Parkowanie rownolegle - jak sygnalizujecie ?

01.03.05, 21:00
Wyobrazmy sobie nastepujaca sytuacje. Poruszam sie w miescie, korek to jeszcze
nie jest ale ruch duzy, odstepy miedzy samochodami niewielkie, nie jade
szybciej niz 20-30 km/h. Po mojej prawej stronie, przy krawezniku stoja
zaparkowane samochody. Ja tez chcialbym zaparkowac. No i widze przede mna
ladne miejsce, duze akurat na tyle zeby tam wjechac tylem - przodem nie ma szans.
No i pytanie. Jak zasygnalizowac temu za mna zeby sie zatrzymal i dal mi
szanse wjechac ? Jezeli po prostu podjade tam gdzie powinienem rozpoczac
wjezdzanie, to on podjedzie do mnie, i chocby wtedy zrozumial co chce zrobic,
to ktos stanie zaraz za nim i nie da szansy sie wycofac. Tak wiec - jak ?

Bartek.
    • piemeltje Re: Parkowanie rownolegle - jak sygnalizujecie ? 01.03.05, 21:03
      prawy kierunkowskaz, wsteczny i czekam. Jesli podjechal tak blisko, ze nie ma
      szans mnie ominac, to sam jest dupa, nie kierowca.
      • mejson.e Re: Parkowanie rownolegle - jak sygnalizujecie ? 01.03.05, 23:34
        piemeltje napisała:

        "prawy kierunkowskaz, wsteczny i czekam."

        Czekasz chyba na wściekły klakson przerażonego , który myśli, że zaraz walniesz
        go zderzakiem, bo jesteś ślepy i cofasz nie widząc go.

        Faktycznie to spory problem, bo w korku panuje dziwna maniera jazdy na zderzaku
        poprzednika.

        Ja próbuję wcześniej włączyć prawy kierunkowskaz, stop i wolno przesuawć się do
        przodu.

        Jeśli jest bystry, to zaklnie i ominie mnie, jeśli dupa to nic nie poradzisz -
        trzeba wyjść i mu powiedzieć, co zamierza się zrobić.
        Musiałem kiedyś tak dyskutować na parkingu podziemnym.
        Pierwsza reakcja to wściekłość i klakson, na myślenie jakoś nie ma dużych szans :(

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • etom Re: Parkowanie rownolegle - jak sygnalizujecie ? 01.03.05, 23:49
      No coz,sytuacja jest taka .....jaka jest i nic na to nie poradzisz.
      Jak dasz kierunkowskaz w prawo to ten za toba tym bardziej blizej podjedzie bo
      bedzie myslal,ze zjedziesz z pasa na parking - raczej nie zorientuje sie ,ze
      przodem nie zaparkujesz.
      Sa sytuacje ,ze nie ma takiego wyjscia jakie by sie chcialo.
      Mysle ,ze mozna wtedy jednak wjechac przodem ile sie da -wtedy inni beda mieli
      miejsce przejechac - poczekac ,az zrobi sie luka i wtedy poprawic i wjechac
      tylem.

      -
    • brtlmj Re: Parkowanie rownolegle - jak sygnalizujecie ? 02.03.05, 15:54
      Dzieki za wypowiedzi - wychodzi na to ze to nie ja nie potrafie, tylko po prostu
      nie da sie tego jednoznacznie pokazac.

      Bartek.
    • emes-nju Re: Parkowanie rownolegle - jak sygnalizujecie ? 02.03.05, 16:01
      W gestym, ale przerywanym ruchu (np. swiatlami) robie tak: wlaczam kierunek i jako tako wciskam sie przodem na wolne miejsce. Nawet jak d... wystaje, to nie na tyle, zeby nie mozna bylo mnie ominac. Jak pojawia sie luka to sie poprawiam i ide w swiat daleki.
    • hondziarz na dwa razy 02.03.05, 16:03
      najpierw kierunkowskaz w prawo i się wbijam trochę w wolne miejsce. Wtedy już
      zrozumią, że chcę wjechać. Wtedy normalnie na wsteczny, koryguje tor jazdy i
      wjeżdżam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja