Dodaj do ulubionych

Ma szansę uniknąć nawet mandatu?

08.11.22, 08:35
tvn24.pl/polska/suchowola-smiertelny-wypadek-samochod-przejechal-lezacego-na-ziemi-mezczyzne-59-latek-nie-przezyl-6206347
Bo trzeba sie spodziewac spiacego za brama pijaka? Wg mnie to jego problem jak sie kladzie w takim miejscu ale prawo wciaz mnie potrafi zadziwic
Obserwuj wątek
    • tbernard Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 09:04
      Ale skąd wiadomo, że on tam leżał a nie został przewrócony przez cofający pojazd? Ktoś to widział? Samo zeznanie kierującej nie musi być w tych okolicznościach wiarygodne. Nawet nie chodzi o celowe kłamstwo a bardziej o możliwość konfabulacji. Oczywiście mogła nie widzieć człowieka w momencie uderzenia (przy małej prędkości to bardziej pchnięcie niż uderzenie i tym samym mogła tego nie poczuć) i tym uderzeniem spowodować jego przewrócenie i dopiero jak był przewrócony mogła na niego najechać, co już było wyczuwalne.
      • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 09:32
        Chyba akurat to czy leżał czy stał i w jakiej pozycji został uderzony to współczesna medycyna jest w stanie sprawdzić dość dokladnie.
        • marekggg Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 11:59
          dokladnie tak jest.
        • tbernard Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 15:22
          trypel napisał:

          > Chyba akurat to czy leżał czy stał i w jakiej pozycji został uderzony to współc
          > zesna medycyna jest w stanie sprawdzić dość dokladnie.

          Za przeproszeniem ale guzik jest w stanie ustalić jeśli uderzenie było w istocie lekkim pchnięciem i gość stracił równowagę. W momencie najechania niczym by się nie różnił od kogoś kto by pół minuty wcześniej sam z siebie się potknął i trochę mu czasu zabrało aby zebrać siły aby wstać. Za to z punktu oceny zdarzenia to już bardzo mocno nie to samo.
    • schweppes1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 09:44
      Istnienie czegoś takiego jak oświetlające drogę światło cofania sugeruje, że jednak masz obowiązek kontrolować, czy jedziesz po ludziach czy po drodze również do tyłu.

      Wszyscy pamiętamy twoją historię, kiedy potrąciłeś staruszkę i nawet powieka ci nie drgnęła, tylko dlatego że to była jej wina...
      • klemens1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 14:25
        schweppes1 napisał:

        > Istnienie czegoś takiego jak oświetlające drogę światło cofania sugeruje, że je
        > dnak masz obowiązek kontrolować, czy jedziesz po ludziach czy po drodze również
        > do tyłu.

        A jak ma zobaczyć bez kamery cofania niski obiekt tuż za zderzakiem?

        • tbernard Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 15:23
          klemens1 napisał:

          >
          > A jak ma zobaczyć bez kamery cofania niski obiekt tuż za zderzakiem?
          >

          Ale wersja, że on sobie leżał a nie został popchnięty, to pewnie tylko słowa kierującej.
          • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 15:27
            Nie. To słowa policji
            • tbernard Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 19:07
              trypel napisał:

              > Nie. To słowa policji

              Bez nagrań lub świadka bezstronnego który NA PRAWDĘ widział zdarzenie to będzie tylko konfabulacja. Nie uwierzę w żadne frazesy typu biegli i tym podobne, że niby naukowo. Miałem raz do czynienia z gościem co przedstawiał się jako biegły sądowy od spraw informatycznych. Wiarygodność takiego 'biegłego' jest nie większa niż powołanie na jego miejsce kogoś z ośrodka dla upośledzonych umysłowo a rozstrzygnięcia kto ma rację powierzyć rzucie monetą.
              • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 19:15
                Może wystarczy brak śladów uderzenia za to wyraznie widoczne ślady przejechania?
                • tbernard Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 20:06
                  trypel napisał:

                  > Może wystarczy brak śladów uderzenia za to wyraznie widoczne ślady przejechania?

                  Przyjmując, że gość faktycznie był pijany oraz fakt, że pojazd bardzo powoli jechał, to ewentualne uderzenie było by bardziej popchnięciem gdzie raczej trudno o ślady tego typu kontaktu. Pisałeś, że ona przez bramę cofała. Jeśli było to cofanie połączone ze skrętem aby na drogę ustawić się, to część uwagi skierowana jest na to, aby boki pojazdu nie przytarły. Ludzie są różni. Niektórym wystarczy malutki ułamek tej uwagi,a niektórzy poświęcają jej znacznie więcej kosztem kierunku przemieszczania się pojazdu.
        • schweppes1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 18:50
          klemens1 napisał:

          > schweppes1 napisał:
          >
          > > Istnienie czegoś takiego jak oświetlające drogę światło cofania sugeruje,
          > że je
          > > dnak masz obowiązek kontrolować, czy jedziesz po ludziach czy po drodze r
          > ównież
          > > do tyłu.
          >
          > A jak ma zobaczyć bez kamery cofania niski obiekt tuż za zderzakiem?

          Wystarczy nie mieć trypla i przestrzegać prawa:
          b) upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby.
          • klemens1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 10:33
            schweppes1 napisał:

            > > A jak ma zobaczyć bez kamery cofania niski obiekt tuż za zderzakiem?
            >
            > Wystarczy nie mieć trypla i przestrzegać prawa:
            > b) upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudnoś
            > ci w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc in
            > nej osoby.


            W praktyce nie masz jak się upewnić. A druga osoba nie zawsze jest pod ręką. Zresztą - obserwując jak ludzie z bram tyłem wyjeżdżają, to jeszcze nie widziałem, by druga osoba pomagała - chyba że to jakaś ciężarówka/dostawczak.
            I nie żebym bronił baby - jak poczuła, że na coś najeżdża i silnik jej zgasł, to tutaj wystarczyło sprawdzić, co się działo, zamiast rozwiązania siłowego.
            • schweppes1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 12:44
              klemens1 napisał:

              > A druga osoba nie zawsze jest pod ręką.

              Czasem bywa pod kołem!
              • klemens1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 13:32
                schweppes1 napisał:

                > klemens1 napisał:
                >
                > > A druga osoba nie zawsze jest pod ręką.
                >
                > Czasem bywa pod kołem!

                Żeby jeszcze dawała znać, że jest pod kołem, to byłoby gites.


    • kanna13 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 09:59
      Prawo o ruchu drogowym Art. 23. widzi to chyba jednak trochę inaczej.
      • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 10:08
        Napisałem przeciez ze prawo wciąż potrafi mnie zadziwić
        Ale poczekajmy na rozwój sytuacji
        • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 10:16
          Ups
          Chodnika tam też nie było
          "dodaje, przy wyjeździe z posesji na drogę gminną nie było chodnika. – Na razie nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak to się stało, że mężczyzna znalazł się w tym miejscu"
        • schweppes1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 10:20
          trypel napisał:

          > Napisałem przeciez ze prawo wciąż potrafi mnie zadziwić
          > Ale poczekajmy na rozwój sytuacji

          Zajebiście dziwne prawo próbujące zminimalizować szansę rozjechania np. jakiegoś cukrzyka, który zemdlał w nocy na chodniku przed posesją... I zajebiście dziwnie mocno świecące światła cofania w tych samochodach... Ech, za PRL to były czasy...
      • schweppes1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 10:12
        kanna13 napisał:

        > Prawo o ruchu drogowym Art. 23. widzi to chyba jednak trochę inaczej.

        3) przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności:
        b) upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby.


        To, że leżący pijak nie jest uczestnikiem ruchu to wiemy, ale czy w postsowieckiej hierarchii trypla jest chociaż przeszkodą? :D

        A może ten pijak nieświadomie był tą pomocą innej osoby, którą należy sobie zapewnić? :D
    • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 10:26
      Zapomniałem dopisać ze tak ogólnie to gosc i tak miał szczęście. Mógł trafić na opresyjny aparat państwowy który za pomocą patrolu policji odwiozlby go do izby wytrzeźwień. A tak uniknął tego scenariusza.
      • schweppes1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 10:42
        trypel napisał:

        > Zapomniałem dopisać ze tak ogólnie to gosc i tak miał szczęście. Mógł trafić na
        > opresyjny aparat państwowy który za pomocą patrolu policji odwiozlby go do izb
        > y wytrzeźwień. A tak uniknął tego scenariusza.

        Raczej ma pecha, że nie stało się to w PRLu, gdzie odprowadziłby go sąsiad ORMOwiec.
        • qqbek Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 13:03
          schweppes1 napisał:

          > Raczej ma pecha, że nie stało się to w PRLu, gdzie odprowadziłby go sąsiad ORMO
          > wiec.

          Taa... chyba "blondyną" (aka "elastyczne przedłużenie Konstytucji") do żłobka/na dołek.
    • galtomone Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 13:32
      Moim skromnym zdaniem ma jedynie szansę uniknąć więzienia (zawiasy).
      Nie ma znaczenia czy był pijany czy zasłabł.
      A poza tym to co napisał tbernard "Ale skąd wiadomo, że on tam leżał a nie został przewrócony przez cofający pojazd?"
    • klemens1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 14:28
      A jak piszę, że lepiej wjeżdżać na posesję tyłem, to każdy ma to w dupie.
      • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 15:27
        Dokladnie tak. Jakby przejechała śpiącego pijaka jadac przodem to byłoby dużo lepiej. Dla niej. Dla niego bez różnicy
        • klemens1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 10:35
          trypel napisał:

          > Dokladnie tak. Jakby przejechała śpiącego pijaka jadac przodem to byłoby dużo l
          > epiej. Dla niej. Dla niego bez różnicy
          >

          Bo - jak wiadomo - jadąc do przodu widzi się tak samo, jak jadąc do tyłu. Aż dziwne, że po autostradach ludzie tyłem nie jeżdżą - pewnie dlatego, że wsteczny za krótki.
          • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 12:49
            Jakby leżał pijak w ciemnych ciuchach w krzaku obok drogi tak żeby wystawał mu tylko kawałek to gwarantuje ze w nocy i jadac do przodu, mając zwykle halogenowe żarówki tez byś nie zauważył
            Chodziło mi że wtedy policja by inaczej to traktwoala bo nie byłoby cofania
            • klemens1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 13:34
              trypel napisał:

              > Jakby leżał pijak w ciemnych ciuchach w krzaku obok drogi tak żeby wystawał mu
              > tylko kawałek to gwarantuje ze w nocy i jadac do przodu, mając zwykle halogenow
              > e żarówki tez byś nie zauważył

              To lepiej już takich rzeczy nie gwarantuj, bo miałem 2 razy przypadek, gdzie pijak wystawał na jezdnię na moim pasie ruchu. W nocy. I jakoś dałem radę go zauważyć na H7.
              Jadąc przodem vs tyłem jednak jest różnica w widoczności i nic na to nie poradzisz.

              • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 14:24
                Jeszcze raz powtórzę. Jakby przodem przejechała pijaka na nieoświetlonej drodze to jakby była trzeźwa a auto sprawne to nawet mandatu by nie dostała. Cofanie nagle zmienia zupełnie postrzeganie
                • klemens1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 16:16
                  To też ciekawe, że mając lepszą widoczność masz prawo najechać, a mając gorszą - już nie. Cofający ma wszystkim ustępować - jak by to była jakaś różnica, czy cofa czy nie.

                  A w kwestii twoich gwarancji niezauważania - napisałem wyżej.
                  • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 16:33
                    No właśnie o taką roznice mi chodziło.
                    Jak jadę do przodu i trafię na pijaka to po dmuchaniu jadę do domu nawet bez mandatu (upraszczam oczywiście) a jak to samo zrobię cofając to nagle może być moja wina mimo ze gosc tak samo naprany mógł leżeć w tym samym miejscu
                  • kanna13 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 16:54
                    klemens1 napisał:

                    > To też ciekawe, że mając lepszą widoczność masz prawo najechać, a mając gorszą
                    > - już nie.

                    Wg. kodeksu tak jest ponieważ cofanie jest, jak tu cytowano, obwarowane ścisłymi przepisami.
                    Jak jedziesz do przodu i nawet mając w nocy lepszą widoczność dzięki światłom to jeśli inny uczestnik ruchu nie jest oświetlony albo nie oznakowany obowiązkowym odblaskiem poza terenem zabudowanym to w razie kolizji z nim jesteś w trochę inne sytuacji.

                    Pisałeś o H7 i tutaj taka dygresja bo wg. moich subiektywnych odczuć to te nowoczesne światła (ksenon czy led) mimo dużo większej oferowanej "jasności" to mają jedną gorszą cechę czyli bardzo dobrą granicę odcięcia przez co masz idealnie oświetloną drogę do linii odcięcia a potem zupełną ciemność.
                    Dla akomodacji oka taka różnica w jasności jest bardzo niebezpieczna.
                    • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 16:59
                      Właśnie moja żona tak mówi i że jej to przeszkadza. A mi odwrotnie. Ona woli stare ksenony niż ledy w moim. A ja bardzo lubię taka granice odcięcia.
                      • kanna13 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 12:22
                        trypel napisał:

                        > Właśnie moja żona tak mówi i że jej to przeszkadza. A mi odwrotnie. Ona woli st
                        > are ksenony niż ledy w moim. A ja bardzo lubię taka granice odcięcia.
                        >

                        Masz te IQ.LIGHT?
                        Bo się nad nimi zastanawaim czy brac do t-roc'ka zamiast tych podstawowych?
                        • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 12:49
                          3 letnie auto. Mam ledy matrycowe. Dla mnie super.
                          • kanna13 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 13:17
                            trypel napisał:

                            > 3 letnie auto. Mam ledy matrycowe. Dla mnie super.
                            >
                            Czyli to raczej te wcześniejsze z mniejszą liczbą pojedyńczych diód sterowanych przez komputer.
                            IQ.light ma ich po kilkanaście w każdej lampie przez co pionowe paski są węższe więc wygaszanie jest dokładniejsze.
                            Muszę się wybrać teraz na test tych lamp bo jak jeździłem t-rockiem to był dzień.
      • oixio Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 23:04
        klemens1 napisał:

        > A jak piszę, że lepiej wjeżdżać na posesję tyłem, to każdy ma to w dupie.

        Popieram w 100%.
        Trudniejszy manewr, bo z szerokiej ulicy, wjechać tyłem w wąski garaż jest gorzej ale za to wyjazd wspaniały.
        Tym bardziej, że ludzie, bez refleksji, wchodzą pod cofający pojazd a nawet zatrzymują się na jego torze ruchu!

        W przedstawianej sytuacji wyjazd jest lekko w górę - możliwość obserwacji ograniczona a czas reakcji zwiększony = konieczność ciągłego trzymania nogi prawej na pedale gazu...
        • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 12:06
          Trudniejszy manewr, bo z szerokiej ulicy, wjechać tyłem w wąski garaż jest gorzej

          Raczej łatwiej. Tyłem wjeżdża się w wąskie miejsca łatwiej niż przodem
        • klemens1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 13:35
          oixio napisał:

          > Trudniejszy manewr, bo z szerokiej ulicy, wjechać tyłem w wąski garaż jest gorz
          > ej ale za to wyjazd wspaniały.

          Tyłem łatwiej się parkuje w ciasnych miejscach.
          • waga170 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 20:08
            klemens1 napisał:

            > Tyłem łatwiej się parkuje w ciasnych miejscach.

            Jezeli miejsce parkingowe jest prostopadle do jezdni to staram sie zaparkowac tylem, bo potem wyjezdzajac przodem bede widziec czy cos nie jedzie z boku wysunawszy 1/4 samochodu a nie 3/4.
            • klemens1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 11:00
              waga170 napisała:

              > klemens1 napisał:
              >
              > > Tyłem łatwiej się parkuje w ciasnych miejscach.
              >
              > Jezeli miejsce parkingowe jest prostopadle do jezdni to staram sie zaparkowac t
              > ylem, bo potem wyjezdzajac przodem bede widziec czy cos nie jedzie z boku wysun
              > awszy 1/4 samochodu a nie 3/4.

              To raz , a dwa - po prostu łatwiej też wjechać tyłem.
              • waga170 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 12:58
                Dla mnie wjechac tylem czy przodem jest tak samo trudno:)
                Jezeli parking jest po lewo to myk i wjezdzam przodem, a jezeli po prawo to myk w lewo i szerokim lukiem tez wjezdzam przodem. Tylko potem wyjezdzajac zaluje. A zeby zaparkowac tylem to musze przejechac za miejsce parkingowe i zazwyczaj nie moge cofnac bo zaraz za mna staje jakis cymbal bez wyobrazni.
                • klemens1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 13:14
                  waga170 napisała:

                  > A zeby zaparkowac tylem to musze przejechac za miejsce parkingowe i zazwyczaj
                  > nie moge cofnac bo zaraz za mna staje jakis cymbal bez wyobrazni.

                  Tylko raz jedyny miałem taki przypadek na wszystkie tysiące parkowań. W końcu inni kierowcy wysiedli, żeby pajaca przekonać, by się cofnął.
        • waga170 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 20:01
          Gdyby tylem wjezdzala z ulicy na nieoswietlone podworko to moglaby najechac na pijanego czlonka rodziny spiacego na podjezdzie.
    • wislok1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 17:30
      No, ale za co mandat ?

      Jak gosc nawalony jak biszkopt spi na drodze, to jest tylko i wylacznie jego wina....
      A w tej sytuacji tak wlasnie bylo
      • wislok1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 08.11.22, 18:31
        Gdyby w tym voldswagenie byla kamera cofania, to by kobitka zauwazyla, ze cos lezy na drodze przy wyjezdzie z posesji....

        No, ale wedlug zdjec auta, to stary vokswagen, bez kamerki...

        Wtedy nie ma szans zobaczyc w ciemnosci pijaka tak polozonego.....

        Prokurator moze sie czepiac, czemu nie jechala inaczej, czemu na wstecznym....

        Ale zakazu jazdy na wstecznym nie ma w tym miejscu.....
        Sprawa dla mnie jasna, 100% winy pijaka....
        • klemens1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 10:36
          Silnik jej zgasł, bo na coś najechała. A ona uruchomiła go ponownie i jednak uparła się przejechać.
          To już było głupie.
          • nousecomplaining Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 13:22
            > To już było głupie.

            No właśnie: "Kobieta mówiła, że podczas cofania poczuła opór, a silnik jej samochodu zgasł. Zapaliła go ponownie i znów zaczęła cofać. Wtedy zauważyła, co się stało".
            Kurde, przecież gość leżący na ziemi trochę wystaje w górę. Musiała się bardzo uprzeć, żeby przejechać. I nie sprawdziła, na co wjeżdża? Nie mówię, że mogła przewidzieć, że na człowieka, ale kurna, nie sprawdzić, co blokuje przejazd?
          • schweppes1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 16:52
            klemens1 napisał:

            > Silnik jej zgasł, bo na coś najechała. A ona uruchomiła go ponownie i jednak up
            > arła się przejechać.
            > To już było głupie.

            Mogłaby się zatrudnić w ISIS do egzekucji ta zwyrolka.
            • klemens1 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 17:29
              schweppes1 napisał:

              > klemens1 napisał:
              >
              > > Silnik jej zgasł, bo na coś najechała. A ona uruchomiła go ponownie i jednak up
              > > arła się przejechać.
              > > To już było głupie.
              >
              > Mogłaby się zatrudnić w ISIS do egzekucji ta zwyrolka.

              Bez przesady - to zapewne miła i ciepła osoba. Tyle, że głupia.

    • waga170 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 09.11.22, 19:55
      Moim zdaniem tu nie ma winnych. Ktory z nas na miejscu tej kobity poprosilby kogos o staniecie za brama i kierowanie ruchem? Tak sie robi wyjezdzajac ciezarowka tylem w bialy dzien z bramy na ruchliwea ulice a nie w nocy na Pipidowie gdzie nie ma nawet chodnikow. Kobita zachowala ostroznosc bo cofala powoli. A pijak? Rozgrzeszony bo nie wybiera sie miejsca w ktorym zamroczenie powala z nog:) Moze troche jego winy bo gdyby wypil ciut wiecej to padlby ciut wczesniej a nie w bramie. Kategoria nieszczesliwego wypadku bez winnych, ot co.
      • kanna13 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 13:24
        waga170 napisała:

        > Moim zdaniem tu nie ma winnych.

        Zachowała ostrożność, a jak jej silnik zgasł bo coś samochód jednak przytrzymało to po odpaleniu ponownie musiała nieźle przygazować na tym wstecznym bo przejechać po leżacym to nie jest chyba takie łatwe nawet biorąc pod uwagę, że alkohol trochę zwiotcza mięśnie.
        • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 13:55
          .może akurat trafiła na szyję. To być dość lekko poszło
          • waga170 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 19:13
            Jakby wyjezdzala przodem, ale nie samochodem a furmanka i kon by nadepnal tego goscia, to ciekawe kto by byl winny, ona, dalej on, czy moze kon?
            • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 20:25
              Kwestia czy koń miałby aktualny przeglad
              • waga170 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 20:44
                trypel napisał:

                > Kwestia czy koń miałby aktualny przeglad

                Jezeli kon byl darowany to nie mial bo mu nikt nie patrzyl w zeby.
        • waga170 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 21:54
          Jeszcze chyba za nieboszczki PRL byl taki wypadek ze ekipa budujaca droge miala przerwe. Jeden najwyrazniej niedospany bo wczorajszy polozyl sie zdrzemnac przed walcem drogowym, moze dlatego ze tam bylo w cieniu. Po przerwie kierowca walca wsiadl do kabiny i ruszyl. Nic nie poczul. Zarzutow mu zadnych nie postawili, ale wedlug niektorych mundrali powinien byl sprawdzic czy przed walcem nie ma "przeszkody".
          • trypel Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 22:05
            Jakby cofal to do dzisiaj by siedzial
            • waga170 Re: Ma szansę uniknąć nawet mandatu? 10.11.22, 22:23
              Tu jednak zarzuty postawiono, co prawda inny wypadek. Zawiasy i grzywna.

              www.dziennikwschodni.pl/swidnik/na-jezdni-siedzial-mezczyzna-przejechal-go-walec-drogowy-jest-wyrok,n,1000192169.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka