"Akademia Jazdy" - od razu po prawku?

20.01.05, 11:50

- Przedwczoraj zdałam egzamin, ale nie czuje się za pewnie za kierownicą
i pomyślałam sobie, ze jak już dostanę papierek, to może warto by było zapisać
się do "Akademii Jazdy" na doszkalanie i wyrobienie sobie praktycznych
odruchów, np.: w razie poślizgu.
Jak myślicie - czy warto od razu po prawku czy może lepiej przez jakiś czas
pojeździć samemu i dopiero później, jak bardziej oswoję się z samochodem,
doszkalać się w ten sposób?
    • emes-nju Re: "Akademia Jazdy" - od razu po prawku? 20.01.05, 12:05
      Pojezdzij troche. Poczatkujacy kierowcy z reguly maja klopoty z czysta technika prowadzenia - np. gaz/sprzeglo. Troche mija sie z celem pomijanie tego etapu nauki jazdy. Jak jazda w normalnym ruchu stanie sie juz rutyna (mysle, ze wystarczy pol roku), zapisz sie na jazdy podnoszace Twoje kwalifikacje.

      pzdr
      • mejson.e Popieram emes-nju! 20.01.05, 12:17
        Jak opanujesz podstawowe czynności i będziesz umiała już w miarę płynnie
        jeździć, wtedy spróbuj Akademii.

        Szkoda tracić drogoopłaconego czasu na zastanawianiesię nad manewrami i
        uruchamianie zgasłego silnika. ;-)

        Poza tym - kierowca robi się niebezpieczny, jak mu już wszystko wychodzi...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html ?f=14718
    • daimona Dzięki za radę :) 20.01.05, 12:43
      • Gość: damian Re: Dzięki za radę :) IP: *.net / *.crowley.pl 20.01.05, 13:24
        Dlaczego piszecie: "jak opanujesz podstawowe czynności"?
        Przecież ona jest już po egzaminie zakończonym pozytywnie!!!

        POZDRAWIAM I POWODZENIA NA DROGACH
        • emes-nju Re: Dzięki za radę :) 20.01.05, 13:59
          Nigdy nie zdarzylo Ci sie "zgasnac" przy ruszaniu? Technike jazdy cwiczy sie znacznie dluzej niz trwa kurs!
    • Gość: geru Re: "Akademia Jazdy" - od razu po prawku? IP: *.klc.vectranet.pl 20.01.05, 14:58
      Polecam od razu po otrzymaniu prawka pojeździć trochę samemu. Bez instruktora, żony/męża, kolegi i innych dogadywaczy. Powoli, z błedami i dziwnymi zachowaniami początkujących kierowców. A najlepiej od razu na głęboką wodę. Ja nazajutrz po otrzymaniu prawka musiałem jechać 170 km do Warszawy i tam jeździć przez miesiąc. Doskonała szkoła jazdy, zwłaszcza że warszawscy kierowcy kulturą jazdy nie grzeszą. I jeszcze rada mojego kolegi: kierowcą zostaje się dopiero wtedy, gdy zmiana biegów, sprzęgło, ruszanie, cofanie itp stają się rutyną, a nie gorączkowym myśleniem, dlaczego ten silnik tak wyje? ( bo np zamiast trójki jest wrzucona dwójka, a na gałce od zmiany biegów symbole zatarte...)albo Boże! zakręt w prawo! jak się wrzuca kierunkowskaz? do góry czy na dół? :-)))))
      • daimona to to mam już opanowane :) 20.01.05, 17:36
        nie musze się gapić na gałkę zmiany biegów, jak się pomylę, to "na czuja"
        trafiam na dobry bieg, a i migacze już mi wlazły "w odruch" :)

        Nie zaprzeczę jednak, że czasem samochód mi gaśnie i tym podobne farfocle ;)
        • Gość: geru Re: to to mam już opanowane :) IP: *.klc.vectranet.pl 20.01.05, 18:06
          No to fajnie, mamy zimę, proponuję teraz pojeździć troszkę po bocznych drogach, ew. po jakichś placach i ćwiczyć jazdę po ośnieżonej nawierzchni. A jeśli stwierdzisz, że niestraszne Ci śniegi i zawierucha, to wtedy lekcja pokory, czyli jakaś Akademia Jazdy.:-)))) Ale najlepiej jakaś renomowana, najlepiej z jakimś nazwiskiem znnym. Jak już płacić kasę, to najlepszym:-))) pzdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja