nohal18
17.02.05, 21:58
Normalnie jestem zalamany. Dzisiaj mialem stluczke. To znaczy byla moja wina,
bo wjechalem jakiejs durnej babie w kufer. Zapatrzylem sie na jakas laske na
ulicy, no co. Najgorsze, ze moj kupiony przed tygodniem Golf dwojeczka ma caly
przod skasowany, a ja cala kase wydalem na jego sprowadzenie z Hamburga, a nie
mialem auto casco. Ale najbardziej zalamal mnie ojciec. Jak sie dowiedzial, ze
spowodowalem wypadek, to mnie wyzwal od ciot i nieudacznikow i powiedzial, ze
sie nie spodziewal, ze jego syn moze spowodowac tak durny wypadek i ze sie za
mnie wstydzi. Zamiast mnie pocieszac to sie smieje. Tego mu nigdy nie zapomne.
Przeciez kazdemu moze sie zdarzyc spowodowac wypadek, zwlaszcza ze nie jestem
jakims glupim dresem i naleze nawet do Mensy. Ale jego obchodzi tylko to, ze
urazilem jego dume, ze jego syn spowodowal wypadek.