druid_
20.05.02, 07:50
Dzisiaj widzialem Volvo. Facet z daleka wygladal na
calkiem normalnego, ale gdy podjechalem blizej,
zobaczylem pod rejestracja napis 'Autohaus Helmut jakis
tam". Od razu stracil w moich oczach.
Zdarzenie to sklonilo mnie do rozmyslan, dlaczego
ludzie sa tak dumni z tego, ze swojego zloma kupili w
Niemczech i sie tym chwala.
To zjawisko jest tak nagminne, ze uznawane jest za
zachowanie normalne. A moze jest inne wytlumaczenie?
Prostsze? Moze te napisy sa po prostu przytwierdzone na
stale i nie da sie ich oderwac? Tak jak nalepka 'D' u
mojego sasiada badziewiaka. Jezdzil z nia trzy lata i
nie przyszlo mu na mysl, zeby nakleic na nia nalepke
'PL'. I tak musial to zrobic, gdy chcial wyjechac za
granice i nie zostal wpuszczony z 'D'.