kulowi (ciulowi) warszawiacy...

18.11.04, 19:55
nie wiedzą burasy, że że na ulicach innych miast są na prawach gościa. Życzę
wariatom szybkiego powrotu do zdrowia!!!
    • p-iotr Re: kulowi (ciulowi) warszawiacy... 18.11.04, 20:20
      Jeszcze tylko wyjasnij co to jest "prawo goscia" i gdzie ono obowiazuje,
      coolowy kolego/kolezanko.

      Myslalem ze Kodeks Drogowy jest jeden, a tu prosze..

      pzdr
    • Gość: Mar i vice versa IP: *.skorosze.2a.pl 18.11.04, 21:55
      Ćwoki buraki z innych miast są w Warszaiwe na prawach gościa. Nie dalej jak
      miesiąc temu w Jerozolimskich wjechał we mnie niedogolony burak spod Tarnowa
      (nie skodą!)... Wynocha do siebie jak nie umiecie jeździć po "wielkim mieście"
      • qamillo Re: i vice versa 18.11.04, 22:01
        Ooo...wiochmeńska hydra łeb podniosła
        • gruman Re: i vice versa 18.11.04, 22:07
          Najciekawsze jest to ze wiekszosc powojennych warszawiakow to przyjezdni i ich potomkowie - w tym i ja. Czyzbym mial tu doczynienia z "prawdziwymi", takimi od wiekow? Zawsze staram sie jezdzic zgodnie z przepisami i pomagac przyjezdnym, ktorzy byc moze nieczesto maja doczynienia z natezeniem ruchu w stolicy i tego samego chcialbym oczekiwac od innych w ich rodzinnych miejscowosciach.

          Pozdr
          • Gość: 6gar Re: i vice versa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 22:32
            Może uzgodnimy że burakiem może być gość z Bialej Polaskiej jak i mieszkaniec 4
            piętra na Mokotowie.BURAK TO BURAK !!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja