kto lubi jeżdzić na wysokich obrotach?

IP: *.kom / *.kom-net.pl 14.12.04, 16:57
....JA:)


    • Gość: kompressor Re: kto lubi jeżdzić na wysokich obrotach? IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.12.04, 17:02
      jazda po miescie na wyzszych obrotach nie jest az tak niekomfortowa (a czesto
      konieczna) zwlaszcza przy niedoborze mocy :) wiec ja czesto krece motor na
      miescie
      Na trasie jednak dla mnie 3000obr to absolutne maximum
    • emes-nju A po co? n/t 14.12.04, 17:08
      • Gość: Zjak Re: A po co? albo dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 17:44
        A wszystko zalezy od silnika, przy jakich obrotach osiąga najwyzszy moment
        obrotowy.
        • Gość: Michal Re: A po co? albo dlaczego? IP: *.fornfyndet.se 14.12.04, 20:18
          Zjak odpowiedzial prawidlowo.Obroty przy max momencie daja najlepsze osiagi
          pojazdowi,stosunkowo niskie zuzycie paliwa i dobre wykorzystanie mocy.Silnik
          pracuje lekko.
          Oczywiscie to juz jest w zakresach obrotow wyzszych i praktycznie nie uzywanych
          winno sie jezdzic w zakresie nizszym,po prostu silnik bedzie zyl bardzo dlugo
          no i nie bedzie sie placic mandatow.
          W moim aucie to jest 4000obr/min i na V biegu daje to 160km/h ale niema gory
          kiedy na tempomacie wejdzie ta predkoscia oczywiscie mowa o
          autostradach.Natomiast w miescie nigdy nie przekraczam 2000obr/min.na V biegu
          to wlasnie jest 80km/h.Jazda ciagla na wysokich obrotach powoduje pozniej
          czesta wymiane uszczelniaczy na trzonkach zaworow,i zuzycie silnika.Nalezy
          wykorzystywac moment.
          Pzdr.Michal
          • Gość: Macka Re: A po co? albo dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 20:33
            W moim aucie to jest 4000obr/min i na V biegu daje to 160km/h ale niema gory
            kiedy na tempomacie wejdzie ta predkoscia oczywiscie mowa o
            autostradach.Natomiast w miescie nigdy nie przekraczam 2000obr/min.na V biegu
            to wlasnie jest 80km/h

            Tak ,ale ty masz miedzy 150-200 KM,ja również mam ten przedzizał,ale w gestym ruchy miejskim raczej jest to pomiedzy 2,5 a 3,5 tys obr/min.co do zuzycia -masz chyba na mysli ekspoloatacje w pobilżu obrotów mocy max.co oczywiscie bez sensu w ruchu miejskim-nawet stosunkowo slabym autem ok 50 KM.jesli ktos tak jezdzi -jest to techniczny kretyn;)
    • Gość: TO JA A czym sie wprowadzasz na te obroty? IP: *.honeywell.com 14.12.04, 21:04
      Wodeczka czy cos bardziej wyszukanego?
    • Gość: ktb Re: kto lubi jeżdzić na wysokich obrotach? IP: 141.11.234.* 14.12.04, 21:25
      Na mnie możesz liczyć.
      Na mieście nie. Nie widzę sportu w paleniu gum między skrzyżowaniami. Ale poza -
      zawsze 4000. Po prostu mam taką skrzynię, że żeby jechać szybko (pojęcie
      względne) trzeba dać minimum tyle... Jak się spiesze to 4500 jak nic.
      Przyspieszania, wyprzedzania to często 5500. Wtedy czuję że auto pojedzie i nie
      zdechnie jak trzeba podciągnąć.
      Dla niektórych szybko to może być 2500 na 5 -ce, albo 2000 na 6-ce. Byle nie
      próbowali tak przyspieszać, a znam takich....

      Miałem kiedyś samochody (VOlvo, Omega) co psuły im się linki od
      prędkościomierza. Więc sobie jakiś czas jeździłem na obrotomierz. Przelotowo:
      3500-4000. Radar - zwolnić do 2... I tak się przyzwyczaiłem. A automatami to
      już zawsze wypadało powyżej 4k.
      Nie miałem diesli, to może dlatego jakoś się przyzwyczaiłem obrotowo...
      A jak pytam i poównujemy ile komu co pali to wychodzi że jestem oszczędny :)
      Sam nic z tego nie rozumiem.
Pełna wersja