Czy wy rozumiecie cos z kierunkowskazow?

    • Gość: Michal Re: Czy wy rozumiecie cos z kierunkowskazow? IP: *.acn.waw.pl 13.01.05, 01:24
      Dalbym Ci od reki mandat albo zabral prawo jazdy.
      1. Jesli jedziesz z naprzeciwka to nie wiesz, czy gosc stoi na pasie dla
      skrecajacych w lewo, czy jadacych prosto, a powinienes to wiedziec, jesli tez
      skrecasz w lewo (bo wazne jest, czy gosc nie jedzie prosto przed siebie)
      2. Gdy gosc zmienia pas i mi to sygnalizuje odrobine wczesniej migaczem to
      wiem, ze mam puscic noge z gazu. A tak moze mi zrobic po prostu przykra
      niespodzianke.
      3. Mam nadzieje, ze nie spotkamy sie na warszawskich drogach, bo Cie rowno
      obtrabie klaksonem za takie zachowanie.
    • camel_3d arturku... 14.01.05, 08:14
      az mi szkoda ciebie..
    • Gość: maxi-kaaz Re: Czy wy rozumiecie cos z kierunkowskazow? IP: *.crowley.pl 14.01.05, 09:30
      > Tepaki migaja gdzie popadnie ale bezrozumnie. Np. pas jest do skretu i jazdy
      > na wprost. Ustawiasz sie za takim glabem zeby jechac prosto a ten dopiero jak
      > rusza zapala migacz. I juz jestes zablokowany!

      dobry przylad. zawsze mam wtedy ochotę wyciągnąć pacjenta zza kółka przez
      szybę. żarówki oszczędzają czy co? takie zachowania powoduja 'road rage'.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja