Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi

IP: 217.153.10.* 13.06.02, 11:01
Trzy pasy w jedna strone. Dwoma skrajnymi jada rownolegle
maluch i brava. Srodkowym kobietka w corolli troche bardziej z
przodu. Predkosc ok. 60 km/h w odl. ok. 200m przed
przejsciem dla pieszych. Nagle z tylu z zawrotna predkoscia
pojawia sie na srodkowym pasie BMka 3ka. Jedzie na tyle
szybko, ze od razu wiadomo, iz kierujacy bedzie chcial minac te
3 auta przez ktoras z 2 luk miedzy corolla a jadacymi skrajnymi
pasami. Gdy BMka dogania corollke na odl. ok. 10m swiatlo
zmienia sie na zolte i corollka hamuje, zamykajac obie luki. W tym
momencie gosc w BMce panicznie hamuje, nastepnie puszcza
pedal, bo ma nadzieje, ze jeszcze sie zmiesci, po czym znow
hamuje. Uderza w tyl corollki, ta odwraca sie w poprzek i trafia
w bok bravy. Ja sam jadac lewym troche z tylu uciekam na
trawnik dzielacy 2 jezdnie i tym unikam trafienia. Rannych nie
bylo, na przejsciu tez bylo pusto. W BMie jechal zacny pan z
brodka i w garniaku. Zaden tam lysek czy dres. W pozostalych 3
autach tez osoby raczej ucywilizowane. Ale wyobrazni braklo.

Pozdrawiam.
    • Gość: rob Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: 213.25.165.* 13.06.02, 11:25
      Gość w BMW pewnie miał za ciasno zawiązany krawat i krew do mózgu nie
      dopływała,dlatego jechał jak wariat.
      pozdr.
      • Gość: Niknejm Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: 5.1R2D* / *.pg.com 13.06.02, 11:41
        Gość portalu: rob napisał(a):

        > Gość w BMW pewnie miał za ciasno zawiązany krawat i krew do mózgu nie
        > dopływała,dlatego jechał jak wariat.

        To też oczywiście, ale... Dlaczego Maluch, Brava i Corolla uskuteczniały 'jazdę
        równoległą'? Często widuję jak 2 autka, na dwóch pasach, przy braku korka czy
        intensywnego ruchu 'walą łeb w łeb' setkami metrów z prędkością bardzo często
        sporo niższą od dozwolonej? Ludzie, pomyślcie trochę! - chciałoby się krzyknąć.

        Pozdrawiam,
        Niknejm

        • Gość: Doki Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 13.06.02, 12:11
          Inne mozliwe pytanie brzmi: dlaczego paniusia w Corolli wlokla sie 60-tka
          srodkowym pasem, skoro widziala, ze dookola ruch idzie szybciej?
          • Gość: Nb Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.acn.waw.pl 13.06.02, 12:20
            A jaką prędkością można jechać w mieście?


            Gość portalu: Doki napisał(a):
            > Inne mozliwe pytanie brzmi: dlaczego paniusia w Corolli wlokla sie 60-tka
            > srodkowym pasem, skoro widziala, ze dookola ruch idzie szybciej?

            • Gość: Hiszpan Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: 213.25.43.* 13.06.02, 12:25
              aha znowu zaczynaja się dyskusje o dopuszczalnej prędkości jazdy w obszarze
              zabudowanym czy też poza nim i o nakazie jazdy przy prawej krawędzi jezdni...
              W tym przypadku sprawa była prosta:
              -pan z BMW przegiął z prędkością
              -pani z Corolli popełniła wykroczenie polegające na jeździe lewym pasem mimo
              istnienia miejsca na pasie prawym.
              Policja zapewnie ukarała pana z BMW...

              PZDR!
              • Gość: robert Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 13.06.02, 12:33
                Czytam to z zaciekawieniem. Ale można kota nawyobracać ogonem.
                1. Nie wiem ile jechała kobieta, ale jeśli jechała 60 to tyle wolno w mieście
                (nie wiem ile wolno akurat w opisywanym miejscu (nie jestem z Łodzi). Czyli -
                niewinna.
                2. Zbliżała się do skrzyżowania z prędkością, która pozwoliła jej zatrzymać się
                na zmieniających się światłach. Zrobiła więc rzecz naturalną, chyba trudno
                oczekiwać aby się nie zatrzymywała na światłach. Czyli - niewinna.
                3. Jechała w mieście środkowym pasem, a na prawym jechał jakiś samochód. A więc
                nie miała jak zmienić pasa bez zajeżdżania mu drogi. Czyli - niewinna.
                4. Towarzysz w BMW szykował się do typowego wyprzedzania na trzeciego, wężykiem
                i na skrzyżowaniu. Jak słyszę, to jeszcze nieźle zasuwał. A wychodzi z tego, że
                wypadek spowodowała kobieta.

                Ciekawe rozumowanie. I bądź tu mądry na drodze i zrób komus dobrze. Wjadą ci w
                dupę i jeszcze zrobią awanturę.
                • Gość: anik Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.tvsat364.lodz.pl 13.06.02, 16:38
                  Widze, ze pani z corolli stala sie tutaj nie lada problemem. zastanawiam sie
                  dlaczego nikt nie uczepil sie pana w Bravie, ktory jechal lewym pasem i
                  skutecznie tamowal przejazd panu z BMW. Jakby na to nie spojrzec meska rozmowa
                  sprowadzila sie do analizy jazdy owej paniusiusi. Drodzy panowie, jak wynika z
                  sytuacji(pan w Bravie, pan w BMW)najmniej nalezy sie czepiac tutaj kobitki.
                  Z powazaniem Paniusiusia z corolli.
                  • Gość: chris Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 17:40
                    To na prawdę Ciebi trafił gostek z BMW?
                    Jesli tak to serdecznie współczuję
                  • Gość: Niknejm Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: 5.1R2D* / *.pg.com 13.06.02, 17:50
                    Gość portalu: anik napisał(a):

                    > Widze, ze pani z corolli stala sie tutaj nie lada problemem. zastanawiam sie
                    > dlaczego nikt nie uczepil sie pana w Bravie, ktory jechal lewym pasem i
                    > skutecznie tamowal przejazd panu z BMW. Jakby na to nie spojrzec meska rozmowa
                    > sprowadzila sie do analizy jazdy owej paniusiusi. Drodzy panowie, jak wynika z
                    > sytuacji(pan w Bravie, pan w BMW)najmniej nalezy sie czepiac tutaj kobitki.
                    > Z powazaniem Paniusiusia z corolli.

                    Kondolencje i naprawdę współczuję, bo auto autem, ale ile załatwiania teraz Cię
                    czeka :-(. Natomiast przeczytaj ponownie mój post - napisałem o jeździe
                    równoległej 3 aut.
                    Teoretycznie powinno być tak: Maluch jedzie prawą stroną (jak rozumiem, tak
                    było), Brava go wyprzedza i zjeżdża na prawo, Corolla wyprzedza Bravę i Malucha i
                    zjeżdża na prawo. Gość z BMW ma wtedy lewy i ewentualnie również środkowy pas do
                    wyprzedzania, prawda?
                    Nawiasem mówiąc, mając 3-pasmówkę, gdy nikogo nie wyprzedzam, staram się jechać
                    prawym pasem. I tak na ogół jest najszybszy... O tym była zresztą wielokrotnie
                    dyskusja na tym Forum. Jednak zwolennicy jazdy pasem lewym i środkowym nie
                    zauważają, że sytuacja taka jak opisana w tym wątku może dotyczyć także ich.
                    Zauważcie że poczciwemu Maluchowi nic się nie stało...

                    Pozdrawiam,
                    Niknejm
                    • Gość: Darr "mieszczenie się" IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 18.06.02, 13:50
                      Niknejm , nie komplikuj . Nie było sytuacji , że gość z BMW jechał z tyłu i
                      ciągle migał i trąbił i migał ... i z tego zdenerwowania nie zauważył
                      hamowania !
                      Była prosta sytuacja : gość z dużą prędkością chciał się "zmieścić" .
                      Ilu takich "mieszczących się" jeździ nadal tylko dlatego , że pozostali lepiej
                      potrafią ocenić sytuację i hamują , gdy "mieszczący się" właśnie "się mieści" w
                      lukę ?!
                      Gość był debilem ? nie wiedział czym to grozi ? podono nie wyglądał na debila .
                      • Gość: Niknejm Re: IP: 5.3R1D* / *.pg.com 18.06.02, 15:12
                        Gość portalu: Darr napisał(a):

                        > Niknejm , nie komplikuj . Nie było sytuacji , że gość z BMW jechał z tyłu i
                        > ciągle migał i trąbił i migał ...

                        ...bo większość tarasujących drogę ludzi i tak na to nie reaguje. A jeśli już, to
                        złośliwie.

                        > Była prosta sytuacja : gość z dużą prędkością chciał się "zmieścić" .

                        Nie neguję, że przekroczył granice bezpieczeństwa i należy mu przypisać 80% winy
                        za wypadek. Ale pozostaje jeszcze te 20%. Powtarzam - gdyby nie 'jazda
                        równoległa' to nie byłoby całej sytuacji. Trzeba sobie wyrobić nawyk:
                        wyprzedzanie, kierunkowskaz, z powrotem na prawo. Coraz więcej ludzi ma chyba
                        auta z mocno skoszoną geometrią, bo na okrągło ściąga ich na środkowy lub lewy
                        pas, niezależnie od tego czy wyprzedzają, czy nie.
                        Ja jeżdżę prawym pasem, bo i tak jest zwykle najluźniejszy - właśnie
                        przez 'mistrzów jazdy synchronicznej'.

                        Pozdrawiam,
                        Niknejm
                        • Gość: Marek Prawy pas IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 18.06.02, 15:17
                          Gość portalu: Niknejm napisał(a):
                          > Ja jeżdżę prawym pasem, bo i tak jest zwykle najluźniejszy - właśnie
                          > przez 'mistrzów jazdy synchronicznej'.

                          Smieszne, ale tu to samo. Na 4 pasach ruch sie uklada tak:
                          - prawy pas jest wolny
                          - drugi od prawej - wleka sie rozne ciezarowy i inne badziewie
                          - trzeci od prawej - ludzie ktorzy uwazaja ze nalezy sie poruszac z predkocia max
                          i ani mili wiecej. Zwykle sa zajeci czytaniem gazet, goleniem sie, rozmowami
                          przez komorke itp.
                          - czwarty od prawej - ludzie ktorzy uwazaja ze nalezy sie poruszac z predkocia
                          max i ani mili wiecej i ze nalezy wymusic to ograniczenie na innych
                          • Gość: Niknejm Re: Prawy pas IP: 5.3R1D* / *.pg.com 18.06.02, 15:25
                            Gość portalu: Marek napisał(a):

                            > Smieszne, ale tu to samo. Na 4 pasach ruch sie uklada tak:
                            > - prawy pas jest wolny
                            > - drugi od prawej - wleka sie rozne ciezarowy i inne badziewie
                            > - trzeci od prawej - ludzie ktorzy uwazaja ze nalezy sie poruszac z predkocia m
                            > ax
                            > i ani mili wiecej. Zwykle sa zajeci czytaniem gazet, goleniem sie, rozmowami
                            > przez komorke itp.
                            > - czwarty od prawej - ludzie ktorzy uwazaja ze nalezy sie poruszac z predkocia
                            > max i ani mili wiecej i ze nalezy wymusic to ograniczenie na innych

                            Czyli 'lewoskrętność' to nie tylko polska przypadłość... Z tym, że u nas 'bolidy'
                            jadące sporo wolniej niż prędkość dopuszczalna też ładują się na środkowy lub
                            lewy pas.

                            Pozdrawiam,
                            Niknejm
                        • vwdoka Re: 18.06.02, 15:25
                          Witaj Niknejmie,
                          zazwyczaj nie mam problemów by się z Tobą zgodzić, ale dzisiaj mam. Samochody
                          uprawiały tę jazdę synchroniczną (skądinąd naganna) od pewnego czasu, To
                          znaczy, iż gościu z beemki nie dostosował się do sytuacji zastanej tylko
                          próbował się zmieścić i mu nie wyszło. Jego wina.
                          Pozdrawiam,
                          vwdoka
                          • Gość: Niknejm Re: IP: 5.3R1D* / *.pg.com 18.06.02, 15:32
                            vwdoka napisał(a):

                            > Witaj Niknejmie,
                            > zazwyczaj nie mam problemów by się z Tobą zgodzić, ale dzisiaj mam. Samochody
                            > uprawiały tę jazdę synchroniczną (skądinąd naganna) od pewnego czasu, To
                            > znaczy, iż gościu z beemki nie dostosował się do sytuacji zastanej tylko
                            > próbował się zmieścić i mu nie wyszło. Jego wina.

                            Cóż, sam napisałeś "skądinąd nagannej"... Jak również nie zaprzeczam, że wina
                            głównie jego.
                            Poza tym rozumiem, że dostosowanie miało polegać na zachowaniu odległości 2
                            sekund i zostaniu kolejnym 'jeźdźcem synchronicznym', tyle, że już w drugim
                            rządku? ;-) Wiem, żartuję... Ale po prostu wkurza mnie trochę tępota ludzi
                            wlokących się równolegle. A ja już zaprzestałem migać światłami, bo jeźdźcy
                            synchroniczni mają kąt widzenia 45 stopni - tylko to, co przed nosem, pojazdów
                            obok i z tyłu nie dostrzegają, a lusterka chyba sprzedali, żeby mieć na
                            benzynę. ;-) Niestety...

                            Pozdrawiam,
                            Niknejm
                            • vwdoka Re: 18.06.02, 15:37
                              Cóż, ja próbuję lewego kierunkowskazu, bez siedzenia na "dupie"
                              synchronicznemu, z reguły działą. a jak nie , to pokurwię pod nosem i jadę z
                              tyłu.
                              vwdoka
                              • Gość: Niknejm Re: IP: 5.3R1D* / *.pg.com 18.06.02, 15:41
                                vwdoka napisał(a):

                                > Cóż, ja próbuję lewego kierunkowskazu, bez siedzenia na "dupie"
                                > synchronicznemu, z reguły działą. a jak nie , to pokurwię pod nosem i jadę z
                                > tyłu.

                                Ja też tak próbuję, ale raczej nie działa... Twój VW może robić 'odpowiednie'
                                wrażenie ;-))
                                Mam to samo podejście do sprawy...

                                Pozdrawiam,
                                Niknejm
                              • Gość: Marek Jak przegonic wyscigowcow IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 18.06.02, 15:42
                                Ja stosuje jedna metode:
                                - jade grzecznie za az w kocu da sie jakos ich wyprzedzic - zadnego
                                podjezdzania, mrugania czy tez kierunkowskazow. Zwykle to i tak nie dziala.
                                - jak juz ich wyprzedze to dokladne, ale to dokladnie myje szybe. Taka forma
                                obsikania chamow :)))))
                                • Gość: robert Re: Jak przegonic wyscigowcow IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 18.06.02, 15:49
                                  Gość portalu: Marek napisał(a):

                                  > Ja stosuje jedna metode:
                                  > - jade grzecznie za az w kocu da sie jakos ich wyprzedzic - zadnego
                                  > podjezdzania, mrugania czy tez kierunkowskazow. Zwykle to i tak nie dziala.
                                  > - jak juz ich wyprzedze to dokladne, ale to dokladnie myje szybe. Taka forma
                                  > obsikania chamow :)))))

                                  U mnie jest kłopot, bo spryskiwacz mam na wycieraczkach. Obsikiwanie mi nie
                                  wychodzi:)))
                                  • Gość: Marek Re: Jak przegonic wyscigowcow IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 18.06.02, 15:56
                                    U mnie tez jest zamontowany na wycieraczkach (ciekawe dlaczego?). Ale pompka
                                    jest na tyle wydajna ze wystarcza na zostawienie za soba malego deszczu.
                                    Szczegolnie dobrze to dziala na gosci z otwartymi oknami oraz gosci w
                                    kabrioletach :))))))
                                    • Gość: Sven Re: Jak przegonic wyscigowcow IP: 217.153.10.* 18.06.02, 16:08
                                      Niestety w Lodzi bardzo rzadko ktos po wprzedzeniu zwalnia
                                      lewy pas. Czasem sie ruszy, jezeli jest to odcinek min. 2-3 km, a
                                      zblizajacy sie od tylu ma masywny pojazd, wlaczone pozycyjne i
                                      duza predkosc. Krotko mowiac budzi respekt. W pozostalych
                                      sytuacjach ruch odbywa sie na zasadzie "psa ogrodnika" -
                                      szybciej nie jade i innych tez nie puszcze. Efekt - wezykiem lub
                                      synchronicznie.
                    • Gość: anik Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.06.02, 17:53
                      Gość portalu: Niknejm napisał(a):


                      > Kondolencje i naprawdę współczuję, bo auto autem, ale ile załatwiania teraz Cię

                      > czeka :-(

                      No na szczescie nie moj samochod i i nie ta paniusia. Nie jezdze samochodem od
                      kilku tygodni ze wzgledu na moj 33 tygodniowy brzusio, ktory uniemozliwia mi
                      zajecie prawidlowej pozycji zakierownica oraz ze wzgledu na podobne sytuacje.

                      > Teoretycznie powinno być tak: Maluch jedzie prawą stroną (jak rozumiem, tak
                      > było), Brava go wyprzedza i zjeżdża na prawo, Corolla wyprzedza Bravę i Malucha
                      > i
                      > zjeżdża na prawo. Gość z BMW ma wtedy lewy i ewentualnie również środkowy pas d
                      > o
                      > wyprzedzania, prawda?
                      > Nawiasem mówiąc, mając 3-pasmówkę, gdy nikogo nie wyprzedzam, staram się jechać


                      > prawym pasem. I tak na ogół jest najszybszy... O tym była zresztą wielokrotnie
                      > dyskusja na tym Forum. Jednak zwolennicy jazdy pasem lewym i środkowym nie
                      > zauważają, że sytuacja taka jak opisana w tym wątku może dotyczyć także ich.
                      > Zauważcie że poczciwemu Maluchowi nic się nie stało...

                      Zgadza sie, ja rowniez korzystam z dobrodziejstw prawego pasa. Szanowny pan w BMW
                      okazal sie w tej sytuacji takze zwolennikiem lewego badz srodkowego pasa, a
                      nawet "wykorzystywaczem" wolnej przestrzeni na jezdni. To jest katastroficzne i
                      niestety grubo bardziej niezgodne z przepisami anizeli pomykanie trzech
                      samochodow pasami prawidlowo po jezdni. Owszem, sama nieraz sie denerwuje na
                      takich przejazdzkowiczow, no ale nie zawsze wszystko jest zgodne z prawem, a sam
                      przyznajesz , ze jedziesz prawym pasem nie dlatego, ze przepisy nakazuja ale
                      dlatego, ze jest szybciej

                      > Pozdrawiam,
                      > Niknejm

                      Ja rowniez: Anik


                • Gość: sand Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.06.02, 12:13
                  ja bym powiedzial, ze ta baba jest wspolwinna!!!!! po jaka cholere
                  hamowala!!!!!!!!!!!??????? jak sie zolte zapala to sie gaz przyciska,
                  szczegolnie jak sie widzi, ze ktos za nami przyciska i to ostro! a jak sie nie
                  widzi co sie dzieje za nami to tez jest winna- jej zas...nym obowiazkiem jest
                  obserwowac wszystko dookola samochodu!!! i to ona na zoltym powinna tez
                  przyciac bo tym hamowaniem spowodowala niebezpieczna sytuacje, ktora
                  doprowadzila do wypadku!!

                  Ja tez mialem sytuacje podbramkowa jak mi baba zaczela hamowac jak sie zolte
                  zapalilo, a swobodnie mogla przejechac i ja bym za nia jeszcze pojechal!! a
                  tak dzieki abs owi udalo mi sie zmienic pas bo inaczej bym panience w dupie
                  wyladowal;)
                  PZDR
                  sand

                  PS
                  ale oczywiscie winny bedzie tylko Pan z Beemki!!! wyrazy wspolczucia!!!
              • Gość: Sven Sprostowanie IP: 217.153.10.* 13.06.02, 12:38
                Otoz pani w corolli jechala srodkowym pasem i to dosc
                asekuracyjnie. Zaczela hamowac wczesniej jako pierwsza. Cala
                trojka z racji ograniczenia poruszala sie z mniej wiecej
                jednakowa predkoscia. Natomiast pan w BMce zalozyl sobie od
                poczatku zastana sytuacje jako niezmienna i postawil wszystko
                na jedna karte. Wjezdzajac z taka predkoscia miedzy 3 auta
                odcial sobie ewentualnosc zahamowania w naglej zmianie
                sytuacji. A taka nastapila. Pozdr.
                • Gość: Nb Re: Sprostowanie IP: *.acn.waw.pl 13.06.02, 12:55
                  Tak czy siak... winę ponosi BMW
                  A swoją drogą w mieście kiedy ruch jest dość spory szybka jazda mija się z celem
                  • Gość: Doki Re: Sprostowanie IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 13.06.02, 13:05
                    4 samochody to spory ruch? W takich warunkach, na 3 pasach, chocby i w miescie,
                    do 100 km/h jest uzasadnione.
                    • Gość: Mic Re: Sprostowanie IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 13.06.02, 13:11
                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                      > 4 samochody to spory ruch? W takich warunkach, na 3 pasach, chocby i w miescie,
                      > do 100 km/h jest uzasadnione.

                      ............myslal sobie gosciu w BMW. I takie byly wlasnie
                      skutki tych "uzasadnionych" 100km/h w miescie, zapewne na odcinku 200 m miedzy
                      swiatlami.

                  • Gość: sand Re: Sprostowanie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.06.02, 12:35
                    Gość portalu: Nb napisał(a):

                    > Tak czy siak... winę ponosi BMW
                    > A swoją drogą w mieście kiedy ruch jest dość spory szybka jazda mija się z cele
                    > m

                    nie rozumiem??? w jaki sposob mija sie z celem???
                    jak zdazysz przejechac na 1 swiatlach to jestec ok 2 minuty do przodu, a jak tak
                    zdazysz przez cale miasto na 10 swiatlach przejechac to jestes 20 minut do
                    przodu! a swiatel jest baaaaaaaaaardzo duzo.... wiec???

                    PZDR
                    sand
                    • Gość: robert srata tata, statystyk sie znalazł IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 18.06.02, 13:53
                      • Gość: sand Re: srata tata, statystyk sie znalazł IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.06.02, 22:46
                        jeb sie;) matematyka i zegar nie klamie!!!!
                        PZDR
                        sand
                    • Gość: Nb Re: Sprostowanie IP: *.acn.waw.pl 19.06.02, 14:25
                      Gość portalu: sand napisał(a):

                      > nie rozumiem??? w jaki sposob mija sie z celem???
                      > jak zdazysz przejechac na 1 swiatlach to jestec ok 2 minuty do przodu, a jak ta
                      > k
                      > zdazysz przez cale miasto na 10 swiatlach przejechac to jestes 20 minut do
                      > przodu! a swiatel jest baaaaaaaaaardzo duzo.... wiec???
                      >
                      > PZDR
                      > sand


                      Hehehe... i dla tych dwudziestu minut warto kasować samochód i tracić
                      zdrowie/nerwy. To się nazywa pozytywne myślenie.
                      Raczej prędzej dogonię Cię na czwartych czy dziesiątych światłach niż zyskasz
                      przewagę tych dwudziestu minut a do tego prawym pasem. Sygnalizacja świetlna
                      ustawiona jest tak, że tylko kląć i nic więcej.
                      Pzdr

                      • Gość: sand Re: Sprostowanie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.06.02, 22:48
                        Gość portalu: Nb napisał(a):

                        > Gość portalu: sand napisał(a):
                        >
                        > > nie rozumiem??? w jaki sposob mija sie z celem???
                        > > jak zdazysz przejechac na 1 swiatlach to jestec ok 2 minuty do przodu, a j
                        > ak ta
                        > > k
                        > > zdazysz przez cale miasto na 10 swiatlach przejechac to jestes 20 minut do
                        >
                        > > przodu! a swiatel jest baaaaaaaaaardzo duzo.... wiec???
                        > >
                        > > PZDR
                        > > sand
                        >
                        >
                        > Hehehe... i dla tych dwudziestu minut warto kasować samochód i tracić
                        > zdrowie/nerwy. To się nazywa pozytywne myślenie.
                        > Raczej prędzej dogonię Cię na czwartych czy dziesiątych światłach niż zyskasz
                        > przewagę tych dwudziestu minut a do tego prawym pasem. Sygnalizacja świetlna
                        > ustawiona jest tak, że tylko kląć i nic więcej.
                        > Pzdr
                        >

                        Jakos juz 4 lata jezdze po warszawie i wypadku ani stluczki nie mialem.... a na
                        korki nie narzekam bo tu sie chwilke stoi a tam szybciej przsytnie i w
                        rezultacie wychodzi czasowo na to ,ze korkow nie ma;)
                        • Gość: Nb Re: Sprostowanie IP: *.acn.waw.pl 21.06.02, 12:03
                          Dopiero 4 lata... lepszy rydz niż nic
              • Gość: martynka Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 13.06.02, 19:55
                Otóż Hoszpanie, pani z corolli nie jechała lewym pasem , a nawet jechała paSEM
                środkowym , trochę szybciej od pozostałych!!!!!!!!
            • Gość: Doki Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 13.06.02, 13:07
              Gość portalu: Nb napisał(a):

              > A jaką prędkością można jechać w mieście?

              Jesli jest policja, to tyle, ile dyktuja znaki. Jesli nie, to tyle, ile dyktuje
              zdrowy rozsadek.
              Co nie umniejsza faktu, ze facet w BMW pojechal jak tuman bez wyobrazni. Pewnie
              to byla 316- wlascicielom 316 wydaje sie, ze bog wie jakie rakiety maja. A to
              wersja postawowa.
              • Gość: robert Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 13.06.02, 13:10
                Jednym słowem: jechał szybko ale nieostroznie:))
              • Gość: Mic Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 13.06.02, 13:13
                Gość portalu: Doki napisał(a):

                > Gość portalu: Nb napisał(a):
                >
                > > A jaką prędkością można jechać w mieście?
                >
                > >Jesli jest policja, to tyle, ile dyktuja znaki. Jesli nie, to tyle, ile dyktuje
                > > zdrowy rozsadek.

                Czyli 100 km/h jak napisales wyzej hehe... "zdrowy rozsadek".


                > Co nie umniejsza faktu, ze facet w BMW pojechal jak tuman bez wyobrazni. Pewnie
                > to byla 316- wlascicielom 316 wydaje sie, ze bog wie jakie rakiety maja. A to
                > wersja postawowa.

                A ty masz wersje wzbogacona z klimatyzacja i elektrycznymi szybami z tylu i
                dlatego cos podobnego by ci sie nigdy nie przytrafilo.

              • Gość: Nb Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.acn.waw.pl 13.06.02, 13:22
                Gość portalu: Doki napisał(a):

                "...Jesli jest policja, to tyle, ile dyktuja znaki. Jesli nie, to tyle, ile
                dyktuje zdrowy rozsadek..."

                W ramach zdrowego rozsądku raz przekroczyłem prędkość o 19 km/h na terenie
                zabudowanym i mnie przydybali z pomocą video... 100 zeta poszło a na deser 2pkt
                karne.

          • Gość: agulha Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 13.06.02, 19:02
            1. Jej prawo jechać jak chce, skoro nie jest na pasie lewym
            2. 60 km/h to max. dozwolona prędkość w mieście
            3. Wina jest TYLKO i WYŁĄCZNIE tego idioty z BMW, co pomylił ulicę z torem
            wyścigowym.
          • Gość: martynka Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 13.06.02, 19:53
            Prawda Doki?????Jak ona śmiała !!!!! Ta BABA!!!! 60 - srodkowym pasem na
            terenie zabudowanym!!!!!!!!! I to na pewno jej wina - ten wypadek - CO???bo
            przecież nie tego pana z BMW, on tylko jechał z nadmierną prędkością i próbował
            wepchnąć się przed nich , chociaż zmieniało się światło!!!! Doki - rada dla
            Ciebie - POSZEZŻ SWOJE HORTZONTY ZA KIEROWNICĄ
        • Gość: XXL Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.06.02, 18:29
          chocby jechali trzema pasami 10kmh obok siebie to nie upowaznia to nikogo do
          wjezdzania w kufer rozumiesz palancie???
          w cywilizowanym swiecie zawsze winien jest ten kto z tyłu drugiemu robi nie to
          co trzeba :-)
          i to na tyle cymbale
          • Gość: Niknejm Re: Taki wypadek byl wczoraj w Lodzi IP: 5.1R2D* / *.pg.com 14.06.02, 10:30
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > chocby jechali trzema pasami 10kmh obok siebie to nie upowaznia to nikogo do
            > wjezdzania w kufer rozumiesz palancie???

            Jadąc tak, kierowcy jadący pasem środkowym i lewym łamią przepisy. Co najmniej 2.
            Mały test: jakie?
            Kierowca na pasie prawym łamie tylko jeden przepis. Wiesz jaki?

            > w cywilizowanym swiecie zawsze winien jest ten kto z tyłu drugiemu robi nie to
            > co trzeba :-)

            Nie zawsze. Zajrzyj do wątku o zabobonach.

            Oczywiście nie przeczę, że głównym winowajcąjest 'ścigant' w BMW.

            "Cymbała" nie komentuję, bo nie wiem, do kogo się odnosił. Ale mógłbyś, hm,
            przyhamować ekspresję wypowiedzi. Inaczej wszyscy zaraz zaczną obrzucać się
            inwektywami.

            Pozdrawiam,
            Niknejm
    • Gość: Marek To wszystko przez brak gokartow IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 13.06.02, 13:23
      Powaznie - jakby sobie ten gosc pojezdzil na gokartach to wyladowalby swoje
      aspiracje kierowcy rajdowego i potem jechal grzecznie po ulicy. A tak gdzeis
      musi poszalec i zostaje mu tylko droga.
      • Gość: Sven Re: To wszystko przez brak gokartow IP: 217.153.10.* 13.06.02, 13:34
        Fakt. Sa takie dni w pracy, ze wszystko co ma sie spieprzyc
        kopie sie frontalnie i wtedy sam lape sie na tym. ze noga zbyt
        mocno gniecie pedal gazu. Przychodzi jednak do glowy taka
        mysl, ze z jakiej to racji obcy geszeft i problemy maja
        doprowadzic do mojej tragedii. Zdejmuje noge w wracam do
        szeregu. Pozdr.
      • Gość: sandwich Re: To wszystko przez brak gokartow IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 19.06.02, 14:52
        Gokarty są teraz przed wszystkimi większymi supermaketami, więc co mu szkodziło
        popróbować.
        PS inni na tym forum też by mogli
        • Gość: KR$ Re: To wszystko przez brak gokartow IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 18:51
          Co mają do tego gokarty? Inaczej się jeździ gokartem a inaczej samochodem.

          Jestem zwolennikiem (a nawet entuzjastą) jazdy z dużymi prędkościami - trzeba
          to jednak robić z głową a pozostałych uczestników ruchu uważać za debili
          (maksymalnie asekurować się od ich niespodziewanych pomysłów). Koleś w BMW
          najwyraźniej dał ciała i cała wina leży po jego stronie - nie wyobrażam sobie
          jak można wjechać komuś w tyłek w takiej sytuacji - co on nie widział, że ma
          wszystkie trzy pasy zajęte? Chciał się zmieścić w 4 metrowej dziurze pomiędzy
          samochodami? Sam się o to prosił - jakby nie planował głupiego manewru to by
          zwolnił wcześniej i żadne hamowanie paniusi w Corolce by go nie zaskoczyło -
          ale nie - on chciał pojechać 'na gazetę'. Strzeżmy się przed takimi idiotami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja