwencją językową, a nie zgodnie ze znaczeniem znaków.
      Tam za szlabanem to nie jest jednokierunkowa
      • galtomone Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 07:06
        klemens1 napisał:

        > Podzielam oburzenie, ale korzystając z okazji chciałbym zwrócić uwagę na oznako
        > wanie używane przez domorosłych zarządców terenu (teren firmy, osiedla itp.). O
        > tóż nie odróżniają oni zakazu wjazdu od zakazu ruchu.

        Nie oni, nie oni...

        Akurat tak się składa, że brałem trochę udział w oznakowaniu uliczki za moim blokiem.
        Prosta sprawa - jak się zarządowi wspólnoty i zarządzającemu terenem w naszym imieniu wydawało....

        Trwało to tylko ponad 2 lata, naście pism, wizyt SM i policji, opinie i....
        4 razy oznakowanie zmieniali bo nie dość, że nie to co miało być - zakaz parkowania (bez zezwolenia), jeden kierunek ruchu i nakaz skrętu w lewo przy wyjeździe (inaczej zresztą z uwagi na resztę nie naszego oznakowania się nie da) - to wg własnego "widzi mi sie" te znaki nam przysyłali do ustawienia i trzeba było od nowa cały proces zaczynać.
        Bo najpierw te bzdurne znaki trzeba było postawić, żeby można było "odkręcać".
        Nam się chciało to do końca doprowadzić, ale były głosy... że co prawda znaki sa od czapy, ale żeby to już olać bo ileż można prostą rzecz załatwiać.

        Także - w zależności od terenu i formy zarządzania, nie zawsze to tylko "domorosły zarzadca".
        • klemens1 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 06.09.22, 13:00
          btw. przejeżdżałem tamtędy dzisiaj i poprawili się - jest zakaz ruchu, a nie wjazdu
    • engine8t Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 19:15
      Na pewno tak jest czy ktos sobie jaja zrobil a ty powielasz?
    • qqbek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 19:54
      Przecież to chyba ćwiczenie do wycięcia i dopasowania.
      Córka jest w piątej i chyba przerabiałem to w ramach przygotowania do egzaminu na kartę rowerową z nią.
      • trypel Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 20:12
        Już myślałem ze to ma związek z planem depopulacji świata - żeby się dzieciaki pozabijaly na drogach
        • hukers Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 21:10
          trypel napisał:

          > Już myślałem ze to ma związek z planem depopulacji świata - żeby się dzieciaki
          > pozabijaly na drogach
          >

          I dobrze myślałeś.
          Ten skurwejsyn Gates, najpierw szczepionkami chciał nas powyzabijać, teraz znakami.
          Dla pewności trzeba by jeszcze zapytać mających info z pierwszej ręki i spoza głównego ścieku, bigiego, albo tego drugiego chemitralsa Artificial Intelligence.
          • bigimax4 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 07:55
            Hehehe ,leci wlasnie promocja w radiu, zadziab sie , skutecznosc dziaby zmniejsza sie z czasem , walnij kolejna porcje eliksiru ,
            Pomijam ze towar z przed ponad dwoch lat na wirusa z przed trzech
            Pomijam , pierwsze informacje dwie daweczki i bedziesz chroniony i nie zachorujesz , potem zmiana na , moze zachorujesz ale nie mocno ,potem zachorujesz moze i mocno ale nie umrzesz , na skutecznosc zmniejsza sie z czasem ,
            Potem bylo mieszanie jednego z drugim do wzmocnienia mizernej ochrony ,co mnie osobiscie rozjebalo.
            no i na teraz znam przypadki ludzi po trzech dziabach i 4 kovidach , zapewne powiesz , no ale zyja , kowid ich nie zabil dziaba dziala , mozna i tak to widziec ,ale cos ten towar slabo dziala ,pierwszy lepszy glupek ze szwagrem by cos lepszego w garazu zmieszali ,lub dziala jak mial dzialac , nie wiadomo
            Jak ci to sie wszystko sklada w jakas sensowna calosc to masuj ramionko i wal kolejny strzal


            W UK maja nadmiarowe smierci , 1000 osob w srednim wieku na tydzien od ostatnich 15 tygodni , niby tylko tysiac ale to 50 tysiecy rocznie
            Taka sie zrobila troche loteria , kto dostanie udar a kto zawal, glownie mezczyzn to dopada, raki potrzebuja 3-5 lat , takze wszystko przed nami ,

            Gdybym byl jakims szurem to bym teraz cos tu wrzucil o demonie gejtsie i depopulacji ale ze nie jestem to nie wrzuce

            • waga173 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 08:32
              Bigimax4 na prezydenta!
              Te cztery to dlugosc w centymetrach czy milimetrach?
              • bigimax4 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 08:50
                W stopach (foot)
                • qqbek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 09:01
                  bigimax4 napisał:

                  > W stopach (foot)

                  To ty straszny kurdupel jesteś.
                  • waga173 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 09:56
                    Bigi na filmiku, forfiter
                    www.youtube.com/results?search_query=forfiter+krokodyl
                    • bigimax4 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 11:57
                      co ci mam waga powiedziedz , kazda jak zobaczy to kwituje , ALE FRANCA i dzwoni po kolezanki
                      • bigimax4 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 11:57
                        a kolezanki dodaja , predator, qurwa
                    • tbernard Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 14:22
                      Trzeba dać mu kurczaka.
                      • qqbek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 14:25
                        tbernard napisał:

                        > Trzeba dać mu kurczaka.


                        Zoofil;)
                        Przy takich rozmiarach to by musiał tego kurczaka taśmą duct tape owinąć, żeby mu się w trakcie nie rozleciał.
            • hukers Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 09:23
              bigimax4 napisał:


              > W UK maja nadmiarowe smierci , 1000 osob w srednim wieku na tydzien od ostatni
              > ch 15 tygodni , niby tylko tysiac ale to 50 tysiecy rocznie
              > Taka sie zrobila troche loteria , kto dostanie udar a kto zawal, glownie mezczy
              > zn to dopada, raki potrzebuja 3-5 lat , takze wszystko przed nami ,

              Rozumiem, że nadmiarowe śmierci występują zdecydowanie częściej wśród zaszczepionych niż niezaszczepionych.
              Link poproszę jeszcze dla pewności.
              • bigimax4 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 09:47
                www.statista.com/statistics/1131428/excess-deaths-in-england-and-wales/
                www.telegraph.co.uk/news/2022/08/18/silent-crisis-soaring-excess-deaths-gripping-britain-tip-iceberg/
                • bigimax4 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 20:47
                  O , nastepnej sie cos przytkaly zyly...


                  gamerant.com/youtuber-ijustine-hospitalized/
                  • qqbek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 21:28
                    bigimax4 napisał:

                    > O , nastepnej sie cos przytkaly zyly...
                    >
                    >
                    > gamerant.com/youtuber-ijustine-hospitalized/

                    Debil:
                    "Justine has since been diagnosed as having thoracic outlet syndrome"

                    Nawet nie czytasz, śmierdząca onuco, tego co linkujesz.
                    Albo czytasz, ale nie rozumiesz.

                    Lotny nigdy nie byłeś - nieprawdaż?
                    • bigimax4 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 06.09.22, 17:54
                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,28873333,usa-prezenterka-nbc-julie-chin-doznala-udaru-na-wizji-zaczely.html#do_t=49&do_g=12&do_s=A&do_w=46&do_v=723&do_st=RS&do_sid=1016&do_a=1016&s=BoxNewsImg3&do_upid=723_ti&do_utid=28873333&do_uvid=1662461461891
                      skoro ostatni przyklad ci sie nie podobal , to co powiesz o tej , nawet w wersji live
                • hukers Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 06.09.22, 12:42
                  bigimax4 napisał:

                  > www.statista.com/statistics/1131428/excess-deaths-in-england-and-wales/
                  > www.telegraph.co.uk/news/2022/08/18/silent-crisis-soaring-excess-deaths-gripping-britain-tip-iceberg/

                  Ja rozumiem, że takie dane to łakomy kąsek dla każdego szura, ale potrzebuję konkretne dane, np. jedna grupa badanych zaszczepiona, druga grupa badanych niezaszczepiona i nadmiarowe śmierci w obu tych grupach. Dobrze byłoby tez wyjść poza Wyspy, bo jednak szczepiono się w różnych krajach. Póki co, nie słyszałem raczej o tym, aby zaszczepieni, w przeciwieństwie do nie zaszczepionych padali jak muchy. Zresztą, bigi, trzeba by było zacząć od tego, co to jest korelacja, a co związek przyczynowo skutkowy, i to jest twoje zadanie domowe.
                  • bigimax4 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 06.09.22, 19:32
                    ynowo skutkowy, i to jest twoje zadanie domowe.

                    nie , to nie moje zadanie bo w huju to mam , ja sie nie dziabalem
                    pisze wylacznie informacyjnie dla zadziabanych ze chetni moga sie zaczac interesowac tym co sie dzieje ,moze jakies kroki poczynic , testament chociaz spisac , w tvn o tym nie uslyszysz
                    • hukers Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 06.09.22, 19:54
                      bigimax4 napisał:

                      > ynowo skutkowy, i to jest twoje zadanie domowe.
                      >
                      > nie , to nie moje zadanie bo w huju to mam , ja sie nie dziabalem
                      > pisze wylacznie informacyjnie dla zadziabanych ze chetni moga sie zaczac intere
                      > sowac tym co sie dzieje ,moze jakies kroki poczynic , testament chociaz spisac
                      > , w tvn o tym nie uslyszysz

                      Ale przez to, ze w chuju to masz i się nie dokształcisz, to dalej bedziesz wklejał takie statsy, które o niczym istotnym statystycznie nie mówią.
      • marekggg Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 20:25
        czwarta klasa - czyli - 10-latki? hmmm - to troche za duzo - wiekszosc z nich nawet czytac ze zrozumieniem nie jest w stanie. widac po starszych...
        • qqbek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 20:54
          A to zależy ile czytają.
          Bo do czytania ze zrozumieniem trzeba mieć przede wszystkim jakąś praktykę w czytaniu.
          Moja młoda potrafi w jedno popołudnie książkę 300-400 stron zmęczyć.
          Mola książkowego wychowałem :P
          • marekggg Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 20:59
            w wieku okolo 4,5 roku czxytalem.
            jak mialem 5, to juz nie mialem problemu
            w wieku 6-8 juz przeczytalem wszystkie ksiazki J. Verne'a
            i potem juz lykalem wszystko jak lecialo.
            najbardziej mi sie podobaly ksiazki jak Hotel, Lotnisko, Kola, Pieniadze Arthura Hailey. Nie wiem czy to sa prawidlowe tlumaczenia na polski.
            • qqbek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 21:13
              Ja czytałem jak miałem niecałe 4 lata.
              Rodzice nie wiedzą jak się nauczyłem - ponoć pewnego dnia wypaliłem w trakcie spaceru, że ja też już potrafię czytać, na co mama mi kazała przeczytać nazwę mijanego sklepu, a ja to bez problemu zrobiłem :)
              Owszem - sporo mi czytali do spania, więc pewnie pokojarzyłem literki i całe wyrazy (ponoć dopytywałem się mocno o te literki).

              Co do lektur to też Verne (drogą wyjątku jako 6-latka zapisali mnie do biblioteki), ale lubiłem też typowo polską szmirę - Krzyżaków Sienkiewicza przeczytałem z wypiekami między 1 a 2 klasą podstawówki, w drugiej klasie zaś W Pustyni i w Puszczy (pamiętam, że ojciec miał przez to wizytę u wychowawczyni, bo mieliśmy w podstawówce "dzienniczki lektur", gdzie rodzice mieli wpisywać ile stron i czego przeczytały dzieci - mama zawsze pisała jakieś bzdety w stylu "Reksio i Pucek", żeby "przeszło", ale pojechała na dwa tygodnie do NRD-ówka wtedy i ojciec na te dwa tygodnie wpisał właśnie "W Pustyni i w Puszczy", ze dwa "tygryski" (tak, lubiłem tą wojenną szmirę wydawaną przez MON), "Dywizjon 303" Fiedlera i chyba przeczytany od deski do deski "Kalejdoskop Techniki"). No słowem chryja była niesamowita, bo reszta klasy po 10 stron tygodniowo czytała, a ja po 150 dziennie.

              No, ale wtedy były dwa programy telewizji i leciało w nich samo gówno.
              • qqbek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 21:14
                A zapomniałbym - James Olivier Curwood - to była "moja" literatura wieku 6-8 lat.
                • nousecomplaining Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 21:29
                  A ja jak miałem 3,5 roku to z siostrą rok młodszą prowadziłem dyskusje na temat strumienia świadomości u Joyce'a. Kurwa wygrałem.
                  • hukers Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 21:33
                    nousecomplaining napisał(a):

                    > A ja jak miałem 3,5 roku to z siostrą rok młodszą prowadziłem dyskusje na temat
                    > strumienia świadomości u Joyce'a. Kurwa wygrałem.

                    Chuja.
                    Jako trzylatek czytałem "Czarodziejską Górę" Manna w oryginale.
                    • waga173 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 21:43
                      A chuja, mnie nikt nie przebije. Bo czytac uczylem sie nie raz a dwa. Tak, gdzies okolo 3-3 i pol czytalem jak stary, po czym zostalem odsuniety od wszelkieko typu lektur, zeby sie pozniej jeszcze raz nauczyc z rowiesnikami w szkole.
                    • waga173 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 21:47
                      hukers napisał:

                      > Chuja.
                      > Jako trzylatek czytałem "Czarodziejską Górę" Manna w oryginale.

                      Nie wiedzialem ze oryginal Czarodziejskiej Gory byl w pismie obrazkowym:)
                      • hukers Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 22:03
                        waga173 napisał:

                        > hukers napisał:
                        >
                        > > Chuja.
                        > > Jako trzylatek czytałem "Czarodziejską Górę" Manna w oryginale.
                        >
                        > Nie wiedzialem ze oryginal Czarodziejskiej Gory byl w pismie obrazkowym:)

                        W piśmie obrazkowym czytałem Tytusa, Kajko i Kokosza i oczywiście Hansa Klossa :-)
                        • waga173 Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 22:08
                          Aaa tam. Mnie jednak nikt nie przebije bo, przez wrodzona skromnosc, nie chcialem Was znokautowac. Otoz ja nauczylem sie czytac jeszcze przed urodzeniem. Do dzis pamietam tunel a przed nim napis WYJSCIE.
                          • hukers Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 22:13
                            waga173 napisał:

                            > Aaa tam. Mnie jednak nikt nie przebije bo, przez wrodzona skromnosc, nie chcial
                            > em Was znokautowac. Otoz ja nauczylem sie czytac jeszcze przed urodzeniem. Do d
                            > zis pamietam tunel a przed nim napis WYJSCIE.

                            Dobrze, że stary nie szalał, bo byś widział EXIT:-)
                            • marekggg Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 22:16
                              to by byl Exitus przez uderzenie Falusem.
                  • qqbek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 21:38
                    nousecomplaining napisał(a):

                    > A ja jak miałem 3,5 roku to z siostrą rok młodszą prowadziłem dyskusje na temat
                    > strumienia świadomości u Joyce'a. Kurwa wygrałem.

                    A wiesz, że Ulissesa to dopiero po trzydziestce zmęczyłem?
                    Zabierałem się kilka razy, ale "odpadałem".
                • perski_niebieski Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 14:56
                  Czytać, jak czytać. Ale pisać !
                  Urodziny babci. Pełna gala. Ja mam niecałe 3 lata...
                  Znalazłem mamine klocki drewniane, układając z nich napis:
                  K U R W A
                  Swoje dzieło niosę dumnie i wszystkim pokazuję.
                  Konsternacja. Nie chodziło już o to, kto brzdąca literek nauczył,
                  ale - gdzie poznał słowo ? Dom nadzwyczaj kulturalny ...
                  Stanęło na tym, że chyba od żołnierzy. Nikt nie uwierzył.
                  ;)

                  Mieliśmy mnóstwo książek. Czytałem wszystko. Nieboszczka Komuna
                  wydawała w latach sześćdziesiątych klasykę światową w ogromnych nakładach.
                  Tolkien od roku 1960. To jedno można jej " na plus " policzyć.
                  Pamiętam wizytację w podstawówce.
                  Druga klasa ? Przylazł dyrektor i pyta dzieci, co ostatnio czytały.
                  Gdy na mnie trafił, odpowiadam: " Chadwick. Odczytanie pisma linearnego B.
                  Właśnie przeglądam Myszy i ludzie. Zna pan ? "
                  ? ? ? ? ? ?
                  Chłopina po maturze, ale partyjny. Uczycielka z łapanki.
                  Tysiąclatka w Gliwicach ... Zbieranina, po wojnie drugi Lwów.

                  Mamę wezwali - chyba ich wyśmiała.
                  Nie wrócą te lata ?
                  A szkoda.

          • hukers Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 21:23
            qqbek napisał:

            > A to zależy ile czytają.
            > Bo do czytania ze zrozumieniem trzeba mieć przede wszystkim jakąś praktykę w cz
            > ytaniu.
            > Moja młoda potrafi w jedno popołudnie książkę 300-400 stron zmęczyć.
            > Mola książkowego wychowałem :P
            >

            Oj też łykałaem Pana Samochodzika albo Tomka Szklarskiego w jeden dzień, w czasach dość wczesnej podstawówki. Gratulacje dla córki.
            Zresztą czytanie i bieganie, to w pewnym sensie, nieco metaforycznym, droga do sukcesu. Zauważył to już dość dawno temu Will Smith (ten od plaskacza)
            www.youtube.com/watch?v=E_Z0l-E8Qxk
            • qqbek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 21:37
              A ja Pana Samochodzika lubiłem, a "Tomka" jakoś nie.
              Nie "przypasował" mi :)
              • hukers Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 21:44
                qqbek napisał:

                > A ja Pana Samochodzika lubiłem, a "Tomka" jakoś nie.
                > Nie "przypasował" mi :)
                >
                Też mi się lepiej Pana Samochodzika czytało, było nie było, osadzony jednak w realiach polskich.
                Że o kwestii auto moto nie wspomnę.
              • gzesiolek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 23:14
                Ja Tomka polykalem jednego za drugim na początku podstawówki, ale jak chciałem wrócić i przeczytać raz jeszcze już jako nastolatek to już mi się nie podobał...
                No i ja po Tomku, Panu Samochodziku, czy Vernie dość szybko przerzuciłem się najpierw na fantastyke Tolkiena, Herberta itd. a później na kryminały i sensacyjne książki co seryjnie wydawał Amber od początku lat 90tych... Folleta, Forsytha, Morella, MacLeana, czy standardowe kryminały Christie... Generalnie może w łonie matki nie czytałem, ale w pierwszej klasie byłem chyba jedynym który wypożyczył z biblioteki więcej niż 20ksiazek i je rzeczywiście przeczytał... Czyli gdzieś się nauczyłem w wieku 5-6lat, bo jako 7latek już byłem molem...Tygryski mimo mocnej prosowieckiej propagandy też czytałem masowo, zwłaszcza, że miałem kolekcje od dziadka w liczbie ponad 100szt. I sam dokupywalem kolejne...
                Aha moja starsza córka ma podobnie... Po 4 książki tygodniowo... Ciężko ją od książki oderwać... Ciekawe jak będzie z młodszą, bo czytać potrafi, ale na razie bakcyla nie złapała mimo 7lat... Ot czasem coś przeczyta, albo my jej regularnie przed snem czytamy, ale bez tego ciągu co miała starsza...
                • qqbek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 23:22
                  Myślę, że chodzi o "przykład z góry".
                  My z żoną nadal lubimy czytać i potrafimy wywalić się na fotelu na tarasie z książką w ręku, patrząc tylko "z grubsza" na to, co latorośle robią.
                  Więc i u ciebie młodsza musi tylko "złapać bakcyla".

                  Chociaż przykładowo młoda na konsoli grała raz na tydzień, albo rzadziej, nie ciągnęło ją to wcale (przynajmniej o ile ze mną nie mogła pograć w kręgle, albo wspinaczkę w Kinect Sports Rivals, albo powydurniać się w Kórliki).
                  A niespełna czteroletni młody ma kwadrans dziennie i w Forzę Horizon zapierdala lepiej, niż niejeden dorosły.
                  • gzesiolek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 23:50
                    No u mnie obie na szczęście bakcyla na konsolę nie złapały... Też jeżeli już to gry na Kinecta starutkie... Dlatego nie ma sensu na nowszą wymieniać... Bo jak sobie przypomną to raz na tydzień, a jak nie to raz na miesiąc włączają...
                • hukers Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 23:40
                  gzesiolek napisał:

                  > później na kryminały i sensacyjn
                  > e książki co seryjnie wydawał Amber od początku lat 90tych... Folleta, Forsytha
                  > , Morella, MacLeana,

                  Chyba zapomniałeś o Robercie L
                  • gzesiolek Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 01.09.22, 23:48
                    Nie tylko... Ludlum, Clancy, Grisham, do tego z mroczniejszych klimatów King i Masterton... A i tak pewnie by się z 10 niewymienionych znalazło... Jeszcze później Child, Coben...
      • dr.hayd Re: Znaki drogowe w książce dla klasy 4 02.09.22, 12:19
        Jeśli to jest do wycięcia i dopasowania, to jest to zrobione w sposób szkodliwy dla metodyki nauczania i ludzkiej pamięci. W takich przypadkach znaki są na jednej kartce, a podpisy do dopasowania na innej. Patrząc na znak ze złym podpisem utrwalasz sobie błędne znaczenie znaku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka