Dodaj do ulubionych

Szczelina widzialności

06.12.22, 20:32
Zamieszczone na FB poniższe zdjęcie ukazuje lekceważącego przepisy bezpieczeństwa kierowcę, który na dodatek, głowę ma chyba między kolanami. Nie jestem pewien czy zdjęcie pokazuje rzeczywisty przypadek, czy też ktoś robi sobie jajcysia. Gdyby go złapała drogówka, to by się chyba pożegnał z prawem jazy.
Mnie się przytrafiła podobna sytuacja za granicą (Triest), latem i w innych warunkach, ale to była niespodziewana wymuszka. Była ciemna noc i taka ulewa, a w aucie szyby tak zaparowane, że dmuchawy nie były w stanie doprowadzić do przejrzystości szyb. Sam się dziwię, jak udało mi się wyjechać z miasta bez wypadku.
Natomiast ostatni przypadek, który mógł doprowadzić do tragedii, to jak jechałem w ubiegłym roku (grudzień) przez Niemcy, to w pewnym momencie ukazało się słońce tak nisko, że mnie oślepiło. W związku z tym momentalnie dałem po hamulcach. Na szczęście nikt we mnie nie przypakował. Zastanawiałem się jak temu zaradzić, bo słonko było nieustępliwe. Jedyna rzecz jaka mi przyszła do globusa, to dać coś pod cztery litery, bo opuszczone zaciemniacze, czy jak się to zwie, nie załatwiały sprawy.
Obserwuj wątek
    • kreinto Re: Szczelina widzialności 06.12.22, 22:01
      al.1 napisał:

      > Nie jestem pewie
      > n czy zdjęcie pokazuje rzeczywisty przypadek...
      Ja zawsze wyskrobywałem oczy nos i uśmiechnięte usta. Bardzo dobrze mi się jeździło. 🙂

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka