Dodaj do ulubionych

Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by zni...

IP: *.reynet.pl 15.12.04, 17:58
od jutra sie staram! wydrukuje poradnik i bede czytal przed kazdym
uruchomieniem. Bede mial cacko samochodzik! ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Ja Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.eltronik.net.pl 15.12.04, 18:56
      Czyli najlepiej jechać na 5 biegu 3000 obrotów na gładkiej autostradzie-nic
      prostszego.
      • Gość: zgryzliwy Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: 82.160.63.* 15.12.04, 22:52
        Gość portalu: Ja napisał(a):

        > Czyli najlepiej jechać na 5 biegu 3000 obrotów na gładkiej autostradzie-nic
        > prostszego.

        az tyle zrozumiales ?
        • Gość: matti Polonez to jeszcze jest w stanie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.12.04, 23:30
          przetrzymać takie zabiegi jak u pana Zdzisława, z racji swej prostej i starej
          konstrukcji, ale czym samochód bardziej nowoczesny tym trudniej znosi zabiegi
          typu piłowanie silnika o poranku. Mam sąsiada, który rano wsiada do Yarisa i od
          razu ciśnie gaz tak, że aż mi szkoda tego autka. A potem skarży się, że "niby
          Toyota, a olej bierze".
          • Gość: screen Re: Polonez to jeszcze jest w stanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 08:15
            He, he, "niby Toyota a olej bierze..." ;-) sympatyczny sasiad ;-) Niech kupi T72...
            • bandibs Proszę nie namawiać ludzi do wolnej jazdy !!!!! 23.07.05, 19:22
              Przez prawie 6 lat jeździłem oplem kadettem 1.8 + gaz , auto śmigało jak należy ale się wyeksploatowało więc sprzedałem , przez cały ten okres jeździłlem z nogą w podłodze ( nie opłacało się oszczędzać bo różnica w spalaniu delikatnym a wariackim nie wynosiła nawet litra gazu ) i przez cały ten czas nie miałem nawet stłuczki , zawsze tłumaczyłem wszystkim że należy jechać tak szybko aby wszystkie zagrożenia zostawiać z tyłu . Auto to sprzedałem i kupiłem sobie Hyundaia Accenta silnik 1.5 pali ok 7 litrów benzyny , od początku jeździłem zapięty w pasy i do tego powoli ( czyli ponoć bezpiecznie ) i wywaliłem dzwona ( po 15 latach bezszkodowej jazdy ) i co ciekawe jakbym jechał szybciej to do tego by nie doszło I NIECH MI NIKT NIE MÓWI ŻE WOLNA JAZDA JEST BEZPIECZNA
      • Gość: zobaczzzz Mój ulubiony sposób, to jak kobieta ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 14:43
        ... holuje swoje autko innym, ale w tym drugim nikt nie siedzi.
        A potem zdziwko że się nie zatrzymał, skoro pierwszy już stoi ;)

        ---
        pzdr
        ;)
        zobacz.xx.pl

        • Gość: blondi Re: Mój ulubiony sposób, to jak kobieta ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 21:34
          I pewnie jeszcze blondynka?
      • Gość: mam Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 21:32
        A gdzie ta gładka autostrada????
        Ja też chcę po niej pojeździć.....
    • miras_ek Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z 15.12.04, 19:00
      a ja swojego dorżne i ty go kupisz i bedziesz podniecony ze kupiles okazynie
      trupa:D
    • Gość: Garry Dobre, dzieki za rady. IP: 66.99.1.* 15.12.04, 19:01
      Kilka grzechow z tego textu tez mam...poprawie sie...dzieki.
      • Gość: K14 Co za maruda!!!! IP: *.petrus.com.pl 15.12.04, 19:54
        Najlepiej to chyba zostawić samochód w ciepłym garażu i pojechać autobusem do
        pracy i wszędzie indziej też autobusem. No a samochód niech stoi gotowy do
        jazdy w ciepłym garażu!!! Jak nie będziemy nim jeździć wtedy będzie stał długie
        lata w stanie no prawie idealnym w naszym garażu a my będziemy szczęśliwi ze
        mamy piękny i idealny wóz!!!
        Autor tego artykułu zapomniał chyba, że samochód został stworzony do
        jeżdżenia!!! Skoro kupuję samochód to po to, aby nim jeździć a nie trząść się
        nad nim jakby było to nie wiadomo, co!!!!
        • Gość: Wacek TY JESTES MARUDA IP: *.umcs.lublin.pl 15.12.04, 20:09
          Gość portalu: K14 napisał(a):

          > Autor tego artykułu zapomniał chyba, że samochód został stworzony do
          > jeżdżenia!!! Skoro kupuję samochód to po to, aby nim jeździć a nie trząść się
          > nad nim jakby było to nie wiadomo, co!!!!

          Moim zdaniem autor mial zupelna racje. Jesli kupuje sie samochod za 50 000 zl
          np., a nie jest sie glupcem, to warto o niego dbac. To co autor napisal to nie
          jest "trzesienie sie" nad samochodem, tylko rozsadna jazda, wcale nie wolna.
          Wrecz przeciwnie, w taki sposob bedziesz jezdzil dluzej i szybciej.

          Ale moze ty wlasnie jezdzisz w czapce z daszkiem, gruba rura wydechowa i przy 5
          tys. obr./min na dwojeczce?
          • Gość: Plocman Re: TY JESTES MARUDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 23:16
            sorry, mam samochód za 50 tysięcy i ten artykuł jest lekko przesadzony.
            Otóż,
            1.z garażu żeby wyjechać tyłem trzeba to robić na pół-sprzęgle. Normalna
            prędkość jest za duża i może źle to się skończyć
            2. skoro przy 2100 obrotów to za mało żeby zmieniać bieg to jak mam to pogodzić
            z tym, że przy 2300 uruchamia mi się turbina
            3. Czemu od razu texty, że samochód będzie w fatalnym stanie. Rozumiem, że mogą
            być pewne zużycia ale żeby od razu takie jak autor napisał ?

            A propo, jestem z Płocka, chętnie bym się dowiedział co to za wieś bo znajomy
            ostatnio sprzedawał poldka złoma ;-)
            • Gość: zgryzliwy Re: TY JESTES MARUDA IP: 82.160.63.* 15.12.04, 23:27
              Odpowiadasz na :
              Gość portalu: Plocman napisał(a):

              > sorry, mam samochód za 50 tysięcy i ten artykuł jest lekko przesadzony

              to znaczy ,ze dla tych co maja za 30tys jest OK ?

              > 1.z garażu żeby wyjechać tyłem trzeba to robić na pół-sprzęgle. Normalna
              > prędkość jest za duża i może źle to się skończyć

              a gdzie tam wyczytales ,ze trzeba zaraz przy ruszaniu puscic calkowicie sprzeglo

              > 2. skoro przy 2100 obrotów to za mało żeby zmieniać bieg to jak mam to
              > pogodzić z tym, że przy 2300 uruchamia mi się turbina

              a co tu jest do pogodzenia i z czym ?

              chyba byles jednym z adresatow tego artykulu
            • mirba1 Re: TY JESTES MARUDA 16.12.04, 02:32
              To po co ci fura z turbo. Ponadto jak nie bedziesz go uruchamiać to ci szybko
              padnie.
            • Gość: Mozo Re: TY JESTES MARUDA IP: *.welnowiec.net 19.12.04, 20:38
              > 2. skoro przy 2100 obrotów to za mało żeby zmieniać bieg to jak mam to
              pogodzić
              >
              > z tym, że przy 2300 uruchamia mi się turbina
              Proste, pozwolić jej się uruchomić!
            • Gość: tomekrvf Re: TY JESTES MARUDA IP: *.mitsubishi / 81.15.170.* 12.01.05, 09:30
              Turbina chodzi bez przerwy a zaczyna porządnie ładować dopiero pod pewnym
              obciążeniem silnika.......
        • Gość: kierowca Re: Co za maruda!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 21:41
          aleś ty GOŚCIU głupek !!!
        • Gość: zgryzliwy Re: Co za maruda!!!! IP: 82.160.63.* 15.12.04, 22:55
          Gość portalu: K14 napisał(a):

          > Autor tego artykułu zapomniał chyba, że samochód został stworzony do
          > jeżdżenia!!! Skoro kupuję samochód to po to, aby nim jeździć a nie trząść się
          > nad nim jakby było to nie wiadomo, co!!!!

          jasne,robisz tak jak opisal i uwazasz ze jezdzisz
        • Gość: bob nauczyc sie czytac !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zak.com.pl / *.zak.com.pl 16.12.04, 07:19
          na koncu artykulu autor wymienil kilka przykladowych błędów: "....krawężnika,
          nieuruchamianie auta miesiącami, chronicznie..."
          jakos sie to mija z tym co zarzucasz autorowi,
          trzeba było przeczytać do końca!
          zresztą widać, że i tak niezrozumiałes o co chodzi w tym tekscie.
        • Gość: jarek Re: Co za maruda!!!! IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 16.12.04, 09:29
          ...że już nie wspomnę co może zrobić samochodowi trzymanie go w cieplym garażu :].
          Idealne warunki do przeksztalcania sie soli i innych soli mineralnych w kwas :p

          • andre_234 Re: Co za maruda!!!! 16.12.04, 10:27
            Mam wewnątrz domu ocieplany garaż z grzejnikiem co. Najniższa odnotowana w nim
            temperatura to +9 st.C
            Jeszcze żaden samochód mi nie zardzewiał.
            Piszesz bzdury no chyba że chodzi o poloneza, malucha zaporożca itp badziewie,
            ale te i tak rdzewieją nawet pod chmurką.
            Mogą rdzewieć samohody w tzw. blaszakach bo tam nie schną i cały czas jest w
            nich wilgoć.
            pzdr
        • Gość: gararz Re: Co za maruda!!!! IP: 62.29.137.* 16.12.04, 09:52
          Gość portalu: K14 napisał(a):

          > Najlepiej to chyba zostawić samochód w ciepłym garażu i pojechać autobusem do
          pracy i wszędzie indziej też autobusem. No a samochód niech stoi gotowy do
          jazdy w ciepłym garażu!!! Jak nie będziemy nim jeździć wtedy będzie stał długie
          lata w stanie no prawie idealnym w naszym garażu a my będziemy szczęśliwi ze
          mamy piękny i idealny wóz!!!

          no cóż, samochód w garażu też nie powinien stać, a to z tego względu, że w
          garażu nie ma takiego przewietrzania jak na świeżym powietrzy i po roku
          garażowania całe podwozie pokrywa rdza (przekonałem się na własnej skórze).

          Najlepiej chyba w ogóle nie kupować samochodów: i korków nie będzie, i drogi
          będą w dobrym stanie i czystsze powietrze, i...
        • Gość: JER Re: Co za maruda!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.12.04, 10:20
          CHYBA NIE ZROZUMIALES AUTOR STWIERDZIL ZE W GARAZU TEZ NIE POWINIEN ZBYT DLUGO
          STAC HE HE :)
        • Gość: tmk a jednak nie wszyscy zrozumieli ten artykuł... IP: *.malopolska.mw.gov.pl 16.12.04, 15:40
          wydawałoby się prosty i logiczny... Gwarantuję ci, że można jeździć unikając
          wszytkich wymienionych błędów. Wystarczy mieć odrobinę tego, czego tobie
          niestety brakuje: oleju w głowie
          • Gość: Jerry Re: a jednak nie wszyscy zrozumieli ten artykuł.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 22:56
            Niekiedy nie da sie tak jezdzić. A jak mowisz ze wogóle nie popełniasz takich
            błedow to musisz byc kierowcą doskonałym (a takich nie ma :). Zawsze moze
            wydażyc sie jakaś sytuacja w której będziesz musiał troche bardzej "zużyć" samochód.

            btw. rozumiem treść artykułu, ale zdenerwował mnie gosciu który mówi ze jeżdzi
            idealnie ( troche samokrytki każdemu sie przyda).
        • Gość: ww Re: Co za maruda!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 18:43
          kup chłopie kunia !!!!!!!!!!!!!
        • Gość: canada Re: Co za maruda!!!! IP: *.maius.am.poznan.pl 17.12.04, 08:06
          A wiesz co sie dzieje z amortyzatorami/oponami itd. jak sie autem nie jezdzi ??
        • Gość: tomekrvf Re: Co za maruda!!!! IP: *.mitsubishi / 81.15.170.* 12.01.05, 09:31
          Skoro tak piszesz to pewnie robisz wszystkie wymienione błędy i wielw wiele
          innych.....
        • le_marcus76 Re: Co za maruda!!!! 30.06.05, 09:09
          No cóż, do niektórych nie docieraja pewne sprawy, pewne czyli sprzeczne z ich
          przekonaniem... Pytanko: leki łykasz wg własnego pomysłu czy zgodnie z
          zaleceniami lekarza/farmaceuty czy też producenta???
    • Gość: kierowczyni....:) Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 19:02
      dobrze panowie kochani, ale co to jest korbowód?? kobietą jestem i tez
      chcałabym zeby moje autko było "zadbane" , ale niewiele rozumiem z tego
      artykułu... Czy nie można przeredagować i napisać wersję dla pań?? A może
      kobieta to nie kierowca??
      • mess220 Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z 15.12.04, 19:10
        Korbowód - element mechanizmu korbowego maszyny zamieniający ruch posuwisto-
        zwrotny danego jej elementu (np. tłoka w silniku spalinowym tłokowym) na ruch
        obrotowy wału korbowego.
        • Gość: kierowczyni... Re:mess220 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 19:53
          Wielki dzięki, choć i tak niewiele zrozumiałam..:)
          wiem co to jest wał korbowy...i CHYBA sie domyślam o co chodzi...
          • mess220 Re:mess220 15.12.04, 21:28
            Taki lacznik miedzy walem a tlokiem. bardzo prosty element:

            www.ecutek-polska.pl/www_submot/czesci/pb250012m.jpg
            • Gość: kierowczyni... Re:mess220 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:00
              jeszcze większe dzięki...:)) głównie za to ,że nie traktujesz mnie jak
              półgłówka....:)))
              • mess220 Re:mess220 15.12.04, 22:18
                Chyba normalne jest, ze nikt nie zna sie na wszystkim.
                Jeden wie cos w jednym temacie, a druga w innym.....
                • Gość: kierowczyni... Re:mess220 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:28
                  tak, tylko gdy kobieta pyta o cokolwiek zwiazanego z techniką patrzą na nią z
                  politowaniem. nawet nie próbują... smutne. dzięki jeszcze raz. pozdrawiam
                  • Gość: Robert Nie patrzą na nią z politowaniem, tylko wtykają IP: *.aster.pl 16.12.04, 12:29
                    jej bzdety. To o czym pisał przedmówca to korbowód. Bynajmniej nie to samo co
                    wał korbowy - to takie coś co np. idzie od skrzyni (biegów a nie ładunkowej) do
                    tylnych kół w Żuku.
                    • Gość: Robert Sorry że się wtrąciłem:) IP: *.aster.pl 16.12.04, 12:37
                      Nie zauważyłem że temat został juz wyjaśniony. Przepraszam interlokutorów.
                    • Gość: frequent flyer Re: Nie patrzą na nią z politowaniem, tylko wtyka IP: 80.241.130.* 16.12.04, 12:51
                      Gość portalu: Robert napisał(a):

                      > jej bzdety. To o czym pisał przedmówca to korbowód. Bynajmniej nie to samo co
                      > wał korbowy - to takie coś co np. idzie od skrzyni (biegów a nie ładunkowej)
                      do
                      >
                      > tylnych kół w Żuku.
                      a kardan to gdzieś na dole w silniku? twoje bzdety są większe niż moje bzdety.
                    • Gość: leon Re: Nie patrzą na nią z politowaniem, tylko wtyka IP: *.petrus.com.pl 16.12.04, 14:55
                      ale bzdety wypisujesz, zajrzyj do książki zanim coś następnym razem napiszesz.
                    • and192 Re: Nie patrzą na nią z politowaniem, tylko wtyka 16.12.04, 16:02
                      Panie Robercie, sorry ale wał korbowy to taka po prostu korba w silniku
                      schowana, którą korbowody poruszają jak raczki gospodyń przy studni. A to co
                      idzie pod żukiem, na wierzchu, to wał NAPĘDOWY. Parę razy to żeśmy ze szwagrem
                      rozbierali, to wiem. Pozdrawiam. I tę Panią też.
                      • Gość: życzliwy Re: Nie patrzą na nią z politowaniem, tylko wtyka IP: *.acn.waw.pl 19.12.04, 23:24
                        życzę rozebrania tej Pani
      • sportif KOBIETA TO KIEROWNICA A NIE KIEROWCA 15.12.04, 21:53
        "kobieta to nie kierowca??"
        kobieta to kierownica a nie kierowca
        • Gość: kierowczyni... Re: KOBIETA TO KIEROWNICA A NIE KIEROWCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 21:57
          taaa... a facet to co?? pedał gazu??
          • sportif Re: KOBIETA TO KIEROWNICA A NIE KIEROWCA 16.12.04, 14:56
            facet to ten drążek zmiany biegów, który tak codzień tarmosisz
            • Gość: kierowczyni... Re: KOBIETA TO KIEROWNICA A NIE KIEROWCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 16:19
              słonko, to jest drąrzek zmiany biegów.... nie pedał gazu...
              chyba coś ci się pomyliło....
        • Gość: zgryzliwy Re: KOBIETA TO KIEROWNICA A NIE KIEROWCA IP: 82.160.63.* 15.12.04, 23:00
          sportif napisał:

          "kobieta to nie kierowca??"
          > kobieta to kierownica a nie kierowca

          madrego to i warto posluchac
          • Gość: kierowczyni... Re: KOBIETA TO KIEROWNICA A NIE KIEROWCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 16:28
            taaa... chłopie ciekawe jat ty byś się poczuł gdyby porównano cie do rzeczy...
            którą codziennie tarmosisz... wymysl coś inteligentnego... postaraj się..
            • Gość: KR$ Re: KOBIETA TO KIEROWNICA A NIE KIEROWCA IP: *.aster.pl 18.12.04, 19:11
              Nie tarmos kierownicy - ona tego nie lubi - ja trzeba piescic bardzo delikatnie...
      • Gość: Rum_burak Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 10:24
        to jak komuś odwala po alkoholu.:)
      • Gość: nefretete Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 11:16
        No i właśnie przez takie jak Ty, kobiety mają opinie "idiotek za kółkiem". Nie
        bądź leniwa i trochę pomyśl..ten art. jest napisany naprawdę bardzo przystępnie!
        • Gość: kierowczyni... Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 20:21
          przystępnie?? że zrozumiałaś artykuł to i chwała tobie... też go zrozumiałam.
          A, że jestes na tyle leniwa żeby zadowolić się jedynie
          powierzchownym "zrozumieniem", powodzenia w życiu... ignorantko.
    • Gość: leo fajny artykulik, wszystko prawda IP: *.kosnet.pl / *.kosnet.pl 15.12.04, 19:02
      i w satyrycznym stylu, dla autora 5-ka z plusem,
      czekam na kolejne
      • Gość: keczkun Re: fajny artykulik, wszystko prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 19:06
        fajny,fajny tylko: jak mozna nie jezdzic po dziurach? nie da sie:) a jak sa
        dziury i pada deszcz to sa kaluze:) wiec zawieszenie i klocki do wymiany:( a w
        koreczku bez polsprzegla czasami sie nie da:( reszta jakos ujdzie:))
        • Gość: Gość Re: fajny artykulik, wszystko prawda IP: *.teleinformatica.com.pl 15.12.04, 21:58
          No jak... wszystkow tym artykule się zgadza. :-)
          Po prostu trzeba wyemigrować z Polski do jakiegoś kraju nie na Wschód.
          I będziesz miał:
          - drogi bez dziur,
          - paliwo wysokiej jakości (oleje i inne takie też),
          - czystą wodę (nie z kwaśnego deszczu) do mycia auta (zresztą od tego są myjnie i my myjemy w
          myjni.;. nawet tu - w Polsce :-)),
          - no i niższe krawężniki (lub po prostu sensowne parkingi),
          - być może lepszy, cieplejszy klimat.

          Bo póki co, to u nas albo musisz pogodzić się z tym, że warunki dla aut są byle jakie, że paliwa są
          "rasowane" wodą, że drogi są do dupy, a klimat wilgotny i zimny. I albo się z tym pogodzić, albo kupić
          terenówkę z demobilu. :-)))
          • Gość: Lupus Re: fajny artykulik, wszystko prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:25
            No jak... wszystkow tym artykule się zgadza. :-)
            > Po prostu trzeba wyemigrować z Polski do jakiegoś kraju nie na Wschód.
            > I będziesz miał:
            > - drogi bez dziur,
            Nie rozumiesz że nie chozi o to byś jeździł po drogach bez dziur ale byś nie chamował w momencie gdy auto wpada w dziure bo wtedy można uszkodzić opone, felge lub zawieszenie. Widać rozumienie tekstu czytanego nie jest twoją mocną stroną...
          • Gość: zza wschodu Re: fajny artykulik, wszystko prawda IP: *.xen.pl / *.xen.pl 15.12.04, 23:46
            oj stary chyba nie byłeś na wschodzie bo na białorusi są o wiele lepszy drogi
            niż u nas niestety
            A do autora artykułu to ja to się ma z tymi 2000 obrotów do diesel-a, i do
            silników powyżej 2000cm3, bo rozumiem jeżeli ktoż zmienia w seicento tak biegi
            ale wyżej, apoza tym to chyba też zależy od zestopniowania skrzyni biegów, a
            poza tym jak to jest że w automacie przy jeździe hold biegi zmieniają się
            akurat w tej granicy (mazda 626)??
            • Gość: zgryzliwy Re: fajny artykulik, wszystko prawda IP: 82.160.63.* 15.12.04, 23:52
              qrna ,niektorym to trzeba by opisac jazde ich wlasnym samochodem i jeszcze
              sprawdzic jakie maja przelozenia biegi w ich samochodach
              nie kapujesz ,ze chodzilo ogolnie o zmiane biegow - podczas przyspieszania -
              przy za niskich obrotach
      • Gość: pitero to wszystko prawda, ale IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.12.04, 21:07
        autor jeszcze mógł coś napisać o porannym rozgrzewaniu silnika "żeby sobie
        odrazu do ciepełka wsiąść i szybciej szyby oskrobać"
        A każda instrukcja mówi "nie rozgrzewać silnika na postoju"...
        ciśnienie oleju wytwarzane przez pompę na wolnych obrotoch nigdy nie zapewni
        prawidłowego smarowania zwłaszcza zimnego silnika, a w zimie bardzo zimnego.


        • Gość: nitroo Re: to wszystko prawda, ale IP: *.chemar.com.pl 15.12.04, 21:26
          nie chodzi, żeby siedzieć w samochodzie na biegu jałowym przez 5 min, ale o to,
          żeby nie "żyłować" go od samego startu
        • Gość: Dr Pitol Re: to wszystko prawda, ale IP: *.kpszczakowa.pl / 81.210.75.* 16.12.04, 11:20
          Proponuje rozpalic ognisko pod silnikiem na pare minut przed jego
          uruchomieniem :>
    • greenblack 2. i 10. rada pod rozwagę dyzlowcom, hehe 15.12.04, 19:06

      • remo29 Re: 2. i 10. rada pod rozwagę dyzlowcom, hehe 17.12.04, 08:49
        Mój dyzel nie cierpi z tego powodu. Nie ma turbiny :)
    • Gość: zielony Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.echostar.pl 15.12.04, 19:11
      A od ilu krówek pan Zdzisław woził mleko w bańce za siedzenim?
      • andrzejmat Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z 15.12.04, 19:18
        Artykulik fajny, ale autor wierzy w zabobon o dzwonieniu zaworów.... co
        zmniejszałoby jego techniczną wiarygodność, gdyby pisał o czymś trochę mniej
        elementarnym. To nie zawory "dzwonią". Trzeba się dowiedzieć , co to
        jest "stukanie' , detonacja, liczba oktanowa itp. Ale reszta jest ok.
        Pzdr.
        A.
        • Gość: mmtv Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.eranet.pl 15.12.04, 19:38
          Sądzisz, że w Polonezie nie mogą dzwonic? Sam sobie poczytaj
          • andrzejmat Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z 15.12.04, 19:47
            Nie o to chodzi, że przy żle ustawionych luzach i przy braku ich automatycznej
            regulacji zawory "słychac", bo klekocą, tylko o błędne przekonanie, że "zawory
            dzwonią" przy przeciązeniu silnika. Bo ten klekot, o którym wyżej, nic
            wspólnego z obciązeniem niema.
            A.
            • Gość: Vortal Stary, nie upieraj sie IP: *.umcs.lublin.pl 15.12.04, 21:23
              Stukanie to tez moze byc tzw. strzelanie w rure albo w gaznik.
              • andrzejmat Re: Stary, nie upieraj sie 15.12.04, 21:31
                Gość portalu: Vortal napisał(a):

                > Stukanie to tez moze byc tzw. strzelanie w rure albo w gaznik.

                Tak, dla głuchego...
                Pzdr
                A.
                • Gość: Vortal Re: Stary, nie upieraj sie IP: *.umcs.lublin.pl 15.12.04, 21:38
                  andrzejmat napisał:

                  > Tak, dla głuchego...

                  :-)
          • Gość: pawlos Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: 195.47.201.* 16.12.04, 09:25
            andrzejmat ma rację, zawory nie dzwonią tylko poklepują, a objaw spalania
            detonacyjnego 98 % ludzi utożsamia z dzwonieniem zaworów właśnie.
      • Gość: żona Zdzicha Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.echostar.pl 15.12.04, 20:20
        Pan Zdzisław nie woził mleka za siedzeniem tylko kakoło zapasowe.
      • cosiara Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z 15.12.04, 20:56
        Zależy jakiej np. były rasy i kiedy się wycieliły - więc się odpiernicz od
        Zdzicha!!! Bańka ma z reguły 30 l. a to ok.36 kg.
    • Gość: Picasso Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.crowley.pl 15.12.04, 19:12
      Żeby tak autoryzowane serwisy robiły naprawy i systematyczne przeglądy po
      przystępnych (a nie barbarzyńskich) cenach - to przy odpowiednim użytkowaniu
      możnaby po polskich drogach przejechać spokojnie 300 - 350 tys. km nawet na
      benzynowym silniku.
      Kupilem auto z 2000r. przebieg 155tys. km. ale... od pierwszego właściciela,
      wszystkie przeglądy i naprawy w autoryzowanym salonie. I wychwalam poprzednich
      właścicieli każdego dnia....
      • Gość: ziolek Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 19:57
        heja, no tak, moja wina, moja wina...:-) qrcze, czesto zdarza mi sie zmieniac
        bieg przy niskich obrotach, ale jesli nie przyspieszam, jade powolutku, to czy
        to rowniez jest niezdrowe dla silnika?
        • Gość: stan Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 20:05
          Jak jedziesz powolutku, to najlepiej nie zmieniaj bieg.ów wogóle, jedź na
          jedence. Lub pójdź na spacer
          • Gość: normalna kobieta Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: 212.81.200.* 15.12.04, 20:19
            No, kochani milosnicy samochodow. Artykul bardzo smieszny, to rozumiem, ale jak
            ktos normalny tj: normalny uzytkownik samochodu, ktory maski silnika sam nie
            otwiera - chcialby z neigo wyciagnac jakies rady TO SIE NIE DA. Tyle satyry,
            ha, ha i skrotow myslowych ze ja - przepraszam bardzo - zwykla kobieta - nie
            moge z tego zrozumiec czego nie powinnam robic! Bo tam sie mieszaja "dobre rady-
            dobre rady" i "dobre rady - z przymrozeniem oka, na opak". A ja nie jestem w
            stanie ich odroznic. Czy ktos moglby napisac na nowo w punktach rady autora dla
            kierowcow, ale juz bez ha, ha, tylko dokladnie i wprost - czego nie robic? Z
            gory dziekuje. I ci ktorzy sie czuja mistrzem kierownicy swojej syrenki, niech
            sie powstrzymaja od sowich super dowcipnych odpowiedzi
            • Gość: Demonik Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.nrockv01.md.comcast.net 15.12.04, 20:55
              Jak sam tytul wskazuje jest to antyporadnik czyli taki co to nie radzi (moze
              nie poradz) a we wstepie czytamy: "Prawie każde kolorowe pismo pełne jest dziś
              porad. Kobiety je lubią, mężczyźni nie. Nie znoszą być pouczani, bo sami wiedzą
              najlepiej." wiec takst jest skierowany do osob ktore "wszystko wiedza" na temat
              samochodu, tak zeby oni zrozumieli swoje bledy natomiast poradnikow w
              ksiegarniach lub w czasopismach mozna znalesc pelno rowniez w starych numerach
              wysokich obrotow.
            • mejson.e Dla kobiety 15.12.04, 21:19
              Gość portalu: normalna kobieta napisał(a):
              " Czy ktos moglby napisac na nowo w punktach rady autora dla kierowcow, ale juz
              bez ha, ha, tylko dokladnie i wprost - czego nie robic?"

              Zgodnie z życzeniem piszę jeszcze raz te punkty w sposób zrozumiały (mam
              nadzieję) dla "normalnej kobiety".
              Tylko nie myślcie że się "wymandrzam".
              Ja tylko niosę pomoc...

              1. Przegazówki na zimno
              Zimny silnik zaraz po uruchomieniu nie jest dobrze smarowny - olej
              jest gęsty i poza tym zalega na dole silnika, gdzie spłynął
              podczs postoju.
              W efekcie jest duże tarcie i lepiej używać go delikatnie -
              bez mocnego wciskania gazu i z dobrze dobranym przełożeniem
              (biegiem).

              2. Bitwa o kropelkę
              Jazda na wysokim biegu przy wolnych obrotach silnika bardzo
              obciąża silnik ale daje ZŁUDNE poczucie oszczędności paliwa.
              Okazuje się jednak, że silnik mimo że kręci się wolniej,
              zużywa czasami więcej paliwa niż na wyższych obrotach przy
              dobrze dobranym, niższym biegu.

              3. Częste mycie skraca życie?
              Mycie małą ilościa wody nie spłukuje ziarenek piasku, które
              rysują lakier.

              4. Skokiem na krawężnik
              Na krawężniki wjeżdżamy powoli i ostrożnie - bo możemy
              uszkodzić oponę, zawieszenie, spojler, felgę itp.

              5. Strzały znikąd
              Płynne puszczenie sprzęgła pozwala wszystkim elementom
              biorącym udział w ruszaniu samochodu rozpędzić się
              właściwie i uniknąć szarpania, które przenosi się od silnika
              aż do napędzanych kół.

              6. Pół sprzęgła i pełen luz
              Dłuższa jazda z lekko wciśniętym pedałem sprzęgła powoduje
              ślizganie się tarczy sprzęgła co prowadzi do rozgrzania
              się, ścierania a nawet palenia, co objawia się specyficznym
              zapachem/smrodem.

              7. Hamulcem po dziurach
              Hamowanie w momencie wpadania w dziurę sprawia, ze samochód
              uderza w przeszkodę z całkowicie ściśniętymi elementami
              sprężynujęacymi - resorami czy sprężynami i uderzając o
              krawędź dziury czy np. krawężnik nie ma już nic do ugięcia,
              więc się ugina - nadwozie.

              8. Kręcimy w miejscu
              Skręcanie kól przy nieruchomym samochodzie, szczególnie z
              wciśniętym hamulcem, bardzo wysila pompę wspomagania
              kierownicy i zużywa elementy skręcające koła.

              9. Huzia po kałużach!
              Rozgrzany do tysiąca stopni katalizator oraz do kilkuset
              układ wydechowy i silnik po oblaniu zimną wodą poddawane są
              ogromnym naprężeniom, co może spowodować pęknięcia - jak
              rozgrzane szkło żarówki oblane wodą...

              10. Stop and go
              Turbosprężarka włącza się przy wyższych obrotach silnika i
              długo hamuje do momentu zatrzymania się.
              Musi być w tym czasie smarowana, co zapewnia jej pracujący
              silnik.
              Gdy silnik wyłączymy, to smarowania już nie ma a wirnik
              sprężarki jeszcze długo będzie się obracał bez smarowania.
              Silnik należy trzymac uruchomiony na niższych obrotach aż
              sprężarka się zatrzyma.

              Mam nadzieję, ze "normalna kobieta" jest usatysfakcjonowana (!?) a reszta
              "normalnych" nie wkurzyła się na mędrkowanie...

              Pozdrawiam,
              Mejson
              --
              "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
              (Leonardo Da Vinci)
              • kierowiec1 Dla mezczyzny 15.12.04, 21:41
                > 2. Bitwa o kropelkę
                > Jazda na wysokim biegu przy wolnych obrotach silnika bardzo
                > obciąża silnik

                Nieprawda.
                Tak jak nie kazda wysoka predkosc jest per se predkoscia niebezpieczna, tak i
                nie kazda jazda na niskich obrotach obciaza bardzo silnik.
                Jak i nie kazda jazdy na wyzszych obrotach jest dla silnika kozystna.

                > ale daje ZŁUDNE poczucie oszczędności paliwa.

                Blad. Dla dowolnej stalej predkosci najnizsze zuzycie paliwa ma sie na
                najwyzszym mozliwym (w miare rozsadku) biegu.

                > Okazuje się jednak, że silnik mimo że kręci się wolniej,
                > zużywa czasami więcej paliwa niż na wyższych obrotach przy
                > dobrze dobranym, niższym biegu.

                Patrz powyzej.

                A co do jazdy na niskich obrotach i przyspieszania z 2000 obrotow, to powiem
                tylko (co juz zreszta przy wielu okazjach powtarzalem), ze jezdze tak od
                osiemnastu lat samochodami o pojemnosciach 1,0..2,0 litrow (o ciezarowych nie
                spominajac :-) i ZADNYCH negatywnych zjawisk nie zanotowalem. Niezaleznie od
                wieku i przebiegu danego samochodu tudziez ilosci zaworow.

                NIszczenie silnika jazda na niskich obrotach to pomstujacy od dziesiecioleci
                mit. Majacy swe uzasadnienie byc moze dawno daweno temu. Ale nie dzisiaj.

                POzdr.

                K.
                • jarek-b Re: Dla mezczyzny 15.12.04, 22:05
                  Tak formalnie, to najmniejsze jednostkowe zużycie paliwa silnik ma w okolicach prędkości obrotowej momentu maksymalnego. Bardzo błędnym jest przekonanie, że im niższe obroty, tym niższe zużycie paliwa. Obrazowo: krzywa jednostkowego zużycia paliwa (w zależności od prędkości obrotowej) ma kształt zbliżony do litery U.
                  Należy zatem jechać nie na najwyższym możliwym biegu, a na optymalnym :-)
                  • andrzejmat Re: Dla mezczyzny 15.12.04, 22:23
                    jarek-b napisał:

                    > Tak formalnie, to najmniejsze jednostkowe zużycie paliwa silnik ma w
                    okolicach
                    > prędkości obrotowej momentu maksymalnego. Bardzo błędnym jest przekonanie, że
                    i
                    > m niższe obroty, tym niższe zużycie paliwa. Obrazowo: krzywa jednostkowego
                    zuży
                    > cia paliwa (w zależności od prędkości obrotowej) ma kształt zbliżony do
                    litery
                    > U.
                    > Należy zatem jechać nie na najwyższym możliwym biegu, a na optymalnym :-)

                    A.: Prawda, ale- paradoksalnie - tylko pozorna. Silnik ma najmniejsze
                    jednostkowe zużycie paliwa na jednostkę mocy w okolicach obr. mom. max, ale
                    dotyczy to charakterystyki zewnętrznej, to znaczy "pełnego gazu" - no i na
                    jednostkę mocy, a nie na jednostkę odlegości. W przypadku określania zużycia na
                    jedn odległości upawnionym jest stwierdzenie,że minimalne zużycie wystąpi przy
                    minimalnych dla danej prędkości obrotach, a minimalne absolutnie - dla
                    minimalnej prędkości na najwyższym biegu. Tak, tak - nawet szybki samochód
                    spali na setke najmniej, gdy będzie na V biegu piłował 45 km/h - co nie znaczy,
                    że jest to postępowanie zalecane i per saldo opłacalne. Jak kiedyś napisał
                    znany dziennikarz motoryzacyjny, to jest konkurencja podobna do tej- ile można
                    by uzyskać kopii pisząc na ręcznej maszynie do pisania i waląc w klawisze
                    młotkiem.
                    Dlatego w niektórych rajdach ekonomii niegdyś (nie wiem, jak aktualnie)
                    dyskwalifikowano za taką jazdę - a także za jazdę odcinkami "na luzie".
                    • kierowiec1 Re: Dla mezczyzny 15.12.04, 22:43
                      Przyklad samochodu:
                      1,8 litra, 129 KM, Vmax 200 km/h
                      Jazda miejska
                      Obroty na piatym biegu przy 55 km/h w okolicach 1600. Pedal gazu nacisniety
                      minimalnie (wiec i konieczny do utrzymania predkosci moment obrotowy
                      lekkosmieszny), odglos slinika cichutki i w normie, praca rowna, brak odglosow
                      nietypowych.

                      W jakim aspekcie taka jazda bedzie per saldo nieoplacalna?

                      Pozdr.

                      K.
                      • andrzejmat Re: Dla mezczyzny 15.12.04, 23:03
                        kierowiec1 napisał:

                        > Przyklad samochodu:
                        > 1,8 litra, 129 KM, Vmax 200 km/h
                        > Jazda miejska
                        > Obroty na piatym biegu przy 55 km/h w okolicach 1600. Pedal gazu nacisniety
                        > minimalnie (wiec i konieczny do utrzymania predkosci moment obrotowy
                        > lekkosmieszny), odglos slinika cichutki i w normie, praca rowna, brak
                        odglosow
                        > nietypowych.
                        >
                        > W jakim aspekcie taka jazda bedzie per saldo nieoplacalna?
                        >
                        > Pozdr.
                        >
                        > K.

                        A.: W takim przypadku oczywiście wszystko ok, mimo, że pewnie w niepełnej
                        zgodzie z zaleceniami producenta. Ale ja miałbym wątpliwości co do opłacalności
                        na dłuższą metę regularnego praktykowania pokonywania wzniesień w okolicach 12%
                        na pełnym gazie i tych 1600obr/min (no bo to by akurat wymagało pełnego gazu -
                        1600 obr i te 12% - liczyłem w pamięci, ale chyba rząd wielkości złapałem)

                        Pzdr.
                        A.
                        • kierowiec1 Re: Dla mezczyzny 16.12.04, 07:54
                          andrzejmat napisał:

                          > A.: W takim przypadku oczywiście wszystko ok, mimo, że pewnie w niepełnej
                          > zgodzie z zaleceniami producenta. Ale ja miałbym wątpliwości co do
                          > opłacalności
                          > na dłuższą metę regularnego praktykowania pokonywania wzniesień w okolicach
                          > 12%
                          > na pełnym gazie i tych 1600obr/min

                          Musialbym przejechac kilkaset kilometrow, aby znalezc wzniesienie 12 %.
                          Mieszkam w nadzwyczajnie plaskieju okolicy ;-)

                          Przypadki wiekszego obciazenia (przyczepa, pelne obciazenie, wzniesienia,
                          huraganowy wmordewind ect.) wymagaja oczywiscie wyzszych obrotow i nizszego
                          biegu.

                          Ale aby na rownej drodze utrzymac 50 km/h, wystarczylaby nawet moc rozrusznika,
                          gdyby byl odpowiednio przelozony ;-)

                          POzdr.

                          K.
                  • kierowiec1 Re: Dla mezczyzny 15.12.04, 22:32
                    jarek-b napisał:

                    > Tak formalnie, to najmniejsze jednostkowe zużycie paliwa silnik ma w
                    > okolicach
                    > prędkości obrotowej momentu maksymalnego.

                    Tylko w przypadku pelnego otwarcia przepustnicy. Natomiast charakterystyki
                    zadlawione przesuwaja sie na diagramie na lewo. Im bardziej zadlawione, tym
                    bardziej na lewo :-)

                    Tyle, ze tych nikt nie publikuje :-(

                    > Bardzo błędnym jest przekonanie, że
                    > i m niższe obroty, tym niższe zużycie paliwa.

                    Dla danej predkosci samochodu i liczenia zuzycia paliwa w litrach na 100 km
                    nie w gramach na kilowatogodzine przekonanie to w przedziale 1500..6000 obrotow
                    jest jak najbardziej sluszne.

                    > Obrazowo: krzywa jednostkowego
                    > zużycia paliwa (w zależności od prędkości obrotowej) ma kształt zbliżony do
                    > litery U.

                    Krzywa jednostkowego zuzycia paliwa (zdejmowana w 99,9 % przypadkow przy pelnym
                    otwarciu przepustnicy) nie ma praktycznego znaczenia dla okreslania zuzycia
                    paliwa na jednostke przejechanej drogi w normalnej eksploatacji.

                    > Należy zatem jechać nie na najwyższym możliwym biegu, a na optymalnym :-)

                    Ktory dla danej predkosci na twardej, poziomej drodze jest najwyzszy mozliwy.

                    POzdr.

                    K.
                    • Gość: k Re: Dla mężczyzn- uczcie się od automatu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 12:28
                      Każdy, kto dysponuje samochodem z automatyczną skrzynią biegów (skrzynia i
                      silnik sterowane komputerowo) zdziwi się jak niskie obroty są optymalne dla
                      jazdy bez przyspieszania. Wiekszość kierowców jeździ na zbyt wysokich obrotach !
                      (pomińmy przyspieszanie)
                      Na płaskiek ulicy, przy 50 km/godz benzyna 2,0l automat utrzymuje 4 - nawyższy
                      bieg i spalanie 5,5-6,0 l/100km
                      Całe to gadanie o obrotach jest bez sensu, kierowco wsiądz do nowoczesnego
                      automatu i popatrz sobie jak należy jeździć.
                      • Gość: andrzejmat Re: Dla mężczyzn- uczcie się od automatu IP: *.aster.pl 16.12.04, 12:44
                        Gość portalu: k napisał(a):
                        Każdy, kto dysponuje samochodem z automatyczną skrzynią biegów (skrzynia i
                        > silnik sterowane komputerowo) zdziwi się jak niskie obroty są optymalne dla
                        > jazdy bez przyspieszania. Wiekszość kierowców jeździ na zbyt wysokich
                        obrotach
                        > !

                        A.:
                        Komputerowo czy nie - to niewielkie ma znaczenie - automat realizuje
                        racjonalny program.
                        Skrajności są tu oczywiste:
                        - obciązenie małe (małe otwarcie przepustnicy), obroty rozsądnie niskie,
                        - obciązenie duże, pełne otwarcie przepustnicy - obroty mocy maksymalnej.
                        I tak też należy posługiwać się "manualem". Bez sensu jest zarówno piłowanie na
                        dwójce 5000 obr/min przy 1/3 gazu jak i duszenie pełnego gazu przy 1500
                        obr/min.

                        Pzdr.
                        A.
                        • Gość: andrzejmat Re: Dla mężczyzn- uczcie się od automatu IP: *.aster.pl 16.12.04, 12:55
                          Dodam że oczywiście dla ręcznej skrzyni nie dysponujemy w każdej sytuacji
                          możliwością "bycia" na obr. mocy max; ale obowiązuje zasada, że pełnego gazu
                          należy używać na obrotach nie niższych, jak obroty max. momentu.
                          To oczywiście nie oznacza, że jak raz czy 10 razy tego nie będziemy
                          przestrzegać, to samochodzik strasznie ucierpi; on wytrzyma wiele ale nie
                          wszystko bez przewy - no i będziemy mieli mniejszą frajdę z samej jazdy jako
                          takiej. Można żywić się w Mc Donaldzie, można u wegetarianów, ale najlepiej
                          smacznie i zdrowo.

                          pzdr.
                          A.
                • Gość: zaszokoway Re: Dla mezczyzny IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.04, 23:40
                  Z tego, co napisales wynika niezbicie, ze jestes kompletnym kretynem. Sprobuj
                  rozwinac swoje "tezy" i do nich siebie samego sobie w myslach przekonac... Jak
                  masz minimum wyobrazni, to pekniesz ze wstydu.
                  • kierowiec1 Dla zszokowanego 16.12.04, 07:44
                    Gość portalu: zaszokoway napisał(a):

                    > Z tego, co napisales wynika niezbicie, ze jestes kompletnym kretynem. Sprobuj
                    > rozwinac swoje "tezy" i do nich siebie samego sobie w myslach przekonac...
                    > Jak masz minimum wyobrazni, to pekniesz ze wstydu.

                    Gdybys mial odrobine choc kultury w polaczeniu ze sladowymi ilosciami wiedzy
                    merytorycznej, uzylbys przynajmniej pol argumentu rzeczowego.

                    Jednakze uzyles wylacznie inwektyw.

                    Ukoncz wiec szkole podstawowa, zrob prawo jazdy i pojezdz troszke samochodem, a
                    takze wez nieco kursow na oglade, to porozmawiamy.

                    Bez pozdr.

                    K.

                    • Gość: asda Re: Dla zszokowanego IP: *.chello.pl 17.12.04, 23:27
                      "pojezdz"

                      Ja bym mu jednak proponował... pojezdzij.
                • Gość: zawiasz Re: Dla mezczyzny IP: *.238.121.116.adsl.inetia.pl 16.12.04, 11:01
                  Na taki post czekałem, mocne argumenty teoretyczne i praktyczne.
              • Gość: kierowczyni... Re: Dla kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:05
                duże piwo jestem Tobie winna... zrozumiałam...
              • Gość: ann Re: Dla kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 09:37
                Wielkie dzięki w imieniu wszystkich kobiet, z tą zmianą biegów na niskich
                obrotach to nie wiedziałam, myślałam że jak jadę 50 na 3 biegi przez kilometr
                to wtedy piłuję silnik, a jeszcze lubię często wyrzucić na luz np ze 100 m
                przed skrzyżowaniem lub z górki gdy wiem że zaraz będę hamować, jak jazdę na
                luzie znosi silnik?
                • Gość: zawiasa Re: Dla kobiety IP: *.238.121.116.adsl.inetia.pl 16.12.04, 11:14
                  Jazda na luzie jest równoznaczna z pracą silnika na postoju. Jazda z górki na
                  luzie czy dojeżdżanie w ten sposób do czerwonych świateł daje duze oszczednosci
                  paliwa i klocków hamulcowych.
                  • Gość: andrzejmat Re: Dla kobiety IP: *.aster.pl 16.12.04, 12:14
                    Gość portalu: zawiasa napisał(a):
                    Jazda na luzie jest równoznaczna z pracą silnika na postoju. Jazda z górki na
                    > luzie czy dojeżdżanie w ten sposób do czerwonych świateł daje duze
                    oszczednosci
                    >
                    > paliwa i klocków hamulcowych

                    A.: Jazda na luzie daje minimalne oszczędności (a niekiedy drobne straty) w
                    zużyciu paliwa oraz minimalne zwiększenie zużycia klocków.
                    Jazda taka jest nieelegancka (źle wychowani nazywają to buractwem) a bywa
                    niebezpieczna (nie szkodliwa dla pojazdu, ale niebezpieczna z punktu widzenia
                    zagrożeń w ruchu).
                    Ma rajdach ekonomii bywała powodem dyskwalifikacji.

                    Pzdr.
                    A
                  • Gość: radek Re: Dla kobiety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 12:57
                    > Jazda na luzie jest równoznaczna z pracą silnika na postoju.

                    To się zgadza.


                    > Jazda z górki na
                    > luzie czy dojeżdżanie w ten sposób do czerwonych świateł daje duze
                    oszczednosci
                    > paliwa i klocków hamulcowych.

                    To niestety nie.
                    Lepiej jest (oszczędniej pod względem silnika i klocków oraz zużycia paliwa)
                    hamować silnikiem, czyli po prostu zdjąc nogę z gazu, ale pozostawić na biegu.

                    To bardzo często popełniany błąd, o którym autor niestety nie wspomina w
                    artykule!
                    • Gość: Martini Re: Dla kobiety IP: *.pl / 213.241.64.* 16.12.04, 16:42
                      Jest dla mnie jasne, ze jest jazda <na luzie> jest niebezpieczna (szczegolnie w
                      terenie gorskim i kretym; na skrzyzowaniach, torowiskach, przejazdach,
                      tunelach, wiaduktach .... uff). Ale prosze o wytłumaczenie technicznego aspektu
                      jazdy na luzie - dlaczego jest nieefektywna. No i dlaczego <buractwo>?
                      Wydawalo mi sie, ze tam, gdzie warunki (i bezpieczenstwo!) na to pozwalaja,
                      np.: pusty dlugi dojazd <na luzie> do skrzyzowania ze swiatlami, pozwala
                      utrzymac wieksza plynnosc jazdy, a co za tym idzie oszczednosc paliwa i
                      klockow. Sadzilem ze w takiej sytuacji nieuzasadniony jest szybszy
                      (silnik ,,zasprzeglony'') dojazd do skrzyzowania i potem ruszanie/rozpedzanie
                      od ~0km/h. Ta sytuacja, to oczywiscie przyklad, ale chodzi mi zasade.
                      Pozdrowka
            • Gość: n0wy Antyporadnik - przetlumaczony ;) IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.12.04, 21:26
              krotkie wytlumaczenie wszystkich punktow, dla tych ktorzy nie do konca
              zrozumieli wszystkie punkty artykulu ;)
              no wiec ja to widze tak (jesli cos nie tak wytlumaczylem to poprawcie mnie):

              1. po wlaczeniu silnika, bez sensu jest gazowanie w miejscu - do niczego nie
              jest potrzebne, a przy zimnym silniku lepiej unikac gwaltownych przyspieszen,
              gdyz jak juz autor wspomnial zimny olej nie dociera wszedzie i niektore
              elementy pracuja na sucho, zatem do czasu kiedy wskaznik temperatury oleju nie
              znajdzie sie w polowie skali (zazwyczaj) lepiej jezdzic spokojnie. czesto
              zdarza sie ze jest to wlasnie dystans jaki przebywamy od domu do pracy
              (szkoly), no ale na to juz nic nie poradzimy
              2. przy spokojnej jezdzie nie ma problemu zebysmy jezdzili na nizszych obrotach
              (2000-3000), lecz gdy chcemy przyspieszyc lepiej bedzie gdy zredukujemy bieg na
              nizszy
              3. chyba zrozumialy punkt
              4. chyba tez ;)) z kraweznikami trzeba uwazac
              5. kwestia ruszania i poslugiwania sie sprzeglem i gazem. nie puszczajmy gazu
              zbyt gwaltownie, wciskajac w tej samej chwili pedal gazu do oporu
              6. faktycznie trudne do unikniecia w korku, chodzi tu o jazde przez dluzszy
              czas z na w pol wcisnietym sprzeglem i delikatnym gazem
              7. najgorszym z mozliwych rozwiazan przy nierownosciach na drodze jest
              hamowanie w dziurze. takze podjezdzajac do poprzecznym garbow lepiej jest
              puscic noge z hamulca tuz przed nim
              8. starajmy sie wykonywac manewry kiedy pojazd jest w ruchu - narazamy wowczas
              opony na mniejsze obciazenia
              9. unikajmy brawurowej jazdy po kaluzach ;))
              10. jesli posiadamy auto z turbodoladowaniem, lepiej bedzie dla niego, jesli po
              powrocie do domu nie wylaczymy natychmiast silnika - mozna zostawic np. auto na
              luzie i pojsc zamknac brame (jesli taka mamy). po ok. minucie mozemy w koncu
              przekrecic kluczyk i pojsc do domu ;))

              tak ja to widze ;)) pozdrawiam
              • Gość: kierowczyni... Re: Antyporadnik - przetlumaczony ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:09
                rozumnie i z sensem jak dla mnie, dzięki
                • Gość: NEC Re: Antyporadnik IP: *.dsbratniak.pw.edu.pl 16.12.04, 01:35
                  A ja jeżdże ostatnio dośc rzadko (5 dni w miesiącu), bo nie mam jeszcze swojego
                  samochodu i nie jest on mi aż tak potrzebny (studiuję), tym bardziej że w dużym
                  mieście (Warszawa) często lepiej wychodzi sie na transporcie publicznym. Ale
                  jak wsiade w ojca samochód (VW TDI) to czekam spokojnie aż temp. odpowiednią
                  złapię, jeżdże przy nie większej prędkości niż 2000 obr/min, a potem to ciagne
                  już go zdrowo do 4000 obr/min. Czasami aż żal mi samochodu. Najgorsze są długie
                  rozstania z samochodem, bo potem puszczają wodze fantazji i można się
                  przejechać... Pozdrawiam
                  • Gość: zawiasa Re: Antyporadnik IP: *.238.121.116.adsl.inetia.pl 16.12.04, 11:22
                    Szkoda, ze tylko czasami szkoda Ci samochodu którym tak jeździsz. W końcu to
                    samochód ojca a nie Twój. Co na to ojciec?
                    • Gość: widz Re: Antyporadnik IP: *.aster.pl 16.12.04, 13:50
                      Gość portalu: zawiasa napisał(a):

                      Szkoda, ze tylko czasami szkoda Ci samochodu którym tak jeździsz. W końcu to
                      > samochód ojca a nie Twój. Co na to ojciec?

                      O co Ci chodzi?! Chłopak postępuje poprawnie aż miło. "Na zimno" delikatnie - a
                      potem 4000 obr dla Skody to jest absolutnie w normie! I to dla delikatnej jazdy!

                      Pzdr
                      W.

                      • Gość: Kokeeno Re: Antyporadnik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.12.04, 19:25
                        W TDI 4000 obrotów do spokojnej jazdy?
                        A swoją drogą delikatne przepływomierze robią w Octaviach - kumpel już zaliczył wymianę jednego...
              • Gość: zawiasa Re: Antyporadnik - przetlumaczony ;) IP: *.238.121.116.adsl.inetia.pl 16.12.04, 11:18
                nie kazdy tak jak Ty ma wskaznik temperatury oleju. Ze wskażnika temperatury
                wody tez można wiele wywnioskować i wyciągnać podobne wnioski.
                • Gość: r6 Re: Antyporadnik - przetlumaczony ;) IP: 82.160.69.* 18.12.04, 01:00
                  siema
                  a ja to sobie lubia zerwac przyczepnosc i popalic troszke !!!
              • Gość: pio3k Re: Antyporadnik - przetlumaczony ;) IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 13:00
                kiepski artykuł, nie trzeba niczego tłumaczyć wszyscy, którzy umieją czytać ze
                zrozumieniem tak to widzą, bo tak to jest napisane
                problem w tym, że autor swoją wiedzę czerpie z pamiętnika dziadka przez co
                wyolbrzymia problemy, z którymi producenci aut (i materiałów ekploatacyjnych)
                poradzili sobie 50 lat temu, krytykuje zachowania, które nie występują, to
                kolejny przykład naszej niskiej kultury motoryzacyjnej
                ad.1. bzdurą jest twierdzenie, że gdy olej jest zimny to nie dociera wszędzie,
                zimny jest przetłaczany pod wyższym ciśnieniem i dociera szybciej tam gdzie ma
                dotrzeć, ewentualny jego nadmiar powraca przez zawory nadciśnieniowe spowrotem
                do miski, poza tym olej to nie woda, która ścieka w dół a to co zostanie na
                powierzchni odparowuje, oleje mają lepkość i to jest ten czynnik, który
                sprawia, że nawet po tygodniowym przestoju olej powleka elementy silnika -
                dowód: reklama oleju magnatec mówi, że ten olej "jeszcze bardziej powleka"
                ad.2. na to akurat nie ma reguły, wszystko zależy od mocy silnika,
                można "jechać spokojnie*" na 1500 obrotów i przy 150 konnym silniku nic się nie
                stanie natomiast przy 60 konnym silnik będzie przeciążony - jedyna rada to
                nauczyć się słuchać silnika (* spokojna jazda - 50km/h na prostej, pod lekką
                górkę na 4 biegu?)
                ad.3. tak samo szkodliwe jak myjnie automatyczne i karcher - tylko co pozostaje?
                ad.4. powyginane felgi, to nie tylko efekt głupoty - jest ze sto innych powodów
                ale autor woli widzieć tylko ten jeden (ja wpadłem w studzienkę i uwierz, że
                tego nie planowałem)
                ad.5. autor w pkt.6 i w pkt.5 gani zachowania, których się nie da uniknąć, a
                już napewno jazda na półsprzęgle jest koniecznością zwłaszcza przy wyjeżdżaniu
                z garażu, btw. to wg autora do czego służy sprzęgło? na dodatek cierne, dobrze,
                że nie namawia do rzucania kotwicy by tylko oszczędzić klocki lub okładziny
                hamulcowe. co do "strzałów" ze sprzęgła to jest to fikcja literacka, ja nigdy
                czegoś takiego nie widziałem i nie próbowałem bo auto z pewnością by zgasło
                albo by było nie do opanowania - zakładając nawet, że to możliwe to robią tak
                kierowcy rajdowi lub stritrejserzy w niezłych furach - ale oni mają klientów na
                swoje auta więc nic nam nie grozi. nie jest mi obcy natomiast szybki start spod
                świateł, szybkie zmiany biegów i redukcje - szkoda sprzęgła? - szkoda tak samo
                jak opon, klocków, benzyny... ale co mi po aucie w gablotce.
                ad.7. chyba jedyna rozsądna rzecz w tym artykule - nie ma to jak dociągnąć
                maksymalnie sprężynę i amortyzator a później przywalić z góry 300 kilowym młotem
                ad.8. autor znowu swoje - co on jeździ poduszkowcem? jak nie kręcić kołami na
                parkingu? taka rzeczywistość, żeby się wpasować musisz trochę pokręcić
                ad.9. czyli, że jak pada to poczekać lub jechać tramwajem, albo lawirować
                między kałużami, lepsza czołówka - poza tym znowu temat czysto teoretyczny
                ad.10. jestem już zmęczony, turbo to faktycznie problem, wtedy gdy mieszkasz na
                autostradzie, wracasz do domu 130km/h jakieś 3500 obr., hamujesz, wyciągasz
                kluczyk, wysiadasz i hop do rowu spać - wszystko w jakieś 10sek. jak można
                pieprzyć takie farmazony - turbo włącza się dopiero przy jakichś obrotach
                ca.2500
                ten artykuł to kolejny przejaw oszołomstwa typu "fala gratów znów płynie" - GW
                16/12/2004
                • Gość: wio4litery Re: Antyporadnik - przetlumaczony ;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.04, 11:45
                  Gość portalu: pio3k napisał(a):

                  > ad.1. bzdurą jest twierdzenie, że gdy olej jest zimny to nie dociera wszędzie,
                  > dowód: reklama oleju magnatec mówi, że ten olej "jeszcze bardziej powleka"
                  Super! A co mowi lekarz?

                  wio4litery
            • minet Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z 16.12.04, 07:54
              Syrenka? Ty bys nawet z miejsca nie ruszyla Syrenką ! To jest wlasnie
              sprawdzian na kierowce.Nie sztuka jest jezdzic dzisiejszymi autami.Ciekaw
              jestem czy jezdzila byc autem bez synchronizacji biegow.Wiesz o czym pisze ?Nie
              sadze,bo niby skad wychowana na plastikowych zabawkach dzisiejszych.
              • Gość: kierowczyni... Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 20:53
                jeśli to do mnie ten tekst to nie trafiłeś...
            • Gość: nefretete Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 11:37
              Myśl!! No tak troszeczkę...to nie boli na prawdę!! A jeżeli to przekracza Twoje
              zdolności - to wjeżdżaj na krawężnik na pełnym gazie a po parkingu lawiruj na
              półsprzęgle tak długo, aż znajdziesz miejsce dla swojego krążownika szos ;-))))
      • Gość: Dr_dave Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 20:59
        Ciekawe czy ciebie też tak bedzie nastepny wywchwalał :P
    • Gość: Kazik Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: 83.249.10.* 15.12.04, 20:11
      Dzieki za dowcipny tekst.Bedac kierowca(dobrym) lapíem sie od miesiaca na
      bledzie jazdy na polsprzegle( od 8 lat mialem samochod z automatem).
      Dzieki za tekst
      Szwecja
      • Gość: pepe Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: 62.233.178.* 17.12.04, 13:03
        tia, przedtem to automat za ciebie trzyal polsprzeglo... chyba ze miales
        hydrauliczna transmicje :P
      • Gość: pio3k Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 14:12
        nie bądź taki skromny, wątpię byś cały czas jeździł na półsprzęgle, ale od
        czasu do czasu to nie grzech tylko konieczność
    • Gość: Alain Prost Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 20:53
      Pierwsza porada jest bez sensu, bo jak szybciej zagrzejemy silnik, to sie wlasnie mniej zużyje :) (nie mam na myśli bezsensownego pilowania na zimno).
      • Gość: kierowca Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 21:47
        to ty jesteś "bez sensu" . Silnik się szybciej nagrzeje "ciągnąc" auto
        niż na luzie. Tak samo jak ty się szybciej "zagrzejesz" z workiem na
        plecach.
      • Gość: Kokeeno Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.sie.siemens.at / 193.81.246.* 16.12.04, 09:09
        Cóż... "jeśli wszystko inne zawiedzie, przeczytaj instrukcję". Mam w niej
        podkreśloną uwagę (właściwie delikatne zalecenie): "nie zostawiać włączonego
        silnika na wolnych obrotach dłużej niż minutę"... A żeby na wolnych obrotach
        rozgrzać wnętrze potrzeba w zimie około 5-10 minut, gdzie przy jeździe 60km/h
        wystarczą dwie, maksymalnie trzy minuty...
        • Gość: Abadak Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: .1.* / 81.210.111.* 16.12.04, 14:40
          Problem rozgrzewania zimnego silnika nie został definitywnie rozstrzygnięty. Są
          dwie szkoły. Jedna mówi że należy silnik rozgrzewać na postoju. Druga szkoła
          mówi że należy jak najszybciej rozpocząć jazdę na wolnych obrotach, ale powyżej
          2000 obrotów na minutę. Sprawa została połowicznie załatwiona w kodeksie
          drogowym, gdzie jest zakaz pracy silnika na postoju powyżej jednej minuty, stąd
          np. Nissan zaleca po uruchomieniu zimnego silnika nie rozpoczynać jady przez
          około pół minuty, a potem kontynuować ją na niewysokich (rozumieć powyżej 2000)
          obrotach. Zalecenie w Twojej instrukcji wywodzi się prawdopodobnie z kodeksu
          drogowego.
        • Gość: Przemas Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.chello.pl 16.12.04, 22:06
          są trzy prawdy:
          wszystko prawda,
          święta prawda,
          gó.. prawda.
          tylko ostatnia nie pasuje
      • Gość: zawiasa Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.238.121.116.adsl.inetia.pl 16.12.04, 11:26
        najszybciej rozgrzejemy silnik jadąc a nie stojąc, więc ta porada ma sens.
    • Gość: KKBB Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.sympatico.ca 15.12.04, 20:55
      Mowi sie, ze na nauke nigdy nie jest za pozno, chociaz prowadzenie samochodu to
      raczej kwestia nawykow ktore nie jest latwo zmienic.

      Dzieki za artykul.
    • Gość: kierowca Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 21:01
      To wszystko to prawda ale czy auto ma nam służyć czy mamy je traktowac jako eksponat muzealny???Życie dziś to ciągły pośpiech
      • Gość: pitero Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.12.04, 21:19
        ale nikt Ci nie każe tak robić....
        Te wszystkie zabiegi znakomicie przyjmuje najlepszy samochód na świecie, który
        jest:
        najszybszy
        bez żadnych kosztów
        najtańszy (w niektórych przypadkach zupełnie darmowy)
        bez żadnych ograniczeń (łącznie z krawężnikami i mniejszymi słupkami)
        z nieprawdopodybnym przyśpieszeniem szczególnie w okolicach 6000 obr/min (a jak
        sie da i sumienie nie drgnie to i więcej)
        to jest marka często spotykana na naszych drogach, są wszędzie z
        charakterystycznym przedziałem do "ciężkiego załadunku"
        a ten super samochód to ..... samochód SŁUŻBOWY



      • Gość: zgryzliwy Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: 82.160.63.* 15.12.04, 23:33
        Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > To wszystko to prawda ale czy auto ma nam służyć czy mamy je traktowac jako
        > eksponat muzealny???Życie dziś to ciągły pośpiech

        a co maja te rady do tego pospiechu
        trzymanie sie ich powoduje jakies utrudnienia,opoznienia w dojechaniu do celu ?
    • Gość: 626 Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 21:09
      100% prawdy hehe, gratulacje dla autora !! artykuł napisany zajebiście ;) , no nie moge tego inaczej okreslić hehe , pozdrawiam.
      • rozmuskutas Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z 16.12.04, 13:24
        ja czytalem ze bieg najlepiej zmieniac na wyzszy przy max momencie obrotowym
        dla tdi to 1900 wiec ponizej 2000
    • kilwater3 Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z 15.12.04, 21:18
      Do tego typu porad trzeba podchodzić z rozsądkiem, bo np. jak wjechać na wysoki
      krawężnik nie robiąc tego na półsprzęgle - mam go wpychać z pasażerem na
      chodnik ?
      • Gość: 2.0HDI Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.cable.wanadoo.nl 15.12.04, 21:36
        Jeszcze na temat polsprzegla: jak tego nie robic jesli bywa sie czesto w
        kilkunasto kilometrowych nieraz korkach.
        Kurcze, myslalem, ze np. diesle wola niskie obroty w zwiazku z czym nalezy je
        traktowac nieco inaczej od benzynowcow. Fajny artykul, a dla Mejsona dodatkowe
        podziekowanie bo mimo zem chlop, to typowy humanista wiec obdarzony wrodzona
        tepota techniczna :)
    • Gość: manniak Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:00
      ja tam myje i czyszcze regularnie swoje autko co 2 tyg ma juz 5 latek i nadal
      wyglada jak nowe to fakt ze na umucie mojej sienki zuzywam tysiace litrow wody
      ale to najmniej istotne , z serwisem jest podobnie zawsze wymieniam wszystko na
      czas oleje swiece itp ,a co do jazdy to nie szczedze mojego autka nigdy mnie
      nie zawiodło ! pewnie nie jeden z was by go ode mnie odkupil i sie cieszył ze
      kupił woz w takim stanie Z waszego poradnika mozna wywnioskowac ze nie warto
      kupowac auta zadbanego bo to napewno bubel według mnie nie jest to prawda
      odchylki zawsze sie zdazaja ale nie zawsze . Zycze powodzenia wszystkim tym co
      slepo uwieza w ten poradnik
      • Gość: Wiesiek Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.acn.waw.pl 16.12.04, 03:50
        Człowieku- tu nie chodzi o myśl "częste mycie skraca życie", ale o to, że auto
        należy myć obfitym strumieniem wody pod ciśnieniem, a nie wodą z wiaderka i
        szczotą! Auto prawidłowo myte winno być jak najczęściej. Pozdr.
    • Gość: boogie Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.ds7-k.us.edu.pl 15.12.04, 22:02
      ciekawe,daje pomyśleć(niektórzy nie muszą)
    • Gość: joejoe O jejku, przecież to tylko samochód... IP: 212.214.13.* 15.12.04, 22:02
      Na wstecznym zawsze jeżdżę na półsprzęgle, bo inaczej to bym taranował ludzi
      albo inne samochody...
    • Gość: Sałw Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:12
      o rany od 2 dni mam nowy samochód mam nadzieję że nie jest za późno.
    • hippolin Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z 15.12.04, 22:48
      Bardzo dobrze, że napisali taki artykuł.
      Z tego co się widzi na drogach to raczej Polakom nie zdarza się to często,
      czego najlepszym dowodem jest wiek samochodów - znacznie wyższy od tych
      jeżdzących na Zachodzie. Więc kolejny argument, żeby kupować stare samochody
      (zadbane) których wartość jest niższa niż spadek wartości nowego auta po takim
      traktowaniu w ciągu roku.
      pozdrawiam
      • Gość: Fizyk Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: 81.190.172.* 15.12.04, 23:12
        kręcenie kierownicą jedną ręką też jest szkodliwe i nie chodzi tu o wycieranie
        się kierownicy lecz o rozkład sił na końcu drążka kierującego (powstają luzy)
        • Gość: pawlos Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: 195.47.201.* 16.12.04, 10:58
          kręcenie kierownicą na postoju jest jeszcze bardziej szkodliwe przy braku
          wspomagania gdyż mocno obciążona jest kolumna kierownicza i przekładnia
          zębatkowa
        • Gość: zawiasa Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.238.121.116.adsl.inetia.pl 16.12.04, 11:41
          Ciekawa teoria. Skąd drążek wie, że krecę jedną reką?
        • Gość: zawiasa Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.238.121.116.adsl.inetia.pl 16.12.04, 11:49
          Ciekawa teoria - bo skąd drążek wie, że używan jednej reki?
    • szymizalogowany Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z 15.12.04, 23:30
      jakies bzdety nie maja juz o czym pisac


      pisanie truizmow jest malo odkrywcze
    • Gość: globiger Wszystko ładnie, tylko że... IP: *.visp.energis.pl 16.12.04, 00:02
      ... nie zawsze do zastosowania na polskich drogach. Wjazd w dziurę na hamulcu
      jest przecież standardem nie dlatego, że kierowcy tak lubią, tylko że droga w
      jednej gminie jest zrobiona, a od granicy z gminą sąsiednią dziurawa jak
      rzeszoto. Wydaje się, ze jest ładnie pięknie, a tu nagle niespodzianka i
      powyginane felgi.
      Z tym demonizowaniem jazdy poniżej 2000 obrotów też bym nie przesadzał. Co mają
      powiedzieć szczęśliwcy z dieslami?
    • Gość: wiki dziekuje za antyporadnik IP: 82.139.144.* 16.12.04, 00:03
      antyautoporadnik zawiera wiele dla mnie cennych wskazówek, ktore postaram sie "wcielic" w zycie :) dziekuje i pozdrawiam
    • Gość: coolman Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 00:36
      ktos tu napisal ze najlepszy samochod to model -sluzbowy i akurat kupilem taki
      za pol ceny z przebiegiem 170 tys.km (benzyna), serwisowany chyba(ma wpisy w
      ksiazce), pewnie katowany, po stluczkach ale odmalowany, itd. No i jezdze nim
      juz 6 lat,nic sie nie dzieje,zlotowki nie dokladam,lakier blysk,spadek wartosci
      w tym wypadku nie dziala, Raz mialem nawet kupca ale jak powiedzialem ze ma 300
      tys. km przebiegu to zrezygnowal.
    • Gość: coolman Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 00:36
      ktos tu napisal ze najlepszy samochod to model -sluzbowy i akurat kupilem taki
      za pol ceny z przebiegiem 170 tys.km (benzyna), serwisowany chyba(ma wpisy w
      ksiazce), pewnie katowany, po stluczkach ale odmalowany, itd. No i jezdze nim
      juz 6 lat,nic sie nie dzieje,zlotowki nie dokladam,lakier blysk,spadek wartosci
      w tym wypadku nie dziala, Raz mialem nawet kupca ale jak powiedzialem ze ma 300
      tys. km przebiegu to zrezygnowal.
      • Gość: p.k. Re: Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by z IP: 80.55.161.* 16.12.04, 12:05
        widzę że cynik lubi wytykać innym ,ciekawe jak sam jeżdzi ,wiele ma racji ,ale
        troche naciąga np obroty za niskie 2000 każdy silnik ma swoje parametry jak już
        niektórzy pisali, turbina się kręci po wyłączeniu silnika a ile ona może się
        kręcić jak spaliny jej nie napędzają a większość pozamykanych zaworów chamuje
        jej wirnik ,tu bardziej chodzi o nie wyłączanie silnika przez dłuższą chwilę 2 -
        3 min(jeżeli pracował pod dużym obciążeniu) w celu odprowadzenia ciepła przez
        olej tj ostudzenie turbiny,pozatym widzę że ma dar jasnowidztwa dziadek jeżdzi
        na półsprzęgle bo tak wyjeżdzał z garażu no chyba większość tak wyjeżdza z
        ciasnych garaży,a," paliwo tankował w pobliskiej stacji "a gdzie miał je
        tankować jak najdalej się wypuszczł 2,5 km ,że mała stacja to nie znaczy ,że
        złe paliwo na marginesie w orlenie na niektórych stacjach jak podawał tvn i nie
        tylko zamiast NO sprzedawali odbarwioną opałuwkę z niemiec .Ps. jak tak cynik
        będzie sprzedającemu głosił swoje mądrości na temat techniki jazdy i stanu jego
        samochodu to może kiedyś lekko obity do domu wrócić czego mu mie życzę.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka