Dodaj do ulubionych

Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę

02.11.22, 10:43
Ostatnio trochę pojeździłem służbowo po Czechach. Krajan, który mi towarzyszył pokazał procedurę na przykładzie jakiejś randomowej "hospody" na prowincji - wchodzimy, witamy barmana na odległość, ale nie podchodzimy do baru (w tradycyjnych hospodach bar jest wielkości biurka, tak jak tymczasowy bar na imprezach w plenerze), tylko siadamy, kładziemy podstawki do piwa, co jest sygnałem dla barmana, który automatycznie stawia na nich piwo (generalnie w hospodach podaje się przeważnie wyłącznie piwo takie jak na szyldzie reklamowym na zewnątrz budynku, domyślnie lekki ležák 10°). Barman widząc pusty kufel automatycznie wymienia go na pełny. Aby zatrzymać ten proces, należy położyć podstawkę do piwa na kuflu. Podczas biesiadowania barman kładzie na stole małą karteczkę, na której zaznacza ilość wypitych piw. Wszystko maksymalnie nastawione na wygodę no i ceny - 40-50 CZK, czyli jakieś 20% taniej niż w PL przy pensjach wyższych o 40% niż w PL.

W jednej hospodzie poznaliśmy nawet jakiegoś dziadka, który przychodzi tam regularnie od ponad 50 lat i ma jakiś specjalny status w tym lokalu. Czyli nawet za komuny udało im się zachować tą ciągłość. Niesamowite. Oni są lata świetlne przed nami. A jak się ostatnio przekonałem - również przemysłowo. Przez ostatnie kilka lat jeszcze bardziej odjechali nam z poziomem R&D i pensjami.

No i jakość samego piwa. W Polsce w zasadzie nie ma dobrego lagera dostępnego w każdym sklepie. W Czechach kilka marek, które miałem przyjemność testować - wszystkie lepsze od każdego popularnego w Polsce.
Obserwuj wątek
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 11:01
      Też Czechom pilsa zazdroszczę (w sumie niczego więcej). Byłem w knajpie, gdzie codziennie siadał dziadek i grał na harmonii, za obserwacji wyglądało, że za piwa.
    • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 11:13
      nic nowego, tak bylo w czechoslowacji od kiedy pamietam, czyli od lat '70-tych.

      do tego w zaleznosci od regionu sie dodwala "korzalka" (pisownia po polsku, zeby bylo zrozumiale), lub sliwke, albo borovicka.
      • jureek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 18:25
        marekggg napisał:

        > nic nowego, tak bylo w czechoslowacji od kiedy pamietam, czyli od lat '70-tych.
        >
        > do tego w zaleznosci od regionu sie dodwala "korzalka" (pisownia po polsku, zeb
        > y bylo zrozumiale), lub sliwke, albo borovicka.

        Jest taki region koło Ołomuńca, Haná lub Hanácko się to nazywa, gdzie chłopy w gospodach do piwa piją "zieloną", czyli słodki likier miętowy. To dopiero jest perwersja :)
        Niektórzy robią z tego koktajl pod nazwą "magiczne oko" - wkłada się do kufla piwa delikatnie kieliszek z "zieloną". Kto pamięta radia lampowe, ten wie, co to było magiczne oko.
        • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 18:30
          Hanacko... to jest dopiero kraj, mieszka tam kolezanka z mezem. to co tam wyprawiaja w knajpach to masakra.
          jest rowniez Hanacka slivovice. tez niezly trunek.
          • jureek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 19:27
            marekggg napisał:

            > Hanacko... to jest dopiero kraj, mieszka tam kolezanka z mezem.

            Pracowałem tam w fabryce mebli we wsi Velký Týnec w bardzo ciekawym czasie, bo od września do grudnia 1989.
            Gdy zaczynałem, był u nas premierem Mazowiecki, a w Czechosłowacji rządził nadal sekretarz generalny Miloš Jakeš, w październiku Pradze (na weekendy jeździłem do Pragi) młodzi enerdowcy próbowali dostać się do niemieckiej ambasady, w listopadzie ludzie potrząsali kluczami, a gdy wracałem do Polski, było już po wszystkim. Ormowcy w fabryce (wszyscy wiedzieli, kto jest szpiclem) pochowali się po kątach.
            • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 21:03
              pamietam te czasy. jako ze mieszkalem w bratyslawie tuz na granicy austriackiej i mielismy w domu paszporty, to bylismy przygotowani w kazdej chwili wyjechac. bo nikt z rodziny nie chcial zazyc powtorke z 1968.
              • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 21:26
                Dlatego tak nienawidzisz ruskich i komuchow? I dobrze, nie dziwie się, komuchow nie lubie ale ruskich to nienawidze. To jest najgorszy kraj na świecie dla innych krajów.
                • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 22:04
                  w tym czasie wiekszosc wojskowych ktorzy przyjachali z cccp to byli bialorusini i ukrajincy.
                  wiec troche w tym teraz problem. i wykorzystuja to rozne grupy pro-rosyjskie, ktore twierdza w swojej propagandzie, ze to nie rosjanie byli w 1968. kurestwo.
                  • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 23:55
                    U nas w okolicach 1968 komuniści zrobili najgłupszą rzecz: wywalili Żydów z kraju. Mądrych ludzi.
        • al.1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 16.11.22, 21:37
          jureek napisał:

          > marekggg napisał:

          > Jest taki region koło Ołomuńca, Haná lub Hanácko się to nazywa, gdzie chłopy w
          > gospodach do piwa piją "zieloną", czyli słodki likier miętowy. To dopiero jest
          > perwersja :)

          Zgadzam się. Mój organizm by się od razu zwurdził. W Bułgarii - owszem - zdarzało mi się pić Mentovkę, ale bez towarzyszącego jej piwa.

    • stavros2002 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 11:37
      Mam znajomych w Zlinie. Średnie zarobki to 20-25 tys. koron.
      • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 11:50
        Średnia krajowa w Czechach to 32 tys. koron netto. Ale mediana pewnie 25.
    • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 12:10
      A brzuchy piwne zaobserwowałeś? :D Ja do dziś pamietam jak byłem na jakiś koloniach na Słowacji i przed barem była starsza babka w ciąży piwnej.
      • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 12:38
        bywalec.hoteli napisał:

        > A brzuchy piwne zaobserwowałeś? :D Ja do dziś pamietam jak byłem na jakiś kolon
        > iach na Słowacji i przed barem była starsza babka w ciąży piwnej.

        Widziałem, że mają drugie najwyższe średnie BMI w Europie i teraz wiem dlaczego. Duża pijalność (mała zawartość alkoholu i niska goryczka) tych ich ležáków oraz tradycyjny system obsługi w hospodach jest nastawiony na wypijanie dużej ilości piwa. Szybko odpala się gastro, więc wjeżdża jakaś kiełbasa, knedle czy burger, po tym znowu zalewane jest to piwskiem i wychodzisz rozdymany jak balon. Po tygodniowym czeskim tourze przytyłem 2-3 kg. Ale klimat zajebisty.
        • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 13:21
          Też lubię piwko, ale generalnie to ono mocno tuczy, a także mam wrażenie, że otumania i ogłupia. Przynajmniej mi się szybko chce spać po wypiciu piwka albo dwóch.
          • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 13:31
            bywalec.hoteli napisał:

            > Też lubię piwko, ale generalnie to ono mocno tuczy, a także mam wrażenie, że ot
            > umania i ogłupia. Przynajmniej mi się szybko chce spać po wypiciu piwka albo dw
            > óch.

            Samo piwko to tylko 200 kcal, ale zawsze jest apetyt na tłuste żarcie w trakcie i to wszystko razem do kupy podchodzi pod 2000 kcal na jednym posiedzeniu. Dlatego może lepiej, że tam nie mieszkam i tylko od czasu do czasu będę tam wpadał na przaśną "kurację".

            I też mnie zamulało.
            • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 13:51
              Oprócz tego piwko zawiera przede wszystkim słód (a niektóre barbarzyńskie jeszcze bezpośrednio cukier lub syrop glu-fru, niestety czeskie zawierają niektóre cukier), więc pijesz wodę z cukrem, aromatem chmielu, goryczką i bombelkami.

              To już lepiej trzymać się śródziemnomorskiego wina.

              Aczkolwiek każdy alkohol jest trucizną i szkodzi organizmowi.
              • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 14:53
                qrwa stary - slod, cukier - to jest to samo w sumie, bo alkohol z piwa pochodzi z tego, ze ten slod fermentuje. i porzadne piwo nie zawiera "cukru" per se.

                czego nie mozna powiedziec o wynalzkach typu miodowe, debowe itp itd. takiego syfu sie normalnie w czechcach nie pija.
                • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 16:02
                  marekggg napisał:

                  > qrwa stary - slod, cukier - to jest to samo w sumie, bo alkohol z piwa pochodzi
                  > z tego, ze ten slod fermentuje. i porzadne piwo nie zawiera "cukru" per se.

                  Litowców zawiera cukier per se:

                  www.browar.biz/forum/piwo/piwo-konkretnie/europa/czechy/33947-litovel-premium-svetly-lezak
                  Belgijskie piwka tez niestety widziałem z cukrem
                  • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 17:22
                    zawartosc cukru jest co innego niz jego dodawanie.

                    i jeszcze jedna sprawa w czechoslowacji nikt nie pije piwa z sokiem malinowym. w polsce nagminne.
                    • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 17:34
                      Marku, podane są składniki: zazwyczaj woda, słód jęczmienny/pszeniczny, chmiel. Ale czasami jeszcze cukier / syrop glu-fru, czasami jeszcze ryż / kukurydza.

                      Wydawało mi się, ze jak cukier jest na liście składników wyspecyfikowany to jest on osobno wsypywany oprócz słodu. Mylę się? W każdym razie piw gdzie w składzie cukier to unikam - nie ma potrzeby słodzić juz słodkiego mocno piwa.

                      Tez nie lubie piw z sokiem

                      ale tu masz nawet z Pomelo 😂


                      www.litovel.cz/pl/litovel-pomelo
                      • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 17:53
                        oprocz roznych zbokow nikt nie bedzie w zwyklej knajpie pic piwa z pomelo, czy nawet jakichs tam "rzemieslniczych". to sa piwa dla hipsterow i kobiet. bo baby nie lubia piwa (sa wyjatki)
                        klasyczne czeskie knajpy byly (przynajmniej kiedys) dla zwyklych ludzi. no dobra, nic innego nie bylo.

                        a to co dodawaja koncerny do swoich piw - szkoda gadac.

                        ja nawet nie trawie tych niemieckich i innych sikaczow jak radlery.
                        • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 18:04
                          marekggg napisał:

                          > klasyczne czeskie knajpy byly (przynajmniej kiedys) dla zwyklych ludzi. no dobr
                          > a, nic innego nie bylo.

                          Chyba przypadkiem odkryłeś genezę tego, że generalnie w tradycyjnych czeskich hospodach do dziś podają przeważnie tylko jedno piwo - pils marki, której szyld jest zamontowany na zewnątrz. Dlatego też m.in. nie podchodzi się do baru. Pytanie tylko czy zawsze tak było, czy dopiero od czasów komuny.

                          Miałem okres picia piw pszenicznych, miałem okres kraftów, w tym IPA, APA itp. Ale to wszystko mi się znudziło i teraz chcę po prostu wysokiej jakości lagera - i z tym niestety jest w Polsce problem.
                          • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 18:14
                            w knajpach w czechoslowacji byla owszem 10 i 12. 12 byla na pozniej, po pracy.

                            chociaz pamietam ze w knajpach byl za komuny zakaz podawania piwa przed 9 rano czy jakos tak. w sumie byly otwarte tylko po to, zeby sie chyba napic kofole, lub czegos innego.
                            rowniez w sklepach byl zakaz sprzeday piwa przed 9.

                            i ja wole 12-tke, po 10-tce to sie tylko do kibla chodzi.

                            ale i to sie dzisiaj wszystko zmienia.

                            te szyldy na knajpach - kiedys ich nie bylo, sprzedawany byl browar lokalny, czasami syf straszny. i byly nie kegy a takie dziwne beczki.
                            i chlodzenie bylo marne i C02 byl tez problem. dlatego byly specjalne kompresory w knajpach. nawet nie chcesz wiedziec jak to dzialalo.

                            dzisiaj to by tego nikt nie pil.
                            • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 18:32
                              marekggg napisał:

                              > te szyldy na knajpach - kiedys ich nie bylo, sprzedawany byl browar lokalny, cz
                              > asami syf straszny. i byly nie kegy a takie dziwne beczki.
                              > i chlodzenie bylo marne i C02 byl tez problem. dlatego byly specjalne kompresor
                              > y w knajpach. nawet nie chcesz wiedziec jak to dzialalo.
                              >
                              > dzisiaj to by tego nikt nie pil.

                              Widzę, że sporo wiesz w tym temacie. Mógłbym tak gadać godzinami. Wiadomo, że musiał być syf. Za komuny braki w aparaturze i surowcach. Co do lokali, to pewnie wyglądało to jak na eksponacie w muzeum Pilsner Urquell (fotka w załączeniu). Małe biureczko dla bossa-barmana, który leje kufel za kuflem. I ta rozlewająca się piana. To proste żarcie. Dla mnie klimat zajebisty. Z chęcią przesiadywałbym w takiej starej hospodzie. Może na starość coś takiego otworzę?

                              Kurczę, myślałem, że pokomusze kraje są skażone na zawsze. A kurde Czesi zachowali ciągłość klimatu.
                            • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 18:33
          • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 14:49
            ciekawe dlaczego tyle starszych polakow ma miesien piwny i nadwage.... z picia wodki i ze sledzi?
            • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 15:04
              marekggg napisał:

              > ciekawe dlaczego tyle starszych polakow ma miesien piwny i nadwage.... z picia
              > wodki i ze sledzi?

              Polska kuchnia jest kurewsko tłusta.
              • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 15:24
                szczerze mowiac - kazda srodkowo-europejska az skandynawska jest super kaloryczna. nawet francuska, chociaz to juz nie europa srodkowa. i dlaczego? ano dla tego, ze zwykli ludzie zapierdalali na polach, w lasach, na morzu i musieli porzadnie zjesc.

                zobacz ile kalorii ma takie szwajcarsko-francuskie fondue, albo spatze z boczkiem. sauerbraten itp.
                czesto sa to dania zypachajace brzuch z najtanszych skladnikow - w naszym regionie kluski z ziemniakow. we wloszech wszystkie mozliwe makarony.
                ciekawe ze w tej dzisiaj bogatej szwajcarii byla przed 1 wojna bieda az piszczalo i co jedli? - kasztany, bo nic innego tam nie roslo, teraz wielkie halo bo robia cukierki z roznych traw i kwiatow.

                nie jestem kucharzem, ale troche sie znam na kuchni i obyczajach. skandynawie troche mniej.
                • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 15:54
                  marekggg napisał:

                  > szczerze mowiac - kazda srodkowo-europejska az skandynawska jest super kalorycz
                  > na. nawet francuska, chociaz to juz nie europa srodkowa. i dlaczego? ano dla te
                  > go, ze zwykli ludzie zapierdalali na polach, w lasach, na morzu i musieli porza
                  > dnie zjesc.
                  >
                  > zobacz ile kalorii ma takie szwajcarsko-francuskie fondue, albo spatze z boczki
                  > em. sauerbraten itp.
                  > czesto sa to dania zypachajace brzuch z najtanszych skladnikow - w naszym regio
                  > nie kluski z ziemniakow. we wloszech wszystkie mozliwe makarony.
                  > ciekawe ze w tej dzisiaj bogatej szwajcarii byla przed 1 wojna bieda az piszcza
                  > lo i co jedli? - kasztany, bo nic innego tam nie roslo, teraz wielkie halo bo r
                  > obia cukierki z roznych traw i kwiatow.
                  >
                  > nie jestem kucharzem, ale troche sie znam na kuchni i obyczajach. skandynawie t
                  > roche mniej.

                  Pełna zgoda - nasza kuchnia jest dostosowana do ciężkiej harówy i zimna. Przy obecnym uzbrojeniu przemysłu i rolnictwa taka robota już prawie nie istnieje, a i marznąć zimą już coraz mniej się ma okazji. A kuchnia została, więc natychmiast powyrastały brzuchy.
                  • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 15:55
                    a wiesz skad sie wzielo piwo tak naprawde?
                    • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 16:08
                      marekggg napisał:

                      > a wiesz skad sie wzielo piwo tak naprawde?

                      Skąd się słowo wzięło to wiem - z napoju do picia. Piwo było codziennym napojem, gdy woda była niezdatna do picia.

                      A prehistorycznie to pewnie komuś kiedyś deszcz napadał do naczynia z chlebem czy jakimś zbożem, sfermentowało i zasmakowało, więc zaczęto drążyć temat.
    • klemens1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 13:11
      Ileż można wody w siebie wlewać ...
      • duze_a_male_d_duze_m Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 13:18
        E tam, klimatu nie czujesz.
      • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 13:24
        klemens1 napisał:

        > Ileż można wody w siebie wlewać ...

        Z drugiej strony u nas ciągle masz wiejskie wesela, na których jedynym dostępnym alkoholem jest wódka...
        • klemens1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 16:25
          schweppes1 napisał:

          > klemens1 napisał:
          >
          > > Ileż można wody w siebie wlewać ...
          >
          > Z drugiej strony u nas ciągle masz wiejskie wesela, na których jedynym dostępny
          > m alkoholem jest wódka...

          I słusznie - jak ktoś chce zagęszczone, to ma wódę. Jak chce rozcieńczyć - to sobie robi drinka.
          Piwo to dobre w lecie, jak człowiek spragniony. A poza tym ma jednak trochę mało "cukru w cukrze".
          • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 19:54
            No, nie wiem, bylem ostatnio na weslu w PL i wiekszosc sie strasznie schlala, takze dziewczyn....

            Nie wygladalo to dobrze....

            Tankowali strasznie.....

            Kilku padlo ( doslownie )...
            I ich wynosisli z bardzo eleganckiej sali weselnej....

            Jednak lepsze imprezy z piwem czy winem...
            • qqbek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 20:15
              Wódkę to trzeba umieć pić.
              A najczęściej "najtwardsi zawodnicy", "polewacze-poganiacze" do oczepin są już gotowi, a krótko po oczepinach nieprzytomni.

              Na ostatnie 5 wesel każde kończyłem po 3-ej w nocy, na jednym nie piłem (bo było daleko, a noclegu nie było, więc jechaliśmy w szóstkę), na czterech piłem i to bardzo dużo.
              Żadnych urwanych filmów, żadnych wycieczek "do Rygi przez Ząbkowice"... jak się pije to się trzeba ruszać i jeść... no i nie pić kolejki za kolejką, wódki na żadnym weselu w Polsce nie ma prawa zabraknąć, więc będzie i o 3-ej (a niektórzy chleją, jak by się miała o 22-ej skończyć).
              • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 20:53
                qqbek napisał:

                > Wódkę to trzeba umieć pić.
                > A najczęściej "najtwardsi zawodnicy", "polewacze-poganiacze" do oczepin są już
                > gotowi, a krótko po oczepinach nieprzytomni.

                Otóż to. Mimo, że wódki nienawidzę i generalnie nie piję, to nie jest to żelazną zasadą (cukru też unikam, ale lody lubię i dobrym ciastem okazyjnie się poczęstuję) i jak raz na kilka lat jest "jedyną opcją", to mogę się przyłączyć. No i po dziadkach odcinkę mam dopiero gdzieś w okolicy 0,7 l (w zależności od warunków biesiady), mimo niecałych 80 kg. No i polewacz-napędzacz w pewnym momencie zaczyna pić po pół kieliszka, aż wreszcie pada trupem gdzieś max koło północy, kiedy mi dopiero się zaczyna podobać (tak, można wpaść w trans, w którym picie wódki zaczyna być fajne, mimo że jej ogólnie nienawidzisz), a tu nie ma polewacza i trzeba przejąć zmianę/wachtę/szychtę (zależy gdzie impreza).
                • qqbek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 11:09
                  Ja na studiach (ważąc naście mniej niż dzisiaj - jeszcze paliłem) miałem opinię tego, co (jak wtedy Kazik śpiewał) "wypił litra i stoi".
                  Teraz nie próbowałem tyle wypić już dawno, ale 0,7 mogę bezpiecznie na całe wesele wypić i nie ubzdryngolić się przy tym.

                  Wódkę też pijam tylko kilka razy do roku (święta/wesela/stypy), ale wolę ją przy takich okazjach od piwa/wina, bo kaca po niej nie mam, a po większej ilości piwa nie tylko łeb mnie następnego dnia potrafi boleć, ale jeszcze senny się przy góra czwartym robię.
              • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 17:34
                Zgadzam sie.....

                ALe akurat na tym weselu walili ciezko i skutki byly wyidoczne....

                Po 12 w zasadzie impreza sie konczyla, bo wiekszosc byla ostro nawalona
            • klemens1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 10:23
              wislok1 napisał:

              > No, nie wiem, bylem ostatnio na weslu w PL i wiekszosc sie strasznie schlala, t
              > akze dziewczyn....
              >
              > Nie wygladalo to dobrze....
              >
              > Tankowali strasznie.....
              >
              > Kilku padlo ( doslownie )...
              > I ich wynosisli z bardzo eleganckiej sali weselnej....
              >
              > Jednak lepsze imprezy z piwem czy winem...

              Do dupy takie imprezy. Ochlać się trzeba wody niemiłosiernie, by cokolwiek poczuć.
              • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 17:29
                Wlasnie ochlanie sie jest wielkim obciachem w Czechach i Bawarii
                • klemens1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 18:46
                  wislok1 napisał:

                  > Wlasnie ochlanie sie jest wielkim obciachem w Czechach i Bawarii

                  Piszę "ochlać się" w sensie przyjęcia wolumenu płynów, a nie schlania się.
                  • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 19:06
                    Sa tacy zawodnicy, co wypija pol litra gorzalyi na drugi dzien zero kaca-.....

                    Ale generalnie w wiekszosci ostre picie sie konczy katastrofa...
                    • qqbek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 04.11.22, 09:41
                      wislok1 napisał:

                      > Sa tacy zawodnicy, co wypija pol litra gorzalyi na drugi dzien zero kaca-.....

                      Ja tak mam.
                      Dlatego gorzałę piję "od święta".
                      Jak przesadzę z piwem czy winem, to mam kaca "jak ta lala", po wódce, ile bym nie wypił, nie mam - najgorsze co mi się raz czy dwa zdarzyło po wódzie, to niestrawność i to nie taka co to by "dupę urywała", ale po prostu "dyskomfort żołądkowy".
                    • klemens1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 04.11.22, 09:43
                      wislok1 napisał:

                      > Sa tacy zawodnicy, co wypija pol litra gorzalyi na drugi dzien zero kaca-.....
                      >
                      > Ale generalnie w wiekszosci ostre picie sie konczy katastrofa...

                      Facet. Ja nie piszę o ilości przyjętego alkoholu. Skup się.
                      • qqbek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 04.11.22, 12:16
                        klemens1 napisał:

                        > Facet. Ja nie piszę o ilości przyjętego alkoholu. Skup się.

                        Wiemy, a przynajmniej ja wiem, że chodzi tobie o "ilość przyjętej cieczy" per se.
                        Nie zauważasz jednak, że alkohol jest diuretykiem i "problem się sam rozwiązuje".
                        • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 04.11.22, 12:32
                          tak - miedzy kumplami mowimy ze po wypiciu pewnej ilosci piwa, to czlowiek staje sie takim przeplywowym ogrzewaczem piwa....
                        • klemens1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 13.11.22, 13:46
                          qqbek napisał:

                          > Wiemy, a przynajmniej ja wiem, że chodzi tobie o "ilość przyjętej cieczy" per se.
                          > Nie zauważasz jednak, że alkohol jest diuretykiem i "problem się sam rozwiązuje".

                          Ale kto zapija 10x tyle, co wypija i tak już rozcieńczonego alkoholu?
      • qqbek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 13:40
        klemens1 napisał:

        > Ileż można wody w siebie wlewać ...

        Nie wiem, ja byłem w sobotę na spotkaniu klasowym i wyszło, że nadal mogę sporo wlać :P
        (inna sprawa, że w trybie "dwupaliwowym" było spotkanie, bo piliśmy też wódkę)
        Ale za kierownicę to siadłem dopiero w poniedziałek i to po południu.

        Ty zaś się skarżyłeś, że i tak piwa to za bardzo nie możesz (a i wódki nie za dużo), ze względu na zdrowie, więc wyczuwam tutaj lekki "syndrom psa ogrodnika".
        • klemens1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 16:27
          qqbek napisał:

          > Ty zaś się skarżyłeś, że i tak piwa to za bardzo nie możesz (a i wódki nie za d
          > użo), ze względu na zdrowie, więc wyczuwam tutaj lekki "syndrom psa ogrodnika".

          Teoretycznie nie mogę, w praktyce już zdarzyło mi się podchodzić pod 0.5 wolumenu bez konsekwencji.
          Po prostu nie rozumiem, jak można wypić taką ilość CZEGOKOLWIEK - i nie chodzi tu o alkohol nawet.
          • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 17:18
            klemens1 napisał:

            > qqbek napisał:
            >
            > > Ty zaś się skarżyłeś, że i tak piwa to za bardzo nie możesz (a i wódki ni
            > e za d
            > > użo), ze względu na zdrowie, więc wyczuwam tutaj lekki "syndrom psa ogrod
            > nika".
            >
            > Teoretycznie nie mogę, w praktyce już zdarzyło mi się podchodzić pod 0.5 wolume
            > nu bez konsekwencji.
            > Po prostu nie rozumiem, jak można wypić taką ilość CZEGOKOLWIEK - i nie chodzi
            > tu o alkohol nawet.

            Czeskie lagery są lekkie i orzeźwiające, wchodzą jak śmietana. Każdy kolejny łyk jest po prostu przyjemny. Ale fakt, po 2-3 już się zaczyna robić takie na siłę wlewanie. Mi w piwie chodzi wyłącznie o samo picie, a nie o stan po nim (zresztą ciężko mi się uchlać piwem). Gdyby smakowało identycznie nie mając alkoholu, wybrałbym takie. Dlatego nie cierpię wódki, bo jest obrzydliwa w smaku. Ale już nalewki są ok. Jak mnie kiedyś zaproszono na wiejskie wesele z wyłącznie wódką, to zapytałem, czy oprócz picia benzyny, wódki czy jakiegoś kwasu będzie się trzeba również samobiczować? Bo do upicia się bez rozdymania brzucha wystarczy chyba jakiś zastrzyk z alkoholem, bez picia czegoś, co jest tak obrzydliwe, że trzeba to popijać czymś słodkim lub zajadać czymś słonym/kwaśnym?
            • tbernard Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 20:07
              Jest jedno piwo produkcji czechosłowackiej Zatecky po którym zawsze boli mnie głowa. Nawet po bezalkoholowym.
              • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 20:56
                to jest jakis wynalazek, ktorego tak naprawde nikt nie dystrybuowal w czechoslowacji. nalezy do... znanej dunskiej grupy Carlsberg. czyli koncernowka jak wszystkie.
                historie sobie moge w dupe wsadzic.
              • qqbek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 21:35
                Ale kto mówi, że ono jest z Czech?
                Wpierw je produkowali w Cieszynie, teraz w Brzesku, w Browarze Okocim.
                Jedyne co jest w nim z Czech to koncentrat chmielu.
                • tbernard Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 22:04
                  qqbek napisał:

                  > Ale kto mówi, że ono jest z Czech?

                  Bo ma znaczki czechosłowackie.

                  > Wpierw je produkowali w Cieszynie, teraz w Brzesku, w Browarze Okocim.
                  > Jedyne co jest w nim z Czech to koncentrat chmielu.

                  Podejrzewam, że coś specyficznego jest w tym chmielu.
            • klemens1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 10:26
              schweppes1 napisał:

              > Bo do upicia się bez rozdymania brzucha wystarczy
              > chyba jakiś zastrzyk z alkoholem, bez picia czegoś, co jest tak obrzydliwe, że
              > trzeba to popijać czymś słodkim lub zajadać czymś słonym/kwaśnym?

              Pewnie zastrzyk by wystarczył, ale zgon byłby dosłowny.
              Pić samo można dobre whisky - ew. popijać minimalnie.
              Najlepsze na imprezowanie są oczywiście wszelkie niedozwolone środki, ale tego na weselu nie podadzą.
    • tbernard Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 19:39
      W Polsce w większości sklepów można bez problemu kupić piwo produkcji czechosłowackiej, na przykład Pilsner, Budweiser, Litovel, Kozel
      • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 19:57
        W DE, Austrii tez jest od groma czeskich piw w sklepach....

        W Italii w hipermarkecie byla cala lodowka z piwem Velkopopovicky Kozel...
        Rozne rodzaje....
        • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 20:55
          wislok1 napisał:

          > W DE, Austrii tez jest od groma czeskich piw w sklepach....
          >
          > W Italii w hipermarkecie byla cala lodowka z piwem Velkopopovicky Kozel...
          > Rozne rodzaje....

          No Kozel to chyba aktualnie jedyne w miarę dobre piwo, z dostępnych w większości sklepów w Polsce, nad czym bardzo ubolewam.
          • qqbek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 21:37
            schweppes1 napisał:

            > No Kozel to chyba aktualnie jedyne w miarę dobre piwo, z dostępnych w większośc
            > i sklepów w Polsce, nad czym bardzo ubolewam.

            W większości sklepów w Polsce da się kupić przyzwoite piwa regionalne.
            Może nie takie same w całej Polsce, ale na tym polega urok piwa regionalnego.
            • tbernard Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 22:05
              qqbek napisał:

              > W większości sklepów w Polsce da się kupić przyzwoite piwa regionalne.
              > Może nie takie same w całej Polsce, ale na tym polega urok piwa regionalnego.

              Piwo regionalne z Pomorza Amber teraz już we Wrocławiu w większości sklepów można kupić.
              • qqbek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 10:41
                tbernard napisał:

                > Piwo regionalne z Pomorza Amber teraz już we Wrocławiu w większości sklepów moż
                > na kupić.

                To racja, ale moje ulubione Żywe rzadko bywa świeże, bo zanim "łańcuch dystrybucji" przejdzie, to jest po połowie terminu ważności i często wezmę w Stokrotce do ręki, sprawdzę datę... i zawiedziony odkładam na półkę, bo już po terminie (a kwaśnieje szybko, więc najlepsze jest do dwóch tygodni przed końcem terminu przydatności - takie przy końcu też się da jeszcze wypić, ale często trafiam takie "już kilka dni po").
                W poprzednim miejscu zamieszkania miałem "wodopój", który je ściągał i było świeżutkie (30-32 dni do daty przydatności - co znaczy że z linii przez hurtownię i do sklepu w raptem 3-5 dni docierało). Jeszcze Johannesa od nich lubię.
                • duze_a_male_d_duze_m Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 10:54
                  Mi z Ambera nic nie podchodzi. Za bardzo słodowe, za mało chmielowe jak dla mnie.
                  • qqbek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 11:03
                    duze_a_male_d_duze_m napisał:

                    > Mi z Ambera nic nie podchodzi. Za bardzo słodowe, za mało chmielowe jak dla mni
                    > e.
                    >

                    Ja też, ale czasem mnie najdzie na mniej gorzkie.

                    Mam na całe szczęście niedaleko Browar Jagiełło.
                    Czego się nie dotkną, to im prawie zawsze wychodzi dobrze.
                    Mają przykładowo "jedenastkę", nazywa się "Chmielak" - chyba 4,5% alkoholu, a goryczki "wpizdu".
                    Za "dwunastkę" uznać można "Pilsnera" (nie mylić z ichnim Pilsem, który jest do dupy) - też mocno chmielony i wyraźny.
                    Jak chcesz bardziej słodowo, to jest Wiedeński Lager - ładny, ciemnawy w barwie i ciekawy w smaku.
                    Ich IPA i DIPA (mój ulubiony styl piwa) dupy nie urywają, ale w porównaniu do niektórych z "podobno kraftowych" browarów (np. "Browar Służba Zdrowia", który to jakąś jedną wielką ściemą jest) to są poprawne i pijalne (no i kosztują jak rzemieślnicze, a nie jak kraft - wczoraj IPA po 5 złotych z hakiem u nas w Kauflandzie u nas była).
                    • duze_a_male_d_duze_m Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 12:07
                      Mi najlepiej smakuje z piw dostępnych, w normalnej cenie, Miłosław Pilzner. Taki ćwierćkoncerniak, ale świetny.
                      • qqbek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 23:04
                        duze_a_male_d_duze_m napisał:

                        > Mi najlepiej smakuje z piw dostępnych, w normalnej cenie, Miłosław Pilzner. Tak
                        > i ćwierćkoncerniak, ale świetny.
                        >

                        Dziś wieczór - mój wsiowy Kaufland:
                        5,89 Miłosław Pilzner
                        5,49 Jagiełło IPA
                        Wybór był prosty (choć Pilzner też wysokopijalny).
          • jureek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 18:15
            schweppes1 napisał:

            > No Kozel to chyba aktualnie jedyne w miarę dobre piwo, z dostępnych w większośc
            > i sklepów w Polsce, nad czym bardzo ubolewam.

            A ten Kozel w polskich sklepach to nie jest przypadkiem warzony w Poznaniu?
            • tbernard Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 18:35
              jureek napisał:

              > A ten Kozel w polskich sklepach to nie jest przypadkiem warzony w Poznaniu?

              Ale może przy użyciu czeskich odwarzników :)
            • wislok1 WTF ? 03.11.22, 19:02
              jureek napisał:


              >
              > A ten Kozel w polskich sklepach to nie jest przypadkiem warzony w Poznaniu?


              Skad takie informacje ?

              Probowano w PL produkowac Pilsner Urquell
              Skonczylo sie to porazka, bo nie dalo sie skopiowac wody .....

              • wislok1 Re: WTF ? 03.11.22, 19:03
                W PL jest warzone piwo Zatecky

                Tylko nasladuje czeskie piwo, no chmiel jest z Czech
                • bywalec.hoteli Re: WTF ? 03.11.22, 19:19
                  wislok1 napisał:

                  > W PL jest warzone piwo Zatecky
                  >
                  > Tylko nasladuje czeskie piwo, no chmiel jest z Czech

                  A w ogóle istnieje taka miejscowość Zatec w Czechach?
                  Mi ten „zatecki chmiel” nie smakuje, jest jakby przepalony
                  • wislok1 Re: WTF ? 03.11.22, 19:37
                    Zatec to miasto powiatowe w Czechach i tam jest najlepszy chmiel.....
              • wislok1 Re: WTF ? 03.11.22, 19:18
                businessinsider.com.pl/finanse/handel/kozel-zatecky-czeskie-piwa-warzone-w-polskich-browarach/wxy7g7hFaktycznie....
                Zgroza.....
                Ja pier....

                Velkopopovicky Kozel jest popularny w Austrii
                O Italii wspominalem...

                CIekawe, czy Czesi wysylaja tam tego warzonego w PL czy w Czechach ?

                W DE bardzo popularne sa Pilsner Urquell, Budweiser,
                na 100% tylko warzono w Czechach


                Inne czeskie piwa w DE sa marketach z napojami i tez sa tylko warzone w Czechach
              • jureek Re: WTF ? 03.11.22, 19:28
                wislok1 napisał:

                > Skad takie informacje ?

                Od znajomych, którzy jeżdżą do Bohumina kupować czeski Kozel
        • stavros2002 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 21:40
          Picie czeskich piw we Włoszech to bezsens, skoro mają dobre swoje. Zresztą same czeskie mają świetność za sobą.
          • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 17:07
            Wlosi poza piwem Forst z Poludniowego Tyrolu maja KOSZMARNE piwa, po prostu KOSZMARNE,
            Straszne sikacze, dno odpadlo
            Tak jak Slowency

            Nie licze tu piw rzemieslniczych niedostepnych w marketach
            • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 17:24
              nieprawda.
              • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 17:30
                Kwestia gustu

                Ja dobrego piwa wloskiego nie spotkalem poza tym z browaru Forst

                Perroni, Moretti, cos dtrasznego
                • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 17:46
                  dokladnie. mi tam peroni smakuje, moretti ujdzie.
                  natomiast nie przepadam za roznymi wynalazkami typu ipa, sripa, pipa i rzemieslniczymi eksperymentami. rowniez te rozne niemieckie zbozowe piwa, w tym erdinger weissbier, czy paulanerem.
                  pils, helles -moze byc
                  • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 17:52
                    peroni i moretti w gorący włoski dzień można wypić we Włoszech…ale wino jest w gastro tańsze niż piwo, to bardziej szlachetny trunek warto wybrac 😀
                    • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 18:05
                      moze i tansze, ale mi nie podchodza wloskie wina, jezeli juz to jakies z bombelkami, ale to juz nie sa takie tanie.
                      lubie wina niemieckie, alsaskie, portugalskie, austriackie i niektore czeskie i slowackie. i w zasadzie biale.
                • marekggg co teraz mialem we wloszech 03.11.22, 21:45
                  wislok1 napisał:

                  > Kwestia gustu
                  >
                  > Ja dobrego piwa wloskiego nie spotkalem poza tym z browaru Forst

                  Bardzo dobre bylo Peroni Gran Riserva
                  Peroni Red - standard, to kupowalem u goscia w sklepiku obok hotelu.
                  Messina - calkiem niezla, w zyciu nie myslalem ze na Sycylii robia piwo
                  Nastro Azzurro - peroni, niezle, w hotelu na lotnisko bylo w sumie tylko to, ale pozniej w miescie bylo lepiej. ale tydzien zlopania piwa za 9 euro w hotelu na Fiumicino to bylo dobijajace. ale zato byla niezla ekipa :-)
                  Angelo Poretti - takie sobie.
                  a najgorsze bylo jakies pszeniczne w jedynej restauracji na lotnisku... qrwa na calym lotnisku jedyna restauracja. oczywiscie ceny z kosmosu.

                  co ciekawe, mielismy calkiem fajny i jak na Rzym tani hotel tuz przy piazza di popolo. wiekszosc malych sklepikow maja przybysze z bangladeszu. no i prawie w kazdej knajpie pracuje conajmniej jakis azjat/ka, ktorzy perfekcyjnie mowia po angielsku.
                  bo wlosi i angielski to jakos nie dziala za bardzo.
            • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 17:33
              wislok1 napisał:

              > Wlosi poza piwem Forst z Poludniowego Tyrolu maja KOSZMARNE piwa, po prostu KOS
              > ZMARNE,
              > Straszne sikacze, dno odpadlo
              > Tak jak Slowency
              >
              > Nie licze tu piw rzemieslniczych niedostepnych w marketach

              Co ciekawe, Hiszpanie już mają dobre. Co ciekawsze, to piwo, a nie wino jest u nich najpopularniejszym trunkiem.
              • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 17:42
                tez mnie to troche zaskoczylo. ale wszystko zalezy rowniez od regionu i okazji.
                do tapas w zasadzie piwo, natomiast to normalnego jedzenia raczej wino.
            • stavros2002 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 19:26
              Sardyńskie Ichinusa niefiltrowane jest genialne. Ale z Elby. Angelo Poretti. Menabrea Bionda i Ambrata, Maneba a'Livella, Messina Cristalli. Wszystko dostępne w marketach.

              Dla kogo koszmarne dla tego koszmarne. Bawarskie sikacze robione na jedno kopyto są nudne.
              • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 19:33
                Na polnocy Italii takich piw w marketach nie ma
                • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 19:42
                  Jak bylem przejazdem w Saksonii, to mi kopara opadla, to tam bylo MNOSTWO piw, ktore w Bawarii nikt nie kupi, bo ich w sklepach nie ma....

                  Z piw z dawnego NRD jest Radeberger, Wernesgrüner, Hasseröder ----

                  W sumie koniec....

                  Za to w Bawarii jest MNOSTWO malych browarow, ktore produkuja wysmienite piwo, dostepne tylko w okolicy .....

                  I sa to bardzo dobre lagery, pszeniczne, itp....

                • stavros2002 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 19:43
                  Jak najbardziej są. Robiłem zakupy w Modenie i Riva del Garda. Ichinusa i Menabrea to już w każdym CONAD w zabitej dechami wsi.
                  • stavros2002 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 19:45
                    A Gorizii przy samej słoweńskiej granicy jest duży hipermarket. Mają bardzo duży wybór włoskich piw.
                  • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 20:13
                    Conad to w wsiach nie ma...
                    Tym bardziej zabitach dechami....

                    Nad Garda to jest Perroni, Morretti, w kazdym sklepie, do tego niemieckie dla turystow z Niemiec, finito...

                    W Sparze maja tez duzo niemieckich, jest Forst--------

                    To pije 90% ludzi.....

                    Moga tez byc i twoje piwa, ale gleboko ukryte i sama cena ODSTRASZA.....
                    • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 20:18
                      To tak jak z oiwami craftowymi w Bawarii, sa, ale prawie nikt tego nie kupuje...
                      Cena masakra....

                      Gdyby to jeszcze bylo dobre, ale mi kompletnie nie smakuje, kupilem kilka razy, kompletnie nie moj gust, jak na piwo straszne dziwadlo....
                      Smak masakra, nie do picia....
                    • stavros2002 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 20:41
                      Conad Margherita jest prawie w każdej wsi. A nad Gardą supermarketów jest pełno. Niezłe piwo1,5 euro, koncernowe Peroni albo Tuborg ok. 1 euro. Podziwiam twoje badanie statystyczne
      • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 17:22
        akurat ze wiekszosc z nich jest "produkowana" w polsce, bo to koncernowki i nie oplaca sie wozic ciezkie szklo.
      • bolo2002 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 12.11.22, 13:46
        Piwa czeskiego też można rzec- napiłem sie dużo. A to w Polsce, W Czechach i w Niemczech także. Tyle tylko, że kazdy piwosz ma swoje ulubione marki i trudno z nim polemizować. Piwa czeskie słyną ze świetnej wody- ale to są cienkosze. Tak od 4,6 do 5,2 Volta, a ja akurat lubie piwa piwne- czyli takie co to ich piwem czuć. Np . poznański Lech- typowa woda piwna i nic poza tym. A tymczasem sa na rynku piwa wykwintne- takie rasowe. Jakoże Germanii wiele lat mi minęło- to nie zapomne Radebergera, Weihenstephaner, Hacker-Pschor czy Hefe -Weissbier z Bawarii. Ale i Bocka piłem dużo. To sa dość esencjonalne piwa i są piwne a nie wodniste. I takie maja smak. Są też i w Polsce bardzo dobre piwa fabryczne- nie docieraja do sklepów, ale w sklepach fabrycznych browarów do kupienia. Ale nie zapomnę o piwach austriackich- jak Gaesser czy Stigl i Zipfer. Dzis i w Polsce sa bardzo dobre piwa- jak Namysłów, Miłosław czy , Amber Chmielowy. Tylko to kwestia kasy i wyszukanego smaku.
    • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 19:48
      W sumie to sie zgadza....

      No, piwo to podaja 12, nie 10, w knajpach

      Czesi to mowiacy po slowiansku Bawarczycy...
      ( w Bawarii nie licza kresek )
      • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 19:51
        wislok1 napisał:

        > W sumie to sie zgadza....
        >
        > No, piwo to podaja 12, nie 10, w knajpach
        >
        > Czesi to mowiacy po slowiansku Bawarczycy...
        > ( w Bawarii nie licza kresek )

        Jaka jest geneza potęgi piwnej Czech?
        • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 20:04
          Tak samo jak Bawarii....

          Bardzo podobna sytuacja piwna.....

          Browary zakladano juz w sredniowieczu, bardzo czesto robily to klasztory
          Tereny IDEALNIE sie nadawaly do uprawy chmielu

          W XIX wieku Czesi wymyslili Pilsner Urquell i zaczeli masowo produkowac tez inne pilsnery....
          A Bawarczycy postawli na jasne pelne, czyli lagery....

          A ze nie lubiano tam upijac sie wodka, generalnie nie bylo to mile widziane uchlac sie totalnie..
          Za to instytucjami kultowymi byla karczmy, a ludnosc uwielbiala sie tam bawic, a do tego a do uprawy wina nie bylo specjalnie warunkow, to piwo wygralo
          • schweppes1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 02.11.22, 21:02
            wislok1 napisał:

            > Tak samo jak Bawarii....
            >
            > Bardzo podobna sytuacja piwna.....
            >
            > Browary zakladano juz w sredniowieczu, bardzo czesto robily to klasztory
            > Tereny IDEALNIE sie nadawaly do uprawy chmielu
            >
            > W XIX wieku Czesi wymyslili Pilsner Urquell i zaczeli masowo produkowac tez inn
            > e pilsnery....
            > A Bawarczycy postawli na jasne pelne, czyli lagery....

            Pilsner nie był przełomem. Rok przed nim powstał lager i on był przełomem. A potem powstał podgatunek pilsner, który nie dopuszcza niektórych składników (m.in. cukier), które są dopuszczone w lagerze. Różnice się zacierają i amator może nawet nie rozróżnić.
          • stavros2002 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 12:36
            Może i postawili wtedy n lagery, ale dawno temu zestawili.

            W bawarskich piwiarniach i knajpach pełno lokalnych piw pszenicznych, niefiltrowanych i ciemnych.
            • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 17:10
              Tez sa popularne, ale mniej niz lagery....

              Pszeniczne piwo to w Bawarii lekarstwo, tak tam mowia....

              Najlepsze jest z browaru Erding, potem Paulaner...
              Ale Paulaner ma wieksza reklame...
              • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 17:43
                A Franciszkaner przeniczny lepszy czy gorszy od Paulanera?
                • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 18:07
                  musisz kupic i sprobowac. tylko uwazaj na zalecana temperature.
                • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 18:55
                  Moim zdaniem gorszy
    • klemens1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 18:47
      Czy mi się wydaje, czy Czesi nie uznają grzanego piwa?
      • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 18:56
        Jak mozna pic grzane piwo ???

        Oczywiscie, ze nie uznaja...

        Tak jak Bawarczycy....

        Grzane to moze byc wino, przed Bozym Narodzeniemm na jarmarku....
        • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 20:39
          i nikt poza polska nie dolewa do piwa soku malinowego. moze na litwie ale tam bylem ostatnio w 1995r.
          • jureek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 20:42
            marekggg napisał:

            > i nikt poza polska nie dolewa do piwa soku malinowego. moze na litwie ale tam b
            > ylem ostatnio w 1995r.

            I jeszcze też tylko w Polsce widziałem taką nową modę na picie piwa przez słomkę. Znajomy Czech aż chciał to sfotografować, ale go powstrzymałem
            • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 21:01
              to robilismy z kolegami w liceum, bo ktos sugerowal ze tak sie mozna szybciej i taniej uwalic z piwa.
              nie wiem czy dzialalo, bo szybko nam przeszlo. podobno rowniez jedzenie bulki maczanej w piwie mialo sprawe przyspieszyc. no ale jako ze mielismy po 16-17 lat, to i tak po trzech byl koniec.
        • klemens1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 04.11.22, 09:44
          wislok1 napisał:

          > Jak mozna pic grzane piwo ???

          Normalnie. Jest bardzo dobre, zwłaszcza z przyprawami. Więc dlaczego niby nie można? To jakaś kolejna religia?
        • tbernard Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 04.11.22, 10:05
          wislok1 napisał:

          > Jak mozna pic grzane piwo ???

          Tutaj są przepisy.
          • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 04.11.22, 18:32
            Nie chodzi o przepisy, to jest tak jak pic zimna herbate czy kawe
            • klemens1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 13.11.22, 13:47
              wislok1 napisał:

              > Nie chodzi o przepisy, to jest tak jak pic zimna herbate czy kawe

              A to już zależy, co kto lubi.
            • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 13.11.22, 14:02
              mi zimna herbata nie przeszkadza, kawy nie pije, wiec mi zwisa
              • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 13.11.22, 17:38
                Nie pijesz kawy ?

                Ja w zasadzie nie pije herbaty....

                Ale oba napoje pije sie cieple, a piwo zimne....

                Cieple piwo to jest masakra....
                • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 13.11.22, 17:58
                  juz wole cieple piwo od jakiejkolwiek herbaty. no chyba ze jestem naprawde chory.
                  • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 13.11.22, 18:12
                    Od cieplego piwa jest gprsza tylko ciepla wodka....

                    Wodki w zasadzie nie pije, tak jak herbaty....

                    Pasuje idealnie do Bawarii w temacie upodoban napojowych....

                    W Belgii maja bardzo dobre piwa, w bawarskim sklepie zawsze jest ich troche do wyboru, z niderlandzkich tylko Heineken....
                    Z polskich jest tylko Tyskie, sporadycznie cos innego, ale bardzo rzadko, a czeskich jest juz wiekszy wybor....

                    CIekawe, ze z austriackich piw jest tylko w DE radler Gösser, za to w Austrii jest bardzo duzo niemieckich piw w sklepach....
                    • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 13.11.22, 18:37
                      niektore belgijskie piwa sie podaje w temperaturze pokojowej. nalezy zawsze zobaczyc co i jak. i naprzyklad niektore butelki sie do szklanki nie wylewa cale, bo na dole jest osad, ktorego sie nie pije.

                      itp itd. belgia to skomplikowany kraj pod kazdym wzgledem
                      • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 13.11.22, 18:45
                        Temperatura pokojowa to nie cieple piwo...
                        i to tylko niektore gatunki...

                        No, Belgia to bardzo ciekawy kraj.....

                        Bardzo mi sie podobaly miasta Leuven i Brugia, Ostenda tez bardzo interesujaca.....

                        Mozna bylo bez probelmu sie dogadac na miescie po niemiecku....

                        Bruksela ma przesliczny rynek na starym miescie....
                        Widac, ze kulturowo to juz inny swiat niz Flandria...

                        A Flandria bardzo przypomina Niderlandy....
                        • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 13.11.22, 23:41
                          wislok1 napisał:

                          > Bruksela ma przesliczny rynek na starym miescie....
                          > Widac, ze kulturowo to juz inny swiat niz Flandria...

                          Z tego co czytam to Bruksela jest nie tylko mało flamandzka (choć otoczona Flandria) to w ogóle mało belgijska:

                          angielska wikipedia:
                          „In 2021, only 25% of the residents of Brussels were of Belgian origin and 75% were of overall foreign origin. Of these foreign origin residents, 41.8% were of non-European origin and 28.7% were of African origin.[12]

                          Among those aged under 18, 88% were of foreign origin and 57% of non-European origin (including 42.4% of African origin).[12]”

                          Trzeba kiedyś zobaczyć ten brukselski tygiel (i pogonić lewackich euroidiotow) 😀

                          • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 14.11.22, 00:58
                            a jak ktos sie urodzil w brukseli to jaki jest jego "origin"?
                            • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 14.11.22, 01:08
                              myśle Marku ze jakbyście mieli z żona dzieci urodzone w Brukseli to byłyby one Belgs of Slovak/Polish origin 😀

                              a czy tak jest zweryfikuj tu:
                              www.micheletribalat.fr/448383449
                              • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 14.11.22, 01:54
                                boze co za pierdoly. do ktorej tgeneracji to sie niby ciagnie? i jezeli juz mowisz a, powiedz rowniez b. polowa "europejczykow" ma wedlug tego niby artykulu nie europejskie pochodzenie.
                          • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 14.11.22, 06:35
                            czytasz niewiadomo co, bo geograficznie bruksela lezy we flandrii i w sumie jest to terytorium flandrii.
                            • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 14.11.22, 08:53
                              wiem, że leży we Flandrii, ale:
                              pl.wikipedia.org/wiki/Region_Sto%C5%82eczny_Brukseli
                              "Utworzony w 1989 region nie należy ani do części flamandzkiej Belgii, ani do walońskiej, lecz jest oddzielnym, trzecim regionem, w którym obowiązują dwa języki urzędowe: francuski i niderlandzki. Większość mieszkańców regionu (ponad 90%) jest jednak francuskojęzyczna[2]."

                              Dla mnie to dziwne. To tak jakby w Warszawie mieszkali głównie nie-Polacy i mówili np. głównie po ukraińsku.
                              Ale Ty tam mieszkasz to opowiedz więcej o tym tyglu kulturowo-egzotycznym :)
                              • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 14.11.22, 09:44
                                1. tak bruksela jest przynajmniej w teorii dwujezyczna. we wszystkich urzedach, oraz firmachpanstwowych musza mowic po flamadzku i po francusku.
                                2. francuski jest bardziej uzywany nacodzien niz flamandzki. podobno wallonowie dlatego tutja posciagali tyle immigrantow, zeby bylo wiecej francuskojezycznych mieszkancow. na ile to prawda, nie mam pojecia, tak glosza plotki
                                3. samemu mi trudno sprawdzic czy w sklepach mowia po flamandzku, bo sam nie mowie.
                                4. jakl sie odbywalo szczepienie na covid, to w niektorych czesciach brukseli ludzie roznosili ulotki w roznych jezykach, procz FR/FL, rowniez po arabsku, turecku i bog wie jak jeszcze, bo imigranci nie rozumieli czesto zadnego oficjalnego jezyka.
                                5. ludzi zwiazanych z instytucjami miedzynarodowymy mieszka w brukseli okolo 100 tys+rodziny, ile dokladnie, nie wiem. ale rowniez jest np. duza grupa polakow, tez nie mam pojecia ile, ale kilka nascie-az kilkadziesiat tysiecy. do tego dolicz duza liczbe roznych firm miedzynarodowych, asoscjacji producentow, lobbystow, firmy prawniczeitp itd. ale z tych expatow znikomoy procent ma obywatelstwo belgijskie, chyba ze sa to imigranci ktory przyjechali bardzo dawno temu - anm sporo takich polakow/polek. zapomnialem o sporej diasporze hiszpanskiej, wloskiej i portugalskiej, ale ci tutaj juz mieszkaja czesto w 2-3 generacji.
                                5. od biedy mozna sie dogadac po angielsku, ale jest o wiele lepiej niz bylo 16 lat kiedy przyjechalem

                                • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 14.11.22, 10:23
                                  6. Opowiedz jeszcze coś o (nie)sławnej dzielnicy Molenbeek-Saint-Jean
                                  • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 14.11.22, 11:22
                                    nie mam za wiele co opowiadac. bylem tam kilka razy, nawet na imprezie. to tak jakby powiedziec ze cala warszawska praga, lub caly pruszkow sa niebezpieczne.
                                    mieszka tam pare mojich znajomych
                                    sa gorsze miejsca w brukseli moim zdaniem.
                                    jedyna rzacz ktora byla troche inna w jednej z arabskich czesci - w niektorych sklepikach nie bylo praktycznie zadnego alkoholu.
                                    • bywalec.hoteli Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 14.11.22, 16:35
                                      Po warszawskiej Pradze chodziłem sporo razy - nic mi się nie stało - lubię Pragę
                                      A Pruszków - to chyba tamta mafia z lat 90 zdążyła się wymordować, zgnić w pierdlu, umrzeć na inne choroby lub starość albo przebranżowić się?
                                    • wislok1 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 14.11.22, 19:08
                                      Ja ze znajomym do takiej dzielnicy arabskiej w Brkuseli trafilem, po prostu szlismy caly czas ulica, gadalismy intensywnie i nagle sie okazalo, ze otaczaja nas sami Marokanczycy----

                                      Nikt nie byl agresywny...

                                      Co najweselsze to ulica nazywala STALINGRAD
    • jureek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 20:40
      Zwróciłbym jeszcze uwagę na postawę czeskich "hospodskich" czyli barmanów i kelnerów. Jest to postawa pełna godności, tam nie ma przyklejonych, amerykańskich uśmiechów, przymilania się do klienta - panuje konkret i doskonałe opanowanie sytuacji. Możesz kelnerowi postawić "panaka" czyli sznapsa, podejdzie, wypije z Tobą godnie wyprostowany i wraca do swoich obowiązków. W latach 80-tych ubiegłego wieku był taki kelner w Pradze "U Kocoura" - ile ten potrafił wypić z klientami, ale nadal miał wszystko pod kontrolą. Natomiast kawałek dalej w górę w knajpie "U Bonaparta" kelnerzy byli wyjątkowo niefajni, ale nie dziwota, byli estebackimi szpiclami.
      • stavros2002 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 21:31
        Jakie amerykańskie uśmiechy? W USA piwo pija się w barach, są mordownie, są bary dla lokalsów, są eleganckie knajpy. Piwo nalewa barman.

        A czeskie zwyczaje nie są żadnym wzorcem.
        • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 03.11.22, 22:02
          sa bardziej ludzkie.
          • engine8t Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 04.11.22, 18:39
            Tak samo ludzkie jak byly w PRLu pijalnie piwa na stojaco - takie okraglaki..??
            Tam tez nikt nikogo nie pytal czy chce piwo albo jakie bo bylo tylko piwo i tylko jeden rodzaj :)
            • marekggg Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 04.11.22, 20:21
              nie znasz sie. ale OK
              • engine8t Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 04.11.22, 20:24
                No bo skad mam sie znac?
    • bolo2002 Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 12.11.22, 09:56
      Rok 1971-jestem juz w Germanii/ Honeckera/ na praktyce studenckiej w Rostoku. Wchodze do Bierstube na piwko
      siedzi pełno Helmutów i pije. Tyle tylko, że piją godzinami i leją. No i jakoś -ani jeden nie był pijany-a na ulicy tez pijanego nie spotkałem. Wróciłem do kraju- no i już - ile chciałem tyle pijanych widziałem! To tez jest kultura picia piwa. A u nas przy budce z piwem - kilku zawsze stało albo leżało. W myśl zasady- im dalej na wschód- tym gorzej!
      • qqbek Re: Czeska kultura picia piwa, której zazdroszczę 12.11.22, 10:49
        U nas było ryzyko, że "siedzi z nami kapuś".
        W NRD nie było ryzyka, była pewność.
        Może dlatego się bardziej pilnowali?

        A co do tzw. "kultury picia" to może zamiast przytaczać wspomnienia z NRD-ówka sprzed ponad pół wieku pojedziesz w sobotni wieczór do jakiegoś większego miasta w Anglii. Skala rozpicia i pijackich ekscesów zostawia tam w tyle nawet Polskę.