mejson.e
17.01.05, 12:27
"20 osób zostało rannych, w tym cztery ciężko, w karambolu, do którego doszło
w poniedziałek rano w Krakowie - poinformował dyżurny straży pożarnej. W
wypadku uczestniczyło 60 pojazdów"
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2497411.html
"Wypadek wydarzył się o 7.50, kilkaset metrów od tzw. węzła opatkowickiego,
czyli zjazdu z krakowskiej obwodnicy na autostradę do Katowic. Na tym odcinku
drogi panowała bardzo gęsta mgła. Na pasie w kierunku Katowic zderzyło się ze
sobą osiem samochodów.
- Mgła była niesamowita, nigdy nie widzieliśmy podobnej - mówią okoliczni
mieszkańcy.
Do właściwego karambolu doszło pod wpływem ciekawości pozostałych kierowców.
Jadący przeciwnym pasem w stronę Krakowa zaczęli zwalniać przyglądając się
stłuczce. Ponieważ widoczność była znikoma, samochody zaczęły wpadać na
siebie. W krótkim czasie na pasie w stronę Krakowa zderzyło się aż 55 aut, w
tym ciężarówki i autobus.
Pogotowie ratunkowe zaopiekowało się 20 rannymi. Są ciężko ranni. Wiele
samochodów zostało zmiażdżonych, tak, że nie sposób rozpoznać marki. Kilka
aut, w tym np. duże i ciężkie renault laguna siła uderzenia postawiła
całkowicie pionowo. Niektórzy ranni zostali oblani benzyną ze zmiażdżonych
zbiorników. Na szczęście nie doszło do zapłonu. Strażacy, wezwani w złe
miejsce przez zdezorientowanych uczestników wypadku przybyli na miejsce z
kilkunastominutowym opóźnieniem.
Usuwanie sterty pogiętego żelaza potrwa co najmniej do 14. Na miejscu straż
pożarna ustawiła autobus, w którym uczestnicy wypadku mogą ogrzać się i wypić
gorącą herbatę."
Brawo, panowie ciekawscy zwalniający i nieciekawscy wjeżdżający pełnym gazem w
mgłę!
Karambole często zdarzajace się na Zachodzie zaczynają pojawiać się i u nas.
Może to i dobrze, że tych autostrad i dróg szybszego ruchu ciągle u nas tak
mało? ;-(