Gość: zx
IP: *.crowley.pl
10.12.04, 14:37
Pękła mi sprężyna w zawieszeniu dzięki polskim duktom (samochód honda z 1992
roku). Przednia. Czyli dwie przednie do wymiany, bo nie zostawię jednej
nowej, a drugiej starej przecież...
Cena w ASO chora, poza zasięgiem, w Inter Cars około 300 zł/szt.
Przypadkowo dowiedziałem się, że kolega kolegi ma na zbyciu komplet sprężyn
akurat do mojego auta, przywieziony z usa, jemu niepotrzebny. Zakupiłem go po
jego kosztach - cena za 4 sprężyny 600 zł (tyle go to wyniosło wraz z
niedrogim transportem morskim do PL).
Jakie było moje zdziwienie, gdy na miejscu u niego okazało się, że sprężyny
te są made in germany, sprzedawane w Niemczech za 279 euro, a u nas na
zadupiu w PL pewnie z 20-30% drożej...
Jak to zatem jest, że Niemcom opłaca się produkować to, eksportować do usa i
sprzedawać tam za $150 coś, za co u siebie chcą 2,5 raza tyle ??? Nie sądze,
żeby dopłacali do interesu...
Analogiczna sytuacja jest z oryginalnymi częściami hondy: w usa cena średnio
3-krotnie niższa niż tutaj.
Przerażające, jak strasznie jesteśmy na każdym kroku robieni w bambuko...