skręt w lewo

01.03.05, 16:20
witam wszystkich. małe pytanko: czy przed skrętem z lewo sprawdzacie w
lusterku czy cos nie jedzie za Wami? ja nie. dlaczego? otóż zazwyczaj przed
skrzyżowaniem jest podwójna ciągła, więc nikt jadący za mna nie ma prawa mnie
w danym momencie wyprzedzać. po drugie stosuję zasadę najpierw kierunkowskaz,
potem hamulce, dlatego migajacy lewy kierunkowskaz (mój) dodatkowo zabrania
mnie wyprzedzać. aha, spotkałem się już z opinią zachodniego kierowcy, że
jedną z rzeczy które go w Polsce dziwią, to właśnie ta konieczność sprawdzania
w lusterku podczas skrętu w lewo czy nas ktoś nie wyprzedza.
    • emes-nju Re: skręt w lewo 01.03.05, 16:28
      Szwejk mawial, ze sa rzeczy, ktorych robic nie wolno, ale mozna :-)

      Wyprzedzac na podwojnej ciaglej nie wolno, ale mozna. Jak to REPy mawiaja: ciagla linia - nie kraweznik.

      Zebys sie nie przejechal na swojej wierze...
      • etom Re: skręt w lewo 02.03.05, 01:16
        emes-nju napisał:

        > Szwejk mawial, ze sa rzeczy, ktorych robic nie wolno, ale mozna :-)

        Szwejk swoj rozum mial :-)
        Zreszta po co ryzykowac wlasna d... ?
    • paul_78 Re: skręt w lewo 01.03.05, 16:28
      Zawsze patrzę. Nie obchodzi mnie linia ciągła, kierunkowskazy i to, że nikt mnie
      nie powinien wyprzedzać. Zakładam, że za mną może jechać np. jeden z kretynów
      piszących na tym forum, dlatego lepiej popatrzeć w lusterko.
    • entry zmienisz zdanie 01.03.05, 18:17
      jak dostaniesz przyczynienie 50%
      • marcinc3 albo ktos cie zabije 01.03.05, 20:55
    • iberia29 Re: skręt w lewo 01.03.05, 18:26
      a pamietasz o zasadzie ograniczonego zaufania?
    • dwunastnica Re: skręt w lewo 01.03.05, 20:51
      > potem hamulce, dlatego migajacy lewy kierunkowskaz (mój) dodatkowo zabrania
      > mnie wyprzedzać.

      A mi się zdarzyło tak: postanowiłem skręcić w lewo, włączyłem kierunkowskaz,
      popatrzyłem w lusterko. Za mną jechała ciężarówka i ładnie przyhamowała.
      Zacząłem skręcać. Jak już wyjechałem do połowy to tę ciężarówkę co za mną
      przyhamowała zaczął wyprzedzać z tyłu inny kierowca. No i przywalił mi w bok.
      Nie miałem szansy zareagować, jechał szybko. Policja orzekła jego winę, sam też
      od razu przyznał się do winy.

      Tak że w trakcie skręcania w lewo dobrze jest często zerkać w lewe lusterko.
      • jaro_ss Re: skręt w lewo 02.03.05, 13:24
        Nie zawsze przy wyprzedzaniu widać, że gdzieś tam jest jakieś skrzyżowanie.....
        Wina będzie wiadomo czyja, ale po co ryzykować...
        • qaqos Re: skręt w lewo 02.03.05, 16:21
          to się akurat zgadzam, że nie zawsze widać czy jest skrzyżowanie, czy nie
          (dodatkowo ta podwójna ciągła to wariant optymistyczny - często przeciez na
          środku jezdni nie ma niczego), ale zawsze widac kierunkowskaz ;-).
          to zaczne pewniej częściej zerkać do lusterka.
          • entry Re: skręt w lewo 02.03.05, 19:02
            >ale zawsze widac kierunkowskaz ;-).

            właśnie nie, tylko ten za tobą go widzi, ,następni z reguły nie, a
            wyprzedzający kilka pojazdów nawet nie ma tej szansy
            • qaqos Re: skręt w lewo 02.03.05, 21:13
              i właśnie dlatego wyprzedzanie kolumny pojazdów nie jest najlepszym rozwiązaniem
              • entry Re: skręt w lewo 02.03.05, 23:30
                ale dozwolone, a skręt w lewo bez upewnienia się i przepuszczenia
                wyprzedzających nie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja