Gość: Diesel
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.12.04, 12:26
Byłem na weekend u znajomych w Niemczech, a że są właścicielami dużego
komisu, wspomniałem o tych Hondach. Nazajutrz miałem możliwość jazd próbnych
tymi modelami (salon Hondy).
CTR - świetna na prostej, silnik wyrywa auto z asfaltu, nawet przestał mi
przeszkadzać lewarek biegów rodem z dostawczaka. Problem zaczął się w
zakręcie, na suchym - jak cię mogę. Na mokrym zakręcie - dodaję gazu, a tu
poślizg przednich kół !!! Aż sie spociłem ze strachu. "Entschuldigung, kaine
Traction Control" - zdanie właściciela salonu.
S2000 - pierwsze wrażenie super - tylko wyświetlacz cyfrowy rodem z
motocykla. Silnik bajer - ciągnie jak szatan. Suchy zakręt - gaz,ładny uślizg
i szybkie wyjście - bajka. Mokry zakręt - lekki gaz i ....bączek. Drugi raz w
ten zakręt i ....bączek. "Entschuldigung....."
Usmiechnięty właściciel zaproponował mi własne RS4 na ten zakręt, ale to już
całkiem inna bajka - żadnych problemów - sucho czy mokro..... "Wyleczyłeś się
z Hondy?" - pytanie znajomego zadane z uśmiechem.
Ludzie - po co komu taka moc, skoro nie można jej skutecznie przenieść na
drogę? To tak, jak lizanie cukierka przez szybę. PROŚBA DO KONSTRUKTORÓW:
Dajcie 30 KM mniej, żeby to się dało wykorzystać, albo dołóżcie TC. Inaczej
to sztuka dla sztuki.
I na koniec zdanie właściciela RS4 - "Chcesz poszaleć za darmo - kup Peugeota
205 GTI"