Gość: Doki
IP: *.turboline.skynet.be
30.05.02, 13:42
Tak przy okazji rozwazan o airbagach, oponach i ABSach przyszlo mi do glowy, ze
dobrego kierowce mozna poznac po odsetku czasu jazdy, jaki spedza polegajac na
technicznych udogodnieniach. Kierowca idealny w ogole ich nie potrzebuje (to
mialem na mysli piszac, ze nie uzywam airbagow: nie jestem idealny, ale staram
sie). Niepotrzebne mu superopony i ABS, zeby nie tracic przyczepnosci, nawet
jak okreci felgi szmatami, to do celu tez dojedzie. Oczywiscie, wie co to ABS i
umie go uzyc, ale nie uzywa, bo nie zdarzaja mu sie sytuacje, gdzie to jest
konieczne. W zimie umie jezdzic na letnich.
Dlatego tez wspolczesny sport samochodowy nie ma juz wiele wspolnego ze
sportem, raczej z cyrkiem. Co to za sztuka przejechac trase Subaru Impreza,
sztuka byloby przejechac maluchem albo innym mozliwie prostym jezdzidelkiem.
Ale to jest jeszcze inny temat.