Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo...

IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 23.05.02, 19:51
Siedze sobie przed kawiarnia i jem lunch (Spinach Veggie Wrap z owocami i
salsa - zeby Wam smaka zrobic). Kobita wychodzi z kawiarni rozmawiajac przez
komorke. Wsiada do Jetty VR6. Cofa. W tym samym czasie inna kobieta jedzie
nowiutka zlota Camry gadajac przez komorke. Jetta wjezdza Camry zderzakiem w
bok. Camry nawet nie hamuje - z wielkim zgzytem zalatwia sobie przedni blotnik,
przednie drzwi, tylnie drzwi, felge, tylni blotnik i zderzak. Panie wysiadaja
nadal gadajac przez komorki. Koncza rozmowy, i zaczynaja ze soba milo
rozmawiac. 2 minuty pozniej przyjezdza policjant, ktory z usmiechem mowi ze
wina jest obopolna i zeby sie wymienily informacjami o ubezpieczycielach. Panie
sie wymieniaja i rozmawiajac przez komorki odjezdzaja...

Niepojete dla mnie - czemu sie nie wyzywaly i nie bily?
    • Gość: is300 Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.dyn.optonline.net 23.05.02, 19:55
      A bo tylko glupi by sie bil.
      Wiesz ze wiekszosc wypadkow w stanach sa w miare spokojne.
      Zdaza sie ze ludzie sie zaczna klepac, ale to bardzo zadko.
      Co ci to da jezeli komusc naklepiesz, mozesz byc wtedy w jeszcze gorszej
      sytuacji kiedy policja sie pojawi.
    • Gość: robert Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 23.05.02, 22:09
      Dlaczego wina była obopólna (twoim zdaniem)?
      • Gość: is Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 22:14
        Gość portalu: robert napisał(a):

        > Dlaczego wina była obopólna (twoim zdaniem)?

        Czy w Stanch można rozmawiać przez komórkę w czasie jazdy? Czy obie panie miały
        komórki przy uchu czy rozmawiały przez zestaw głosnomówiący? Jeżeli przy uchu i
        przepisy tego zabraniają - to winne są obie. Pozdr.

        • Gość: Marek Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 23.05.02, 23:56
          W Georgii nie ma przepisow zabraniajacych gadania przez komorke w czasie
          jazdy. Mysla o ich wprowadzeniu, ale jakos to slabo idzie. A wina byla
          obopolna, bo cala sprawa zdarzyla sie na parkingu gdzie nie obowiazuja
          przepisy ruchu drogowego.
          • Gość: is Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 00:06
            Ciekawy parking. W Niemczech i w Polsce coraz częściej też (szczególnie w W-wie
            to widziałem) przy wjazdach na parking przy hipermarketach i wjazdach do
            wielopoziomowych garażów są tablice z napisami: "Tu obowiązują przepisy ruchu
            drogowego".
            • Gość: Marek Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 24.05.02, 00:14
              Napis napisem a droga jest na terenie prywatnym i przepisy sa takie, jakie
              wlasciciel sobie zazyczy. Policja nie ma nic do gadania (przynajmniej w USA),
              a ubezpieczyciel sie tylko z tego cieszy (oboje traca znizke za bezwypadkowa
              jazde + musza naprawic samochod z A/C na ktorym sa zwykle duze udzialy wlasne)
              = mniejsza wyplata. O ile pamietam sa stany w ktorych wszystkie wypadki sa "z
              winy obojga" - nawet te na drodze.
    • Gość: :-PPPP Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.02, 23:26
      Miałes nam zrobić smaka, ale ja nie wiem co to jest co ty jadłeś???
      Dobre chociaż było?? CZy Ci te panie co się nie pobiły odebrały apetyt?? :-)
      • Gość: Marek Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 23.05.02, 23:57
        Grzyby, guacamole, kielki i liscie szpinaku zawiniete z plasterkiem sera w
        tortille i zapieczone. Do tego na deser truskawki.
        • Gość: bObO Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.chello.pl 23.05.02, 23:59
          Przyślij no miszczu próbki, bo już mi się KFC przejadło. ;-)
          • Gość: Marek Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 24.05.02, 00:15
            Zamin dojda to zzielenieja - wysylalem ostatnio paczke do PL - szla 3 miesiace
            (piechota?)
            • Gość: is Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 00:18
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > Zamin dojda to zzielenieja - wysylalem ostatnio paczke do PL - szla 3 miesiace
              > (piechota?)

              Piechota to raczej nie - ten jest od gospodarki, już prędzej Pol - ten jest od
              infrastruktury :-).
    • Gość: math Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.zory.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 00:12
      kulinarnie fajnie - tylko jak wygląda jetta VR6?
      • Gość: Marek Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 24.05.02, 00:15
        W Europie to Bora VR6.
    • Gość: sympathy veggie? IP: *.arcor-ip.de 24.05.02, 00:22
      Marek, trawe jakas jesz? salsa pasuje najlepiej do miecha. I to do wolowiny ;-)
      Ale smaka i tak narobiles ;-)
      • Gość: Marek Re: veggie? IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 24.05.02, 00:25
        Bylem z zona na lunchu i musialem udawac ze sie odchudzam. Normalnie bym wzial
        cos pozywnego :)
    • Gość: M Re: Fajny wypadek dzis widzialem, momentow nie bylo... IP: *.alstom.pl 24.05.02, 08:38
      A potem się obudziłeś.
    • kurfa_szwab co ty kur.. Polske do Ameryki? 24.05.02, 09:20
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      > Panie sie wymieniaja i rozmawiajac przez komorki odjezdzaja...
      >
      > Niepojete dla mnie - czemu sie nie wyzywaly i nie bily?

      Bo to kur... Marku jest kur.. cywilizowana kur... Ameryka a nie kur... zacofana
      chlopsko-wiesniacka MEGAWIOCHA Polska, gdzie 95% populacji w takiej sytuacji nie
      tylko siano wyszloby z butow ale i gnoj zza kolnierza bo najwazniejszy czlonek
      rodziny (samochod) by im podrapali.
      A ty kur.. taki ciec siedzisz w tej kur.. Ameryce i jeszcze kur.. nie zaskoczyl o
      co lata.

      Ej Marek...

      • Gość: is Re: co ty kur.. Polske do Ameryki? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 09:26
        kurfa_szwab napisał(a):

        > Gość portalu: Marek napisał(a):
        >
        > > Panie sie wymieniaja i rozmawiajac przez komorki odjezdzaja...
        > >
        > > Niepojete dla mnie - czemu sie nie wyzywaly i nie bily?
        >
        > Bo to kur... Marku jest kur.. cywilizowana kur... Ameryka a nie kur... zacofana
        >
        > chlopsko-wiesniacka MEGAWIOCHA Polska, gdzie 95% populacji w takiej sytuacji ni
        > e
        > tylko siano wyszloby z butow ale i gnoj zza kolnierza bo najwazniejszy czlonek
        > rodziny (samochod) by im podrapali.
        > A ty kur.. taki ciec siedzisz w tej kur.. Ameryce i jeszcze kur.. nie zaskoczyl
        > o
        > co lata.
        >
        > Ej Marek...
        >

        Nie do końca prawda, gazety od czasu do czasu donoszą, że w Ameryce kierowcy w
        konfliktowych sytuacjach potrafią się nawzajem powystrzelać zanim przyjedzie
        policja.
        • kurfa_szwab Re: co ty kur.. Polske do Ameryki? 24.05.02, 09:45
          Gość portalu: is napisał(a):

          > Nie do końca prawda, gazety od czasu do czasu donoszą, że w Ameryce kierowcy w
          > konfliktowych sytuacjach potrafią się nawzajem powystrzelać zanim przyjedzie
          > policja.

          No pewnie kur...! Zachodnie gazety tez "od czasu do czasu donosza", ze komus nie
          ukadziono auta mimo, ze byl w Polsce.

          Tak to jest z wyjatkami kur..., ze tylko kur... potwierdzaja regule.

    • kurfa_szwab Tak sie to zalatwia w Polsce :o) 24.05.02, 10:06
      "Mój klient wysiada z auta, podszedł do
      tamtego i... walnął mu piąchą w maskę aż się wgięła! Gościu wyskoczył z
      samochodu, klient do niego i... teraz walnął pięścią w jego brzuch. Jak tamten
      się skulił, złapał go za głowę i fachowo rozpi... jego twarz na swoim kolanie!
      Na koniec pchnął go i tamten stoczył się w trawę do rowu."

      "Brawo dla Twojego klienta"

      "Dasz mi namiary na niego?
      Jest moim idolem."

      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=AUTO-
      MOTO&wid=1964751&aut=+Marek&aid=1964751
      • Gość: Remo Re: Tak sie to zalatwia w Polsce :o) IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 24.05.02, 10:38
        Tym bardziej, że organy odpowiadające za porządek na drogach chowają się z
        narządami podobnymi do suszarek po krzakach.
        BTW: ostatnio coraz częsciej spotykam panów w szybkich nieoznakowanych
        radiowozach. I to jest to! Tak trzymać! Buractwo jak widzi radiowóz to zwalnia,
        jedzie grzecznie. A jak radiowozu nie widać do heja...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja