Dodaj do ulubionych

OT-"pierwotnie nietrafione" zabawki dla chłopców.

21.10.22, 23:47
Mieliście kiedyś tak, że kupiliście coś, z satysfakcją się pobawiliście, a potem poszło na lata na półkę?
Ja dzisiaj zdjąłem zakurzoną zabawkę.
Jebutny dźwig LEGO Technic (zestaw nr 42082 jak ktoś się tym interesuje).
Kupiłem go 5 czy 6 lat temu, poskładałem z córką (3 czy 4 dni w święta - bo to ponad 4200 klocków), a potem bawiłem się tylko, jak ktoś przyszedł.

Do dzisiaj.
Młody poprosił, żebym go zdjął z półki, na której się kurzył.
Zdjąłem, odkurzyłem, włożyłem baterie... i 3 godziny totalnego obłędu.
Coś tam uszkodził, musiałem też rozebrać końcówkę żurawia... ale nawet nie spodziewałem się, że zabawa tym może być tak satysfakcjonująca... nie tylko dla 4-latka, ale też dla taty.

Mieliście też takie "pierwotnie nietrafione" zabawki?
Młody stwierdził przed pójściem spać, że on nie chce jechać w odwiedziny do babci jutro, on chce zostać i się z tatą bawić dźwigiem (do tej pory babcia była "poza zasięgiem" - wybór nr 1 w weekendy).
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: OT-"pierwotnie nietrafione" zabawki dla chłop 22.10.22, 00:02
      LEGO podpowiada, że to był "zestaw na 2018", czyli to były święta 2017 jak nowość nabyłem - czyli niecałe 5 lat (jak by się ktoś chciał czepiać "detali").
    • marekggg Re: OT-"pierwotnie nietrafione" zabawki dla chłop 22.10.22, 12:12
      42108 - ten mi sie bardzo podobal, byla rowniez inna wersja.
      42042 - zajebisty

      obecne lego technik jest troche dziwne, jednak to z lat '80/'90 mi sie bardziej podobalo, bylo mniej roznorodnych dziwnych ksztaltow a i tak mozna bylo super rzeczy poskladac
      • qqbek Re: OT-"pierwotnie nietrafione" zabawki d 22.10.22, 15:55
        marekggg napisał:

        > 42108 - ten mi sie bardzo podobal, byla rowniez inna wersja.
        > 42042 - zajebisty

        Oba łącznie nie mają tylu klocków, co 42082
        Za to widzę, że 42042 ma już status "kultowego", bo za jego 1400 klocków życzą sobie 3000 złotych sprzedawcy, podczas gdy 42082 kosztuje "tylko" 2000 (ja swój zestaw kupiłem za niecałe 700, bo francuski supermarket na "A" - ten do którego już nie chodzę - nakupił przed świętami chyba za dużo tego i jak byłem w swoje urodziny na zakupach, to zestaw stał przeceniony z ponad 900 na niespełna 700 złotych... a, że były akurat moje urodziny).

        > obecne lego technik jest troche dziwne, jednak to z lat '80/'90 mi sie bardziej
        > podobalo, bylo mniej roznorodnych dziwnych ksztaltow a i tak mozna bylo super
        > rzeczy poskladac

        Dlaczego - mamy przykładowo w domu dwa gąsienicowe pojazdy zdalnie sterowane (42095 i dużo lepiej przemyślany 42065) i dzieci potrafią sobie nimi wyścigi wokół stołu urządzać.
        Jak w 42065 wyrzuciłem "średnie" silniki i dałem "duże", to potrafi przy starcie mielić gąsienicami w miejscu :)

        Raz w ramach wygłupów zrobiliśmy coś wielkości francuskiego czołgu Char B1, łącząc ze sobą gąsienice z obydwu zestawów i robiąc pod nie podwozie.

        Inna sprawa, że te "wielkie" zestawy są za duże.
        Jak bym rozebrał ten dźwig, to pewnie dużo wody by w Bystrzycy upłynąć musiało, zanim bym miał dość czasu, żeby go ponownie poskładać.
    • skitenis Re: OT-"pierwotnie nietrafione" zabawki dla chłop 22.10.22, 22:25
      Mam na szafie ze cztery zestawy kolejek, domki rozjazdy i takie tam.
      Na strychu od 6 lat stoi przygotowany olbrzymi stół pod makietę.
      W tzw. międzyczasie starszy poszedł na studia, młodszy do liceum.
      I nie ma dla kogo zrobić.
      Trzeba chyba poczekać na wnuki ( oby nie za prędko ).
      • qqbek Re: OT-"pierwotnie nietrafione" zabawki d 22.10.22, 23:06
        skitenis napisał(a):

        > Mam na szafie ze cztery zestawy kolejek, domki rozjazdy i takie tam.
        > Na strychu od 6 lat stoi przygotowany olbrzymi stół pod makietę.
        > W tzw. międzyczasie starszy poszedł na studia, młodszy do liceum.
        > I nie ma dla kogo zrobić.
        > Trzeba chyba poczekać na wnuki ( oby nie za prędko ).

        Ja mam Junkersa Ju-52/3m w 1:48 do posklejania (będzie ze 40 cm długości, 60 cm rozpiętości skrzydeł).
        Z 10 lat leży już.
        Hurricane Mk IID trochę krócej, za to do niego mam dokupione jeszcze elementy fototrawione.
        I Bf 109G2 w tej samej skali też.

        Na razie nie ruszam, bo by poszło w kibinimater przy żywiołowym młodym (a wcześniej przy takiej córce).
        Ale jak młody będzie miał 6-7 lat dostanie pierwszy model, 10-15 elementów, tak jak modele szybowców od których ja (pod nadzorem ojca) zaczynałem. Jak się wciągnie, to może tego Hurrika i Messerschmitta zrobimy razem... a potem, w końcu, tego Junkersa.

        Mam też "pośrednie" modele - wszystkie te RWD, Karasie, PZL w 1:72 które od dłuższej chwili "klepie" Mirage (szkoda, że na starych matrycach i sporo pozostawiają do życzenia) - swoją drogą "Karasia" w 1:72 mam też jeszcze nieposklejanego (ale częściowo pomalowanego za to) z Heller-a, tylko coś przeszklenia kabiny znaleźć nie mogę po przeprowadzkach.
    • marekggg Re: OT-"pierwotnie nietrafione" zabawki dla chłop 22.10.22, 23:53
      ja mam na szafie dwie poskladane i dzialajace chasis tamya, jedden buggy, drugi do driftu. po poskladaniu i kilkunastu jazdach kazdym, leza na polce juz dobre 10-12 lat. mam rowniez specjalna ladowarke programowalna do ladowa wszystkich mozliwych ogniw modelrskich, nadajnikiem i wszystkim. wystarczy dokupic nowe ogniwa i jazda. ale jakos nie ma komu.
      wszystkie helikoptery juz dawno temu oddalem.
      jak pytalem wsrod znajomych oraz pokaznej liczby polakow na liscie mailingowej - zero interesu mlodziezy/rodzicow.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka