złotówy(taksówkarze)

23.05.02, 22:08
Obserwuję wirtuozów kierownicy i stwierdzam,że 90% tychże ma specjalny podchwyt
kierownicy przed dokonaniem zakrętu .Czy to wyższa szkoła jazdy?Na kursach też
tak uczą?Przecież to wg. mnie niebezpieczna maniera,w razie zagrożenia
opóżniająca reakcję.No i śmieszne buractwo.
    • Gość: qbayashi Re: złotówy(taksówkarze) IP: *.stacje.agora.pl 24.05.02, 15:00
      złotówy powinni raz w miesiącu uczestniczyć w jazdach doszkalających, jeżeli
      gdzieś stajesz w korku (gdzie zazwyczaj ich nie ma lub są mniejsze), to możesz być pewien,
      że przyczyną będzi w 49% kombinujący złotówa lub (też 49%) stłuczka
      • Gość: polokokt Re: złotówy(taksówkarze) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 21:30
        A jak juz jestesmy przy taksowkarzach, to tak ostatnio zauwazylem (ktos mi
        powiedzial a ja zwrocilem uwage) ze praktycznie zaden taksowkarz w korku nie
        wpusci czlowieka przed siebie, no chyba ze sie zagapi. Jezdzilem, probowalem i
        faktycznie jakos zaden nie byl na tyle mily aby mnie przepuscic. Byc moze tylko
        na takich trafialem, ale czy Wy sie z tym nie spotkaliscie?????
        • vwdoka Re: złotówy(taksówkarze) 19.06.02, 18:17
          Gość portalu: polokokt napisał(a):

          > A jak juz jestesmy przy taksowkarzach, to tak ostatnio zauwazylem (ktos mi
          > powiedzial a ja zwrocilem uwage) ze praktycznie zaden taksowkarz w korku nie
          > wpusci czlowieka przed siebie, no chyba ze sie zagapi. Jezdzilem, probowalem i
          > faktycznie jakos zaden nie byl na tyle mily aby mnie przepuscic. Byc moze tylko
          >
          > na takich trafialem, ale czy Wy sie z tym nie spotkaliscie?????

          W życiu takiego nie spotkałem.
          vwdoka
        • Gość: Paul Re: złotówy(taksówkarze) IP: *.acn.pl / 10.133.132.* 19.06.02, 18:56
          Gość portalu: polokokt napisał(a):

          > A jak juz jestesmy przy taksowkarzach, to tak ostatnio zauwazylem (ktos mi
          > powiedzial a ja zwrocilem uwage) ze praktycznie zaden taksowkarz w korku nie
          > wpusci czlowieka przed siebie, no chyba ze sie zagapi. Jezdzilem, probowalem i
          > faktycznie jakos zaden nie byl na tyle mily aby mnie przepuscic. Byc moze tylko
          >
          > na takich trafialem, ale czy Wy sie z tym nie spotkaliscie?????

          Pamiętam 1 raz w latach 80 - ych. Nikt mnie nie chciał wpuścic, tyko on.
          Pewnie był to starej daty taksiarz.
          Pozdr


    • Gość: Braził Re: złotówy(taksówkarze) IP: 213.25.84.* 25.05.02, 10:05
      To są chuje proszę księdza !!
      Ja ich znam !!
      • Gość: Robo Re: złotówy(taksówkarze) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 14:16
        Złotówy to najgorsze tałatajswo, zimne łokcie itd. a tak swoją drogą to nigdy i
        nigdzie im się nie spieszy potrafią powodować spore zatory na ulicach w mieście.

        Pzdr
        • Gość: anx Re: złotówy(taksówkarze) IP: 195.94.206.* 27.05.02, 14:58
          Albo im się nie speszy albo wręcz przeciwnie- wyprzedzają cię z max. prędkością
          po to abu stanąć przed tobą na czerwonym świetle hehe
          • Gość: Sven Re: złotówy(taksówkarze) IP: 217.153.10.* 27.05.02, 15:11
            Mit taksowkarza - dobrego kierowcy nalezy schowac miedzy
            bajki. Obecnie to w 95% cwana nacja, kombinujaca, chamsko
            prowokujaca stluczki, byle wydebic kase na naprawe swojego
            strucla.
            Niedawno jeden probowal podstawic mi sie az 3 razy. Cham
            mrugal ze wpuszcza, a za moment przyspieszal zeby
            sprowokowac zajechanie. Widocznie przod wymagal remontu.
            Wysiadlem i opier... dziada. Ten udezyl w slowa, ktore rozjasnily
            niebo na pol godziny. Smiec.
    • Gość: abc Re: złotówy(taksówkarze) IP: 212.76.37.* 27.05.02, 15:45
      algreg napisał(a):

      > Obserwuję wirtuozów kierownicy i stwierdzam,że 90% tychże ma specjalny podchwyt
      >
      > kierownicy przed dokonaniem zakrętu .Czy to wyższa szkoła jazdy?Na kursach też
      > tak uczą?Przecież to wg. mnie niebezpieczna maniera,w razie zagrożenia
      > opóżniająca reakcję.No i śmieszne buractwo.


      A na czym ten podchwyt polega?
      • algreg Re: złotówy(taksówkarze) 18.06.02, 23:19
        To taki podchwyt koła kierownicy dłonią od dołu ,aby przypuszczam jednym długim
        pociągnięciem "załatwić " zakręt.Kiedyś to było jakieś ułatwienie w starych
        np."starach" bez wspomagania fajery.Dzisiaj to buractwo i jak zauważyłem ma być
        synonimem opanowania wyż.jazdy.
    • e.nigma Re: złotówy(taksówkarze) 19.06.02, 18:23
      Odchrzań się nierobie od ludziów pracy. Zajmij sie swojom kobitą bo ja kto inny
      pewnie obraca.
      E.Nigma
      • Gość: hornic Re: złotówy(taksówkarze) IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 20:51
        Brawo dla tego pana!!!!!!!!!
      • algreg Re: złotówy(taksówkarze) 19.06.02, 21:30
        Właśnie jadem z kobitom i prowadze jednom rękom ,bo drugom mam zajętom!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja