Ostatnie dobre samochody produkowali w 1978 roku !

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 16:22
Często słyszę taką gadkę ,że ostatnie dobre samochody były 100 lat temu .
Ludzie chyba komus na łeb walnęło . Wskażcie mi lepszy samochód 20 lub 30 lub
nawet 100 letni ,który jest lepszy od samochodu wyprodukowanego w tych
czasach tej samej klasy .
    • Gość: lomo Re: Ostatnie dobre samochody produkowali w 1978 r IP: 200.94.210.* 06.01.05, 16:40
      Gość portalu: Pan Włodziu napisał(a):

      > Wskażcie mi lepszy samochód 20 lub 30 lub
      > nawet 100 letni ,który jest lepszy od samochodu wyprodukowanego w tych
      > czasach tej samej klasy .

      Jako takie to może nie są lepsze. Ale faktem jest że auta do początku lat 90 produkowano z jakością "na lata", dziś robi się samochody "na gwarancję", czyli po 2-3 latach czas myślec o kupnie nowego. Choćby mercedesy - modele z ostatnich 10 lat łapią rdzę lepiej niż te 20-letnie.
      Chodzi też o wygląd zewnętrzny - dzisiejsze wytłoczki wszystkei wygladaja jak maszynki do golenia albo odkurzacze. Są poprostu paskudne. To przedmioty AGD a nie samochody.
      • Gość: KrolPortugaliHansI Re: Ostatnie dobre samochody produkowali w 1978 r IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.01.05, 16:49
        Popieram.Poaz Francuskim autami wszystkie inne sa okropne.Kto pamieta Mercedesa
        Pagode,Amrkanskie krazowniki,SAAB-a Sonneta III a i nawet Fiata 125p.To była
        samochody
      • hippolin Re: Ostatnie dobre samochody produkowali w 1978 r 06.01.05, 16:50
        > Jako takie to może nie są lepsze. Ale faktem jest że auta do początku lat 90
        >produkowano z jakością "na lata", dziś robi się samochody "na gwarancję",
        >czyli po 2-3 latach czas myślec o kupnie nowego.

        Fakt, ale mi się wydaje, że o ile niemieckie samochody zaczyna psuć elektronika
        to japońskie auta zaczynają być coraz solidniejsze. Prawdopodobnie wiąże się z
        tym, że ceny złomu poszły do góry dlatego Niemcy zaczynają oszczędzać na niej,
        a swojego czasu trzeba przyznać że mieli ją najlepszą na świecie co pozwoliło
        im produkować bardzo wytrzymałe urządzenia mechaniczne. Dziś coraz większą rolę
        zaczyna odgrywać elektronika a tu przodują Japończyki.
        pozdrawiam
    • emes-nju Re: Ostatnie dobre samochody produkowali w 1978 r 06.01.05, 16:56
      Mialem fieste z 1978 r. To byla maszyna! Gdyby nie crash-test, ktory w niej przeszedlem byc moze nadal bylbym jej posiadaczem. Dobre prowadzenie, duzo miejsca z przodu, absolutna niezawodnosc.
    • fan_reno Re: Ostatnie dobre samochody produkowali w 1978 r 07.01.05, 00:35
      ja osobiscie jestem zdania iz wszytko wyprdukowane (wymyslone) po 1989 roku to
      zlom, nastaly lata plstiku z chin i taka jest prawda.

      Jesli chodzi o samochody z tamtych lat wysoko cenie wszystkie mercedesy,
      renault 9/11, ww golf 1. Auta nie do zdarcia nie to co dzisiaj.

      pozdro
      • Gość: Molson Re: Ostatnie dobre samochody produkowali w 1978 r IP: *.sympatico.ca 07.01.05, 03:46
        Ja uwazam ze terazniejsze auta sa wytrzymalsze .Kto dawal takie gwarancje 20
        lat temu?Gwarancje byly na 5000 km i 3 miesiace ,dzisiaj Hyundai w Stanach daje
        na 10 lat i 100 tys !
        • Gość: Michal Re: Ostatnie dobre samochody produkowali w 1978 r IP: *.fornfyndet.se 07.01.05, 04:30
          Oczywiscie Molson naprawde ma racje.Tylko nowoczesne auta trzeba im dawac
          nowoczesny servis,ale jak firmy zatrudniaja tlumy mechamnikow nie wyszkolonych
          wedlug nowych technologi to pozniej piszecie takie bzdury.Rowniez wlasciciele
          chcieliby jezdzic na najtanszym minerale i robic tyle kilometrow bez wymiany
          oleju jak w starej Balbinie M-2o lub Fiucie z 70-tych,z tad sa te problemy i
          niezadowolenie i tesknota do starych zlomow.Pzdr.Michal
        • Gość: 130rapid Re: Ostatnie dobre samochody produkowali w 1978 r IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.05, 16:30
          W demoludach, tak.
          W latach 60. Simca dawała 2 lata lub 50 tys. km gwarancji.
    • Gość: fazi_ze_sztazi bzdety kolego ! IP: *.client.comcast.net 07.01.05, 09:49
      20-30 lat temu auta byly calkiem inne niz teraz, i na pewno byly gorszej
      jakosci. czy pamietasz ze obsluga tych aut to czesto bylo smarowanie
      dziesiatkow roznych punktow, dokrecanie, sprawdzanie, itp. itd. a teraz?
      kupujesz auto i jezdzisz nim az ci sie znudzi i do widzenia. moje auto ma 70000
      mil i zadnych usterek. moj szef ma auto prawie 90000 mil i tylko katalizator
      wymienial. a obsluga - olej i filtr raz na 7500 mil. w autach najwyzsezj klasy
      nie wymieniasz nawet swiec przez 100000mil (np. Infinity QX4).
      przy takich samochodach jak dzis stare beczki czy rekiny to jak czarno bialy
      telewizor lampowy przy najnowszej plazmie.
      pzdr.
      • Gość: Pan Włodziu Re: bzdety kolego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 10:24
        Chyba czegoś nie doczytałeś kolego :)
      • edek40 Re: bzdety kolego ! 07.01.05, 11:10
        Masz sporo racji. Jednak nawet najlepsze samochody, o czym coraz czesciej sie slyszy, maja idiotyczne wpadki o drobnych, ale upierdliwych awariach elektroniki nie wspomne. Z tym smarowaniam i dokrecaniem jest mniej wiecej tak jak z komputerami i Windowsem. Zanim wymyslono technologie plug & play specjalista wkladal karte, recznie wybieral adresy, przerwania itp i wszystko dzialalo. Teraz w dobie pnp wkladasz nowa dzwiekowke w miejsce starej i w wiekszosci przypadkow dziala od razu. Jednak jesli nie dziala to masz pecha. Czeka Cie dluga i mozolna walka, bo recznie i "na rozum" nic nie wskurasz. Z samochodami jest tak samo - jesli wszystko jest OK to jezdzisz i jezdzisz. Jednak jesli gdzies na montazu zle zamontowana wtyczke od powiedzmy podgrzewania siedzen, to prawie na bank wlacza Ci sie wycieraczki, a serwis zedrze z Ciebie skore bezustannie wymieniajac wlacznik owych wycieraczek. Bedzie to oczywiscie robil calkowicie bezmyslnie maja w d... Twoje informacje, ze juz 3 raz jestes z ta sama usterka i juz nie chcesz kolejnego nowego wlacznika, bo jeszcze nie przyzwyczailes sie do poprzedniego, a zona wolalaby nowa kiecke niz kolejny wlacznik.

        Nie neguje postepu i technologii. Jednak uwazam, ze na obecnym etapie zjadla ona wlasny ogon. Dzialania marketingowe zapedzily producentow w uliczke, z ktorej ciezko wyjsc, a polegajace na wytworzeniu popytu na bajery na ciezkie pieniadze, ktore niestety nie zawsze dzialaja jak w folderze. Przyznam, ze wolalbym sporo wolniejszy postem, za to znacznie solidniejszy.
      • Gość: lomo Re: bzdety kolego ! IP: 200.94.210.* 07.01.05, 13:47
        Gość portalu: fazi_ze_sztazi napisał(a):

        > 20-30 lat temu auta byly calkiem inne niz teraz, i na pewno byly gorszej
        > jakosci. czy pamietasz ze obsluga tych aut to czesto bylo smarowanie
        > dziesiatkow roznych punktow, dokrecanie, sprawdzanie, itp. itd. a teraz?
        > kupujesz auto i jezdzisz nim az ci sie znudzi i do widzenia

        Bzdura, jakie smarowanie? jakie dokręcanie? Dzieki prostrzej budowie było o wiele mniej kłopotów niż dziś.
        Wystarczy poczytać chociażby aktualne wątki na tym forum:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=19176264
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=18974062
        > przy takich samochodach jak dzis stare beczki czy rekiny to jak czarno bialy
        > telewizor lampowy przy najnowszej plazmie.

        Raczej jak stare meble z litego drewna przy robionych z płyt wiorowych mebelkach z Ikei.

        Oczywiście nie ma co uogólniać. Auta najwyższej klasy to inna historia, ale te wszystkie dzisiejsze kompakty dla Kowalskiego... To jest tandeta.
        • Gość: fazi_ze_sztazi Re: bzdety kolego ! IP: *.client.comcast.net 09.01.05, 17:25
          wiele postow narzeka na elektronike, ale tak naprawde tylko elektronika
          obslugujaca silnik i poduszki jest niezbedna. jesli udowadniacie wyzszosc
          starych aut bez bajerow nad nowymia autami z tymze bajerami czasami zawodnymi
          to to sie kupy nie trzyma. mozesz przeciez teraz kupic auto bez elektr. szyb,
          lusterek, centralnych zamkow, siedzen z wibratore3m czy czego tam jeszcze. i co
          uslyszysz od kolegi? ze kupiles golasa. ale 30 lat temu takie wlasnie
          wyposazenie bylo normalne (abstarchuje od aut najwyzszej klasy, skupiam sie na
          autach typu kompakt). porownaj wyposazenie golfa I i V. i co sie okaze. ze w I
          miales co najwyzej 3 predkosci wycieraczki i 4 predkosci wentylatora. i na tym
          koniec z elktryka, bo o elektronice w autach w polowie lat 70'tych to nikt nie
          slyszal. a teraz - lista wyposazneia do golfa obejmuje pewnie naewt nawigacje i
          wielostrefowa klimatyzacje. wiec kupujesz dodoatkowe elementy, a przeciez
          wszystko ma prawo sie popsuc. ale statystycznie masz 2 razy wiecej urzadzen w
          aucie ktore moga ulec awarii.
          mam auto z 2000 roku bez bajerow. mam 70 tys mil na liczniku i zadnych
          problemow. mam drugie rowniez 2000 rocznik i prawie 50 tys mil - rowniez brak
          problemow. uwazam ze statystycznie nowe konstrukcje sa bardziej niezawodne. a
          jesli ktos jezdzi autem ktore wszesniej mialo wypadek z TIRem i bylo wyleczone
          przez kowala na wsi, to sam sie prosi o klopoty.
          pzdr.
      • Gość: Josif Re: bzdety kolego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 22:09
        Pogadajmy za 20-30 lat. Może się okazać, że nie zobaczysz żadnego auta z 2004 roku, a tych
        (wtedy) 40-60 letnich - kilka.

    • Gość: ano coś w tym jest:-)) IP: *.crowley.pl 07.01.05, 12:07
      bowiem najwspanialsze jesli chodzi o użytkowanie i bezawaryjnośc auto jakie
      miałem to Opel Commodore!!! Wspaniała fura, solidna,oblachowana,wygodna, prosta
      w obsłudze..autko marzenie
      • Gość: Michal Re: coś w tym jest:-)) IP: *.fornfyndet.se 07.01.05, 12:20
        WITAJ ANO,
        Ktory rok produkcji? z jakim silnikiem ?
        Jezdilem jakis czas takim egzemplarzem zlomowym z 6cyl silnikiem.Faktycznie
        fura nie do zdarcia,czad miala,ciagnela uczciwie z zbiornika. Zawieszenie mozna
        do niej bylo wstawic z senatora lacznie z silnikiem.Opel Senator posiadal
        silnik V8 Cheva 350 ten dopiero mial czad.pamioetam po takiej przerobce to
        przystarcie przednie kola sie unosily na 10cm.Z tylu ponad wymiarowe wystajace
        z blotnikow ponad 10cm.Woz nie jezdzil po ulicach.Na koncu silnik sluzyl jako
        wyciagarka do lotni szybowcow.Pzdr.Michal
        P.S Przepraszam nie na temat ,ale milo powspominac opla.
    • Gość: Kazimirz A ja uwarzam,rze gruszki sa lepsze od ananasuw. IP: *.ipt.aol.com 07.01.05, 19:33
      A kierownica na dyszlu lepsza od kierownicy na trapezie.
      Mudlmy siem.
    • Gość: czaszka w pilotce Re: Ostatnie dobre samochody produkowali w 1978 r IP: *.toya.net.pl 07.01.05, 22:17
      I masz 100% racji. To słodkie pierdzenie o dawnych dobrych samochodach nie ma
      żadnych podstaw techniczych, oprócz większej grubości blach wtedy.
    • Gość: Pan Włodziu Re: Ostatnie dobre samochody produkowali w 1978 r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 08:50
      No niewierzę !! Dzisiejsze dizle są o wiele szybsze od tych ,które były 100
      lat temu ,a wy nadal bronicie tych sztrucli sprzed 100 lat ?? Każdy samochód
      można utrzymac w dobrym stanie przez bardzo długi okres ,tylko zależy to od
      kasy jaką się w to włoży . Napewo chętniej bym pojeździł Mercedesem E55
      AMG ,niż Mercem "beczką" czy innym baleronem . Albo wolałbym Audi Allroad od
      Audi z 1980 r ,albo BMW M5 czy nawet 330 niż tzw rekina . Wolicie starą Hondę
      od Accorda 2.2 CDTi ?? Nie wierzę .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja