widziałem kierowcę, który się usmiecha......

IP: *.crowley.pl 26.11.04, 10:32
dziś szedłem do przystanku autobusowego na ul.Bonifacego.Wszedłen na pasy i
zatrzymał sie gość w matizie przepuszczając mnie kulturalnie.Czasem takie
cuda się zdarzają /są o tym wątki/ ale ten usmiechał sie do mnie i pokazał
kulturalnie ręką że mogę iść.Głupek jakiś czy co?Ba, był na warszawskich
numerach ...Uważajcie na Sadybie i Stegnach na takich oszołomów!!!!
    • gruman Re: widziałem kierowcę, który się usmiecha...... 26.11.04, 10:37
      1. Teraz trzeba dokładnie sprawdzać bo całe województwo ma podobne.:)
      2. Odważny gość: ja zawsze się boję że mi ktoś takiego pieszego przejedzie i do końca życia będę się winił za jego śmierć.
      Pozdr
    • remo29 Re: widziałem kierowcę, który się usmiecha...... 26.11.04, 10:41
      Ja też się uśmiecham, ale większość pamięta chyba pierwszą część "Batmana". Joker też się uśmiechał :)
    • Gość: Mar a może on cię podrywał? IP: *.skorosze.2a.pl 26.11.04, 11:19
      Z tymi w matizach i skodach to różnie bywa...
    • emes-nju Re: widziałem kierowcę, który się usmiecha...... 26.11.04, 11:30
      Chaliera! Ja tez sie usmiecham jak kogos przepuszczam! I tez pokazuje reka, ze moze przejsc! Nigdy nie zwocilem na to uwagi bo tak normalne mi sie wydawalo. A tu okazuje sie, ze jestem chory...

      O Matko! Toz to jakas epidemia! O nie! Wygina wszyscy PRAWDZIWI kierowcy...

      Czas umierac...

      PS Tez mam warszawskie numery.
    • Gość: RF Re: widziałem kierowcę, który się usmiecha...... IP: 57.66.193.* 26.11.04, 11:34
      Uśmiechał się a Ty nic? A tak wpadłeś mu w oko...
    • Gość: El Nino Re: widziałem kierowcę, który się usmiecha...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 11:39
      to był cieplak i miał ochote cie zerżnąć
Inne wątki na temat:
Pełna wersja