Dodaj do ulubionych

Pojedynek na szosie: Ford Mondeo 2,2 TDCi Titan...

13.01.05, 08:49
Mondeo w tak wysokiej wersji bez seryjnych xenonow to porazka
zdecydowanie lepiej do tego silnika pasuje automat

honda niezla ale nie za tyle kasy bo to smiech na sali
Obserwuj wątek
    • cruk automat?!? 13.01.05, 10:12
      chyba nie wiesz co piszesz...

      chociaz w jakims stopniu moze to i zrozumiale, szczegolnie w przypadku
      jednostek ktore lubia miec "jedna reka wolna", i rozkladaja siedzenia do
      pozycji prawie lezacej..tzn. tej... masturbacyjnej..
        • cruk Re: automat?!? 13.01.05, 13:28
          znam, jezdzilam za kolkiem roznych modeli samochodow z TDCi. Ale pewnie kobieta
          nie bylaby dla Ciebie zadnym autorytetem.

          fakt, zapomnialam grubi przedstawiciele wielkiego kraju zza oceanu nie lubia
          machania drazkiem i denerwuja sie w korkach, gdy trzeba czesto zmieniac
          biegi..doceniaja automat pewnie i kierowcy autobusow podczas poruszania sie po
          miescie..

          Sa jednak silniki i samochody w ktorych skrzynia automatyczna bylaby grzechem a
          jazda z automatem porazka.

          Wyjatkow - odnosnie automatow - z ktorymi jazda nie uwlacza jakosci,
          komfortowi, dynamice jazdy i w pelni wykorzystuje potencjal silnika - jest
          niewiele, ale to wyzsza polka.
    • ensignxx Accord niedoceniony w punktacji końcowej. 13.01.05, 10:19
      Dziwi mnie wstrzemięźliwość autorów w przyznawaniu Accordowi wyższych not w
      którejkolwiek kategorii.

      Wg. Was wszystko w tym aucie jest przeciętne... i niczym się nie wyróżnia.

      A przyznanie równej liczby punktów w kat. Wykonanie to już nieporozumienie.

          • greenblack Re: czy ktos tu nieumie dodawac ??? 13.01.05, 15:06
            Niesamowite, tym bardziej, że tzw. "elastyczność" "mierzono" dla Mondeo na IV i
            V biegu przy 6-biegowej skrzyni, a Accord ma 5 biegów. Ale to przecież
            nieważne, bo nawet w tym wątku znaleźli się miszcze, którzy _deklarują_
            umiejętności zmiany biegów lepsze od automatów, a na co dzień wyprzedzają na
            szóstym biegu.
            • jarek-44 Re: czy ktos tu nieumie dodawac ??? 13.01.05, 15:26
              greenblack napisał:

              > Niesamowite, tym bardziej, że tzw. "elastyczność" "mierzono" dla Mondeo na IV
              i
              >
              > V biegu przy 6-biegowej skrzyni, a Accord ma 5 biegów. Ale to przecież
              > nieważne, bo nawet w tym wątku znaleźli się miszcze, którzy _deklarują_
              > umiejętności zmiany biegów lepsze od automatów, a na co dzień wyprzedzają na
              > szóstym biegu.

              Jak zwykle się czepiasz :-)
              Przecież nie porównują elastyczności atmosferycznego 1,8 z 2,2 TDCi :-0

              Pozdr

              "Jeżdżący na codzień na szóstym biegu przy... 70 km/h"
              ... a kto mi zabroni?
            • bocian4 Re: czy ktos tu nieumie dodawac ??? 13.01.05, 15:36
              Rozumiem ze dla CIebei rozpasanie w kolubrynie z automatem powoduje iż skrzynki
              rećzne kupują biedacy... ;-))))
              Ostatnio jezdziłem 530d z automatem - efekt mizerny. Oczywisćie, jeżeli
              wciskasz gaz i ciagniesz stabilnie do góry to zmienia szybciej niz człowiek -
              bez dwóch zdań. Tylko jeżeli przyspieszasz, na chwilę ujmiesz gaz i później
              dociskasz to skrzynak zaczyna sie zastanawiać. A w jeździe przeciętnego
              kowalskiego jest znacznei wiecej takich momentów niz za każdym razem "pierwszy
              z pod świateł". I wtedy, zapewniam jeżdząc 530d z automatem, laguna 3,0 z
              automatem, signum 3,0 z automatem, 2,5 tdi z automatem, itd., wybieram od razu
              ręczną skrzynie (co zresztą niedawno uczyniłem).

              Pozdro
              • Gość: Rafal Re: czy ktos tu nieumie dodawac ??? IP: *.urscorp.com 20.01.05, 19:06
                Zgadzam sie. Troche jezdzilem roznymi automatami z mniejszymi i wiekszymi
                silnikami (od powiedzmy 1.8 100 KM do 3.8 200 KM) z amerykanskich wypozyczalni
                (nic szczegolnego). Mialem rowniez malego Escorta z 2.0l (115 KM) i
                automatem. W sumie jezdzi sie OK, ale nic wiecej. Na wprost ze swiatel
                fajnie, ale w cylku przyspieszania-zwalniania to w sumie nie najlepiej.
                Najbardziej denerwujace sa zmiany na wyzszy bieg w cyklu miejskim przy zmianach
                pasow jezdni (samochod zawsze jest na zbyt wysokim biegu, a jak nacisne za
                mocno, to znow przeskakuje dwa biegi w dol). Podobnie przy 90 stopniowym
                skrecie. Po zwolnieniu i wykonaniu zakretu przy wyjezdzie auta czesto
                zostawaly na trzecim biegu (znowu silnik wyje a przyspieszenia nie ma) i znow
                po mocniejszym wcisnieciu przeskakiwalo dwa biegim (co znowu powodowalo
                bezsensowne szarpniecie i niemal natchmiastowa zmiane na dwojke). Przyznaje,
                ze nie jezdzilem "dobrymi" automatami marek lux, moze tam nie ma takich
                problemow. Ale w prostszych widac od razu oprogramowanie glupieje przy byle
                okazji. Wole reczne. Dla turbodiesla automat moze byc o tyle dobry, ze zakres
                momentu obrotowego jest zazwyczaj waski, wiec przy dobrym oprogramowaniu
                moznaby uniknac dziur w mocy. Ale musialaby to byc skrzynia 5- lub nawet 6-
                biegowa (albo bezstopniowa) z naprawde dobrym oprogramowaniem.

                bocian4 napisał:

                > Rozumiem ze dla CIebei rozpasanie w kolubrynie z automatem powoduje iż
                skrzynki
                >
                > rećzne kupują biedacy... ;-))))
                > Ostatnio jezdziłem 530d z automatem - efekt mizerny. Oczywisćie, jeżeli
                > wciskasz gaz i ciagniesz stabilnie do góry to zmienia szybciej niz człowiek -
                > bez dwóch zdań. Tylko jeżeli przyspieszasz, na chwilę ujmiesz gaz i później
                > dociskasz to skrzynak zaczyna sie zastanawiać
      • Gość: marcin Wszystko się zgadza w punktacji IP: *.interecho.com / *.interecho.com 16.01.05, 13:41
        Niestety źle dodajesz. Jak sie wczytasz w punktacje to zauważysz że najpierw
        podają punkty w 10 kategoriach (Zawieszenie 5,75; Wykonanie 6; Silnik 5,5;
        Układ kierowniczy 5; Skrzynia biegów 6,5; Komfort/ergonomia 6,5; Hamulce 6;
        Wygląd 6; Stylizacja wnętrza 5,5; Brzmienie silnika 4,5) Następnie jest
        wyliczona średnia z tych ocen (Suma z powyższych 5,72) Potem dodatkowa
        kategoria - Przyjemność z jazdy 5. I na koniec ocena końcowa będąca średnią
        tylko 2 ostatnich ocen (tj. sumy pierwszych dziesięciu oraz kategorii
        przyjemności z jazdy). I wszystko sie zgadza, natomiast trudno zrozumieć jaki
        sens ma takie liczenie.
      • ensignxx Re:Moje marzenie!! 13.01.05, 15:59
        szczygieladr napisał:

        > Jedno z tych autek to moje marzenie!! W tej cenie z tak dobrym silnikiem, i z
        > tak dobrym wyposażenie próżno szukać lepszego auta!! a do tego (według mnie

        > baaardzo ładne)

        Domyślam się, ż uzyskanie prawa jazdy rówznież jest Twoim marzeniem, ale
        kto wie - może się mylę i rzeczywiście przeanalizowałeś rynek i tak ustawiłeś
        sobie poprzeczkę.

        115kPLN to niczym nie uzasadnione ździerstwo, charakterystyczne dla
        europejskiego rynku nowych samochodów. Za te pieniądze można sobie kupić w USA
        (nowy albo roczny) japoński samochód z V6 i bogatym wyposażeniem, sprowadzić do
        Polski i opłacić wszystkie złodziejskie podatki.

      • Gość: fin Re: Pojedynek na szosie: Ford Mondeo 2,2 TDCi Tit IP: *.pro-internet.pl 13.01.05, 18:59
        śmieszą mnie wypowiedzi ludzi którzy chyba nigdy nie jezdzili autem z podgrzewaną przednią szybą ale mają najwięcej do powiedzienia ,chyba tylko siedzieli w salonie i wpatrywali się w druciki w szybie skoro piszą takie bzdury pewnie chciałoby się mieć ale koncerny wolą dać klientom jak najmniej a taka szyba to dość droga sprawa lepiej rysować skrobaczką szyby na mrozie hahah
          • niknejm Re: Pojedynek na szosie: Ford Mondeo 2,2 TDCi Tit 14.01.05, 10:46
            Nie mam problemów z tym, że u mnie w aucie brak podgrzewania przedniej szyby.
            Mam odmrażacz w spreju, daje tym po szybie, włączam silnik, ogrzewanie na max,
            obieg zamknięty i nadmuch na max na szybę. Po 2 minutach szyba jest czysta.
            A 'druciki' mnie denerwują i tyle. Natomiast rozwiązanie z Audi (jeśli
            rzeczywiście nie widać 'drucików') jest super. Jeszcze wygodniej, bo odpada
            odmrażacz.
            Zresztą w tym roku użyłem odmrażacza może z raz.

            Pzdr
            Niknejm
            • Gość: Kaszana Re: Pojedynek na szosie: Ford Mondeo 2,2 TDCi Tit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:56
              niknejm napisał:

              > Nie mam problemów z tym, że u mnie w aucie brak podgrzewania przedniej szyby.
              > Mam odmrażacz w spreju, daje tym po szybie, włączam silnik, ogrzewanie na
              max,
              > obieg zamknięty i nadmuch na max na szybę. Po 2 minutach szyba jest czysta.
              > A 'druciki' mnie denerwują i tyle. Natomiast rozwiązanie z Audi (jeśli
              > rzeczywiście nie widać 'drucików') jest super. Jeszcze wygodniej, bo odpada
              > odmrażacz.
              > Zresztą w tym roku użyłem odmrażacza może z raz.
              >
              > Pzdr
              > Niknejm

              "Druciki"denerwują Ciebie mimo,że masz auto bez nich.
              Natomiast posiadaczy aut z "drucikami" nie tylko one nie denerwują lecz są
              z nich bardzo zadowoleni.
        • franek-b Re: Pojedynek na szosie: Ford Mondeo 2,2 TDCi Tit 16.01.05, 15:53
          > śmieszą mnie wypowiedzi ludzi którzy chyba nigdy nie jezdzili autem z
          podgrzew
          > aną przednią szybą ale mają najwięcej do powiedzienia ,chyba tylko

          A mnie smiesza ludzie, ktorzy podniecaja sie gadżetami i na podstawie takich
          pierdul kupuja auta. Wole poswiecic 3 minuty na odszranianie niz nie miec
          pewnosci, ze odpale rano.

          Pozdrawiam,
          F
    • Gość: stk Zawieszenie w wersji Sport i silnik i-CTDI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 19:22
      W salonie na Malowniczej mowia, ze Sport ma twardsze sprezyny niz inne wersje,
      tu pisza, ze ma takie samo zawieszenie. To jak jest w koncu? Sportem jeszcze
      nie jechalem, ale Executive wydal mi sie twardo zawieszony. Faktycznie fotele w
      Accordzie sa swietne, nawet kanapa jest niezla. Podobno na samej wymianie
      oprogramowania mozna zyskac w Accordzie 40-50 KM! Tak napisal na ktoryms forum
      jeden facet, ktory sie tym zajmuje. Nie mowiac o tym ile sie dostanie
      wymieniajac intercooler, turbo, dolot, wydech...No ale zostanmy przy programie,
      to juz jest kompletnie inna maszyna, o mocy benzynowego silnika 2,4 z duzo
      lepsza elastycznoscia. Moj ojciec sie zastanawia nad tym samochodem, wiec juz
      wybiegam troche naprzod...
      A co do skrzyni, to 5 biegow przy silniku krecacym sie stosunkowo wysoko to
      chyba powinno wystarczyc. W Polsce nadbieg i tak sie nie przyda ;]
    • Gość: hm Nowa jakość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 19:02
      Trzeba przyznać, że Accord z tym rewelacyjnym silnikiem na ropę, topowym
      wyposażeniem obejmującym dywaniki z przodu, świetną jakością montażu plastików
      z recyclingu i przystępną ceną, odzwieciedlającą prestiż tej marki wśród
      mieszkanców obszarów podmiejskich tzw. ściany wschodniej konkuruje jedynie z
      Maybachem 57.

      Naprawdę warto polecać ten samochód każdemu, komu nie przeszkadza wciskanie
      sprzęgła w gumofilcach i łaskotanie podsufitki beretem z antenką.
    • Gość: alpifresh A CENY????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.05, 08:25
      Różnica w cenach to przepaść!!!
      Mondeo z tym sinikiem można nabyć za ~90 tyś zł, a Accorda to minimum ~120tyś.
      Pod względem ceny Ford jest BEZKONKURENCYJNY, biorąc pod uwagę parametry
      silnika. Jak go doposażyć w sportowe zawieszenie + koła 18" /razem~5000tyś./ to
      mamy wyścigówkę na ulice.
      Accord ma jedeną nie podwazalną zaletę: WYPRODUKOWANO GO W 100% w J A P O N I I.
      Pozdrawiam.
      • niknejm Re: A CENY????? 21.01.05, 12:56
        Sugerujesz, że koła 18 robią z samochodu wyścigówkę? Jak tak, to lecę
        założyć!!! ;-)
        I nie rusza mnie utrata osiągów tym spowodowana ani wzrost zużycia paliwa ;-)))

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: Carbine HONDA ACCORD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 14:42
          Ford Mondeo to dobry wóz. Miałem okazje przejechać takim samochodem
          kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. W swojej klasie wyróżnia się przede wszystkim
          świetnym zawieszeniem! I to jest niewątpliwie jego największa zaleta. Silniki
          owszem niezłe ale bez rewelacji! Natomiast po przejechaniu około 100 000 km
          Hondą stwierdzić muszę stanowczo że Accord to wózek niesamowity! Ma twardsze
          lecz dla mnie idealne zawieszenie. Odpowiednia moc i moment napędowy w
          silnikach benzynowych. A nowy silnik wysokoprężny to już jest ekstraklasa!
          Jakość wykonania i stylistyka Hondy wyróżnia ją spośród aut tej klasy. Myślę że
          jedynym samochodem nad którym warto by się tu jeszcze zastanowić to Mazda serii
          6.
      • Gość: Piotr Ja bym się tak nie wyśmiewał. Ford to tylko ford, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 14:02
        to prawda. Ale też Jaguar, Range Rover, Volvo i Mazda. Jeśli coś wiesz o
        motoryzacji, to powinieneś wiedzieć, że silnik 2.0TDCi Forda zastosowano jako
        pierwszy Diesel w historii w Jaguarach. A ogólnie Ford jest chyba największym
        dostawcą Diesli. Silniki Diesla Forda kupują nie tylko wszystkie jego własne
        marki, ale np. PSA (dla ciebie - Peugeot i Citroen).
        Zaś a propos Audi A3. To dobry kompakt zabajerowany na sportowo. Jeździłem.
        Oczywiście lepszy od Lanosa. Aż tyle i tylko tyle. Jeśli chcesz super samochodu
        i silnika Diesla, to polecam BMW 320d. Albo wyższe modele. Tyle że cena jakby
        nie z tej samej bajki.
        Zaś Diesle VW można było porównać do fordowskich np. na stronie www.tdi.pl w
        pojedynku gigantów. Czy nigdy nie słyszałeś np. o najwyższym ciśnieniu pompy
        wtryskowej właśnie u Forda i Common Rail III generacji?
        Generalnie wiele małych firm (jak Honda) odchodzi od produkcji swoich silników
        Diesla. Mitsubishi (należace do Daimler-Chrysler) kupuje Diesle od VW. GM (Opel
        i Saab) od swojego Fiata. Po prostu te silniki wymagają super nowoczesnych i
        drogich technologii. Czasami nie opłaca się własna produkcja, bo efekty są
        kiepskie, albo koszty wysokie. Vide starsze Diesle Opla, czy Peugeota. To samo
        może dotyczyć Hondy. Trzeba poczekać rok, dwa i ocenić trwałość i awaryjność
        tych silników.
        • black.iron Re: Ja bym się tak nie wyśmiewał. Ford to tylko f 25.01.05, 17:56
          Gość portalu: Piotr napisał(a):


          > Generalnie wiele małych firm (jak Honda) odchodzi od produkcji swoich
          silników
          > Diesla.

          no to chyba cos nie tak, bo komentowany silnik 2.2 cdti Hondy jest jej bodaj
          pierwsza konstrukcja na rope, a jej sukces pozwala sie spodziac nastepnych,
          wiec jest dokladnie odwrotnie do tego, co mowisz
        • greenblack Re: Ja bym się tak nie wyśmiewał. Ford to tylko f 25.01.05, 18:21
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          Silniki Diesla Forda kupują nie tylko wszystkie jego własne
          > marki, ale np. PSA (dla ciebie - Peugeot i Citroen).

          Bełkot.



          > Czy nigdy nie słyszałeś np. o najwyższym ciśnieniu pompy
          > wtryskowej właśnie u Forda i Common Rail III generacji?

          Bełkot.

          > Generalnie wiele małych firm (jak Honda) odchodzi od produkcji swoich
          silników
          > Diesla.

          Jak można odejść od produkcji czegoś, czego się nigdy nie produkowało. Bełkot.

          > Mitsubishi (należace do Daimler-Chrysler) kupuje Diesle od VW.

          Bełkot.

          GM (Opel
          >
          > i Saab) od swojego Fiata.

          Tu akurat racja.
      • Gość: Piotr Bzdury, wystarczy tankować na markowych stacjach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 13:27
        Przejechałem już coś koło 70.000km Mondeo 2.0TDCi. Jest to mój pierwszy Diesel.
        Poprzednio różne samochody (Escort, Astra, Xsara, Megane, Vectra, Laguna), ale
        zawsze benzyna. I szczerze polecam Diesla. Rzeczywiście, jeśli zatankuje się
        gó..ane paliwo na jakimś Orlenie, to widać w lusterku dym, przy wdepnięciu
        gazu. Ale lepiej po prostu odżałować te 3-7 groszy na litrze i tankować Shell
        Extra Diesel czy BP Ultimate Diesel. I nie ma żadnych problemów. A wtryskiwaczy
        te samochody nie posiadają, bo to common rail! Jedynie VW ma jeszcze starą
        technologię pompowtryskiwaczy, zresztą w dobrym, nowoczesnym wykonaniu.
        Sebaq, chyba się nasłuchałeś opowieści swego dziadka, co miał za komuny tzw.
        Szaradę Djezel, czyli Daihatsu Charade!
        Z nowoczesnymi dieslami sprawa jest prosta - jeśli cię stać to kupujesz droższy
        silnik Diesla. Jest trwalszy i nowocześniejszy, mniej pali, ma niesamowity
        moment. Dlatego są kraje europejskie gdzie sprzedaż Diesli dawno przekroczyła
        50%.
        Jeśli zaś nie masz kasy - kupujesz benzynę. I też dobrze, bo w Polsce na razie
        jest bida i nie ma co szaleć.
        • niknejm Re: Bzdury, wystarczy tankować na markowych stacj 25.01.05, 18:27
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > A wtryskiwaczy
          > te samochody nie posiadają, bo to common rail!

          ;-)) Nader śmiała hipoteza :-) Sugerujesz, że paliwo dostarczane jest ze
          wspólnej szyny w sposób ciągły i nie jest rozpylane? LOL

          > Jedynie VW ma jeszcze starą
          > technologię pompowtryskiwaczy, zresztą w dobrym, nowoczesnym wykonaniu.

          Pompowtryskiwacz w wydaniu VW (jeden zespół pompy i wtryskiwacza) w przypadku
          common raila zastąpiony jest przez 2 zespoły - szynę ciśnieniową (common rail)
          i wtryskiwacze. Nawiasem mówiąc w przypadku CR III gen. nie jest to fizycznie
          szyna, lecz zbiornik okrągły ;-))

          > Sebaq, chyba się nasłuchałeś opowieści swego dziadka, co miał za komuny tzw.
          > Szaradę Djezel, czyli Daihatsu Charade!
          > Z nowoczesnymi dieslami sprawa jest prosta - jeśli cię stać to kupujesz
          > droższy
          > silnik Diesla. Jest trwalszy i nowocześniejszy, mniej pali, ma niesamowity
          > moment.

          Który wynika z zastosowania turbo, a nie czarodziejskiej mocy ON. :-) Taki sam
          moment mają turbobenzyny. Z jedną korektą - turbobenzyniaki maja krótsze
          przełożenia skrzyni, dzięki czemu moment na kołach (na poszczególnych biegach -
          decydujący o przyspieszeniu) wypada lepiej w turbobenzynach - stąd osiągi aut
          takich jak Lancer Evo czy Subaru Impreza. Zresztą nawet w niedoładowanych
          benzynach krótsze przełożenia skrzyni niwelują mniejszy momnt na silniku, przez
          co np. najlepsze wolnossące silniki benzynowe o pojemności do 2L zapewniają
          lepsze przyspieszenia aut w danym segmencie samochodów niż najlepsze
          turbodiesle do 2L pojemności. Nie raz o tym już było.

          > Dlatego są kraje europejskie gdzie sprzedaż Diesli dawno przekroczyła
          > 50%.

          Przyczyny są dwie:
          - niższe spalanie diesli
          - marketing

          > Jeśli zaś nie masz kasy - kupujesz benzynę.

          Powiedz to właścicielom Porsche, Maybachów i Lamborghini... Widac nie mają kasy
          i nie stać ich na dieselka :-))

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: Piotr niknejm, dużo wiesz, napisz więc o wtrysku bezpośr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 16:24
            Skoro tak dużo wiesz o Dieslach, to napisz także proszę o komorze wirowej,
            funkcji i budowie wtryskiwaczy w Dieslach z lat 80-tych, którymi to straszył
            niejaki Sebaq. Napisz też co nieco o budowie zaworów elektromagnetycznych,
            dzięki którym uzyskuje się dziś (pomimo 200MPa) wielofazowy, kontrolowany
            wtrysk. I przeczytaj to, co napiszesz. I wtedy zrozumiesz, co ja pisałem.
            A tak generalnie, nie jestem maniakiem, ani broń Boże, nie zjadłem wszystkich
            rozumów. Denerwują mnie jedynie ludzie (najczęściej różne dzieciaki), widzący
            świat jako czarno-biały. Przejechałem już ponad pół miliona km, jakby policzyć
            pewnie zbliżam się do miliona. Także 5-litrowymi Buickami w Stanach, czy Saabem
            z obowiązkową turbinką w Szwecji. Mieszkałem też zupełnie przypadkiem w Zurychu
            (gdzie pojawiają się szybko dystrybutory dla Diesla, choć faktycznie jest ich
            jeszcze b. mało). Dlatego opinie, jakobym debil, czy też to, co piszę, to
            bełkot, skoro oczarował mnie silnik Diesla mogą mnie jedynie rozśmieszyć, w
            żadnym wypadku obrazić.
            Skąd ta wasza frustracja? Jeśli jestem jedynie kolejnym z milionów neofitów, co
            to po przesiadce na Diesla nie mogą już sobie wyobrazić innego nowego samochodu?
            Przecież to tylko, jak piszecie marketing i niższe spalanie. Czy rzeczywiście?
            Życzę Wam, abyście kiedyś mieli szansę sprawdzić swoją wiedzę w praktyce i po
            prostu pojeździć nowoczesnym Dieslem, np. w górach.
            A sobie życzę, abym nie musiał już jeździć tym popychadłem Mondeo. Oczywiście
            wolę Maybacha 57. Benzynę...i to setki litrów, bo spalanie oficjalne to 16l.
            • niknejm Re: niknejm, dużo wiesz, napisz więc o wtrysku be 28.01.05, 12:43
              Gość portalu: Piotr napisał(a):

              > Skoro tak dużo wiesz o Dieslach, to napisz także proszę o komorze wirowej,
              > funkcji i budowie wtryskiwaczy w Dieslach z lat 80-tych, którymi to straszył
              > niejaki Sebaq. Napisz też co nieco o budowie zaworów elektromagnetycznych,
              > dzięki którym uzyskuje się dziś (pomimo 200MPa) wielofazowy, kontrolowany
              > wtrysk. I przeczytaj to, co napiszesz. I wtedy zrozumiesz, co ja pisałem.

              Napisałeś, to co napisałeś. Że w CR nie ma wtryskiwaczy. A to bzdura.

              > A tak generalnie, nie jestem maniakiem, ani broń Boże, nie zjadłem wszystkich
              > rozumów. Denerwują mnie jedynie ludzie (najczęściej różne dzieciaki), widzący
              > świat jako czarno-biały. Przejechałem już ponad pół miliona km, jakby
              > policzyć
              > pewnie zbliżam się do miliona. Także 5-litrowymi Buickami w Stanach, czy
              > Saabem
              > z obowiązkową turbinką w Szwecji. Mieszkałem też zupełnie przypadkiem w
              > Zurychu
              > (gdzie pojawiają się szybko dystrybutory dla Diesla, choć faktycznie jest ich
              > jeszcze b. mało). Dlatego opinie, jakobym debil, czy też to, co piszę, to
              > bełkot, skoro oczarował mnie silnik Diesla mogą mnie jedynie rozśmieszyć, w
              > żadnym wypadku obrazić.

              Fajnie. Tylko co to ma wspólnego z tematem? Coś mi się zdaje, że niepotrzebnie
              się zaperzasz, jak Ci ktoś luki w wiadomościach wytknie. Spoko, nikt nie wie
              wszystkiego na każdy temat. :-)

              > Skąd ta wasza frustracja?

              Nigdzie. Nie jestem sfrustrowany. Wytknąłem Ci jedynie kilka błędów w
              rozumowaniu i tyle. :-)

              > Przecież to tylko, jak piszecie marketing i niższe spalanie. Czy
              > rzeczywiście?
              > Życzę Wam, abyście kiedyś mieli szansę sprawdzić swoją wiedzę w praktyce i po
              > prostu pojeździć nowoczesnym Dieslem, np. w górach.

              Pojeździłem. I co? Najpierw nic, potem przez chwilę 'kop w plecy' potem znowu
              nic. Nie bez przyczyny diesle (z turbo!) w danej kategorii pojemnościowej
              jeszcze nie dogoniły pod względem dynamiki benzyniaków. Nawet niedoładowanych.
              Choć fakt, że są już blisko (benzyniaków bez turbo). Nadal jednak nie widzę
              wśród kompaktów z dieslem konkurenta dla Civica TypeR - nie ta klasa osiągów.
              Z kolei moment obrotowy na silniku taki jak turbodiesel, ma też turbobenzyna.
              Ale dzięki krótszej skrzyni i szerszemu zakresowi obrotów, dynamika
              turbobenzyniaków jest daleko w przodzie przed turbodieslami. Do czego zresztą
              nie raczyłeś się odnieść, już o tym wyżej pisałem. ;-)

              > A sobie życzę, abym nie musiał już jeździć tym popychadłem Mondeo. Oczywiście
              > wolę Maybacha 57. Benzynę...i to setki litrów, bo spalanie oficjalne to 16l.

              Kolejny dowód na to, że diesla kupuje się dla niższego spalania.

              Pzdr
              Niknejm
              • Gość: Piotr Bzdury o momencie benzyny - odpowiedź. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:05
                W zasadzie powinniśmy już kończyć tą wymianę "uprzejmości". Dlatego pozwolę
                sobie jedynie dodać, że warto abyś czytał choćby tą szmatławą GW. Właśnie
                opublikowano test Subaru Forrester 2.5XT. Subaru to świetny samochód. I silnik
                też ma super. A jednak z wolnossącego 2,5 litra uzyskuje nieszczególne 226Nm
                momentu. Po dodaniu turbo ma raptem 320Nm. Dla porównania 1,9 sDi od
                Volkswagena ma żałosne 125Nm, ale dzięki turbo osiąga już 310Nm (a nawet 330Nm
                zależnie od wersji). I przykłady można mnożyć. Po co to piszę - bo sam prosiłeś
                aby "się odnieść" a w twoich genialnych osądach kryją się dwa poważne błędy -
                logiczny oraz niezgodność z prawdą.
                Logika - jeśli (jak wszyscy wiemy i ty też przyznajesz) Diesel osiąga już takie
                same moce z tej samej pojemności to musi mieć większy moment jednostkowy.
                Wynika to z małego użytecznego zakresu i to niższych obrotów silnika, co
                również zauważasz (gwoli ścisłości nowoczesne Diesle można ciągnąć na coraz
                wyższe obroty, vide silniki BMW - do 5 tys obr). Bo moc to w dużym uproszczeniu
                iloczyn momentu i obrotów.
                Fizyka - teoretyczna sprawność silnika Diesla jest wyższa, stąd albo niższe
                spalanie przy tej samej mocy, albo wyższa moc. Obserwowalny ostatnio rozwój
                Diesli dowodzi dużych rezerw tej technologii, choć najlepsze jeszcze przed
                nami. Istotna jest także pewna specyfika - Diesla trudniej "okiełznać". Aby
                dobrze pracował i nie zatruwał potrzebna jest m.in. recyrkulacja spalin z
                chłodzeniem. Technologia silnika benzynowego jest prostsza, więc rozwijano
                głównie ją przez ostatnie stulecie. Dlatego turbo w benzynie ma mniej sensu
                (niewiele poprawia i tak wyśrubowane osiągi) i stosuje się je tylko w
                najdroższych markach. A u Diesla aż się prosi o turbinę, skoro i tak "bawimy"
                się spalinami, a i silnik jest na tyle drogi, że jest to uzasadnione
                ekonomicznie.
                Na koniec polecam starą dobrą chemię fizyczną i wartość energetyczną paliw.
                Jest taka tabela. Plus proste rozumowanie - wyższe sprężanie - lepsze osiągi.
                Silnik wysokoprężny - jeszcze lepiej.
                Oszczędność na paliwie - co uznajesz za powód sukcesu Diesli - nie jestem w
                stanie znać ani nawet zapytać wszystkich kupujących Diesla. Jednak na zdrowy
                rozum - czy możliwe jest, że oni wszyscy są tak głupi? Wydają np. 95tysięcy
                więcej za BMW740d, zamiast BMW735i? Przecież musieli by przejechać ponad milion
                km aby się ten wydatek zwrócił. Tak samo jest z Seicento 1,3 Multijet 16V -
                należałoby przejechać nim grubo ponad 100tys km, a to malutkie jeździdełko do
                miasta.
                • niknejm Re: Bzdury o momencie benzyny - odpowiedź. 31.01.05, 13:00
                  Gość portalu: Piotr napisał(a):

                  > W zasadzie powinniśmy już kończyć tą wymianę "uprzejmości". Dlatego pozwolę
                  > sobie jedynie dodać, że warto abyś czytał choćby tą szmatławą GW. Właśnie
                  > opublikowano test Subaru Forrester 2.5XT. Subaru to świetny samochód. I
                  > silnik
                  > też ma super. A jednak z wolnossącego 2,5 litra uzyskuje nieszczególne 226Nm
                  > momentu. Po dodaniu turbo ma raptem 320Nm. Dla porównania 1,9 sDi od
                  > Volkswagena ma żałosne 125Nm, ale dzięki turbo osiąga już 310Nm (a nawet
                  > 330Nm zależnie od wersji). I przykłady można mnożyć.

                  Właśnie porównałeś soft-turbo z jednym z najbardziej wysilonych turbodiesli.
                  Chcesz wersje wysilone?
                  No problem:
                  www.mitsubishi-cars.co.uk/evolution/specifications.asp?strCar1=QD5
                  Lancer Evo VIII FQ400, 2L pojemności, ponad 474Nm momentu. Auto jak najbardziej
                  seryjne.

                  > Po co to piszę - bo sam prosiłeś
                  > aby "się odnieść" a w twoich genialnych osądach kryją się dwa poważne błędy -
                  > logiczny oraz niezgodność z prawdą.

                  Cóż, w świetle powyższego, wypada mi tylko zacytować Ciebie: "w twoich
                  genialnych osądach kryją się dwa poważne błędy - logiczny oraz niezgodność z
                  prawdą." ;-))))))))))))

                  > Logika - jeśli (jak wszyscy wiemy i ty też przyznajesz) Diesel osiąga już
                  > takie
                  > same moce z tej samej pojemności to musi mieć większy moment jednostkowy.

                  W zasadzie prawda, tylko... znajdź mi 2L turbodiesla o mocy 400KM , he he.
                  Albo wolnossącego diesla 2L pojemności o mocy 240KM (najmocniejsze wolnossące
                  diesle 2L mają 75KM). To, że diesle nie ustępują juz benzyniakom pod względem
                  osiągów aż tak bardzo jak kiedyś jest spowodowane większą powszechnością
                  stosowania turbo w dieslach. Z przyczyn jak podane poniżej.

                  > Wynika to z małego użytecznego zakresu i to niższych obrotów silnika, co
                  > również zauważasz (gwoli ścisłości nowoczesne Diesle można ciągnąć na coraz
                  > wyższe obroty, vide silniki BMW - do 5 tys obr). Bo moc to w dużym
                  > uproszczeniu iloczyn momentu i obrotów.

                  Zgadza się.

                  > Fizyka - teoretyczna sprawność silnika Diesla jest wyższa, stąd albo niższe
                  > spalanie przy tej samej mocy, albo wyższa moc. Obserwowalny ostatnio rozwój
                  > Diesli dowodzi dużych rezerw tej technologii, choć najlepsze jeszcze przed
                  > nami. Istotna jest także pewna specyfika - Diesla trudniej "okiełznać". Aby
                  > dobrze pracował i nie zatruwał potrzebna jest m.in. recyrkulacja spalin z
                  > chłodzeniem. Technologia silnika benzynowego jest prostsza, więc rozwijano
                  > głównie ją przez ostatnie stulecie. Dlatego turbo w benzynie ma mniej sensu
                  > (niewiele poprawia i tak wyśrubowane osiągi)

                  Sugerujesz, że 400KM w Lancerze to niewiele więcej niż 240KM w S2000? ;-)

                  > i stosuje się je tylko w
                  > najdroższych markach. A u Diesla aż się prosi o turbinę, skoro i tak "bawimy"
                  > się spalinami, a i silnik jest na tyle drogi, że jest to uzasadnione
                  > ekonomicznie.

                  Powód, dlaczego w dieslach niemal zawsze montuje się turbo jest prosty. Bez
                  turbo diesel ma żałosne osiągi.

                  > Na koniec polecam starą dobrą chemię fizyczną i wartość energetyczną paliw.
                  > Jest taka tabela. Plus proste rozumowanie - wyższe sprężanie - lepsze osiągi.
                  > Silnik wysokoprężny - jeszcze lepiej.

                  Co do wyższego sprężania - diesle wolnossące mają duuużo słabsze osiągi niz
                  wolnossące benzyniaki (a maja dużo wyższy stopień sprężania), więc nie do końca
                  się zgadza. Wiem, wiem, tu ON, tam benzyna :-)

                  > Oszczędność na paliwie - co uznajesz za powód sukcesu Diesli - nie jestem w
                  > stanie znać ani nawet zapytać wszystkich kupujących Diesla. Jednak na zdrowy
                  > rozum - czy możliwe jest, że oni wszyscy są tak głupi? Wydają np. 95tysięcy
                  > więcej za BMW740d, zamiast BMW735i? Przecież musieli by przejechać ponad
                  > milion

                  Wiele aut z segmentu BMW, Mercedesa itp. to służbówki dla wyższej kadry
                  menedżerskiej. Zamiast kupić 530i, ksiegowy każe kupić 530d. I tyle.

                  Pzdr
                  Niknejm
        • franek-b Re: Bzdury, wystarczy tankować na markowych stacj 25.01.05, 23:14
          > Przejechałem już coś koło 70.000km Mondeo 2.0TDCi. Jest to mój pierwszy
          > Diesel.

          Kolejny neofita...

          > Poprzednio różne samochody (Escort, Astra, Xsara, Megane, Vectra, Laguna),
          ale
          > zawsze benzyna.

          Byle czym jezdziles i byle czym jezdzisz...

          >I szczerze polecam Diesla. Rzeczywiście, jeśli zatankuje się
          > gó..ane paliwo na jakimś Orlenie, to widać w lusterku dym, przy wdepnięciu
          > gazu. Ale lepiej po prostu odżałować te 3-7 groszy na litrze i tankować Shell
          > Extra Diesel czy BP Ultimate Diesel. I nie ma żadnych problemów.

          Kazdy diesel kopci, coz taka fizyka. Substancje smoliste...

          > A wtryskiwaczy
          >
          > te samochody nie posiadają, bo to common rail! Jedynie VW ma jeszcze starą
          > technologię pompowtryskiwaczy, zresztą w dobrym, nowoczesnym wykonaniu.

          Niknejm juz pisal o tym, wiec nie dziwie sie dlaczego zawsze kupujesz to co
          kupujesz...

          > Sebaq, chyba się nasłuchałeś opowieści swego dziadka, co miał za komuny tzw.
          > Szaradę Djezel, czyli Daihatsu Charade!
          > Z nowoczesnymi dieslami sprawa jest prosta - jeśli cię stać to kupujesz
          droższy
          >
          > silnik Diesla. Jest trwalszy i nowocześniejszy, mniej pali, ma niesamowity
          > moment. Dlatego są kraje europejskie gdzie sprzedaż Diesli dawno przekroczyła
          > 50%.

          Tia, ciekawe wiec dlaczego w Szwajcarii udzial diesli w sprzedazy jest znikomy?
          A co powiesz o najwiekszym, najbogatszym rynku na swiecie czyli USA (GDP na
          osobe ok. $35000, gdzie srednia dla EU $26000), gdzie udzial diesla to ponizej
          procenta?

          > Jeśli zaś nie masz kasy - kupujesz benzynę.

          W Stanach i Szwajcarii biedaki musza jezdzic benzynami!!! oj, moze wyslac
          Ochojska do nich?
    • psychcio Ford Mondeo 2,2 TDCi - nagrzewanie się opon... 26.01.05, 09:35
      Jak rozumieć treść: ".... a po przekroczeniu 2000 obrotów przednie opony
      zaczynają się niebezpiecznie nagrzewać. I tak jest na każdym biegu....",
      zamieszczoną w artykule?
      Będę wdzięczny za wyjaśnienie, gdyż może to mieć wpływ na wybór między Avensis
      Prestige "ful wypas" [ok. 134kPLN po uwzględnieniu rabatów], a Mondeo 2,2 TDCi
      Titanum "ful wypas" [cena porównywalna].
        • psychcio Re: Ford Mondeo 2,2 TDCi - nagrzewanie się opon.. 26.01.05, 18:38
          Gość portalu: Kaszana napisał(a):
          .......> A,jeśli można wiedzieć,Avensis z jakim silnikiem?
          Można:)) Benzyniak, ok. 160KM, chyba 2,4litra.
          Syn się napalił na Avensis'a i już jest po jeździe próbnej. Chyba Toyota wygra,
          mimo że ja wolałbym Forda:( Niestety, to nie ja trzymam kasę:))
            • psychcio Przechlapane .... 27.01.05, 14:24
              niknejm napisał:
              > To jeszcze weźcie Accorda 2.4 na jazdę próbną. .....

              Został kupiony Avensis wagon - z uwagi na b. duży bagażnik.
              Ech, ta dzisiejsza niecierpliwa młodzież:((
              Pozostaje tylko mieć nadzieję, że ten egzemplarz nie będzie tak awaryjny, jak w
              opisywany w sąsiednim wątku.
              • niknejm Re: Przechlapane .... 28.01.05, 12:44
                psychcio napisał:

                > niknejm napisał:
                > > To jeszcze weźcie Accorda 2.4 na jazdę próbną. .....
                >
                > Został kupiony Avensis wagon - z uwagi na b. duży bagażnik.
                > Ech, ta dzisiejsza niecierpliwa młodzież:((

                No to szerokiej drogi i bezusterkowej eksploatacji życzę. To też bardzo dobry
                samochód.

                Pzdr
                Niknejm
                • psychcio Re: Przechlapane .... 28.01.05, 16:08
                  niknejm napisał:
                  .....> No to szerokiej drogi i bezusterkowej eksploatacji życzę....

                  Dziękuję w imieniu syna:)
                  Jeśli kiedyś będę miał okazję potrzymać kierownicę tego samochodu, to opiszę
                  wrażenia. Na pewno będę to przeżywał [jak mrówka okres:))], bo dotąd nie
                  prowadziłem automatu:)
                  • niknejm Re: Przechlapane .... 28.01.05, 16:36
                    psychcio napisał:

                    > Dziękuję w imieniu syna:)
                    > Jeśli kiedyś będę miał okazję potrzymać kierownicę tego samochodu, to opiszę
                    > wrażenia. Na pewno będę to przeżywał [jak mrówka okres:))], bo dotąd nie
                    > prowadziłem automatu:)

                    Uuuu, to uważaj na lewą nogę. Bo 'jak bum cyk cyk' będziesz chciał wdepnąć
                    sprzęgło przy zatrzymywaniu się, trafisz lewą nogą na hamulec (w automacie
                    pedał hamulca jest szerszy) i wbijesz go w podłogę - wszyscy zawisną na
                    pasach. :-) Standard u ludzi nie przyzwyczajonych do automatu :-)

                    Pzdr
                    Niknejm
    • elvispresley Re: Pojedynek na szosie: Ford Mondeo 2,2 TDCi Tit 17.06.05, 12:56
      Jakiś znawca motoryzacyjny, a nawet kilku, dopytywalo się o xenony w
      standardzie w "tej klasie aut".
      Proszę bardzo: C5 Exclusive z silknikami już od 2.0 HDi (a jest jeszcze 2.2HDi
      z tiptronic w standardzie!), po 3.0 V6. W STANDARDZIE mają reflektory xenonowe
      ze spryskiwaczami. Nawet nie wspominam o reszcie wyposażenia i to już w
      wersjach SX. Idźcie sobie pojeździć samochodami a nie tym szajsem.
      Żenujące.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka