Gość: mak
IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com
29.01.05, 22:15
..i nie tylko.Czy zatrzymujecie sie dla przepuszczenia pieszych na
zebrach?.Kiedys tylko blyskawiczna interwencja mego szwagra uratowala mi
zycie,w momencie kiedy "wtargnalem" na oznakowane zebrami
przejscie.Probowalem przejsc przez ulice z dworca lotniczego Okecie do
zaparkowanego po przeciwnej stronie ulicy samochodu.Wydawalo mi sie, ze
przejscie dla pieszych daje mi szanse bezpiecznego przedostania sie na druga
strone ulicy.Innego zdania byl taksowkarz Poloneza jadacy odebrac pasazera z
lotniska, prawie pozbawiajac mnie zycia.