warszawiaki rzeczywiście macie przerąbane

IP: *.wil.pk.edu.pl 10.11.04, 11:14
wczoraj śmignąłem do warszawki samochodem - trauma. myślałem, że w krakowie
mamy korki, ale to co zobaczyłem w stolicy przerosło moje najgorsze
kosznmary. najpierw stałem sobie 45 min w raszynie - sznur samochodów
(niektóre jeździły nawet poboczem i chodnikiem), później godzinka na
puławskiej. do strasznych korków docodzi FATALNA nawierzchnia ulic i kierowcy
autobusów ruszający z zatok bez patrzenia w lusterko. traume pogłębili
kierowcy, zmieniający pasy ruchu szybciej niż światło (wiem, bo
kierunkowskazy zapaliły się dopiero po skończeniu manewru)
jak tam żyją normalni??
trzymajcie się!
    • xeonon Re: warszawiaki rzeczywiście macie przerąbane 10.11.04, 11:18
      A wiesz, dlaczego tak jest? Bo najedzie, sie takich ciućmoków z prowincji i nie
      dość, że robią korki to podbijają ceny mieszkań i zabierają nam pracę.
      Pozdrawiam wszystkich przyjezdnych
      Poznaję was po waszej fizjonomii
      • Gość: 9ton do frustrata xenona IP: *.wil.pk.edu.pl 10.11.04, 12:00
        pewnie czytasz mein kampf i masz zdolności oceniania pochodzenia ludzi po ich
        wyglądzie. autor tej pozycji przejechał się na swoich poglądach.
        jak nie możesz znaleźć pracy boś ciniutki to nie zwalaj winy na przyjezdnych.
        jedynym celem mojego postu było wypisanie moich spostrzeżeń. zawsze musi się
        znaleźć jakiś knypek, wylewający swoje żale na formu obrażając innych.
      • jan.kulczyk Re: warszawiaki rzeczywiście macie przerąbane 10.11.04, 19:01
        > A wiesz, dlaczego tak jest? Bo najedzie, sie takich ciućmoków z prowincji i nie
        >
        > dość, że robią korki to podbijają ceny mieszkań i zabierają nam pracę.
        > Pozdrawiam wszystkich przyjezdnych
        > Poznaję was po waszej fizjonomii

        Ty xeonon pewnie jesteś zwolennikiem frenologii... (jak nie wiesz co to, sprawdź w słowniku, ale pamiętaj, że musi to być Doroszewski; Szymczak, jako nie-warszawiak absolutnie odpada) Każdego przyjezdnego "chwasta" na ulicy wyłapujesz w mig jednym spojrzeniem... No i oczywiście plujesz mu pod nogi...

        A poważnie, daruj sobie takie marne prowokacje (dla twojego własnego dobra zakładam, że to prowokacja, inaczej trzeba by założyć ci bana jako osobnikowi o skłonnościach agresywno-paranoidalnych) bo czytać hadko...


        Jan Kulczyk, Żyd, mason i przyjezdny (jakżeby inaczej) cyklista...
    • cinkciarzyna Re: warszawiaki rzeczywiście macie przerąbane 10.11.04, 11:20
      i Ci przyjezdni płacą stawkę oc obowiązującą u siebie w Biłgoraju to jest
      skandal!!!!
    • Gość: go Re: warszawiaki rzeczywiście macie przerąbane IP: *.aster.pl 10.11.04, 11:21
      jeszcze trzy cztery wizyty w stolycy i bedziesz jezdzil jak rasowy warszawyak
      apropos dziur w lodzi to dopiero maja sie czym pochwalic

      pzdr
    • emes-nju Re: warszawiaki rzeczywiście macie przerąbane 10.11.04, 11:28
      > jak tam żyją normalni??

      Zyja! I jest ich wecej niz na pierwszy rzut oka sie wydaje :-) To dlatego po Warszawie da sie jeszcze w ogole jezdzic.

      Wbrew pozorom przecietna kultura jazdy stale sie poprawia. Np. wspomniane przez Ciebie autobusy - ruszaja tak bo wiedza, ze zostana wpuszczeni. Albo przez kulturalnego (wtedy nie ma wymuszania), albo przez chama, ktorego tak docisna, ze musi ustapic (roznica masy swoje robi - i bardzo dobrze!). Poza tym pieszy ma coraz wiecej praw - coraz czesciej kierowcy zatrzymujac sie przepuszczaja ludzi na przejsciach. Sprobuj tez zmienic pas - jak wlaczysz kierunek to predzej czy pozniej ktos Cie wpusci - i wbrew pozorom pozawarszawska rejestracja moze pomoc.

      Ale ci "normalni" to nie sa miszcze kierownicy! Bo tylko miszczom siem spieszy (znacznie bardziej niz innym), a reszta to frajerzy.

      Pozdrawiam :-)
    • edek40 Re: warszawiaki rzeczywiście macie przerąbane 10.11.04, 11:31
      No to miales pecha. W Warszawie znajdzie sie jakies 18 km porzadnych nawierzchni, a Ty biedaku po tych dziurach ;)

      Kierowcy autobusow nie patrza w lusterka, bo wiedza, ze mieszkancy miasta sa tak przetrenowani, ze puszczaja ich bez protestu nawet zanim zaczna wyjezdzac.
      • remo29 Re: warszawiaki rzeczywiście macie przerąbane 10.11.04, 11:37
        > Kierowcy autobusow nie patrza w lusterka, bo wiedza, ze mieszkancy miasta sa
        > tak przetrenowani, ze puszczaja ich bez protestu

        Hehe, nawet jakieś trzy dni temu pokazywali (chyba TVN) jakiegoś gościa, który wjechał przed autobus i na skrzyżowaniu dostał od kierowcy MZK "z liścia"...
        • edek40 Re: warszawiaki rzeczywiście macie przerąbane 10.11.04, 11:55
          He, he. To nie ja. Ja ich wpuszczam.
    • Gość: Rafał Re: warszawiaki rzeczywiście macie przerąbane IP: 217.17.35.* 10.11.04, 18:15
      Hmmmm........
      Śmiem zauważyć , że C.K.Kraków również posiada część ulic z czasów Frantza
      Josefa , a drugą część z czasów Edwarda Gierka.... Kultura jazdy Galicyjskich
      kierowców daleka jest od elegancji Austro-Węgierskiej, a mniejsze korki ( ???)
      są efektem mniejszej liczby samochodów na liczbę mieszkańców.
    • jan.kulczyk Re: warszawiaki rzeczywiście macie przerąbane 10.11.04, 19:15
      Jeździć się da, tylko trochę wprawy i zdecydowania, bo wstydliwi są tu zadeptywani. Jak się wie, czego się chce i umie się to pokazać, inni (poza wariatami, a tacy są wszędzie) to dostrzegą i się dostosują. Prawo jazdy mają nie tylko młodzi gniewni w rodzaju Szymizalogowany (zresztą nie mogę zakładać, że jest piratem; video "jego sprzęta" było nakręcone w końcu gdzieś na uboczu... ;), ale też mnóstwo kobiet i osób starszych, które jeżdżą znacznie spokojniej. Średni warszawski kierowca nie jeździ więc tak chamsko, jak się przyjezdnym wydaje. Za to ciut szybciej i ciut bardziej dynamicznie, co jest po prostu naturalną konsekwencją nagromadzenia się ogromnej ilości pojazdów na m2 (dziurawych przyznaję) dróg. Za to Kraków uderza mnie swoją beztroską w oznaczaniu stref płatnego parkowania. Stałem tam kiedyś kilka dni (powszednich) na Zwierzynieckiej. Nie było tam ani żadnych znaków P Płatny ani parkomatów (3miasto, Wwa, Szczecin), ani nawet parkingowych (Łódź). Nikt mnie nie ruszył, więc uznałem, że jest za darmo i nawet się ucieszyłem, jaki ten Kraków przyjazny. Ponieważ było tak fajnie, zaparkowałem tam przy następnym pobycie. I tu niespodzianka: karteczka z mandacikiem 50 zł za gratisowe parkowanie. Okazuje się, że przy wjazdach do "strefy platnego parkowania" (stref zresztą jest tam kilka, każda oznaczona inną literką - A, B, C itd.) są tablice (małe, niewyraźne i przykurzone), które mają sygnalizować, że za tą linią, to już wszędzie trzeba płacić. Nie muszę mówić, jak łatwo jest zagubionemu w mieście przyjezdnemu zarejestrować fakt postawienia takiej tablicy. W dodatku nigdzie nie ma żadnej informacji, gdzie trzeba te kwitki parkingowe kupować (okazuje się, że w kiosku), nie mówiąc już o czymś tak wyrafinowanym jak cennik...
      Kiedy się odwołałem, napisali mi, że to wszystko zgodne z przepisami, a oni nie mają żadnego obowiązku stawiać takich znaków P Płatny jak w Wawie, a nawet, że te w Wawie są niezgodne z przepisami (ech... galicyjska przekora), a oni mają swój system od 16 lat, działa dobrze i zmieniać go nie będą (wiadomo! Kraków - tradycja! nawet strefy płatnego parkowania są pod baranami ;)))

      Dodam jeszcze, że znaki P Płatny (choć ich stawianie jest poniżej godności krakusów) stoją również w Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu, Katowicach, 3mieście i większości dużych i cywilizowanych polskich miast. Czemu w Galicji musi być inaczej, nie wiem.

      Reasumując: w Warszawie się gorzej jeździ, ale w Krakowie gorzej parkuje ;)

      P.S. DO dziś nie wiem, ile kosztuje parkowanie w Krakowie. A mandatu płacić nie zamierzam. Wysyłam kolejne odwołanie.
    • Gość: zxcvbnm Re: warszawiaki rzeczywiście macie przerąbane IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.11.04, 20:28
      Normalni próbują przeżyć i nie popaść w stres dzięki takim postom.
      Pozdrowienia dla Krakowa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja