Gość: All
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
03.09.01, 13:06
Wczoraj policjant skasował mnie za wjazd na skrzyżowanie na zółtym świetle.
Poniważ gość w mundurze ma "zawsze rację" zapłaciłem. Ale mam wątpliwości,
przecież gdy jadę z dozwoloną szybkością np. 50 km/godz i zapali mi się światło
10 m przed skrzyżowaniem to fizycznie nie jestem w stanie się zatrzymać się na
tych 10m. Przed chwilą pokłóciłem się nawet z szefem, który tez twierdzi, że w
żadnym wypadku nie można wjechać na żółtym świetle. Czy ktoś wie jak jest na
pewno.