CO MYŚLICIE O JEŹDZIE KRATEK ..??

27.01.05, 12:29
nie ma nic do sam służbowych ale to co wyprawiają to sie w głowie nie mieści,
codziennie rano jak jade do pracy to non stop widzę jakieś "akcje" które
wyprawiają, przykład dziś:
1)
W-wa, ul. waszyngtona - koleś jedzie Uno z kratką, złapał gumę, normalny
kierowca zjeżdza na bok i zmienia koło, a on awaryjne i pojechał dalej
na "flaku"....
2)
Trasa łazienkowska,most, w-wa:
lecę lewym pasem bo jest pusty, nagle sie wpierd... opel astra (kratka),
musze hamowac bo znudzilo mu sie jechac prawym pasem, bo przed sobą mial inny
samochod, myslalem ze go wyprzedzi i wroci na swój, ale nie zostal juz na
lewym, wiec zaczynam go wyprzedzac, a cham co - oczywiscie kiedy sie tylko
zrównałem z nim przyspiesza...abym go przez przypadek nie wyprzedził...
3)
o wolwie S80 o nr rej WE 87... nie wspomnę....
i jeszcze kilka innych przykaładów ze nie wspomne o braku kierunkowskazów itp.

czekam na opinie...
    • mejson.e Też takim jeżdżę... 27.01.05, 12:45
      ... chociaż bez kratki.
      Ale samochód jest służbowy, oklejony reklamą firmy.

      I jeżdżę tak samo jak swoim prywatnym.

      Prawdą natomiast jest, że kierowcy samochodów służbowych mniej dbają o samochód.

      A co do kultury jazdy - jest tak jak z każdą kulturą - albo się ją ma albo nie.

      Jeśli bawisz się w statystykę, to OK ale jeśli uważasz, że źle jeżdżą tylko
      kierowcy z kratką, to grubo się mylisz.

      Ale to przecież i tak wszyscy wiemy...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • meteomen Re: Też takim jeżdżę... 27.01.05, 12:54
        nie nie uważam że tylko kratki jeżdzą źle, bo nie wolną tego uogulniać, zalezy
        to od kultury, ale mam wrazenie ze kratki na wiecej sobie pozwalają bo to w
        sumie nie ich auta....
    • Gość: lolek Re: CO MYŚLICIE O JEŹDZIE KRATEK ..?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 12:48
      Już nie wspomnę o tych volswagenach z kratką nad przednią szybą i na
      reflektorach oraz kratką w przedziale osobowym. Włączy taki światła i gna nawet
      na czerwonym.
      • Gość: AGG Re: CO MYŚLICIE O JEŹDZIE KRATEK ..?? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 27.01.05, 14:42
        i jeszcze kreci czerwonym kogutem
    • emes-nju Re: CO MYŚLICIE O JEŹDZIE KRATEK ..?? 27.01.05, 13:47
      Samochod sluzbowy to najlepsza marka samochodu pod sloncem!

      - na flaku dojedzie do najblizszego wulkanizatora (oczywiscie najblizszego celu podrozy)
      - mozna testowac czy ze swiecaca kontrolka oleju dojedzie sie do warsztatu (lokalizacja jak wyzej)
      - wszelkie stluczki sa calkowicie niegrozne
      - przekraczanie przepisow jest jak najbardziej w dobrym tonie i nijak nie obciaza konta kierowcy

      itp. itd.

      To niestety poklosie komuny. Wtedy sluzbowe (wylacznie panstwowe!) bylo niczyje. Wspolczesni uzytkownicy "kratek" z mlekiem matki chyba wyssali takie podejscie do tematu, a wlasciciele aut jakos nie umieja temu zaradzic. Choc co jakis czas widze "kratke" z wielka naklejka informujaca, ze jezeli auto jedzie niebezpiecznie trzeba zadzwonic. Malo tego jakos - obawiam sie, ze prywatni kierowcy wydzwaniali z bezinteresownej zawisci, ze nie maja sluzbowego...
    • ozlem Re: CO MYŚLICIE O JEŹDZIE KRATEK ..?? 27.01.05, 14:34
      To nie do konca tak, ze ze sluzbowym to juz mozna sobie wyrabiac co tylko sie chce... Ja dbam o sluzbowy i jezdze nim tak jak prywatnym. Samochod jest u nas przydzielany na 4 lata, jesli w miedzyczasie cos mu sie stanie (np zostanie skasowany) to kierowca dostaje samochod zastepczy z puli zlomow, ktore sa trzymane specjanie na takie okazje... Coby ukarac delikwenta... Nowy ma prawo dostac dopiero po tych 4 latach... czyli jak skasuje w pierwszym roku, to nastepne 3 jezdzi zlomem, i ta zasada dziala, ludzie sie staraja nie prowokowac na drodze...
      • Gość: zzyzzio Re: CO MYŚLICIE O JEŹDZIE KRATEK ..?? IP: 213.76.135.* 27.01.05, 14:48
        Kratkami jeżdzą najczęściej przedstawiciele handlowi (choć nie jest to regułą,
        bo właściciele małych firm często też). O przedstawicielach handlowych napisano
        już łącznie na tym forum weilotomową epopeję, ale faktycznie z reguły jeżdzą
        szybko i raczej niebezpiecznie. No cóż taka praca. Kilka tygodni temu na trasie
        Wawa-Lublin śmigała, siedziała na zderzaku i ostro wyprzedzała panienka w
        żółtym seicento z kratką - jakaś firma spożywcza. Sam jechałem w swoim
        spokojnym jak na tę trasę tempie 110-120, ale z ciekawości przyspieszyłem -
        miała ok. 150-160. Poleciała dalej, 50 km. dalej za Kurowem spotkałem seicento
        na poboczu zhaltowane przez drogówkę. I bardzo dobrze. Tak to jest jak
        potencjalny dawca organów się spieszy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja