chris62
02.03.05, 16:15
Te firmy mają speców co jeżdżą po szrotach i wynajdują co w tym sztruclu ich
produkcji jest jeszcze dobrego. Jeżeli jest to wciąż dobre to znaczy, że
przeżyło auto i trzeba to zrobić tańsze (gorsze) żeby zmniejszyć koszty.
Nie dziwię się więc jak znajomi narzekają że np. w Passacie pękł wahacz itp.
Ale najbardziej durne to chyba jest już to, że w salonie auto kosztuje drugie
tyle co w fabryce jak nie więcej bo pomimo że koszty produkcji spadły to
marketing wychwala jakie to nowoczesne toczydło i musi kosztować więcej niż
poprzedni model a prawda jest taka, że nowy pomimo lepszego wyposażenia
powinien kosztowaść tyle samo bo koszty produkcji materiałów itd były niższe.
I tak sobie myślę , dlaczego my Polacy dużo biedniejszi od Amerykanów czy
obywateli z UE płacimy za towary najwięcej? Odpowiedziałem sobie robią mnie w
balona więc nic nowego w tym kraju nie już nie kupię chyba, że będzie na
takim samym poziomie jak w np w USA, bo wkurza mnie sam fakt że tam to samo
auto kosztuje 40%!!!! mniej.