Dodaj do ulubionych

C4: tanie bajery i mydlenie oczu

IP: 195.117.157.* 01.12.04, 13:01
Oto mamy jedną z "premier sezonu": samochód citroen c4. Rzeokomo nowatorski,
innowacyjny i co tam jeszcze. Na czym cała ta "innowacyjność" polega? Ano na
tym, że nie obraca się cała kierownica tylko sama jej obręcz. Jakie znaczenie
ma ten bajer dla klienta? Pytany przez Rzeczpospolitą, główny konstruktor
tego supersamochodu mówi, że umożliwia to np. "lepsze wyprofilowanie
przestrzeni dla poduszki powietrznej". Niezły frazes. Dociekliwy dziennikarz
pyta jednak dalej: czy poduszka jest dzięki temu bardziej pojemna? Czy
otwiera się szybciej? Na obydwa pytania pada odpowiedź: NIE (!).

Następne sprawa, "genialny" główny wyświetlacz : rozrzucony w trzech
częściach deski rozdzielczej, a zamiast tradycyjnych zegarów jest wyświetlacz
podobny do zegarka elektronicznego z czasów komuny. Oczywiście główna część
umieszczona jest, nie wiedzieć czemu, na środku deski rozdzielczej a nie
przed kierowcą, tak jakby samochodem kierował pasażer ze środka tylnego
fotela. Co to za "innowacyjność"? Zwykła głupota i tyle.

Prawdziwy "kwiatek" czeka nas jednak wtedy gdy przechodzimy do zasadniczych
podzespołów. Otóż okazuje się że ten "supernowoczesny supersamochód" posiada
najbardziej prozaiczne zawieszenie typu McPherson z przodu i prymitywną już
dziś belkę skrętną z tyłu..., podczas gdy konkurenci (gdzież im tam
do "nowoczesności" C4 !) dłużej obecni na rynku, np. Golf V czy Focus II,
zostali wyposażeni w o wiele bardziej zaawansowane zawieszenie wielowahaczowe.

Podsumowując: triki marketingowe w formie tanich świecidełek i
pseudonowoczesnych, nikomu niepotrzebnych "unowocześnień", a pod maską
oklepane, mocno podstarzałe podzespoły. Ot i cała "nowoczesność" C4.
Obserwuj wątek
      • Gość: Tomek F. Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu IP: *.terminus.pl / *.terminus.pl 01.12.04, 13:19
        W kwestii zawieszenia zgadzam sie ze auto jest wrecz prymitywne (takie samo
        zawieszenie jak golf IV czy Astra III). Jednak przeprowadzone przez producentow
        badania dowodza ze stosunkowo niewielki odsetek ludzi odczuje roznice miedzy
        prosta osia zespolona a zawieszeniem wielowahaczowym. Jestem pewien ze
        forumowicze odczuja ale forumowicze stanowia moze 2 % nabywcow. Dla
        zdecydowanej wiekszosci kupujacych nie ma to znaczenia a wielowahaczowe
        zawiesznie: a) podbija koszty auta, b) zwieksza jego awaryjnosc (duzo lacznikow
        i elementow metalowogumowych).
        Dlatego stara corolla (tzw owad) ma uklad wielowahaczowy a nowa ma prosta
        belke. Uproszczono tez zawieszenie w punto: punto I ma belke ze skretnymi
        wahaczami - zawieszenie niezalezne, a punto II ma os zespolona. W obu
        przxypadkach w testach nowe modele wypadly duzo lepiej od satrych mimo
        prostszego zawieszenia.
        Podobnie jest w C4 miejsce dosc skomplikowanej wspolkierunkowej tylnej belki z
        lozyskowanymi wahaczami zajela os zespolona.]
        Niemniej ja jestem za zwieszniem wielowahaczowym.
      • Gość: Jarek Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu IP: 217.17.46.* 08.12.04, 10:18
        niknejm napisał:

        > C4 został ostatnio nominowany do jakiejś nagrody za techniczne innowacje.
        > Chodzi o fabryczny rozpylacz zapachu (mały plastikowy flakonik wkładany w
        > kratkę nawiewu).

        Pewnie w jakim niemieckopodobnym żurnalu? Jako poważny człowiek możesz to
        potraktować jako ciekawostkę.

        > Padłem ze śmiechu. :-)

        Dla mnie ważniejsze są np. reflektory kierunkowe (kto pamięta dziś o DS'ie?),
        czy AFIL w tym modelu. A o systemie Stop&Start w C3 i o III generacji
        Hydroactiva w C5 nie wspomnę. Takie rzeczy faktycznie powodują uśmiech...
        zadowolenia.
        • niknejm Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu 22.12.04, 16:08
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > niknejm napisał:
          >
          > > C4 został ostatnio nominowany do jakiejś nagrody za techniczne innowacje.
          >
          > > Chodzi o fabryczny rozpylacz zapachu (mały plastikowy flakonik wkładany w
          >
          > > kratkę nawiewu).
          >
          > Pewnie w jakim niemieckopodobnym żurnalu? Jako poważny człowiek możesz to
          > potraktować jako ciekawostkę.
          >
          > > Padłem ze śmiechu. :-)
          >
          > Dla mnie ważniejsze są np. reflektory kierunkowe (kto pamięta dziś o DS'ie?),
          > czy AFIL w tym modelu. A o systemie Stop&Start w C3 i o III generacji
          > Hydroactiva w C5 nie wspomnę. Takie rzeczy faktycznie powodują uśmiech...
          > zadowolenia.

          Te rzeczy są ważniejsze. Ale flakonik mnie rozbawił. :-)
          Do Stop&Start nie mam przekonania. Rozruchy co chwila też zbytnio ekologiczne
          nie są.

          Pzdr
          Niknejm
    • Gość: Mlynek Kawowy Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 13:12

      1. jestes glupi
      2. nie rozumiesz co przeczytales
      3. nieruchomy rdzen kierownicy powoduje optymalne ulozenie poduszki podczas
      otwarcia !

      4. szybsze otawrcie poduszki by cie zabilo - moze to przyniosloby jakis skutek
      jednego debila mniej

      5. jezdzisz VW albo Skoda i nie stac cie na nowke
      6. przejedz sie i przekonaj potem cos pisz
      7. staraj sie czytac tekst kilka razy moze wtedy percepcja nie zawiedzie

    • fru.fru Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu 01.12.04, 13:20
      W kwestii poduszki, chodzii o to, aby zawodnik zawsze, po zdezeniu, trafil
      idealnie "centralny" punkt poduszki. Takslyszalem.
      Ad. zawieszenie, mnie bardziej interesuje jak to bedzie jezdzilo, jak bedzie
      jezdzilo dobrze, a ma prawo, vide xsara vts , saxo vts, czy tez 206 rc to moze
      byc nawe powieszony na nieheblowanych deskach.
      Hint: celowo wzialem powyzsze wersje, mialem z nimi bowiem troche doczynienie.
      Ad. zapach, heh bzdura, ale imho bardziej do przelkniecia nizli to cos od
      przekraczania pasow zy cos takiego...
    • Gość: Mar samochód pownien mieć: IP: *.skorosze.2a.pl 01.12.04, 14:49
      dwa zegary analogowe przed oczami kierowcy (orbotomierz i pędkościomierz) oraz
      kluczyk do odpalania - najlepiej w kolumnie kierownicy albo tuż koło niej
      (chociaż akceptuję i popieram oryginalne pomysły a la Saab - kliczyk w tunelu
      środkowym).

      Wszelkie karty, easy-odpalania itp. to jest wsiowy badziew. Podobnie jak
      elktroniczne zegary na środku deski rozdzielczej w pstrych kolorach. QAle na
      szczęście są nie tylko citrołeny na świecie.
    • Gość: RF Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu IP: 57.66.193.* 01.12.04, 15:12
      Dlatego też trzeba miećwłasne zdanie w temacie, bo każdy chce sprzedać swój
      towar.
      Mojemu koledze usiłowali wcisnąć kit że Fabia 54 KM to dynamiczny samochód za
      36 tys. PLN (styczeń 2004). Niemniej jednak jak widać po wynikach sprzedaży
      wielu w to uwierzyło więc i tym razem znajdą się tacy choć akurat w kwestii
      zawieszenia nie musisz mieć racji bo kierowcy nie interesuje ile ma wahaczy
      tylko jak auto się prowadzi i jaki komfort jazdy oferuje za okresloną cenę.
      Jak ktoś się uprze że musi mieć wielowahaczowca to sobie takiego kupi a potem
      będzie zasuwał prosto przez rondo.
      • Gość: Junkier Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu IP: 195.117.157.* 01.12.04, 15:34
        > Mojemu koledze usiłowali wcisnąć kit że Fabia 54 KM to dynamiczny samochód za
        > 36 tys. PLN (styczeń 2004). Niemniej jednak jak widać po wynikach sprzedaży
        > wielu w to uwierzyło.

        Witam,
        Wg moich obserwacji przewazajaca czesc nabywcow Fabii kieruje sie CENA,
        racjonalne argumenty o technice schodza na plan dalszy. Przekonalo sie o tym
        wielu nabywcow poprzednikow silnika 1,2 3-cyl., tj. 1,4 60 i 68 KM, tanszych od
        volkswagenowskiego 1,4 75 KM, ale bardzo paliwozernych.

        Podobnie niska cena zakupu kieruja sie nabywcy Punto, Fiat zdradzil kiedys ze
        95% nabywcow wybiera najtanszy, 8-zaworowy silnik 1,2.

        C4 to jednak klasa kompakt, ktora mierzy w bardziej zamozna, ale tez wymagajaca
        publike. Pozdrawiam
    • Gość: Jarek Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu IP: 217.17.46.* 01.12.04, 15:13
      Gość portalu: Junkier napisał(a):

      > Podsumowując: triki marketingowe w formie tanich świecidełek i
      > pseudonowoczesnych, nikomu niepotrzebnych "unowocześnień", a pod maską
      > oklepane, mocno podstarzałe podzespoły. Ot i cała "nowoczesność" C4.

      Pod maską? No fakt. 2,0 16v 180 KM (wcześniej 2,0 136KM), albo 2,0 HDi 16v 138
      KM. Przestarzały badziew.

      No ale fakt, że najmocniejszy silnik benzynowy w w tej klasie, tj. w Golfie ma
      aż... 115 KM (jaki cudowny postęp upgrade'owy z tych supernowoczesnych 1,6 102
      KM). Ciekawe dlaczego w normalnych wersjach nie oferuje się 1,8T
      albo "pięciocylidrowca" 2,0? W dieslu nie da się ukryć, że lepiej, tylko...
      praca silnika zbliżona raczej do 2,9 TD z Musso.

      Zaawansowanie technologiczne koncernu VW znajduje odzwierciedlenie w jego
      wynikach i w pogłoskach, że "wielka trójka" postanowiła ograniczyć swoje
      ekspozycje na koncern.

      A więc nie denerwuj się tylko nadal kupuj i używaj sprawdzonych i niezawodnych
      technologii VW. Na prawdę nikt nie zmusza Cię do "francuzczyzny".

      Słowniczek:
      "wielka trójka" - HVB, DB i CB
      • Gość: Kaszana Re: Do Jarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 10:12
        Gość portalu: Jarek napisał(a):
        Pod maską? No fakt. 2,0 16v 180 KM (wcześniej 2,0 136KM), albo 2,0 HDi 16v 138
        > KM. Przestarzały badziew.
        >
        > No ale fakt, że najmocniejszy silnik benzynowy w w tej klasie, tj. w Golfie
        ma
        > aż... 115 KM (jaki cudowny postęp upgrade'owy z tych supernowoczesnych 1,6
        102
        > KM). Ciekawe dlaczego w normalnych wersjach nie oferuje się 1,8T
        > albo "pięciocylidrowca" 2,0? W dieslu nie da się ukryć, że lepiej, tylko...
        > praca silnika zbliżona raczej do 2,9 TD z Musso.

        Nie bardzo rozumiem,przecież Golf ma mocniejsze silniki benzynowe niż C4:
        najmocniejszy 1,6 w C4 ma 110KM, w Golfie 115KM
        2,0 w C4 ma 138KM, w Golfie 150KM,
        wersja VTS ma 180KM i odpowiednik VW GTI 200KM.

        • Gość: Jarek Re: IP: 217.17.46.* 02.12.04, 10:58
          Gość portalu: Kaszana napisał(a):

          > Nie bardzo rozumiem,przecież Golf ma mocniejsze silniki benzynowe niż C4:
          > najmocniejszy 1,6 w C4 ma 110KM, w Golfie 115KM

          Mając możliwość porównania w realu FSi 115 KM w Golfie IV z 110 KM w Xsarze II
          nie widzę żadnej różnicy. Wcześniej (1998) testowałem jednostki 102 KM (Golf) i
          90 KM (Xsara) i także odniosłem wrażenie, że żwawa to jest... Xsara. Może po
          prostu Golf jest cięższy (takie miałem wrażenie - ociężarości). A poza tym,
          dlaczego VW nie oferuje jednostki dwulitrowej - chociażby swojego
          wyrafinowanego "pięciocylindrowca"?

          > 2,0 w C4 ma 138KM, w Golfie 150KM,

          Fakt. Golf ma nawet w palecie 1,9 SDi 68 KM, którego nie ma już do czego
          porównać w C4. :-( Zapomniałem, że zostaje jeszcze Berlingo (chyba).

          > wersja VTS ma 180KM i odpowiednik VW GTI 200KM.

          Fakt, z tą drobną uwagą, że 180 KM "wychodzi" z dwóch litrów silnika
          wolnossącego, a nie jednostki turboładowanej. Widać przynajmniej, kto stara się
          dogonić Japończyków w technologii zmiennych faz rozrządu.

          Na koniec zostaje jeszcze porównanie cen... Ale to już materiał na inną bajkę.
          Chyba, że przyjmiemy aksjomat o "niemieckiej jakości", która MUSI być
          zdyskontowana w cenie produktu.
          • Gość: Kaszana Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 11:36
            Ale do czego zmierzasz?
            Bo wcześniejszy post odebrałem jako próbę twierdzenia,że C4 ma mocniejsze
            silniki benzynowe niż Golf co jest oczywistą nieprawdą.
            Dlaczego miałbym się denerwować?
            Vw nie miałem,nie mam i nie zamierzam kupić.Chodzi po prostu o obiektywizm.
            Jak to Vw nie oferuje "jednostki
            • Gość: J. Re: IP: 217.8.186.* 03.12.04, 08:55
              Gość portalu: Kaszana napisał(a):

              > Przecież oferuje.W dwóch wersjach:150KM i 200KM.
              > A do tego zapowiedziana jest wersja R32 250KM.

              OK. Pogrzebałem, pogrzebałem i w końcu znalazłem. Moje gapiostwo. Rozumiem, że
              2,0 FSi 150 KM to wolnossący, a 2,0 FSi 200 KM to jednostka turboładowana. Dla
              czystej ciekawości zestawiłem sobie Golfa 3D 2,0 FSi 150 KM w zbliżonej do C4
              3D 2,0 180 KM (też silnik wolnossący) wersji. No i tak na oko Golf w cenie ca.
              110 kPLN będzie ciut droższy od "francuza". No ale za germańską jakość się
              płaci. No i ten prestiż.

              Wiesz co mnie dziwi? To że dwa lata temu znajomy w AutoVivie Kulczyka kupił
              Passata 1,8T za... 68 kPLN.

              O wersji R32 na www.vw.pl/ nic nie znalazłem.

              Do czego zmierzam? Do szczęśłiwego zakończenia.

              ;-)
      • niknejm Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu 02.12.04, 11:35
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Pod maską? No fakt. 2,0 16v 180 KM (wcześniej 2,0 136KM), albo 2,0 HDi 16v
        > 138 KM. Przestarzały badziew.
        >
        > No ale fakt, że najmocniejszy silnik benzynowy w w tej klasie, tj. w Golfie
        > ma
        > aż... 115 KM (jaki cudowny postęp upgrade'owy z tych supernowoczesnych 1,6
        > 102 KM).

        Silnik w Golfie 2.0 115KM to staroć totalna, w dodatku nie mająca żadnych
        sportowych ambicji. Jako GTi VW oferuje silnik turbo (soft turbo) 2.0 200KM.
        Wersja VTS C4 to ma być ścigacz, konkurujący z Civiciem TypeR. Też 2.0L bez
        turbo, tyle że w CTR jest 200KM i 6.6s. do 100km/h. Przepaść w osiągach w
        porównaniu do C4 VTS.

        VTS C4 może być konkurencją co najwyżej Civica 2.0VSA - taka 'luksusowa' wersja
        Civica 5D (ksywa - autobus) z silnikiem 2.0 160KM. Tylko w kontekście tej
        wersji nikt nie powołuje się na 'sportowość'. Ot, dobrzy wyposażony kompakt z
        dość mocnym silnikiem.

        Pzdr
        Niknejm
    • Gość: marba Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu IP: 195.116.28.* 01.12.04, 15:14
      Trudno się nie zgodzić z tym co piszesz, ale ludzie lubią takie właśnie
      pstrokate bajerki, szczerze mówiąc ja też lubię i jak bym akurat miał kupić
      kompakta, to między innymi poważnie rozważyłbym zakup c4.
      I nawet jeśli masza całkowitą rację, to akurat w kwestji sprzedaży c4 nic nie
      wskórasz, bo zapowiada sie jednak hit, zresztą gdyby to nie miał być hit, to i
      na tym forum by nikt tego autka nie atakował.
      • Gość: Junkier Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu IP: 195.117.157.* 01.12.04, 16:15
        Oczywiście konsument jest panem, a jego wybór jest święty. Nabywcom trzeba
        życzyć przyjemnej i bezawaryjnej eksploatacji. W sumie to, czy C4 odniesie
        sukces rynkowy niewiele mnie obchodzi, nie jestem ani dealerem ani antyfanem "z
        założenia" tej czy innej marki (vide upierdliwi "antyskodziarze" z forum).
        Jednak gdy dokona się chłodnego porównania szumnych haseł z kampanii
        promocyjnej C4 (nie mówmy o wersji VTS, którą kupi pewnie 5% nabywców w
        Europie i 1% w Polsce) z zastosowanymi rozwiazaniemi technicznymi, to trzeba
        zauważyć że firma C. zamierza sprzedawać co najwyżej przeciętną technicznie
        zawartość w bajeranckim opakowaniu typu "pazłotko".
    • wichura Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu 01.12.04, 16:36
      Z mojego punktu widzenia Citroën robi wszystko, by zniechęcić mnie do zakupu.
      Najpierw xsara - napakowali badziewia elektronicznego, by potem chwalić się, co
      ci dają "za darmo". A wersji bez badziewia - nie ma, ale możemy złożyć
      zamówienie i może za pół roku... Tylko nic w zamian.
      Teraz C4 - jeszcze więcej badziewia + idiotyczna kierownica, której nie da się
      prowadzić jak kierowca chce, tylko jak pomyślał producent + kretyńska moda na
      zegary dla pasażera, bo kierowca nie powinien na nie patrzeć - odrywa wtedy
      wzrok od drogi (to szczególnie boli, bo jak dotychczas uważałem ergonomię
      citroënów za wzór).
      • grzek Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu 01.12.04, 21:47
        wichura napisał:

        + kretyńska moda na
        > zegary dla pasażera, bo kierowca nie powinien na nie patrzeć - odrywa wtedy
        > wzrok od drogi (to szczególnie boli, bo jak dotychczas uważałem ergonomię
        > citroënów za wzór).

        Wbrew pozorom zegary na środku wcale tak nie odrywają wzroku od drogi.
        Początkowo myślałem, że to też będzie problem. Jeżdzę dłużej z takim ustawieniem
        i jak przesiadam się do auta gdzie są za kierownicą, to stwierdzam, że trzeba
        bardziej skierować wzrok do dołu między kierownicę, żeby spojrzeć na
        szybkosciomierz niż gdy jest pod szybą na środku. To jest kwestia
        przyzwyczjenia. Oczywiście zdania bedą podzielone, ale nie jest to taka tragedia
        jak się wydaje. Przypuszczam, że gdyby zrobić badania wśród tych którzy jeździli
        z ustawieniem jednym i drugim, to wynik wcale nie byłby jednoznaczny.
        • greenblack Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu 01.12.04, 21:53
          Człowiek wystawiony na odpowiednio długie działanie jakiegoś początkowo
          drażliwego bodźca (smród, hałas, ból) przestaje go odczuwać i w konsekwencji
          zaczyna uważać go za sytuację normalną. Zegary nie w linii wzroku nigdy nie
          będą normalne. To tak jakby krzywo nosić okulary.
          • jan.kulczyk Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu 05.12.04, 01:55
            > Człowiek wystawiony na odpowiednio długie działanie jakiegoś początkowo
            > drażliwego bodźca (smród, hałas, ból) przestaje go odczuwać i w konsekwencji
            > zaczyna uważać go za sytuację normalną. Zegary nie w linii wzroku nigdy nie
            > będą normalne. To tak jakby krzywo nosić okulary.

            Już to kiedyś mówiłeś. Powtarzasz się i w ogóle nudny jesteś.
            Czy uważasz, że zegary za kierownicą to naturalna, dana od Boga prawidłowść, której naruszanie to zbrodnia?
        • Gość: Jarek Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu IP: 217.17.46.* 02.12.04, 09:04
          Zegar na środku nie jest przecież nowinką. Już prehistoryczne Twingo było swego
          rodzaju próbą, która w 100% została zrealizowana w Yarisie.
          Porównując zegary Picasso (elektroniczne) i Primery (tradycyjne) wybrałbym te z
          Picasso, gdyż... przy użyciu funkcji "Black Panel" kątem oka zawsze widać
          prędkość pojazdu (duża cyfra). W Primerze przez pierwsze dni traciłem czas na
          przyzwyczajenie się, który zegar jest który.
          • grzek Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu 02.12.04, 09:33
            Gość portalu: Jarek napisał(a):

            > Zegar na środku nie jest przecież nowinką. Już prehistoryczne Twingo było
            swego
            >
            > rodzaju próbą, która w 100% została zrealizowana w Yarisie.
            > Porównując zegary Picasso (elektroniczne) i Primery (tradycyjne) wybrałbym te
            z
            >
            > Picasso, gdyż... przy użyciu funkcji "Black Panel" kątem oka zawsze widać
            > prędkość pojazdu (duża cyfra). W Primerze przez pierwsze dni traciłem czas na
            > przyzwyczajenie się, który zegar jest który.

            Jeżeli szybkościomierz miałby być na środku to wolałbym cyfrowy, odczyt wydaje
            mi się jest łatwiejszy. Natomiast zegarek na rękę wolę ze wskazówkami :)
            • Gość: Jarek Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu IP: 217.8.186.* 02.12.04, 09:49
              grzek napisał:

              > Jeżeli szybkościomierz miałby być na środku to wolałbym cyfrowy, odczyt
              > wydaje mi się jest łatwiejszy. Natomiast zegarek na rękę wolę ze
              > wskazówkami :)

              Ja właśnie o tym.

              A propos postępu i nowinek technicznych - W starożytnej Anglii wynalezienie
              trójkąta wywołało wielką euforię w usługach transportowych, gdzie na gwałt
              zaczęto wymieniać kwadraty, pełniące funkcję kół w wozach, na trójkąty.
              Dlaczego spytacie? Bo przy jednym obrocie zamiast czterech były tylko trzy
              podskoki. Podniósł się komfort jazdy.
        • radioaktywny Re: C4: a mnie się podoba 04.12.04, 21:46
          Pozwole sobie miec odmienne zdanie. Wlasnie dzis obejrzalem w salonie ten model
          Citroena i zrobil na mnie jak najlepsze wrazenie - zwlaszcza wersja 3 drzwiowa.
          Kolejny samochod francuski, ktory wyroznia sie stylistycznie od seryjnej
          pudełkowatoęci królującej na naszych drogach. Urzekajaca jest zwlaszcza tylna
          pionowa szybka i przeszklone pol dachu z tylu. To ma swoj urok. Nie dostrzeglem
          zadnych istotnych wad w ergonomii wnetrza, jest tylko nieco bardziej
          urozmaicone od smutno-prostokatnych, czarno-szarych wnetrz samochodow
          niemieckich. Coz, po prostu jest to samochod dla innego kregu nabywcow, innych
          gustow, a z tymi ostatnimi jak wiadomo nie dyskutuje sie.
          Szkoda ze 3 miesiace temu kupilem nowe auto, teraz wiem ze bylby to C-4 w
          wersji 3 drzwiowej.
          A tak na marginesie:
          podali dzis w TV, ze do tej pory sprowadzono do kraju ponad 600.000 uzywanych
          samochodow, z czego 80% ma ponad 8 lat - to gorsze niz horror, znajduje tu
          analogie do cyklu filmow o żywych trupach w rezyserii J. Romero, ale zamiast
          ludzi moga tam grac uzywane auta sprowadzone do Polski :-)))
    • greenblack Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu 01.12.04, 20:39
      Co do zawieszenia i zegarów, zgadzam się. Natomiast z tą kierownicą, to chodzi
      o idealne położenie poduszki względem ciała - poduszki nie są idealnie okrągłe
      i przy skręconym kole kieronicy głowa może się ześlizgnąć z poduszki. Poza tym
      sztywny środek pozwala upchnąć tam więcej przełączników.
      • niknejm Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu 02.12.04, 15:00
        Wolę mieć klasyczne zegary. Dlaczego? Bo na krawędzi pola widzenia mam zawsze
        położenie wskazówek na zegarach. I wiem, jakiej prędkości i obrotom dane
        ustawienie wskazówek odpowiada.
        W Yarisie żony jest centralny panel 'w studni'. Może to i ładne i nie powoduje
        problemów z akomodacją (cyferki wydają się być daleko), ale za to trzeba na
        zegary specjalnie spojrzeć, nie są cały czas 'na podglądzie kątem oka'.

        Pzdr
        Niknejm
      • barkas Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu 04.12.04, 20:48
        Oglądając Auto Śzmat TV na Polsacie spodziewałem się niezłej wazeliny
        redaktorków, i się nie pomyliłem. Przedstawili C4 jako kompakta klasy premium,
        wielkiego i cudownie wykonanego.

        I nie pomyliłem się. Byłem w salonie, nawet jeździłem, cóż, auto ani złe ani
        jakoś rewelacyjnie dobre. Antyczne zawieszenie, deska rozdzielcza
        zaprojektowana tak że można dostać zeza rozbierznego, zero spójności, kiepski
        fotel. Ładne nadwozie, ale C4 to raczej hit jednego sezonu. Lepiej jeździło mi
        się nowym Golfem, fajniejsze zawieszenie ma nawet stary Focus, a wykończenie
        wnętrza najlepsze w klasie ma Skoda Octavia.
        C4 wygląda przy niej jak zabawka, a nie poważny samochód.
        • Gość: J. Re: C4: tanie bajery i mydlenie oczu IP: 217.17.46.* 06.12.04, 12:56
          Gość portalu: Junkier napisał(a):

          > Dodam jeszcze kolejna niedogodnosc, tzw. "prognozowany spadek wartosci" jest
          > bardzo WYSOKI

          Jeśli uwzględniasz deprecjację po dwóch latach wg Info-Eksperta, to w życiu
          nie kupuj do firmy BeeMWe 530D Touring (deprecjacja 50,7%) tylko Nissana
          Terrano II 3,0 DI (deprecjacja 24,6%), LR Defendera 110 2,5 TD5 (deprecjacja
          31,8%), albo Hyundai'a Santa Fe 2,0 CRDi (deprecjacja 32,6%).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka