Dodaj do ulubionych

OT dlaczego sądy są zawalone robotą

25.11.22, 18:37
Bo lubią i chcą

W każdej rodzinie pewnie jest wujek czarna owca
W naszej tez.
I ten wujek zrobił nam ostatni brzydki numer
Zmarł.
No i od roku trwa cyrk pod nazwą- odrzucenie spadku.
I nie ma znaczenia ze goscia nie widziałem od 30 lat. A moja córka nawet go nie znała (wiele nie stracila)
Spadek odrzucić trzeba u notariusza. I to po kolei bo inaczej nie ma mocy prawnej.
Czyli nie mogłem tuż po zgłosić ze nic nie chce. Musiałem czekać aż wszyscy pierwsi w kolejce to zrobią..
Dzisiaj padło na mnie. Moja córka ma na to pol roku. Na szczęście nie ma dzieci.
Pytam notariusza o młodszego syna. I tu robi się śmieszniej. Muszę iść do sądu i sąd zadecyduje czy dać mi pełnomocnictwo to reprezentowania mojego małoletniego syna w kwestii odrzucenia spadku.
Jak tego nie zrobię, albo sąd nie da rady tego zrobić w 6msc to ryzykuje ze syn dostanie spadek z dobrodziejstwem inwentarza a ponieważ jest niepełnoletni więc długi spadną na mnie...
Zawsze mi się wydawało ze w takich sprawach działa logika - jakas podstawowa chociaż- nie chce spadku to mówię że nie chce. I tyle. Od razu. A nie kolejności. Notariusza a teraz sąd
A kto placi za ten sąd?
Pan placi, i pani placi
Ktoś będzie się zajmował papierologia, angażował ludzi żeby pozwolić 12 latkowi odrzucić spadek podpisem ojca
Obserwuj wątek
    • duze_a_male_d_duze_m Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 25.11.22, 18:52
      Tylko duży meteoryt jest w stanie to wszystko naprawić, co żeśmy sobie na tej Ziemi zgotowali przez te tysiąclecia.
      • trypel Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 25.11.22, 18:57
        Bardzo duży meteoryt
        Albo jakas kometa
    • engine8t Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 25.11.22, 19:24
      To sady czy Polskie prawo?
      • trypel Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 25.11.22, 19:35
        Oczywiscie ze prawo takie durnowate
        Ale z drugiej strony sądom to musi pasować skoro zamiast wydać od ręki decyzję ze mogę reprezentować małoletniego w sprawie odrzucenia spadku to każą mi czekać na to pare msc
        • galtomone Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 10:01
          trypel napisał:

          > Oczywiscie ze prawo takie durnowate
          > Ale z drugiej strony sądom to musi pasować skoro zamiast wydać od ręki decyzję
          > ze mogę reprezentować małoletniego w sprawie odrzucenia spadku to każą mi czeka
          > ć na to pare msc
          >


          Bo ktoś się musi pod tym podpisać (wydać decyzje/wyrok w imieniu RP) a Twoja sprawa nie jest jedyna na biurku sędziego.
          Twój przypadek prosty i być może, gdyby sądy i ich praca (za to odpowiada nie SĄD TYLKO MIN SPRAWIEDLIWOŚCI!!!!!) były inaczej zorganizowane to byś nie musiał.

          Serio uważasz, że każdy sędzia jest złośliwy i specjalnie każe Tryplowi/Kowalskiemu czekać "na złość", bo tak?

          Ale chyba dociera do Ciebie, że nie każdy rodzic i nie każda sytuacja rodzinna jest taka jak Twoja i nim sąd podejmie decyzję to ma (USTAWOWY OBOWIĄZEK!) sprawdzić, czy swojego dziecka w chuja zrobić nie chcesz, bo np. z Żona się kłócisz o coś.
          • trypel Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 10:54
            Nie. Poza nielicznymi patologicznymi sytuacjami rodzic zawsze wie lepiej niż państwo co dobre dla dziecka.
            Więc jest to tracenie zasobów na kompletnie zbędne procesy
            • galtomone Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 14:01
              trypel napisał:

              > Nie.


              Co nie?

              >Poza nielicznymi patologicznymi sytuacjami rodzic zawsze wie lepiej niż pa
              > ństwo co dobre dla dziecka.

              No i właśnie z powodu tych nielicznych sytuacji ustawodawca tak wymyślił.
              To nie jest widzimisię sądu.

              Można z tym dyskutować, ale pretensje pod zły adres wnosisz.

              > Więc jest to tracenie zasobów na kompletnie zbędne procesy

              Ale nadal nie widzimisie sądu jak twierdzisz na górze.
              • trypel Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 14:11
                Jak się tworzy przepisy dotyczące innych branz to zanim zostaną one klepnięte przez władze to jest etap konsultacji z fachowcami.
                Czyli np żeby nakazać spełnianie przez okna normy 0.9 wypowiada się na ten temat rzesza ludzi z wykształceniem kierunkowym
                Zakładam że tak samo jest w przypadku KC czy KK.
                Tylko nie słyszałem nigdy żeby oni chcieli coś uprościć. Bo wtedy nagle mieliby mało roboty i byli mniej niezbędni
                Więc tak to właśnie oni lubią być zawaleni robota do której są niezbędni jak sami wymyślili
                • galtomone Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 27.11.22, 09:08
                  trypel napisał:

                  > Jak się tworzy przepisy dotyczące innych branz to zanim zostaną one klepnięte p
                  > rzez władze to jest etap konsultacji z fachowcami.

                  I co ma do tego sąd?

                  > Czyli np żeby nakazać spełnianie przez okna normy 0.9 wypowiada się na ten tema
                  > t rzesza ludzi z wykształceniem kierunkowym
                  > Zakładam że tak samo jest w przypadku KC czy KK.

                  Zapewne dla części projektów tak. Ale to nie koniecznie sędziowie.
                  Prawo i ustawy jest pisane przez polityków. A kogo sobie wezmą do konsultacji to zupełnie inna kwestia.

                  System pisania prawa nigdy nie był dobry.
                  Np panele obywatelskie dopiero teraz zaczyna się robić ale nie wiadomo czy ktokolwiek z tego co ustaliły skorzysta - niestety.
                  oko.press/pierwszy-w-historii-ogolnopolski-panel-obywatelski-o-kosztach-energii
                  A to jak patologiczny jest system pisania i tworzenia prawa widać jak w szkle powiększającym od 2015 i tych bublach prawnych, które PiS uchwalił i które obowiązują.

                  > Tylko nie słyszałem nigdy żeby oni chcieli coś uprościć. Bo wtedy nagle mieliby
                  > mało roboty i byli mniej niezbędni

                  Jesli przyjąć Twoją teorie "o spisku" w tym zakresie za prawdziwa, to tym bardziej się mylisz w zakresie sądów.

                  Sędzia nie ma pensji zależnej od KPI "ilość spraw na wokandzie", więc może narzekaj na adwokatów/radców prawnych, itd... bo - jeśli Twoja teoria o spisku jest prawdziwa - to woda na ich młyn.

                  > Więc tak to właśnie oni lubią być zawaleni robota do której są niezbędni jak sa
                  > mi wymyślili

                  Zauważ, że w USA nie ma specjalnie dowcipów o sądach, sędziach ale jak najbardziej są o prawnikach....
                  Zatem nadal uważam, że masz pretensje nie do tych co trzeba.

                  Idź na spotkania wyborcze i tam przedstaw pretensje i zapytaj jak planują (i w konsultacjach z kim) prawo upraszczać.
      • galtomone Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 10:01
        engine8t napisał:

        > To sady czy Polskie prawo?

        👍👍 - o właśnie
      • allegropajew Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 27.11.22, 00:15
        Prawo RZYMSKIE
    • tbernard Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 25.11.22, 20:53
      Prawo i zawody prawnicze są u nas w rękach mafii i w tym problem.
      • galtomone Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 10:03
        tbernard napisał:

        > Prawo i zawody prawnicze są u nas w rękach mafii i w tym problem.

        Uważasz, że sejm/senat/prezydent to przestępcy?

        To kim jest naród, który ich wybiera i daj im władzę w kolejnych wolnych wyborach od lat 90tych?
        • taniarada Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 11:05
          Pitoli jak potrzaskany .Prawo działa od lat .I ciężko coś zmienić jak nawet przeciwni zmianom są prawnicy i to większości starsi ludzie .Nowelizacja prawa idzie topornie bo to oni negują .Konsultacje i mało się coś zmienia .
          • galtomone Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 14:05
            Pitolisz.

            Ostatnia ustawa o SN to 11 nowelizacji i zero konsultacji a opór był tylko na ulicy.

            Cóz ma opór kilku starych prawników (a jakieś konkrety? Kogo, gdzie, kiedy?) do konsultacji. A tym podlega każda ustawa wnoszona do Sejmu przez rząd.
            Niepodlegaja "poselskie", od zawsze chyba, więc o jakim oporze i kogo mówisz i w stosunku do których zmian i procedur?
    • qqbek Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 25.11.22, 21:32
      Pomyśl, że jeszcze naście lat temu dało się to przeprowadzić wyłącznie przez Sąd.
      Nie dało się przyjąć ani odrzucić spadku u notariusza.

      Ja akurat przyjmowałem, a nie odrzucałem (po babci) to najśmieszniejsze było to, że koszty są śmieszne - 50 + wata za Akt Poświadczenia Dziedziczenia i jeszcze 123 zeta za Protokół Dziedziczenia. Ja pierdolę, przy tych stawkach taksy notarialnej i po "uwolnieniu zawodów prawniczych" to niedługo niektórzy notariusze będą wyglądać tak nędznie, jak niektórzy adwokaci już wyglądają.
      • misio3 Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 21:00
        qqbek napisał:

        > Pomyśl, że jeszcze naście lat temu dało się to przeprowadzić wyłącznie przez Są
        > d.
        > Nie dało się przyjąć ani odrzucić spadku u notariusza.
        >
        > Ja akurat przyjmowałem, a nie odrzucałem (po babci) to najśmieszniejsze było to
        > , że koszty są śmieszne - 50 + wata za Akt Poświadczenia Dziedziczenia i jeszcz
        > e 123 zeta za Protokół Dziedziczenia. Ja pierdolę, przy tych stawkach taksy not
        > arialnej i po "uwolnieniu zawodów prawniczych" to niedługo niektórzy notariusze
        > będą wyglądać tak nędznie, jak niektórzy adwokaci już wyglądają.
        >

        Gdy ciocia z wujkiem sporządzali u notariusza akt darowizny to notariusz wziął aż 1200zł. Zebranie dokumentów , spisanie i odczytanie aktu zajęło mu ok. trzy dni. Odczytanie i podpisy godzinę. Nieźle jak za godzine roboty. A takich "aktów" za 1200zł ma jeden dwa dziennie. Mało?
    • waga170 Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 25.11.22, 22:24
      Jak mojej Zofiji dziadek umarl to myslalem ze jak nie bedzie placony rachunek za telefon to go wylacza i po sprawie. Niet Nikolaj. Zeby sie obronic przed KOMORNIKIEM za niezaplacone rachunki musielismy odbyc chyba ze trzy podroze do jasnie panstwa urzedu i przedstawic dziadka akt zgonu kurwa.
      • galtomone Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 10:05
        No i?
        To chyba dość oczywiste?

        Jakbyś był piekarzem i bułki do Kowalskiego wysyłał a rodzina onego by Ci nie dała znać, że umarł to co... Machnąłbyś ręką na swoje pieniądze, które wydałeś (A nie... no spoko, to jak umarł to już tych paru tysięcy za ostatnie kilka lat nie jest mi nikt winien) czy chciałbyś SWOJE PIENIĄDZE jednak odzyskać?
        • trypel Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 14:16
          W sensie chcesz powiedzieć że życie pozagrobowe istnieje i ten dziadek po śmierci dalej korzystał z telefonu?
          • waga170 Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 16:10
            Galto by tego systemu bronil nawet gdyby urzednik wymagal zeby nieboszczyk sam przyniosl akt swojego zgonu i podanie o wylaczenie telefonu, bo wiesz, jakbys byl piekarzem i Kowalskiemu dostarczal bulki itd.
          • galtomone Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 27.11.22, 22:27
            trypel napisał:

            > W sensie chcesz powiedzieć że życie pozagrobowe istnieje i ten dziadek po śmier
            > ci dalej korzystał z telefonu?
            >

            Skąd usługodawca ma wiedzieć, że subskrybent umarł?
            Dzwoni ktoś do Ciebie z telefonii GSM sprawdzić czy żyjesz?
            A posiadanie aktywnego telefonu nie oznacza, że musisz z niego dzwonić. Ja za swój stacjonarny płace jakieś 1 zł miesięcznie i nie dzwonie. To co.. maja mi wyłączyć bo nie dzwonię?

            Jest umowa, jest ToS, nieznajomość prawa, itd...
            Spadkobiercy mają też i obowiązki. Nie ja to wymyślałem.
            Ale znając pomysłowość rodaków, to wielu chętnie skorzystałoby z możliwości korzystania z czegoś za free, bo faktyczny właściciel umarł.

            Ludzie są skłonni nawet emeryturę/rentę za denata pobierać

            www.policja.pl/pol/aktualnosci/179009,Przez-kilka-lat-pobieral-emeryture-za-zmarla-matke.html
        • tbernard Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 27.11.22, 10:39
          galtomone napisał:

          > No i?
          > To chyba dość oczywiste?
          >
          > Jakbyś był piekarzem i bułki do Kowalskiego wysyłał a rodzina onego by Ci nie d
          > ała znać, że umarł to co... Machnąłbyś ręką na swoje pieniądze, które wydałeś (
          > A nie... no spoko, to jak umarł to już tych paru tysięcy za ostatnie kilka lat
          > nie jest mi nikt winien) czy chciałbyś SWOJE PIENIĄDZE jednak odzyskać?

          Sygnałem, że coś jest nie tak było by ustanie regulowania płatności, więc o jakich kilku latach piszesz? Po pierwszej nieuregulowanej płatności producent wstrzymuje dostawę do wyjaśnienia powodu nieuregulowania.
          • galtomone Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 27.11.22, 22:30
            Bzdura. Wszystko zależy od usługi, produktu, cyklu rozliczeniowego, itd...
            Jakby tak było skrupulatnie, że dzień po terminie wyłączają telefon, gaz, prąd, wodę, itd... to by wielu z nas nie było zadowolonych. Mnie się też zdarzyło z płatnością za cos o czym zapomniałem spóźnić.

            A w SaaS to często zależy od podejścia firmy do klienta co, kiedy i jak egzekwuje.
            Wiem, bo SaaSy dość dobrze znam.
    • taniarada Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 08:04
      A co ma długi wujek ? W imieniu osób nieposiadających pełnej zdolności prawnej oświadczenie składają przedstawiciele ustawowi. Przykładowo w imieniu dzieci oświadczenie o odrzuceniu spadku składają rodzice. Potrzebna jest do tego jednak zgoda sądu opiekuńczego. Brak zgody skutkuje tym, że oświadczenie złożone przez przedstawiciela ustawowego jest nieważne.Takie prawo .Najlepiej mieć w rodzinie prawnika i po bólu .
      • tbernard Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 27.11.22, 10:42
        taniarada napisał:

        > Takie prawo .Najlepiej mieć w rodzinie prawnika i po bólu .

        Państwo w którym prawdziwe jest to zdanie należy uznać za skorumpowane i lepiej aby się zreformowało albo aby to za niego sąsiedzi zrobili podzieliwszy się jego terytorium.
    • bolo2002 Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 08:53
      Jak wiekszość spraw w tym kraju- jest postawiona na głowie , a przepisy to gdzieś na 190-tym miejscu na świecie. Tak jak z podatkami, tak samo z prawem- bezsens goni bezsens- inaczej 5-latek ma spłacać przez 30 lat długi dziadka- którego nawet nie znał! No ale wybitny prawnik- Ziobro juz 8-y rok zmienia prawo na lepsze/ dla siebie!/.
      • tbernard Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 27.11.22, 10:43
        Ziobro nie jest wybitnym prawnikiem chyba, że w sensie ironicznym.
    • galtomone Pierdolisz jak Bernard 26.11.22, 09:57
      trypel napisał:

      Po pierwsze:

      > Bo lubią i chcą

      Nosz kurwa... zawsze mi sie wydawało, że co nieco o świecie wiesz.
      A cóż ma sąd do tego jak wygląda prawo?

      Sąd sam sobie ustala kiedy i co będzie sądzić? Co ma/może a co nie na wokandę wejść?
      Sam sobie ustala (nomen omen) jakie będą USTAWOWE terminy na co, kto ma ile czasu?

      Aż brakuje, żebyś napisał, że sędzia jest świnia bo se tak wymyślił.

      I po drugie:

      >Zawsze mi się wydawało ze w takich sprawach działa logika

      No i (lepiej/gorzej) działa. Prawo (fakt, często - SZCZEGÓLNIE OSTATNIMI CZASY [ale zawsze był z tym problem] pisane chujowo) nie jest pisane tylko dla Ciebie. Dla fajnego trypla, co w sumie jest OK, uczciwy, kumaty i do tego swojego dziecka w chuja nie zrobi.

      Musi być pisane dla wszystkich i w miarę możliwości na tyle (z jednej strony) szeroko by jak najwięcej sytuacji życiowych/postaw ludzi objąć a z drugiej (z tego właśnie powodu) musi być ktoś (sąd) kto niezależnie oceni co mówi prawa (jaka była intencja ustawodawcy) i Twój konkretny przypadek.

      I tak, w prawie spadkowym musi to iść po kolei są wujki co gówno zostawiają, są wujki co zostawiają duży majątek i tacy co zostawiają długi.

      Są rodzice którzy kochają dzieci, tacy co maja swoje gdzieś i tacy którzy swoje maltretują. W tych innych przypadkach chyba byłoby dobrze, by w niektórych sytuacjach, ktoś sprawdził czy się ich czegoś nie pozbawia?

      Ale nawet jeśli uznamy, że ten wymóg jest głupi. Może jest. To czemu na sąd plujesz?
      Takie jest prawo nie przez sąd wymyślone a stosowane być musi.


      Są rodziny które się kochają, są takie, które się nienawidzą.

      Wbrew pozorom sprawa spadkowych (podobnie jak rozwodowych) gdzie ludzie prowadzą ze sobą wojnę wcale nie jest mało.

      Akurat moja dobra przyjaciółka dokładnie takimi sprawami się zajmuje.
      I wiesz dlaczego wiele spraw się ciągnie latami?
      Bo ludzi chcą.

      Pomijam już terminy, które wyznacza ona na rozprawy.
      Ma na swojej wokandzie min kilka set spraw miesięcznie. Każdą musi znać, każdy papierek, itd...
      Nie ma w sądzie pomocy jak na zachodzie, że podstawowe rzeczy, proste są dla sędziego przygotowane, referowane tak, by jak najszybciej wydać wyrok (jak na zachodzie).
      Pomijam, że jeszcze do nie dawna, sam budynek sądu był po prostu mały - było tylko kilka sal rozprawa na kilkunastu sędziów i więcej niż kilka dziennie się FIZYCZNIE wydarzyć nie mogło (to też nie wina sądu, tylko Min Sprawiedliwości, że tak latami było).


      Ale sprawy trwają, bo (ona sądzi w małym mieście na Śl):
      - na złość drugiej, strona ją celowo opóźnia - na wszelkie możliwe sposoby
      - świadomość prawa społeczeństwa jest mizerna i tragicznie niska - koleżanka, tak jak i żaden sąd nie może "radzić", pomagać żadnej ze stron, ale czasem (w tych oczywistych rzeczach - potem się słyszy w TV jaki to sąd nieludzki, bo staruszka ma długi wobec spółdzielni na 500 zł czy ciepłowni a zlicytowali jej mieszkanie) się stara. Ale pytania pomocnicze typu, że np "Nie widzę w Pani aktach odwołania od.... [gdy takie odwołanie, np. coś całkiem rozwiązuje] .Czy strona chce uzupełnić?" itp.. A ludzie nic. Prawo, nazwy, procedury, to ludziom NIC NIE MÓWI ale to NIE JEST WINA SĄDU!
      - ludzie sami nie dotrzymują terminów

      Sam piszesz, że córka ma do 6 miesięcy na swoją decyzję. No to jak będzie czekać 6 miesięcy, to dopiero po tych miesiącach i jej decyzji sprawa może ruszyć dalej i kolejne czynności mogą być podejmowane.
      I tak jest wielu różnych sprawach. Ustawodawca dał termin "do" ale nie nakazuje Kowalskiemu tak długo z czymkolwiek czekać.

      Więc - z całym szacunkiem - nie pierdol, że "sądy lubią i chcą" żeby to tak wyglądało i tyle trwało.

      To tak jakby pisać, że policja wredna bo chce tyle punktów i tyle mandatu dawać - tak jakby ktoś policjantowi dawał za każdym razem pełną dowolność i wybór.

      Takich sobie od lat posłów wybieramy, takie prawo nam stanowią i tak władza ustawodawcza (prawo) i wykonawcza (np. za mały budynek sądu) nam życie państwa organizuje.

      > Pytam notariusza o młodszego syna. I tu robi się śmieszniej. Muszę iść do sądu

      To może pretensje miej do notariusza, że Ci świnia kazał iść do sadu (se kurwa gnom wymyślił) zamiast od ręki załatwić. Przecież to nie sąd Ci się kazał zgłosić.
      • trypel Re: Pierdolisz jak Bernard 26.11.22, 11:09
        Szczerze mówiąc twoja obrona systemu mnie przeraża.

        Ja rozumiem że skorzystanie z sądu w przypadku spadku może być koniecznością JESLI ktoś tego chce bo się nie umie dogadać. Ale angażować aparat żeby powiedzieć nie? To tak jak jeśli wystawisz auto ma sprzedaż kazać mi u notariusza udowodnić ze ja tego auta nie chce kupić
        • galtomone Re: Pierdolisz jak Bernard 26.11.22, 14:09
          Systemu?

          Ja nie bronię systemu tym bardziej, że Daleki od doskonałości. Ale jak Bernie zlozeczysz nie tam gdzie są winni.

          Sad nie tworzy prawa i nie wybiera sobie co zrobi.
          Nie pasuje Ci prawo spadkowe... Spoko. Ale uchwalał je parlament a nie sędzia Nowa z Kalisza czy Kwidzynia.

          To tak jakbyś miał pretensje do kasjerki, że liczy kasę w sklepie jak ty jej zgodne dajesz.
          No przecież szkoda czasu.
          A ten nakaz liczenia to jej prywatny pomysł czy może pracodawca jej kazał?
          • trypel Re: Pierdolisz jak Bernard 26.11.22, 14:12
            Parlament uchwała ale nie tworzy i nie przygotowuje
            • galtomone Re: Pierdolisz jak Bernard 26.11.22, 19:30
              Ciekawe... Szkoda, że tylko tyle napisałeś.

              To skąd się te ustawy biorą?
              • trypel Re: Pierdolisz jak Bernard 26.11.22, 20:06
                Wiem skąd się wzięła ustawa prawo budowlane - i ręczę ze zaden poseł merytorycznie nic do niej nie dodał. Sami fachowcy. Jak chcieli uprościć to upraszczali, jak chcieli utrudnić to utrudniali. Są fachowcami i ustawodawca potem to klepnął.
                W swojej naiwności zakładam że tu będzie tak samo
                • galtomone Re: Pierdolisz jak Bernard 27.11.22, 09:10
                  Zależy kto będzie u władzy i z kim (jeśli w ogóle) będzie konsultował.
                  • tbernard Re: Pierdolisz jak Bernard 27.11.22, 12:04
                    Przecież nie tacy jak Lepper lub jakiś piekarz, który przypadkiem przebił się i został posłem piszą ustawy. Zleca się to zawodowym prawnikom i co najwyżej potem po przeczytaniu zgłaszane są uwagi i korekty.
                    • galtomone Re: Pierdolisz jak Bernard 27.11.22, 22:32
                      Patrząc na radosną twórczość PiS w tym zakresie śmiem wątpić.
                      By daleko nie szukać debilizmy w ustawie węglowej.

                      Tu nie trzeba prawnika, wystarcza być Homo SPAIENS by wiedzieć, że to co jest w ustawie to bzdura.
          • qqbek Re: Pierdolisz jak Bernard 26.11.22, 21:03
            galtomone napisał:

            > Systemu?
            >
            > Ja nie bronię systemu tym bardziej, że Daleki od doskonałości. Ale jak Bernie z
            > lozeczysz nie tam gdzie są winni.

            Akurat z polskim bezmiarem sprawiedliwości mam regularny kontakt.
            Kiedyś myślałem, że sądy to "fiu fiu, świątynia sprawiedliwości, same orły, sokoły"... powiem to tak - codzienny niemal kontakt z tą zgrają rozwiewa wszelkie wątpliwości.

            Co zaskakuje - najlepiej chyba wypada Policja.
            Najgorzej "mój lokalny" sąd.
            • galtomone Re: Pierdolisz jak Bernard 27.11.22, 09:12
              qqbek napisał:

              > galtomone napisał:
              >
              > > Systemu?
              > >
              > > Ja nie bronię systemu tym bardziej, że Daleki od doskonałości. Ale jak Be
              > rnie z
              > > lozeczysz nie tam gdzie są winni.
              >
              > Akurat z polskim bezmiarem sprawiedliwości mam regularny kontakt.
              > Kiedyś myślałem, że sądy to "fiu fiu, świątynia sprawiedliwości, same orły, sok
              > oły"... powiem to tak - codzienny niemal kontakt z tą zgrają rozwiewa wszelkie
              > wątpliwości.
              >
              > Co zaskakuje - najlepiej chyba wypada Policja.
              > Najgorzej "mój lokalny" sąd.


              Ależ pełna zgoda. System jest wielu wymiarach do dupy i nie wydolny. Nie jest tak, że każdy sędzia to ideał inteligencji, mądrości i wiedzy (tak jakbyś na durnego lekarza nigdy nie trafił, czy na ekspedientkę w sklepie, która pomyliła role). Ale Trypel narzeka nie na konkretnego sędziego tylko na sądy w zakresie tego jak stworzone jest prawo. A sądy nie tworzą prawa.
      • trypel Re: Pierdolisz jak Bernard 26.11.22, 14:18
        Aaaaa
        Co do tego:
        "
        To tak jakby pisać, że policja wredna bo chce tyle punktów i tyle mandatu dawać - tak jakby ktoś policjantowi dawał za każdym razem pełną dowolność i wybór"
        Tak właśnie uważam. Bo doczepienie się do nieistotnej pierdoly żeby dowalić mandat jest wrednym działaniem policjanta a nie ustawodawcy
        • galtomone Re: Pierdolisz jak Bernard 26.11.22, 19:31
          No to jeśli wierzysz w to co piszesz, mam złe wieści.

          Pozostaje Ci marudzenie.
          • trypel Re: Pierdolisz jak Bernard 26.11.22, 20:07
            Nie muszę wierzyć skoro odczuwam to na własnej skórze. To czysta empiria
            • galtomone Re: Pierdolisz jak Bernard 27.11.22, 09:14
              Nadal, pozostaje Ci marudzenie, że sędzia kalosz, bo odgwizdał spalonego a po co ten spalony jak akcje psuje i bez byłoby lepiej.
              • trypel Re: Pierdolisz jak Bernard 27.11.22, 09:38
                Raczej tak jak gnojek dajacy mandat za coś co nie będzie wykroczeniem za 2 tyg i nie ma zadnego znaczenia w kwestii bezpieczenstwa wiec super ze jeszcze można się dowalić i skasować
                • galtomone Re: Pierdolisz jak Bernard 27.11.22, 10:19
                  Ale to kwestia człowieka a nie systemu raczej....
      • tbernard Re: Pierdolisz jak galtomone 27.11.22, 12:16
        galtomone napisał:


        > Ale sprawy trwają, bo (ona sądzi w małym mieście na Śl):
        > - na złość drugiej, strona ją celowo opóźnia - na wszelkie możliwe sposoby
        > - świadomość prawa społeczeństwa jest mizerna i tragicznie niska - ...

        To bardzo ciekawe jak ci mało świadomi nie znający kruczków prawnych potrafią na złość celowo opóźniać.
        Wiedzą dokładnie jak należy żonglować paragrafami i papierkami aby drugiej stronie maksymalnie na złość zrobić.
        • galtomone Re: Pierdolisz jak galtomone 27.11.22, 22:34
          tbernard napisał:

          > galtomone napisał:
          >
          >
          > > Ale sprawy trwają, bo (ona sądzi w małym mieście na Śl):
          > > - na złość drugiej, strona ją celowo opóźnia - na wszelkie możliwe sposob
          > y
          > > - świadomość prawa społeczeństwa jest mizerna i tragicznie niska - ...
          >
          > To bardzo ciekawe jak ci mało świadomi nie znający kruczków prawnych potrafią n
          > a złość celowo opóźniać.
          > Wiedzą dokładnie jak należy żonglować paragrafami i papierkami aby drugiej stro
          > nie maksymalnie na złość zrobić.

          Ty jesteś głupi autentycznie czy tylko udajesz?
          Zdajesz sobie sprawę z tego że połączyłeś w jedno RÓŻNE przykładowe możliwości wpływające na czas trwania spraw lub ich wynik czy faktycznie nie dotarło?
    • taniarada Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 12:06
      Dzisiaj dzień otwarty u notariusza .Można porozmawiać o problemach w mediach społecznościowych lub telefonicznie .
    • thorpe Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 26.11.22, 20:54
      Jest projekt, żeby to się zmieniło tzn krąg spadkobierców był mniejszy. I żeby zezwalał na odrzucenie spadku ten sam sąd, co prowadzi postępowanie spadkowe.
      W twojej sytuacji to by i tak niewiele zmieniło.
      Po prostu jak pisano te przepisy to ludzie nie zostawiali długów. Nikt nie ma za bardzo pomysłu, jak to zmienić.

      • galtomone Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 27.11.22, 09:14
        thorpe napisał:

        > Jest projekt, żeby to się zmieniło tzn krąg spadkobierców był mniejszy. I żeby
        > zezwalał na odrzucenie spadku ten sam sąd, co prowadzi postępowanie spadkowe.
        > W twojej sytuacji to by i tak niewiele zmieniło.
        > Po prostu jak pisano te przepisy to ludzie nie zostawiali długów. Nikt nie ma z
        > a bardzo pomysłu, jak to zmienić.
        >

        A kto stoi za projektem?
    • allegropajew Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 27.11.22, 00:14
      Na czas rozprawy w kwestii małoletniego bieg 6 miesięcy się ZAWIESZA. Kiedyś nie zawieszano i bywał srapantalis.

      Przechodiliśmy to w około 90 osób (w tym moje nieletnie). Z tego jedno dziecko poczęte acz nienarodzone. Więc z papierkiem "filia viva" sprawę zakładali.

      Tylko wierzyciele i tak będa próbowali mędać. I sąd wtedy WZYWA na rozprawę i dopiero tam OSTATECZNIE potwierdza się odrzucenie.
      Na szczęście można to zrobić w swoim sądzie w ramach tzw. pomocy prawnej. Nie trzeba wynajmować autobusu i walić przez pół Polski!

      Gościula
    • galtomone Trypel - tak na szybko 27.11.22, 09:23
      To tak medialnie jedno z bardziej znanych stowarzyszeń branżowych.

      www.iustitia.pl/dzialalnosc/opinie-i-raporty
      I kto to bierze pod uwagę? Opinie, raporty, itd.

      Co więcej, sami sędziowie przyznają w mediach, że jako środowisko popełnili błąd już w latach 90.
      Będąc trzecią władzą, "środowiskowo" brali zbyt mały udział w tym jak i jakie prawo jest tworzone i nowelizowane.
      Sami przyznają, że byli zbyt wyizolowani, bo się wydawało, że "nie wypada". Bo trzecia władza nie od tego by tworzyć prawo.
      Sam wiele razy z koleżanką i kolegą (z liceum mam kumpla sędziego, który bywa w mediach w ostatnich latach), że ponoszą - jako środowisko - winę za to jak wygląda prawo (zbyt mało wpływając na polityków).
      I tak, przyznał mi rację, ale wynikało to z podejścia tych bardziej wypływowych na środowisko sędziów.
      A ta postawa zaś wynikała z tego jak zblatowana z władza była władza sądownicza w czasach PRL.
      Chcieli się od takich związków odciąć, tak, by nikt nie miał żadnych wątpliwości w zakresie niezawisłości, sympatii politycznych, itd..
      I choć w części to rozumiem, to to był błąd.
    • donvito52 Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 27.11.22, 21:07
      trypel napisał:

      (...)
      > I nie ma znaczenia ze goscia nie widziałem od 30 lat. A moja córka nawet go nie
      > znała (wiele nie stracila)
      > Spadek odrzucić trzeba u notariusza. I to po kolei bo inaczej nie ma mocy prawn
      > ej.
      > Czyli nie mogłem tuż po zgłosić ze nic nie chce. Musiałem czekać aż wszyscy pie
      > rwsi w kolejce to zrobią..
      > Dzisiaj padło na mnie. Moja córka ma na to pol roku. Na szczęście nie ma dzieci
      > .
      > Pytam notariusza o młodszego syna. I tu robi się śmieszniej. Muszę iść do sądu
      > i sąd zadecyduje czy dać mi pełnomocnictwo to reprezentowania mojego małoletnie
      > go syna w kwestii odrzucenia spadku.
      > Jak tego nie zrobię, albo sąd nie da rady tego zrobić w 6msc to ryzykuje ze syn
      > dostanie spadek z dobrodziejstwem inwentarza a ponieważ jest niepełnoletni wię
      > c długi spadną na mnie...
      (...)

      Znasz znaczenie tej formuły ?
      Czyli ... dziedziczysz majątek warty 1mln i jednocześnie długi na 2mln.
      Odpowiadasz TYLKO do wysokości aktywów, czy do 1mln.
      • bywalec_hoteli Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 27.11.22, 23:54
        donvito52 napisał:

        > Znasz znaczenie tej formuły ?
        > Czyli ... dziedziczysz majątek warty 1mln i jednocześnie długi na 2mln.
        > Odpowiadasz TYLKO do wysokości aktywów, czy do 1mln.

        Ciekawe, ale po co mu majątek z równym jemu długiem?
    • bywalec_hoteli Re: OT dlaczego sądy są zawalone robotą 27.11.22, 23:45
      Wujek narobił długów?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka