szymonowic
20.12.04, 17:59
Sytuacja jest taka. Ukrodziono mojemu znajomemu stare czinkłeczento. Samochód
był ubezpieczony na sumę 5500 zł. Po miesiącu samochód został odnaleziony w
innej miejscowości i odstawiony na parking strzeżony. Ponieważ auto było
niezdolne do jazdy znajomy oholował je do siebie na lawecie. Autko posiada
masę uszkodzeń - wgniecenia i porysowana karoseria, pokrzywione felgi,
ukradzione koła, zajechany silnik, totalnie zdewastowane wnętrze i wiel
innych. Tu pytanie - co może się spodziewać od ubezpieczyciela ? Wiadomo, ze
koszty remontu znacznie przewyższą wartość samochodu - o ile warto cokolwiek
z nim robić. Co się dzieje w takich przypadkach ? Jak to jest traktowane
przez ubezpieczyciela ?