Dodaj do ulubionych

Kobiety za kierownicą wiozą śmierć...

IP: 62.173.207.* 20.12.04, 09:22
Dramat to jest dramat, coraz więcej bab siada za kółkiem. I mamy skutki, nie
ma dnia żeby któraś nie spowodowała groźny wypadek. Ja wiem że im prawo jazdy
łatwo zdobyć, w sumie wystarczy założyć mini, pociągnąć pytonga, albo nawet i
dać dupy egzaminatorowi i prawko jest w kieszeni. A potem siedzi takie coś za
kierownicą i oczywiście jak jest prosta droga to pociska ile się, albo też
druga opcja że toczy się 40km/h, oczywiście co tam znaki, po co boczne
lusterka, we wstecznym to sobie chociaż wargi pomaluje, a kierunkowskazy???
Zapomnij... A skutek? Wczoraj taka rozgarnięta w Mondeo zmiotła z chodnika
całą rodzinę...

Obserwuj wątek
    • kollector Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 20.12.04, 09:42
      rozumiem ze przyklad z egzaminem opisujesz na przykladzie swojej matki, siostry
      lub siostr oraz zony (napisałeś: "Ja wiem że im prawo jazdy
      > łatwo zdobyć, w sumie wystarczy założyć mini, pociągnąć pytonga, albo nawet i
      > dać dupy egzaminatorowi i prawko jest w kieszeni.").
    • remo29 Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 20.12.04, 10:21
      > Ja wiem że im prawo jazdy łatwo zdobyć, w sumie wystarczy założyć mini,
      > pociągnąć pytonga,

      A ty zakładałeś mini czy pociągnąłeś pytonga? No bo chyba nie powiesz mi, że ktoś tak "lotny" jak ty umie pisać. To jak? Co zrobiłeś, żeby kolega za ciebie pisał na kompie?
      Rzyyg...
        • remo29 Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 20.12.04, 11:38
          > Pukaj się z kozą na hali cieniasie,

          Widzę, że kolega już dzisiaj po siłowni?

          > A remo co jesteś egzaminatorem?

          Obawiam się, że jeszcze jedna wiadomość więcej może nadwyrężyć twój umysł do niebezpiecznego poziomu. Tak więc nie zaprzątaj sobie mną uwagi, bo jeszcze założysz dres przodem do tyłu.
        • Gość: agamarta Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: 213.17.249.* 22.12.04, 08:46
          do Kocisza: typowa szowninistyczna męska ś... w dodatku zakompleksiona!!
          Kocisz, masz jakiś problem z kobietami?? Może ciebie omijają szerokim łukiem
          dlatego tak się czepiłeś jakiejś idiotki?? Czy ona jedna jest reprezentantką
          wszystkich kobiet?? I dlatego wydaje ci się, że żadna nie umie jeździć??
          Przecież ty też (na szczęście!!!) nie reprezentujesz wszystkich mężczyzn.
          Inaczej trzeba by przyjąć, że każdy facet jak ty ma problem z kobietami i oceną
          rzezywistości. A przy okazji, jak tam twoje umiejętności jazdy za kółkiem?? Co?
          Jak manewry?? Umiesz chociaż porządnie trzymać kierownicę i prawidłowo ustawić
          fotel?? a jak sam zdałeś egzamin na prawo jazdy???
          • Gość: kierownica Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.devs.futuro.pl 30.12.04, 07:42
            Straszna niesprawiedliwość na tym świecie, nie wiedziałam że faceci tak po
            prostu zdają egzamin na prawko a kobiety jeszcze muszą "ciągnąć pytonga".
            Myślę, że byłoby bardziej sprawiedliwie gdyby facetów egzaminowały babki wtedy
            szanse wyrównałyby się i dla wszystkich powstałaby nowa kategoria na egzaminie.
            P.S. A dlaczego jak zdawałam egzamin to nikt nie chciał żebym dała mu d..py,
            taka brzydka jestem, czy może zwracali uwagę na moje umiejętności?
        • whitepepper Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 22.12.04, 12:27
          Wiesz co Słońce?Może powinieneś odwiedzić stosownego specjalistę od głowy, i to
          bynajmniej nie neurologa. A może to jakaś frustracja? Myślisz, że byłbyś
          szczęśliwy, gdybyś został egzaminatorem? Pewnie chętnie pobawiłbyś się z taką
          szmatą, co? Albo ona by się czymś pobawiła. Taaaak. Z pewnością wszystkie BABY
          tak postępują. Oczywiście, zdajesz sobie sprawę, że w związku z tym wszystkie
          twoje znajome,krewne posiadające prawo jazdy dały dupy...A może to jest tak, że
          Ty za swoje prawko zapłaciłeś ciężką kasę i wkurza cię to, że jakaś laska
          gdzieś tam komuś "tylko" zrobiła laskę. Rada prosta - trzeba było znaleźć
          egzaminatora, który byłby zainteresowany Tobą. I na koniec - dlaczego przed tym
          kiedy BABY tak masowo zaczęły siadać za kółkiem, zdarzały wypadki drogowe?Ot
          zagadka. I dlaczego wczoraj jakiś koleś o mało co mnie nie przejechał na pasach
          (pomijając fakt, że nie raczył włączyć migacza) - może myślał, że jeśli ktoś
          znajduje się na środku jezdni, to jest samobójcą i trzeba mu pomóc...Obejrzałam
          go sobie z bliska i uwierz - na pewno nie była to kobieta przebrana za faceta.
    • woman29 Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 20.12.04, 10:36
      No męska szowinistyczna świnio ale żeś pojechał z tesktem ze hej.Powiedz mi jak
      to jest ze moj facet wjechał w auto, które prowadziła kobieta, jedyna kolizja
      jaką miałam spowodował facet,moj ojciec tez nie wyhamowal i wjechal w auto
      prowadzone przez...kobiete,na mojej kolezance wymusil pierwszesntwo ...facet
      dobrze ze miala duza bryke bo inaczej by ztego nie wyszł zywo.Owszem sa baby za
      kierownica ale taka niemota ma czesto gesto postac namiastki faceta, takiego
      jak TY.
      • remo29 Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 20.12.04, 11:45
        Odpuść, nie ma co dyskutować na takim poziomie. Co byś nie napisała, to on i tak zapamięta, że ktoś "robił pytonga"; głębsza analiza w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie "dlaczego?" pozostaje poza kręgiem zainteresowań takich co brylują między przedmeczową ustawką, a stritrejserstwem powiatowym.
      • gruman Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 21.12.04, 18:28
        woman29 napisała:

        > No męska szowinistyczna świnio ale żeś pojechał z tesktem ze hej.Powiedz mi jak
        >
        > to jest ze moj facet wjechał w auto, które prowadziła kobieta, jedyna kolizja
        > jaką miałam spowodował facet,moj ojciec tez nie wyhamowal i wjechal w auto
        > prowadzone przez...kobiete,na mojej kolezance wymusil pierwszesntwo ...facet
        > dobrze ze miala duza bryke bo inaczej by ztego nie wyszł zywo.Owszem sa baby za
        >
        > kierownica ale taka niemota ma czesto gesto postac namiastki faceta, takiego
        > jak TY.

        Ci mężczyźni to jednak straszne świnie, ale na szczęście mamy Ciebie - Mojżesz Feminizmu.
      • Gość: bananas Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 11:30
        woman29 napisała:

        > No męska szowinistyczna świnio ale żeś pojechał z tesktem ze hej.Powiedz mi
        jak
        >
        > to jest ze moj facet wjechał w auto, które prowadziła kobieta, jedyna kolizja
        > jaką miałam spowodował facet,moj ojciec tez nie wyhamowal i wjechal w auto
        > prowadzone przez...kobiete,



        to bardzo prosto wytlumaczyc.

        ja tez wjechalem.
        skrzyzowanie,przede mna seicento.z gorki,snieg.ona skreca w prawo,ja skrecam w
        prawo,jestem za nia.oboje patrzymy teraz w lewo by wjechac na skrzyzowanie.
        ona rusza.ja puszczam hamulec. skrzyzowanie pusciutkie,ale niewiele widac bo
        samochody parkujace zaslaniaja,czy aby cos sie nie wyloni.
        w koncu to zima i nic ni ebedzie popie..lo 100 po miescie na nieodsniezonej
        drodze.
        wiec mondra baba rusza.
        ja puszczam hamulec
        tez patrze czy cos aby nie wychynelo z lewej.puszczam hamulec.patrze przed
        siebie a kretynka stoi!! no i bum!hamowalem ale z gorki bylo. w sumie to nawet
        nie bum ,tylko popchnalem ja.
        baba wpadla na pomysl ze jednak cos moze wyjechac :-)

        no i pytam ja coz takiego tam zobaczyla,czy wydawalo jej ze zobaczyla :-)
        nie chciala odpowiedziec.cos pie..la ze jej prawie glowe urwalo tak w nia
        wjechalem :-)
        no coz,oczywiscie moja wina.chociaz babie pewnie akurat sie przypomnialo ze
        zapomniala zelazko wylaczyc.
      • Gość: mitsu Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.energa.pl 04.01.05, 14:59
        Czy Ty nie widzisz, że większość tu opisanych przypadków to wjechanie faceta w
        tył samochodu kobiety? Bo kobiety tak prowadzą, że zamiast pomysleć to na byle
        zamieszanie wdeptują hamulec! Panikują! Ilekroć jadę i widzę że coś się dzieje
        na jezdni, to najczęściej to jest jakaś przestraszona, niezdecydowana kobietka,
        która sama nie wie dokąd chce jechać i którym pasem!
    • zoriusz Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 20.12.04, 11:02
      Wiem, że kobiety generalnie jeżdżą spokojniej. Ale faktem jest też, że mają
      gorszy ogląd sytuacji na drodze, a wiele z nich ma problemy z oceną prędkości i
      dystansu. Ostatnio rzeczywiście coraz częsciej widuję panienki, które nie
      powinny nigdy nie mieć prawa do prowadzenia aut. Mnie się czasem wydaje, że to
      są właśnie feministki :)
      pozdrawiam
        • Gość: fast Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 20.12.04, 13:01
          Kiedyś czytałem artykuł, w którym był przeprowdzony test przez jajogłowych.
          Obserwowaną za pomocą specjalnych kamer oczy i reakcje kobiet i mężczyzn za
          kółkiem. Wyszło że kobiety przesadnie często zerkają w lusterko i na
          prędkościomierz i spojżenie trwa znacznie dłużej niż u mężczyzn. Wynikało z
          tego że gdyby kobiety jeździły tak szybko jak faceci to nie byłoby wesoło.
          Zaobserwowano jeszcze jedno, panie mają problem z określaniem prawidłowej
          odległości, czyli za póżno lub za wcześnie hamują, czają się dłużej do
          wyprzedzania albo wogóle tego nie robią.

          Oczewiście są i wyjątki wśród kobiet i meżczyzn. Zresztą ciekawe jakby wyglądał
          dzień w którym na drogi wyjechałoby tyle kobiet ilu normalnie wyjeżdża
          mężczyzn, a mężczyzn tylu ile wyjeżdża normalnie kobiet.

          Gdy jadę autem za samochodem potrafię naprawdę określić że to kobieta lub jakiś
          dziadek w berecie(ci to jeżdżą jakby ich ktoś zmusił i zastraszył, wyglądają za
          kierownicą jak sparaliżowni i wiecznie wystraszeni. Nawet po mieście kiedy
          wszycsy jeżdżą z podobną prędkością można ich rozpoznać, zero dynamiki jakby im
          pilot drogę braliem czytał.
          • remo29 Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 20.12.04, 13:15
            > Kiedyś czytałem artykuł, w którym był przeprowdzony test przez jajogłowych.
            > Obserwowaną za pomocą specjalnych kamer oczy i reakcje kobiet i mężczyzn za
            > kółkiem. Wyszło że kobiety przesadnie często zerkają w lusterko i na
            > prędkościomierz (...)

            A ja czytałem kiedyś, że podczas badań u mężczyzn zaobserwowano błyskawiczne ruchy gałek ocznych na boki. Oczy "próbkowały" większy kąt widzenia niż u kobiet, których oczy poruszały się rzadziej i spokojniej.
            • Gość: Observer Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 18:55
              Kobiety gorzej prowadza auta niz faceci(kompleks spraw zwiazanych z kierowaniem),
              mężczyxni gorzej pracuja na tasmie(np elektronika) ,nie potrafia sie skupić przy
              takiej pracy.
              Jest jeszcze troche róznic ,ale to nie to forum;).
              Chciałem wyrazic swoje zdanie:kobiety jeżdżą bardzo żle.
              I technicznie i taktycznie.Zaczynajac od ruszania spod swiatel ,kończywszy na
              wyprzedzaniu(przewaznie na najwyzszyn biegu pomimo malej prędkości).Oczywiscie
              zapewne sa wyjatki,ale ja nie znam.
              • Gość: gtrfreak Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.30.11.vie.surfer.at 20.12.04, 22:45
                Nie mozna generalizowac, sa po prostu zli i dobrzy kierwocy. Zreszta duzo tych
                z pierwszej grupy mysli ze naleza do drugiej :) Kobiety, generalnie, jezdza
                troche ostrozniej, moze nie czuja potrzeby udowadniania niczego. Innymi slowy
                traktuja samochod jako srodek transportu a nie Forda WRC. A w Polsce
                spokojniejsza jazda jest odbierana czasem jako brak umiejetnosci albo
                zdecydowania. Nie kazdy musi pod swiatlami zostawiac polowe opon, albo jezdzic
                na granicy licznika. Co do wypadkow to powoduja je idioci, ale chyba w
                wiekszosci mezczyzni. Po prostu cos w nas takiego siedzi...
                • monster1972 troche racji masz 22.12.04, 00:55
                  Po prostu cos w nas takiego siedzi...

                  to w nas nieco siedzi i juz

                  ja jezdze juz jakis czas (3 lata - 60 tys km) i nie mialem nawet stłuczki..
                  maks predkosci 218 na liczniku:-) oczywiscie licznik klamie - pewnie bylo 200
                  ale to bylo na autostradzie.. sucha jezdnia zero fur itp.. a nie na byle
                  zwirówce

                  ----

                  do rzeczy: panie jezdza gorzej, podobnie jak gorzej radza sobie z komputerami
                  czy sprzętem stereo..ostatnio podlaczalem jednej takiej DVD:-) ubaw po pachy

                  tak jest i wasze pieprzenie (feministki) tego nie zmieni:-)

                  my nie nadajemy sie do rodzenia dzieci, a wy do prowadzenia samochodów

                  oczywiscie sa wyjatki i fajnie:-)

                  mam kolezanke, ktora jezdzi super i z nią za kierownicą bym chyba nawet odwazyl
                  sie usnac, co mi sie zwykle, gdy pani prowadzi nie zdarza - po prostu trzeba
                  byc chyba slepym i glupim by usnac, gdy ktos robi takie bledy:-)
                  ------

                  a prawda kolejna to taka.. baby robią wiecej stłuczek (szczegolnie
                  parkingowych), a faceci powoduja wiecej ciezkich wypadkow z ofiarami
                  smiertelnymi wlacznie

                  ----

                  psychika.. statystyczny facet ma sie za super kierowce, wiec zapie.. cienkim
                  czy jakims uzywanym escortem 150 km/h po sliskiej ulicy, az sie zabije na
                  drzewie.. bo przeciez nie jest gorszy od tego Hołowczyca, do ktorego wzdycha
                  jego zona...(bo w reklamie gra)

                  załamka:-(

                  dostosowania szybkosci do warunków zyczę.. to naprawde pomaga

                  :-)

                  • Gość: kobieta Re: troche racji masz IP: 153.19.3.* 22.12.04, 09:10
                    Racja.Dodałabym tylko jeszcze do tego,że kobiety mają mniej doświadczenia, a to
                    dlatego, że mniej jeżdżą. Jeżeli w domu jest jedno auto, to naturalnie jest ono
                    przede wszystkim do dyspozycji mężczyzny. Wesołych świąt dla kierowcow obu płci
                    (wszystkich - lepszych i gorszych )i niekierowców też.
          • Gość: Mati Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 00:52
            Tylko, że to wszystko o czym piszesz to jest głównie wynik braku doświadczenia,
            a nie predyspozycji. Takich rzeczy jak określenie prawidłowego miejsca startu
            hamowania, czy możliwości zmieszczenia się przed nadjeżdząjącymi samochodami
            trzeba się po prostu nauczyć i z reguły potrzeba na to sporo czasu za kółkiem.
            Sam jeżdżę od kilku lat skuterem, po mieście poruszam się bardzo sprawnie, ale
            aktualne przygotowania do prawka na B wcale nie wygladają różowo, bo owszem - w
            ruchu miejskim czuję się niby dobrze, ale wyczucie prędkości, promienia
            skrętów, drogi hamowania, właściwego dozowania gazu itd. to zupełnie inna
            historia.

            Oczywiście całkiem możliwe, że mężczyźni jako z reguły bardziej brawurowi
            statystycznie nabywają takie zdolności szybciej (acz - co oczywiste - z
            większym ryzykiem spowodowania wypadku).
      • niknejm Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 04.01.05, 10:49
        Gość portalu: asd napisał(a):

        > jeżeli chodzi o statystyki to kobiety powodują znacznie mniej wypadków. czy
        > wynika to z tego , że przeważająca ilość kierowców to mężczyźni? - niewiem.
        > ale taki jest fakt.

        W przeliczeniu na 1000 'kierowcogodzin' ilość wypadków powodowanych przez
        kobiety i mężczyzn jest taka sama. Kiedyś widziałem dane, robiono badania.
        Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, dlaczego tak jest. Niektórzy naukowcy
        interpretowali wyniki tak, że kobiety mają statystycznie gorsze postrzeganie
        głębi i ocenę prędkości/odległości innych obiektów (testowane medycznie),
        przejeżdżaja też statystycznie mniej godzin (mniejsze doświadczenie), zaś
        faceci z kolei jeżdżą bardziej ryzykownie i mają mniej zdolności przewidywania.
        Ale to tylko interpretacja.

        > znam parę babek które jeżdżą całkiem przyzwoicie i paru kolesi co się
        > nienadają. ja bym tu nie popadał w seksizm. kierowca jest dobry albo nie i
        > już.

        Zgadzam się z tym całkowicie. Nawiasem mówiąc, jednym z dwóch najlepszych
        kierowców jakich znam, jest kobietą właśnie. :-) Natomiast z racji zawodu
        kobitka ta ma bardzo duże doświadczenie za kierownicą.

        Pzdr
        Niknejm
      • calibra2 Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 24.02.05, 12:37
        mężczyźni kierowcy wiem, że wydaje się wam że jesteście najlepsi a kobiety
        wykorzystywane są tylko jako materace ( przynajmniej niektórzy się pod tym
        podpiszą ) ale..... to stereotyp. Proponuję książkę z psychologii o
        uprzedzeniach. Pracuję w instytucji która ubezpiecza samochody i znam
        statystyki. Co gorsza mężczyźni uważają się za lepszych ale się mylą są
        niekompetentni ( niektórzy oczywiście) i brak im ogłady. Często są bardzo
        zagubieni i nieporadni. Zaznaczam że nie jestem uprzedzona to tylko moje zdanie
        w kontakcie z klientami płci męskiej. Kobiety okazują się lepszym rozmówcą
        w "tych" sprawach.
        Co do samego prowadzenia przez kobiety to uważam że czasem brak kobiecie
        wyobraźni ale męźczyźni popełniają takie same błędy.
        Osobiście bardzo lubię prowadzić i lubię szybkie, mocne silniki i czasem z
        chęcią pojedynkuję się z facetami lub czasem danego nieuprzejmego pana pogonię
        na drodze w wiadomy wszystkim sposób. Proponuję więcej spokoju i samokrytyki.
    • Gość: ten co zna życie żal mi was IP: *.chello.pl 20.12.04, 19:30
      rozdzielacie homosapiens na dwa podgatunki :
      1. mężczyzna
      2. kobieta

      wystawiace w ten sposób świadectwo samym sobie - PRYMITYW. DOROŚNIJĆIE
      DZIECIAKI. zdolnolności intelektualne kobiet w niczym nie ustępują zdolnościom
      mężczyzn. CZŁOWIEK TO CZŁOWIEK. debile wśród facetów zdarzają się tak samo
      często jak blondynki wśród kobiet. szkoda klawierki by pisać więcej.

      dziewczynki pzdr.
      • Gość: Spoko Re: żal mi was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 20:44
        Ok ludziska,koniec waśni-uogólniajac-kobiety z natury jeżdzą gorzej od
        mężczyzn,są jednak wyjątki,zaś mężczyźni z reguły jeżdzą lepiej od kobiet lecz
        sa wyjątki.Nie ma co tu się rzucać błotem na forum ukazując pozorną
        wyższość,zarzucać komus szowinizm,seksizm i inne bzdury.Tak się zskłada ze nurty
        wychowawcze kreują kobiety jako istoty subtelniejsze od męzczyzn,obdarzając
        intuicją.Męzczyźni z kolei maja byc bardziej zdecydowani i kierować się
        rachunkiem prawdopodobieństwa-z tąd mogą brac sie róznice w stylu jazdy.Inna
        sprawą jest to że nasze piekne panie od niedawna w sumie za
        kółeczkiem(wiekszość) i muszą jeszcze pare latek pojeździć.Za 20-30 lat
        wszystkie róznice się zatrą.
        • Gość: NOE52 Re: żal mi was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 21:54
          Ja cię pi.........!!!
          Tylko jeden chromosom a właściwie Allosom Y zadecydował ze jestem facetem.
          Baby pod tym względem mają przewagę. My faceci jesteśmy na wymarciu. Koniec z nami!!
          A na ironię mamy jeszcze sutki do niczego niepotrzebne ;-(((((((((
          No to niech kobitki sobie jeżdżą. będziemy mieli to z głowy szybciej.
          Bądźcie zdrowe kobitki to i my będziemy zdrowi jakiś czas. ;-)
        • Gość: dawid spoko o czym ty rozmawiasz? IP: 192.5.109.* 22.12.04, 00:09
          w moim kraju polowa kierowcow to kobiety i jest ok. a akurat ostatnie piec
          wypadkow/klizji ktore widzialem (bylem blisko) to 1 kobieta i 4 facetow. tylko
          wiesz, tu jezdza wszyscy i to od dawna wiec ludzie nie maja takich problemow
          (kto jezdzi lepiej).
          w polandii rzeczywiscie moze bys inaczej, bo jak panna robi maslane oczy do
          instruktora to zwykle jest jej latwiej. tu by takiego z roboty wywalili i final.
        • Gość: Krzysiek Re: żal mi was IP: *.239.156.127.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 02.01.05, 01:35
          Roznice sie nie zatra. W USA, gdzie wszyscy jezdza (100% kobiet i 100%
          mezczyzn) najwiecej wypadkow powoduja mlode gnojki 17-25. Z tych mlodych
          gnojkow 2/3 wypadkow to faceci i 1/3 (+/-) to kobitki. Faceci jezdza bardziej
          agresywnie a kobitki rozwazniej (niekoniecznie te mlodziutkie). Faceci bardziej
          znaja sie na 'nuts and bolts' samochodow, czesto lepiej wykonuja pewne manewry
          (jak parkowanie rownolegle) ale tez jezdza agresywniej i blizej limitow.
          Kobitek to na ogol nie rajcuje, samochod sklada sie dla nich z siedzenia,
          stacyjki, gazu, hamulca i kierownicy. Reszta sie nie liczy. Nie liczy sie
          rowniez kto szybciej sie rozpedzi do setki, za to liczy sie bezpieczenstwo. Dla
          faceta samochod to przede wszystkim silnik, skrzynia i osiagi. Oczywiscie
          grzech ich nie pretestowac. A juz najwiekszy grzech to dac sie wyprzedzic.
          Generalnie - kobitki jezdza w USA bezpieczniej (mniej wypadkow), ale nagorzej
          ze wszystkich jezdza mlodzi faceci. Na drugim miejscu sa mlode kobitki.
          Tak sie wiec sklada, ze ignorancja co do liczby zaworow na cylinder (moja
          kobitka nie ma nawet pojecia, ze zawory istnieja i po co), ilosci koni pod
          maska i czasu przyspieszania do 100tki bezposrednio przeklada sie na
          bezpieczniejsza jazde - kobitki sie mniej rajcuja osiagami a za to uwazaja na
          bezpieczenstwo.
          Mieszkamy w USA, mamy trzy samochody 6-garowe od 155KM do 225KM. Dla mojej
          kobitki roznia sie tylko kolorem i marka. A jezdzi bezpieczniej bo nie miala
          wypadku od 15 lat a mialem 3, w tym jeden wylacznie z mojej winy i 2 z cudzej,
          ale gdybym jechal mniej agresywnie to jednego z nich moglbym uniknac.
          Pozdro:-)
          KOBITY JEZDZA BEZPIECZNIEJ FACECI!!!
          MIEDZY INNYMI DLATEGO, ZE ICH JEZDZENIE NIC NIE RAJCUJE.
          PEWNIE DLATEGO NIE MAJA POJECIA TECHNICZNEGO O SAMOCHODACH, ZE ICH TO TEZ NIE
          RAJCUJE.
          Krzysiek
    • mejson.e Ale się dajecie podpuszczać! 20.12.04, 22:20
      Wątek został założony prowokacyjnie i sama forma była na tyle kretyńska, by
      wymusić na nas reakcję wymiotną.
      Udało się to z nawiązką i autor ma ubaw po pachy.

      Eeeeech.....

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
      (Leonardo Da Vinci)
      • jacenciak Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 21.12.04, 19:32
        Hmmm... Statystyki...
        Oto wypadki moich znajomych i mój:
        1. Rondo. Jak większość rond, czyli z pierszeństwem - uważać mają WJĘŻDZAJĄCY
        NA RONDO. Jedzie mój koleś za KOBIETĄ, a z prawej do ronda nadjeżdża samochód.
        Oczywiście zwalnia... Ale kobieta - panika, pisk opon i nagłe hamowanie bo
        sobie uroiła, że musi go przepuścić...BUM! Koleś się nie spodziewał i ... czyja
        wina - oczywiście w statystyce tego z tyłu.
        2. Mój wypadek - stoję sobie na STOPie, nadjeżdża kobietka... I zatrzymje się
        (na drodze z pierwszeństwem) Za nią kolejka, a ona twardo mnie puszcza... No to
        macham ręką, "dziękuję" i ruszam - przecież tylko tak odkorkujemy skrzyżowanie.
        A ona - rusza - bo się zorientowała że ma pierwszeństwo.. I w mój boczek...
        Czyja wina?........
        Podobne przypadki stłuczek spowodowanych "ostrożnością" można mnożyć... A jako
        statystyk dorzucę - wśród kobiet, jest dużo większy niż u mężczyzn odsetek tych
        z "martwym" prawem jazdy (kilka moich ciotek, mama i kilka znajomych od laaaaat
        nie jeździło, albo nawet egzamin był ich ostatnią przygodą z samochodem.)
        Te statystyki nie są nietety żadnym argumentem.
        Ale - oddajmy sprawiedliwość - znam kobiety świetnie jeżdżące i facetów których
        nie chciałbym spotkać na drodze...
        A co do egzaminów.
        Owszem, są popieprzone, egzaminatorzy czepialscy itd. ALE i moja dziewczyna i
        ja zrobiliśmy za pierwszym razem, bez żadnych "zachęt" - po prostu ciężko
        pracowaliśmy PRZED egzaminem. Dodatkowo nauczyliśmy się regulaminu egzaminu -
        nie zdajecie sobie sprawy ile "uwaleń" jest bezprawnych... A wystarczy się
        nauczyć czego NAPRADĘ wymagają na egzaminie.
        Uwalają np za "dotknięcie" krawężnika - nieprawnie. Brata powtarzał manewr
        za "zbytnie hałasowanie silnikiem" przy ruszaniu pod górkę.. bezprawnie... itd.
        Poza tym często są złośliwi - skręt w lewo w ostatniej chwili, co wiąże się w
        99,99% prypadków dla zestresowanego kursanta gwałtownym hamowaniem, odbiciem w
        lewo bez kierunkowskazu i zajechaniem komuś drogi... A przecież wystarczy w tej
        sytuacji ZIGNOROWAĆ polecenie i wytłumaczyć, że stanowiło zagrożenie dla
        ruchu... A dawanie d... i łapówki - to sposoby kretynó, którzy po prostu nie są
        wstanie nauczyć się jeździć...

        Gość portalu: g napisał(a):

        > ze statystyk wynika ze mezczyzni powodują wiecej wypadkow. zastanow sie nad
        tym
        > co to oznacza.
        > kobiety jezdzą gorzej? czyli jak? ostrozniej, z rozwagą, bez checi
        zaimponowani
        > a innym swoimi umiejetnosciami, bez cwaniakowania, brawury, itp. itd...
        • asta-lavista Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 22.12.04, 09:57
          He, he to teraz moja statystyka: poruszam się po rondzie, nagle widzę, że z
          prawej strony na rondo wjeżdża samochód, hamulec, trąbię, otwiera się okno i
          facet zaczyna obrzucać mnie stekiem wyzwisk "ty głupia kurw... przecież jestem
          z prawej strony" ręce mi opadają, qrwa mać niech ktoś mi da broń do ręki, żebym
          mogła odstrzelić debila, sytuacja nr 2 wyjeżdżam z uliczki (jestem po prawej
          stronie)z lewej strony (nie ma żadnych znaków drogowych ani na mojej drodze ani
          na drodze, która jest po lewej stronie) nadjeżdża samochód a w nim kobieta,
          która zaczyna hamować widząc, że znajduję się po jej prawej stronie, wyjeżdżam
          z uliczki a za kobietą, która ustapiła mi pierwszeństwa facet w terenówce
          prawie wjeżdża jej w kufer i jeszcze zaczyna mi wygrażać - następny do
          odstrzelenia.
    • Gość: callafior Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 18:39
      to całkowita prawda! Babie dają prawko NIE ZA UMIEJĘTNOŚCI! (prawdziwe powody
      wymieniłeś). I niech tu żadna feministka tu nie skrzeczy, że faceci jeżdżą
      brawurowo - dobra część tak. Ale mają umiejętności. Baba jeździ mniej brawurowo
      ale umiejętności ma dużo niższe i paradoksalnie powoduje więcej zagrożenia niż
      szpanujący facet. Wręcz mogę śmiało powiedzieć, że są przypadki że treźwa baba
      za kółkiem powoduje większe zagrożenie niż facet po piwie (czyli tylko trochę
      podpity). Naprawdę bardzo, ale to bardzo mały odsetek bab nadaje się do
      kierowania pojazdami, reszta powinna obsługiwać najwyżej wózek z dzieckiem.
    • Gość: Dziadek Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 19:16
      Takie stawianie sprawy jest chore. Tu gdzie ja mieszkam wariatami na drodze są
      przede wszystkim faceci. To oni muszą udowodnić że można na drodze z
      ograniczeniem do 40km/h jechać z prędkością 100- 120 km/h, że pasy dla pieszych
      to także miejsce do wyprzedzania, a ktoś kto jedzie przepisowo to idiota i
      wapniak. Głupota jest ponad podziałami, może udzielić się każdemu i w każdym
      wieku.
    • Gość: njan Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.cho.vectranet.pl / 213.77.105.* 21.12.04, 19:42
      ale ekspert sie znalazl ja osobiscie znam kilku kierowcow mezszczyzn kturzy
      prawo jazdy sobie hyba kupili na bazarku i jeszcze maja sie za takich expertow
      ze hohooooo a robia takie bledy ze wlos sie jezy na glowie a przez ulice to juz
      nie przechodze dopuki nie mina oni mnie a znam tez kobiety z kturymi ruwnac sie
      nie moge a jezdze juz ponad 15 lat w polsce i za granica a ty to chyba
      mieszkasz na ksiezycu dupku i snobie ze juz pewnie nie raz musialem sie
      ewakuowac wtepie expresowym z jezdni nie tylko na pieszo ale i samochodem
      tygamoniowaty kierowco za dyche i czapke drobnych
    • Gość: Martusia Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 19:52
      Ten, kto napisał ten tekst musi byc bardzo ograniczony. Może znasz lub
      widziałeś akurat takie kobiety. W sumie ja też i wiem jakie to bywa denerwujące
      jak ktoś się przed Tobą wlecze, a zwłaszcza jak to jest kobieta. Ale widzisz
      nie wszystkie kobiety tak jeżdżą- ja np: nie.
      Jakbyś był mniejszym szowinistą napewno byś dostrzegł,że duża część facetów
      także się czołga. Mało tego to więcej facetów niż kobiet powoduje wypadki (
      poczytaj sądaże).
      Otwórz oczy.
      • surtout Re: cholera jak nic masz racje 21.12.04, 20:15
        Nieprawda! Zarówno kobiety, jak i mężczyzn za kółkiem można podzielić na
        Kierowców i Szoferów (to tak mniej więcej, jak artysta kontra rzemieślnik).
        Znam wielu facetów, którzy nigdy nie powinni dostać prawa jazdy. Dwa tygodnie
        temu jeden z nich zajechał mi i wmawiał, że to moja wina (aż do przyjazdu
        policji). Mam prawo jazdy od 11 lat, nigdy nie spowodowałam wypadku, jeżdżę
        zdecydowanie, dość szybko, ale odpowiedzialnie, przejeździłam kilkaset tysięcy
        kilometrów i potrafię precyzyjnie zaparkować samochód równolegle i prostopadle
        do krawężnika, przodem i tyłem. Zawsze patrzę w lusterka przy manewrach i
        zauważyłam jedną regułę: jeśli samochód wciska się przede mnie, mimo, że jestem
        ostatnia w jadącej kolumnie pojazdów, a potem natychmiast skręca w lewo - to
        musi być facet.
    • Gość: Gbur Gó.. prawda, statystyki nie kłamią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 20:49
      co z tego, że kobiety może proporcjonalnie powodują większą liczbę niegroźnych
      stłuczek, wali mnie to. Dla mnie liczą się poważne wypadki samochodowe, w
      których giną ludzie - to jest prawdziwa zmora i zagrożenie dla innych
      uczestników ruchu, blachy łatwiej wyklepać niż głowę. A tutaj faceci są nie do
      pobicia, wystarczy przejrzeć doniesienia mediów o naprawdę poważnych wypadkach,
      może raz na 50-100 znajdzie się tam jakaś kobieta, a przecież stosunek
      prowadzących kobiet do facetów nie wynosi teraz 1:50 czy 1:100 tylko może 1:5
      albo jeszcze niżej
      • Gość: MLASK Re: Gó.. prawda, statystyki nie kłamią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 21:35
        Lubie kobietki,blondynki szczególnie.Moga robic wszystko :).Ale od jazdy autem
        -po prostu won.A zreszta ,niech tam sobie jadą,ale gadanie o wyższości kobiet
        klierowców to brednie.Ktos poddal dobry pomysł:wypuścić na drogi tyle samo
        kierowców facetów i facetek.Ale byłyby jaja.Te wyemancypowane pindy dopiero
        pokazały by co potrafią,ale jaja już się ciesze na myśl co sie bedzie
        działo.Przy tym kleski typu wybuch wulkanu czy jakiś potop to mały pikuś.::)
        • Gość: repre$ Kilka spostrzeżeń. IP: *.osk.enformatic.pl 21.12.04, 22:17
          Zauważam, że w dwóch sytuacjach zawsze z człowieka wyjdzie bydlę:
          - przy alkoholu,
          - za kierownicą.
          Ludzie, którzy w innych sytuacjach nigdy nie posunęliby się do pewnych
          zachowań, w powyższych sytuacjach robią rzeczy hańbiące. Problem dotyczy tak
          samo mężczyzn jak i kobiet.
          Jest jedna dziedzina życia, w której każdy uważa się za geniusza: prowadzenie
          samochodu.
          W moim prywatnym rankingu najgorszych kierowców (którzy mnie wieźli) pierwsze
          miejsca okupują mężczyźni.
          W moim prywatnym rankingu najgorszych kierowców, których spotkałem na drodze
          pierwsze miejsce zajmują mężczyźni prowadzący w nakryciu głowy (szczególnie
          podgatunek beretów z włóczki, wykonanych techniką szydełkową), drugie miejsce
          kierowcy (obu płci) samochodów małolitrażowych oraz dużych Fiatów i Polonezów w
          okularach, a trzecie miejsce kobiety wrzucające wsteczny bieg.
          Generalnie (w mojej ocenie) kobiety prowadzą inaczej niż mężczyźni, ale tak
          samo dobrze albo (jak kto woli) tak samo źle.
          Czytuję gazety, ale nie przypominam sobie notki o spowodowaniu śmiertelnego
          wypadku przez kobietę, więc różnie można "kierownicze umiejętności płci"
          oceniać. Może i z kobietą za kierownicą łatwiej o stłuczkę, ale z mężczyzną za
          kierownicą trudniej przeżyć.
          Wszystkim wyjdzie na dobre odrobina pokory wobec swojej niedoskonałości i
          więcej zwykłej grzeczności, uśmiechu i życzliwości.
          Drodzy mistrzowie i mistrzynie kierownicy! i tak 98% z nas to zwykli kierowcy,
          a nie geniusze, bo geniuszy w każdej dziedzinie jest niewielu. Tak się to
          statystycznie układa.
    • Gość: baba Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 22:04
      wiesz, w sumie dlugo sie zastanawialam czy wogole na to odpowiadac, bo styl i
      sposob w jaki piszesz nie swiadczy zbyt pozytywnie o Twoim poziomie i pewnie
      moje argumenty nie przemowia...ale sprobujmy. Po pierwsze: Kolega wogole zdaje
      sobie sprawe z tego ze kobiety powoduja o wiele (zaznaczam)wiele mniej wypadkow
      niz faceci???!!!--sprawdzone i udowodnione--wezmy pierwsze lepsze
      statystyki,jezdzimy poprostu bardziej ostroznie, po drugie: ten tekst ze
      szminką,mini i egzaminami...no prosze Cie...zalosne,pseudo truizmy,litości!I
      wkońcu po trzecie: nieźle musiałeś się chyba na płci pięknej zawiesc, bo
      powiało taaaka nienawiścia, że az dreszcze przeszły mi po plecach. Kobiety nie
      sa takie zle, nie musisz sie na nas wyladowywac...czasami umiemy jezdzic
      samochodami;) Nie generalizuj, nie wrzucaj do wora, wez pod uwage takze to, że
      wypadki zdarzaja sie i beda sie zdarzaly, to wielkie nieszczescie zarowno dla
      rodziny tych,ktorzy gina pod kolami jak i dla samego kierowcy, ktorym moze byc
      rowniez mezczyzna...
    • sammaria Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 21.12.04, 22:44
      Nie wróżę p. Kociszowi długiego życia a raczej długiego życia tym, których on
      spotka na drodze. Jeżdżę samochodem już 25 lat i wszystkie niebezpieczne
      przypadki były spowodowane przez niby kierowców tj. przez niby mężczyzn. Tacy
      jak p. Kocisz wyprzedzają na trzeciego na bardzo wąskiej jezdni spychając
      obydwa samochody do rowu albo na pobocze. Zaznaczam, że jeżdżę samochodem a nie
      toczę się.
      Takie słowa mogły tylko wyjść od człowieka niezrównoważonego psychicznie.
      Jestem za przeprowadzaniem badań psychologicznych co 5 lat, a mężczyzn do 35
      lat co 2 lata.
    • Gość: kobieta 24 Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.12.04, 23:19
      Panie Kocisz przede wszystkim zdawałam prawo jazdy nie jeden raz i nie dwa i
      nie trzy ... trochę więcej.Nigdy nie próbowałam tego robić w taki sposób jak
      Pan opisuje i jest po prostu obrazą dla każdej reprezentantki płci pięknej to
      co Pan wypisuje tu na forum ciekawe czy ma Pan też takie zdanie w innych
      dziedzinach życia.Ja w trakcie jazd szkoleniowych nabyłam dużą wiedzę
      praktyczną i uważam że brakuje Panu kultury i trochę szacunku do innych
      osób .Wydaje mi się ,że jest Pan zakompleksiony i nie ma za bardzo gdzie
      wyładowywać swoich frustracji.Natomiast jeżeli jest Pan dobrym kierowcą to
      powinien Pan bez problemu omijać"zawalidrogi" jak Pan określa kobiety jeżdżące
      z przepisową prędkością po polskich drogach.Natomiast co do parkowania jeżeli
      nawet ta kobieta wjechała w samochód to jestem pewna ,że poinformowała o tym
      kierowcę .Ostatnio kolega robił zdjęcie telefonem komórkowym facetowi ,który
      najpierw wjechał w samochód zostawiając na nim wgniecenie a potem
      zwiał .Odnalazł się tylko dzięki temu zdjęciu i rejestracji ,a potem
      jeszcze "super jeżdżący facet, kierowca wypierał się tego co zrobił ,aż do
      momentu pokazania mu zdjęcia z jego wyczynem".Jeśli chodzi o egzaminatorów to
      są też faceci i myślę że należałoby pomyśleć raczej o nich niż o kobietach -ich
      ofiarach.Jeśli takie sytuacje się zdarzją jak Pan opisuje to raczej są to
      ostateczne wyjścia.Seks z facetem starym i niekiedy obleśnym nie sprawia
      przyjemności większości kobiet ,które są na świecie ,bo w przeciwieństwie do
      tego co Pan myśli są to mimo wszystko rozumne istoty.A co do samochodów które
      znajdują się na przystankach w grupie ludzi Pan wybaczy ale ostatnio często
      słychać ,że mężczyźni są głównymi sprawcami takowych.Jeśli nie jest Pan
      zorientowany w statystykach to niech się Pan doinformuje.Bo większość z nich
      powodowane jest przez facetów -tych szybkich.Bo te wolne zawalidrogi to mogą
      spowodować stłuczkę albo wjechać na parkingu i wtedy głównie samochody ponoszą
      obrazenia ,natomiast facet który jedzie szybko i straci panowanie nad pojazdem
      jest większym zagrożeniem niż opisywana przez Pana kobieta.Ponadto tak już na
      koniec podam Panu fakty:ktoś z mjej rodziny oczywiście kobieta miała w trakcie
      pęcioletniej kariery posiadania prawa jazdy cztery stłuczki (jedna z jej winy -
      nic się samochodom ani tym bardzierj ludziom nie stało ,3 z winy innych
      kierowców ,no i niestety facetów,przy czym jeden z nich po przostu nie zauważył
      jej gdy stanęła za nim czekając ażź ruszy ,nie spojrzał chyba w to
      lusterka ,które my używamy do poprawienia makijażu i normalnie dał na wsteczny
      wjeżdżając w nią ona stała i czekała ,aż on odjedzie),natomiast 3 poważne
      stłuczki stały się udziałem moich dwóch kolegów i innych trzech kierowców
      również mężczyzn ,którzy w nich wjechali.sprawy kończyły sie w sądach
      grodzkich ,bo Panowie nie umieli przyznać się do winy a w zajściu nie było
      kobiet ,bo tacy jak Pan wiedzieliby komu w tym momencie nabluzgać .Ja jak
      pisałam jeżdżę od niedawna ,bardzo mi to ułatwia życia i sprawia frajdę
      zarazem .Może i jestem zawalidrogą ,ale jeżdżę z taką prędkością jaką uważam zw
      danych warunkach z bezpieczną ,np.gdy była zadymka jakis czas temu jechałam 40
      km/h ,przy czym na trasie łazienkowskiej nikt mnie wtedy nie
      wyprzedzał ,ostatnio jechałam na tej samej trasie 80 km/h ,prawym
      pasem ,wyprzedzało mnie dużo osób ,ale nikt nie sprawiał wrażenia jakby mu
      przeszkadzała moja jacda.Srednio jeżdżę 70 km/h po mieście i dobrze się z tym
      czuję .Myślę że dużo kobiet myśli tak jak ja i zachowuje się tak jak ja na
      drodze.Szybkość jazdy trzeba dopasować do swoich umiejętności i warunków
      panujących na w powietrzu.I TEGO POWINNIŚMY SIĘ TRZYMAĆ ZARÓWNO MY KOBIETY JAK
      I WY MĘŻCZYŹNI A I ILOŚĆ WYPADKÓW WTEDY ZMALEJE ,KIERUJMY SIĘ ZDROWYM
      ROZSĄDKIEM I SPRÓBUJMY ZROZUMIEĆ INNYCH A WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE.

      to by było na tyle nie chciałam Pana urazić jeśli to zrobiłam to przepraszam
      moim celem była polemika z tym co Pan napisał.Uważam ,że my kobiety
      uczestniczące w tej liście poczułyśmy się urażone Pańskimi wypowiedziami .
    • kaszub11 Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 21.12.04, 23:34
      Rzeczywiście jest problem z kobietami za kółkiem. Wynika on przede wszystkim z
      braku wyobraźni u kobiet. Wydaje im się, że jak jadą wolno, to jadą
      bezpiecznie.Zapominają, że za nimi jedzie masa zmęczonych facetów, którzy chcą
      wrócić do swoich żon i dzieci. A tu na trzypasmowej jezdni, kobitka grzeje 40-
      stką lewym pasem, bo za 20 kilometrów skręca w lewo. Więc mój apel do kobiet:
      Trzymajcie się Szanowne Panie prawej strony jezdni(to ta strona w samochodzie
      gdzie nie ma kierownicy), i pozwólcie tym podłym facetom was wyprzedzić!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka