Czy spowodowanie wypadku jest obciachem?

17.02.05, 21:58
Normalnie jestem zalamany. Dzisiaj mialem stluczke. To znaczy byla moja wina,
bo wjechalem jakiejs durnej babie w kufer. Zapatrzylem sie na jakas laske na
ulicy, no co. Najgorsze, ze moj kupiony przed tygodniem Golf dwojeczka ma caly
przod skasowany, a ja cala kase wydalem na jego sprowadzenie z Hamburga, a nie
mialem auto casco. Ale najbardziej zalamal mnie ojciec. Jak sie dowiedzial, ze
spowodowalem wypadek, to mnie wyzwal od ciot i nieudacznikow i powiedzial, ze
sie nie spodziewal, ze jego syn moze spowodowac tak durny wypadek i ze sie za
mnie wstydzi. Zamiast mnie pocieszac to sie smieje. Tego mu nigdy nie zapomne.
Przeciez kazdemu moze sie zdarzyc spowodowac wypadek, zwlaszcza ze nie jestem
jakims glupim dresem i naleze nawet do Mensy. Ale jego obchodzi tylko to, ze
urazilem jego dume, ze jego syn spowodowal wypadek.
    • woman29 Re:Czy spowodowanie stluczki jest obciachem?TAK!! 17.02.05, 22:00
      do mensy?chyba kpisz albo o droge pytasz, albo jest twoje pobozne zyczenie.
      Tak -spowodowanie stluczki jest obciachem na maxa.
      • nohal18 Re:Czy spowodowanie stluczki jest obciachem?TAK!! 17.02.05, 22:09
        woman29 napisała:

        > do mensy?chyba kpisz albo o droge pytasz, albo jest twoje pobozne zyczenie.
        > Tak -spowodowanie stluczki jest obciachem na maxa.

        Tak, wyobraz sobie, ze naleze. Zdaje sobie sprawe, ze takiego tumana jak ty moze
        to dziwic.
        • woman29 Re:Czy spowodowanie stluczki jest obciachem?TAK!! 17.02.05, 22:12
          wiesz co?tuman to ty jestes ,bo ludzie nalezacy do mensy....nie chwala sie tym
          zwlaszcza w takim kontekscie jak ty to napisales.
          • dr.dildo Re:Woman29 - mam pytanie... 17.02.05, 22:16
            Mam takie pytanie woman. Czy ty masz rodzinę (męża, dzieci...chociaż faceta, no
            albo facetyke jak jesteś ten, tego..)? Czy masz jakieś hobby oprócz siedzenia na
            necie? Bo co tu zajrze top cały czas ty jesteś...Nie obawiasz się, że rozbijesz
            swoja rodzinę? A może czujesz się niespełniona?

            Nie obraź się. Pytam z czystej ciekawości...Nie moge bowiem zrozumieć, jak to
            mozliwe aby kobieta wysiadywała na forum AutoMoto niemal 24h na dobę.
            • woman29 Re:Woman29 - mam pytanie... 17.02.05, 22:20
              sugeruje zebys wnikliwiej poczytal, nie siedze tu 24h,mam swoje zycie i swoje
              zajecia.
              Poza tym twoje pytania kwalifikuja sie na forum:towarzyskie a nie auto-moto.
              • nohal18 Re:Woman29 - mam pytanie... 18.02.05, 09:08
                Czy masz meza albo narzeczonego?
                Czy dopiero szukasz mezczyzny w internecie?
                • woman29 Re:Woman29 - mam pytanie... 18.02.05, 11:38
                  chyba temat tego watku byl inny niz zycie osobiste woman29, nieprawdaz??
                  • nohal18 Re:Woman29 - mam pytanie... 18.02.05, 12:14
                    Czyli nie masz.
                    Ale nie martw sie. Wielu czlonkow Mensy ma trudnosci w znalezieniu odpowiedniego
                    partnera. Mozesz wiec uznac, ze masz wiele wspolnego z czlonkami Mensy. Zawsze
                    to jakies pocieszenie.

                    • woman29 Re:Woman29 - mam pytanie... 18.02.05, 15:11
                      bzdury piszesz i tyle,zajmij sie lepiej swoim watkiem na miare Mensy buhahha a
                      nie moja skromna osoba.
            • bejrutek Re:Woman29 - mam pytanie... 17.02.05, 22:20
              dr.dildo napisał:

              > Mam takie pytanie woman. Czy ty masz rodzinę (męża, dzieci...chociaż faceta,
              no
              > albo facetyke jak jesteś ten, tego..)? Czy masz jakieś hobby oprócz siedzenia
              n
              > a
              > necie? Bo co tu zajrze top cały czas ty jesteś...Nie obawiasz się, że
              rozbijesz
              > swoja rodzinę? A może czujesz się niespełniona?
              >
              > Nie obraź się. Pytam z czystej ciekawości...Nie moge bowiem zrozumieć, jak to
              > mozliwe aby kobieta wysiadywała na forum AutoMoto niemal 24h na dobę.

              A skąd wiesz, że woman29 to ona...?:)))) Człowieku to jest internet. Tu
              jesteśmy anonimowi i takich rzeczy sie nie porusza kto kim jest. Trzeba mieć
              świadomoścć wsdzystkich możliwości. A zresztą ważne jest to co sie ma
              dopowiedzenia reszta to fasada...
              • woman29 Re:Woman29 - mam pytanie... 17.02.05, 22:22
                racja, ale uspokoje "zainteresowanych", jestem kobieta z krwi i kosci-niektorzy
                beda sie mogli o tym przekonac w sobote ;-)
                • dr.dildo Re:Woman29 - mam pytanie... 17.02.05, 22:26
                  woman29 napisała:

                  > racja, ale uspokoje "zainteresowanych", jestem kobieta z krwi i kosci-niektorzy
                  >
                  > beda sie mogli o tym przekonac w sobote ;-)

                  Wow! jak to brzmi....conajmniej dwuznacznie i podniecająco!


                  :)))
          • nohal18 Re:Czy spowodowanie stluczki jest obciachem?TAK!! 17.02.05, 22:19
            Nie przyjeli cie i stad ta frustracja?
            A ty gdzie nalezysz? Pewnie do kolka gospodyn wiejskich.
            • woman29 Re:Czy spowodowanie stluczki jest obciachem?TAK!! 18.02.05, 11:34
              Nie mam aspiracji na miare Mensy, a z twoich postow wynika raczej niezbyt
              wysoki IQ.
    • bejrutek Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 17.02.05, 22:11
      powód do dumy to nie jest... ale skoro sam odczuwasz, że żle zobiłeś, to
      dobrze. Uwagi i obelgi tutaj nic juz nie dadzą, zdażyło sie i już...
      • nohal18 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 17.02.05, 22:27
        bejrutek napisał:

        > powód do dumy to nie jest... ale skoro sam odczuwasz, że żle zobiłeś, to
        > dobrze. Uwagi i obelgi tutaj nic juz nie dadzą, zdażyło sie i już...

        Dzieki za slowa otuchy, ale caly czas nie moge zrozumiec zachowania ojca. Do tej
        pory siedzi w swoim pokoju i sie do mnie nie odzywa. Zupelnie jakby caly swiat
        mu sie na glowe zawalil.
        • dr.dildo Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 17.02.05, 22:28
          nohal18 napisał:


          > Dzieki za slowa otuchy, ale caly czas nie moge zrozumiec zachowania ojca. Do te
          > j
          > pory siedzi w swoim pokoju i sie do mnie nie odzywa. Zupelnie jakby caly swiat
          > mu sie na glowe zawalil.


          To jakby oznaka, ze wszedł w wiek "moherowego beretu"...tzn. zapomniał, ze
          kiedys też był młody i nie był bezbłędny.
          • nohal18 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 09:13
            Nie do konca. Ojciec jest czlowiekiem dynamicznym i wyglada o 10 lat mlodziej
            niz ma. Zreszta jezdzi Alfa Romeo, a do niej nie pasuje mocherowy beret. Do
            Skody moze, ale nie do Alfy.
            • dr.dildo Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 09:18
              Do byly tylko domosly...

              Ale tym bardziej nie potrafie skumac postawy twojego ojca...
              Ja bym sie jednak tym nie przejowal - przejdzie mu...
              • nohal18 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 09:35
                Mysle, ze predko mu nie przejdzie. Zawzial sie.
                Zebym jeszcze jego auto rozbil. Ale przeciez rozbilem swoje, ofiar nie ma, wiec
                nie powinno go to obchodzic.
            • woman29 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 14:00
              No fajnie ze tata jezdzi alfa, a mama czym? Jakos za bardzio sie chwalisz,
              ludzie z Mensy tak nie maja...
              • nohal18 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 14:15
                Mama jezdzi Toyota Yaris.
                Znasz jakiegos czlonka?
                • woman29 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 15:15
                  wow to extra - teraz jeszcze podaj stany waszych kont i wykazy posiadanych lub
                  zasiedlonych nieruchomosci -szkoda ze nie zaskoczyles ze pytanie moje bylo
                  czysto teoretyczne bowiem to czym jezdza twoi rodzice nikogo tak naprawde nie
                  interesuje, no chyba ze ty sie lubisz chwalic a na to wyglada.
                  Co do Mensy to juz lepiej sie nie wypowiadaj bo twoje teksty to obciach nad
                  obciachy.Amen.
                  • nohal18 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 15:30
                    Zapytalem czy znasz osobiscie jakiegos czlonka.
                    Na pytania wypada udzielac odpowiedzi.

                    • woman29 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 16:54
                      Tak znam 2 osoby.Kontent ?
        • bejrutek Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 17.02.05, 22:31
          Tacy są ludzie na zapas się martwią. Specjalnie Cię pewnie potraktował jak
          głupka, na wszelki wypadek żebyś wiedział. To jest tak jak z zegarkami. Ludzie
          kupuja zegarki wodoszczelne które wytrzymają nawet jak zanurkujesz 50m w głąb,
          tylko na dobrą sprawę nikt nie będzie tak głęboko nurkował, ale zawsze lepiej
          mieć świadomość że nic się nie stanie zegarkowi jak wpadnie nawet do miski...
          • nohal18 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 09:16
            Nie, jemu chodzi o to, ze po raz pierwszy w szyciu zawiodlem jego oczekiwania i
            nie moze sie z tym pogodzic.
    • m.wilkowski Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 17.02.05, 23:42
      Nie przejmuj sie. Skoro sie wstydzisz to znaczy, ze to jest powod do wstydu,
      ale twojego ojca na pewno nie jest to powod do krzyczenia na Ciebie.

      Ja pamietam, jak rozwalilem samochod ojca. W zasadzie to zrobil to kolega,
      ktoremu przez glupote samochod dalem, a nie mial prawa jazdy i rozpieprzyl auto
      na parkingu. Zalamany przyszedlem z tym kolega do domu, powiedzialem co sie
      stalo, a tata popatrzyl na mnie, usmiechnal sie i stwierdzil: "no, to chrzest
      bojowy masz za soba". Poszlismy na parking, popatrzyl na auto, a pozniej
      stwierdzil: "Kurde, ale skasowales samochod. Nie uwierza, ze ja to zrobilem,
      powiedza ze po pijaku, kolega oczywiscie nie moze sie przyznac, wiec bierzesz
      to na siebie". No i wzialem. Bylo mi strasznie glupio, przez caly czas czulem
      sie winny, narobilem ojcu klopotu z towarzystwem ubezpieczeniowym, utrata
      znizek itd., a on ani razu mi nie zrobil zadnego wyrzutu. Jestem mu za to
      wdzieczny, a jednoczesnie dobrze pamietam te lekcje, bo teraz 10x mysle, zanim
      ktos wsiadzie za kolko mojego samochodu.

      Nie przejmuj sie wiec i traktuj to jak "chrzest" i dobra lekcje na przyszlosc.
      • nohal18 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 08:58
        Dzisiaj ojciec przeszedl samego siebie. Wprost nie moge w to uwierzyc.
        Powiedzial, ze dopoki nie naucze sie jezdzic, mam sie wyniesc z domu. I nie
        obchodzi go gdzie bede mieszkal. Chyba zburzylem mu moj wizerunek jako idealnego
        syna, ktoremu zawsze wszystko sie udaje i nie moze sobie z tym poradzic. Czy
        jest nadzieja, ze mu przejdzie czy juz mam do konca zycia przechlapane? Wlasnie
        sie pakuje i dzisiaj bede nocowal u kolegi. A potem nie wiem co zrobie.
        Najgorsze, ze matka nie ma nic do powiedzenia i patrzy na to w milczeniu.
        • woman29 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 11:40
          czy jestes jedynkiem??
          • nohal18 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 12:07
            Owszem
            • woman29 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 15:18
              zatem zachowanie twojego ojca jest calkowicie zrozumiale.
              • nohal18 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 15:28
                Dlaczego?
    • marcinc3 prowokacja 18.02.05, 09:16
      tata mial racje wydac wszystkie pieniadze na samochod i jezdzic jak ciota a
      potem nie miec na reflektory nowe po 26-35 zl na sztke ale ty pojdziesz na
      szrot i zaplacisz po 100 za sztuke bo ty jestes z mensy ty nie wiesz co to jest
      i bys nawet graficznych nie rozwiazal
      • nohal18 Re: prowokacja 18.02.05, 09:32
        Jaki masz IQ przyglupie? Sadzac z wypowiedzi, raczej niewielki - stawiam na 110.
        • marcinc3 Re: prowokacja 18.02.05, 10:47
          zal mi ciebie ja mam 110 ale ty 20
          • nohal18 Re: prowokacja 18.02.05, 11:26
            Sfrustrowany blazen. Ale nie martw sie. Nie jestes jedyny. Nie kazdy moze
            nalezec do Mensy, bo wtedy ta elitarna organizacja stracilaby racje bytu.
    • siwy-55 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 09:38
      ... ee tam ,zaden obciach,to normalka na polskich drogach.

      skasowany przód ?,wiec silniczek tez na schrot ,nie mart sie -jest wyjscie ,
      zaciagnij Golfa do Warsztatu Pana Henia ,-on przód w autku przerobi-bedzie
      koziol dla stangreta , bedziesz mial odjazdowa bryke . 3m sie prawdziwych koni.
      • nohal18 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 09:52
        A ty ile miales juz wypadkow? Jestes z nich dumny?
    • ant777 wypadki uczą, mandaty - nie 18.02.05, 09:55
      więcej wniosków wyciągnąłem z przymusowego lądowania w rowie (zamiast czołówki
      z nieoświetlonym maluchem - ale wina była moja) niż z 300-złotowego mandatu za
      wyprzedzanie na skrzyżowaniu - którego nie widziałem. Ale panowie w "cywilnym"
      mondeo widzieli.
      Teraz więc zanim wyprzedzę dwa razy się zastanowię, bo moge nie zdązyć się
      schować za tirem.
      A jeśli mam wyprzedzać na skrzyżowaniach (bo np. jadę z górki i widzę
      skrzyżowanie będącym wjazdem z podrzędnej drogi), to zerkam we wsteczne
      lusterko.
    • emes-nju Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 11:04
      Jak Twoj stary moze Cie wymyslac do ciot skoro wypadek spowodowales ogladajac sie za jakas laska? To nielogiczne!

      Wybacz, ale skladnia Twojego postu pozwala mi watpic w Twoja przynaleznosc do Mensy...
      • jaro_ss Wyjaśnijmy tę Mensę 18.02.05, 11:24
        To odpowiedz na pytanie: czy "Pi" jest liczbą niewymierną?

        Uwaga liczę czas....
        • nohal18 Re: Wyjaśnijmy tę Mensę 18.02.05, 11:41
          jaro_ss napisał:

          > To odpowiedz na pytanie: czy "Pi" jest liczbą niewymierną?
          >
          > Uwaga liczę czas....

          Jest. Kazde dziecko o tym wie.
          Poniewaz liczba c jest wymierna, jezeli istnieja dwie liczby naturalne a i b ,
          takie ze a/b=c.
          • jaro_ss Re: Wyjaśnijmy tę Mensę 18.02.05, 11:45
            zasadniczo jest to poprawne, tyle że nie każde dziecko o tym wie....

            Więc czekam na konkrety: kiedy jest, albo kiedy nie?
            • jaro_ss Re: Wyjaśnijmy tę Mensę 18.02.05, 11:50
              Sory szybko przeczytałem, i myślałem, że określiłeś ją jako wymierną....

              Na poziomie Mensy spodziewałbym się odpowiedzi: jest niewymierna, ale tylko w
              przestrzeni euklidesowej.....

              W przestrzeniach nieeuklidesowych....
              • nohal18 Re: Wyjaśnijmy tę Mensę 18.02.05, 11:56
                I tu sie mylisz.
                Takiej odpowiedzi moglbys sie spodziewac na poziomie studiow uniwersyteckich.
                Natomiast do Mensy moze nalezec czlowiek, ktory nie wie co to liczba Pi.
                Bo inteligencja nie ma nic wspolnego z wiedza.

                • emes-nju Re: Wyjaśnijmy tę Mensę 18.02.05, 12:10
                  nohal18 napisał:

                  > Bo inteligencja nie ma nic wspolnego z wiedza.


                  Natomiast zwykle ma duzo wspolnego ze spojnoscia i logika wypowiedzi, a tego troche u Ciebie zabraklo. Moze Cie krzywdze, ale jakos mi te tlumaczenia, ze nie jestes dresem (w co nie mam powodow nie wierzyc), za to jestes w Mensie, zalecialo internetowym samochwalstwem.
                • jaro_ss Re: Wyjaśnijmy tę Mensę 18.02.05, 13:15
                  Ujmuję to tak

                  1. ktoś zadaje niby banalne pytanie: znaczy że jest podchwytliwe....
                  2. Zakładam, że wzór na pole czy obód koła jest na tyle banalny, że powszechnie
                  znany, co nam może zastąpić definicję "pi"
                  3. sprawdzam kiedy "pi" mogłaby być wymierna... tylko, jeśli r miałoby w
                  sobie "pi", to jest r nie może być "euklidesowo prostą" - musi być krzywą....
                  4. Są przestrzenie, gdzie nie ma prostych....

                  Wiedza jest potrzebna zasadniczo na etapie 4....

                  A działać można i na etapie 1. tu nie potrzeba wiedzy....
      • nohal18 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 11:47
        Przeciez mu nie mowilem, ze ogladalem sie za laska, tylko ze sie zagapilem.
        Zreszta dla niego i tak kazdy kto spowoduje wypadek to ciota.
        A w ogole to co ci sie nie podoba w moim poscie? Konkretnie.
        Tak na marginesie dodam, ze Einstein byl znany z tego, ze robil mase bledow
        ortograficznych.
    • bocian4 skocz na forum mężczyzna. OK? 18.02.05, 12:22
      JAk chcesz pogadać o swoim ojcu to skocz na forum mężczyzna, psychologia, itd.
      Bo z Twoich wypowiedzi widac iz nie interesuje cię tema tmotoryzacji a
      interesuje zeby ktoś cię dopieścił bo tatus nei chce. CHyba sie rozpąłczę...

      I cieżko sie nei zgodzić z Woman29 - w członkowstwo w mensie nei wierzę -
      "błyskotliwosć" wątku i wypowiedzi swiadczy wręcz przeciwnie.
      • nohal18 Re: skocz na forum mężczyzna. OK? 18.02.05, 12:28
        A znasz osobiscie jakiegos czlonka Mensy?
    • totalbalalaykashow Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 12:44
      nohal18 napisał:

      zwlaszcza ze nie jestem
      > jakims glupim dresem i naleze nawet do Mensy.
      i zapewne z tego powodu wydaje ci sie ze swoimi powielonymi tozsamosciami
      siejesz tu niebywaly ferment intelektualny? Daj spokoj, z francuska- żenua....
    • pirat_sasza Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 13:28
      Nie jest obciachem, ale szkoda golfika - prawie nowego.

      A tatusiowi powiedz żeby sie walił na ryj!!!
      • nohal18 Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 13:57
        To nie byla nowka, tylko golf dwojeczka.
        Ale i tak zal.
    • sakhal Re: Czy spowodowanie wypadku jest obciachem? 18.02.05, 16:10
      No widzisz, gdybys powiedzial ojcu ze jestes przecietnym synkiem, to ojciec by
      sie teraz pewnie cieszyl ze to dopiero pierwsza stluczka
      a tak...robiac z siebie geniusza i swiecac mu przed oczami Mensa zrobiles ojcu
      nadzieje ze ma nieprzecietnego syna, a tu taka niespodzianka...wali w auto
      jakby nie widzial co to bezpieczna odleglosc albo hamulce, a nie daj boze nie
      patrzyl na droge, az uwlacza to jakielkolwiek inteligencji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja