galtomone
25.06.24, 09:06
bezprawnik.pl/mandat-z-fotoradaru/
W sumie ciekawy kejs i dość istotna racja.
Art. 96 § 3 kodeksu wykroczeń - "Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie."
A przecież mamy prawo do milczenia, jeżeli swoimi zeznaniami moglibyśmy obciążyć siebie lub osobę dla nas najbliższą.
Czyli to na urzędzie powinno ciążyć by udowodnić KONKRETNEJ OSOBIE winę, bez wszelkich wątpliwości.
I w sumie to racja (jak bardzo wkurwiają mnie drogowi piraci), jeśli nie ma konkretnego "ryja" na foto i czarno na białym kto siedział za kierownicą, cóż... trudno, nie ma mandatu.
Skoro mamy wartości i zasady to należy się ich trzymać zawsze a nie tylko czasem. Wymuszanie zeznań czy przyznania sie to jednak wymuszenie a nie udowodnienie winy.