Dodaj do ulubionych

Z sedesu do bidetu w 1.5 sekundy...

IP: 217.8.166.* 04.09.01, 11:42
...czy ktoś jest szybszy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ryzykant Re: Z sedesu do bidetu w 1.5 sekundy... IP: *.baplc.com 04.09.01, 14:26
      Tak, to jest to! Nareszcie cos dla prawdziwych facetow! Wreszcie cos w czym
      mozna sie sprawdzic i czegos dowiesc tym wszystkim mieczkom.
      Chyba polknolem bakcyla. Natychmiast zaczynam trenowac po powrocia do domu z
      pracy. Mam pytanie, czy 1.5 sek to obecny oficjalny rekord czy ktos juz byl
      lepszy.
      Czy osoby z doswiadczeniem moga udzielic przydatnych wskazowek?

      Pozdrawiam wszystkim competitorow!
      Ryzykant
    • Gość: MP Re: Z sedesu do bidetu w 1.5 sekundy... IP: 10.105.12.* 05.09.01, 09:23
      Niestety nie określiłeś żadnych warunków. Niewiadomą jest odległość pomiędzy sedesem a
      bidetem. Powiedz chociaż czy to mieszkanie w bloku czy w domu - będzie można porównać wielkości
      łazienki. Poza tym, co z tymi, którzy nie mają bidetu. Czy może być z sedesu do umywalki? Dodam, że
      jako utrudnienie mam pralkę po drodze (i to sporą - można do niej władować 6 kilo prania). W każdym
      razie mój czas to 2 sekundy - ale ćwiczę! Zaczekaj jeszcze kilka dni.
      ps. Dla bezpieczeństwa przechodniów ćwiczę w nocy. Wtedy jest mniejszy ruch.

    • Gość: Ryzykant Re: Z sedesu do bidetu w 1.5 sekundy... IP: *.baplc.com 05.09.01, 13:24
      Mysle, ze dla osob nie posiadajacych bitetu mozemy trocze zmienic warunki
      i dopuscic jako opcje umywalke lub wanne, a w ostatecznosci brodzik od
      prysznica. Dodatkowo dla utrudnienia (w zaleznosci od posiadanych warunkow
      i dla wyrownania szans jesli ktos ma zbyt latwe zadanie) proponuje na drodze
      ustawic pralke (juz wspomniana przez kogos) lub np. kosz z brudna bielizna.
      Ja uzyskalem juz czas 1.93 sek ale nadal trenuje.
      Byly oczywiscie trudnosci.
      Moja rodzina zaakceptowala ryzyko jakie niosa za soba moje treningi, tez trenuje
      kiedy mieszkanie jest prawie puste.
      Raz posliznolem sie, odbilem od wanny, reka chwycilem sie za uchwyt
      na reczniki i wpadlem na drzwi od lazienki. Te otworzyly sie gwaltownie
      uderzajac w twarz mojego mlodszego brata i lamiac mu jeden zab.
      Co ja mam zrobic ze dzieciak nie wie gdzie chodzic jak czlowiek
      chce sie wykazac?
      Nie mowcie mi, ze to byla moja wina. Mam juz pewne doswiadczenie i wiem,ze
      inni moga sie posliznac stojac w lazience i narobic wiekszych szkod.
      Ja wiem, ze przeskakujac z kibla na bidet moge sie odpowiednio wygiac czy cos
      innego i ominac w locie jakas ofiare, ktora sie napatoczy.

      P.S.
      Czy ktos wie, gdzie moge kupic tuningowe nakladki na moje kapcie.
      Interesuje mnie tez blekitne podswietlenie nogawek spodni.

      Pozdrawiam wszystkich lubiacych prawdziwe ryzyko!
      Ryzykant

      • Gość: disturbe Re: Z sedesu do bidetu w 1.5 sekundy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 23:32
        Przestańcie się przechwalać swoimi wynikami, bo wpędzacie mnie w kompleksy! Jak
        ja mam ćwiczyć skoro najczęściej przy kiblu leży mój pies (jest bardzo
        przywiązany do leżącego tam dywanika). Boję się, że przeskakując z sedesu na
        umywalkę mogę go nieopatrznie uszkodzić! A może zacząć uczyć tego sportu
        również mojego Pimpka?? Mądre niego bydle, więc może będziemy trenować jako
        tandem? Tylko nie wiem czy się zmieścimy na jednym sedesie, ale jak to mówią "W
        niewygodzie, ale w zgodzie".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka