Jazda po luku drogi

IP: 200.23.209.* 13.06.02, 11:21

Ostatnio w naszym kraju zapanowala nowa moda.
Polega to na tym , ze na luku drogi wielu asow
kierownicy porusza sie dokladnie po linii
symetrii srodka drogi , a czesto ja przekracza
wjezdzajac na pas ruchu z przeciwka.

Ostatnio taki as o malo co o mnie nie zawadzil,
choc jechalem jak zwykle tak daleko od srodkowej
linii jak to bylo mozliwe.

Ostrzegam Was przed takimi idiotami.
Czy tez zauwazyliscie podobne zjawisko ?
Ma to miejsce zwlaszcza na trasie Wroclaw/
Jelenia Gora / Sz. Poreba /Karpacz.

Co wy na to ?
    • Gość: Niknejm Re: Jazda po luku drogi IP: 5.1R2D* / *.pg.com 13.06.02, 11:44
      Gość portalu: www napisał(a):

      > Ostatnio w naszym kraju zapanowala nowa moda.
      > Polega to na tym , ze na luku drogi wielu asow
      > kierownicy porusza sie dokladnie po linii
      > symetrii srodka drogi , a czesto ja przekracza
      > wjezdzajac na pas ruchu z przeciwka.

      Zwiększa to margines bezpieczeństwa w przypadku poślizgu, tyle że TRZEBA SIĘ
      NAJPIERW NA 100% UPEWNIĆ, ŻE Z PRZECIWKA NIC NIE JEDZIE!!!

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • Gość: tomjk Re: Jazda po luku drogi IP: 217.98.105.* 13.06.02, 14:41
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > Gość portalu: www napisał(a):
        >
        > > Ostatnio w naszym kraju zapanowala nowa moda.
        > > Polega to na tym , ze na luku drogi wielu asow
        > > kierownicy porusza sie dokladnie po linii
        > > symetrii srodka drogi , a czesto ja przekracza
        > > wjezdzajac na pas ruchu z przeciwka.
        >
        > Zwiększa to margines bezpieczeństwa w przypadku poślizgu, tyle że TRZEBA SIĘ
        > NAJPIERW NA 100% UPEWNIĆ, ŻE Z PRZECIWKA NIC NIE JEDZIE!!!
        >
        > Pozdrawiam,
        > Niknejm

        zwiększa albo zmniejsza, zależy czy samochód jest nad- czy podsterowny


        • Gość: Niknejm Re: Jazda po luku drogi IP: 5.1R2D* / *.pg.com 13.06.02, 16:38
          Gość portalu: tomjk napisał(a):

          > zwiększa albo zmniejsza, zależy czy samochód jest nad- czy podsterowny

          Czy 'ucieka' tył czy przód - zawsze 'wylatuje' na zewnątrz zakrętu. Więc dobrze
          jest mieć więcej miejsca po zewnętrznej.

          Pozdrawiam,
          Niknejm
          • Gość: Marek Re: Jazda po luku drogi IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 13.06.02, 17:10
            Poza tym "scinanie" zakretu powoduje powiekszenie promienia skretu =
            zmniejszenie sil bocznych dzialajacych na samochod. Nie wierzycie, to wezcie
            cyrkiel i sobie sprobujcie.
    • Gość: Joghurt Re: Jazda po luku drogi IP: 195.205.212.* 13.06.02, 14:37
      Gość portalu: www napisał(a):

      >
      > Ostatnio w naszym kraju zapanowala nowa moda.
      > Polega to na tym , ze na luku drogi wielu asow
      > kierownicy porusza sie dokladnie po linii
      > symetrii srodka drogi , a czesto ja przekracza
      > wjezdzajac na pas ruchu z przeciwka.
      >
      > Ostatnio taki as o malo co o mnie nie zawadzil,
      > choc jechalem jak zwykle tak daleko od srodkowej
      > linii jak to bylo mozliwe.
      >
      > Ostrzegam Was przed takimi idiotami.
      > Czy tez zauwazyliscie podobne zjawisko ?
      > Ma to miejsce zwlaszcza na trasie Wroclaw/
      > Jelenia Gora / Sz. Poreba /Karpacz.
      >
      > Co wy na to ?

      fakt mnie też się to zdarzyło na tej trasie, ale niestety to dzieję się również i
      na innych, jest to naprawdę upierdliwe, żeby nie powiedzieć niebezpieczne...
      • Gość: JP Re: Jazda po luku drogi IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.06.02, 16:58
        pare dni temu własnie jakiś AS tak mi śmignął (przekroczył pas jak nic) że
        usłyszałem szum powietrza między autami, myślałem że mi serce wyskoczy takie
        wrażenie miałem, 10cm i nie miałbym lusterka, 20cm i kraksa na całego :(
        • Gość: Niknejm Re: Jazda po luku drogi IP: 5.1R2D* / *.pg.com 13.06.02, 17:41
          Gość portalu: JP napisał(a):

          > pare dni temu własnie jakiś AS tak mi śmignął (przekroczył pas jak nic) że
          > usłyszałem szum powietrza między autami, myślałem że mi serce wyskoczy takie
          > wrażenie miałem, 10cm i nie miałbym lusterka, 20cm i kraksa na całego :(

          Ja miałem dziś pot na plecach z powodu TIRa, który był łaskaw taki sam numer
          wykonać...

          Pozdrawiam,
          Niknejm

    • Gość: Tommi Re: Jazda po luku drogi IP: *.dialog.net.pl / *.jgora.dialog.net.pl 14.06.02, 08:41
      Widząc Popieprza zjeżdżam na jego stronę i kolo pęka. Dzieje się tak w 95 %.
      Fakt, że kiedyś się złożę ale może kolo na następnym łuku zdejmi nogę z gazu.
      Acha jadąc ze Zgorzelca do Jeleniej Góry tak na wysokości Rybnicy minąłem się z
      kimś jadąc po przeciwnych pasach ruchu bo : kolo [tam jest takie zdrowe siodło]
      zapinał z góry tnąc do wewnątrz - ja na zewnątrz wyszedłem a tu Popieprz
      bardziej do wewnątrz i w efekcie mijając się tak ok 140 km/h siedzieliśmy
      zupełnie na nie swoich pasach i tak się mineliśmy.
      • Gość: Pumeks Re: Jazda po luku drogi IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.06.02, 08:46
        Jeżeli nikogo nie ma z przeciwka =- zawsze scinam zakrety. Tak jest
        bezpieczniej, oczywiscie dla mnie.
    • Gość: Szon Re: Jazda po luku drogi IP: 213.17.165.* 14.06.02, 09:07
      Ja mam jeszcze inny problem. W W-wie gdy na 3 pasach jest ostry zakręt to
      niektórzy nie patrzą na linie tylko jadą tak jak im się podoba, czyli ścinają
      zakręt jadąc teoretycznie po dwóch pasach. Kiedyś jeden koleś w ten sposób
      zajechał mi droge, musiałem ostro hamować i walnąłem w krawężnik (na szczęście
      nic się nie stało), a facet tylko się obejrzał (jak go wytrąbiłem) i pojechał
      dalej. Dogoniłem gościa, wyprzedziłem i zajechałem mu drogę ostro hamując,
      patrząc w lusterku czy da rade wyhamować :-) Dał rade. Mam nadzieję że na
      przyszłość będzie patrzył na pasy na drodze.....i wam też to radze.
      • Gość: zniemiec Re: Jazda po luku drogi IP: 141.39.41.* 14.06.02, 10:59
        Drodzy Koledzy,
        szczerze opisujecie swoje metody pokonywania
        zakretow , doceniam to.

        Jednak, czy nie byloby BEZPIECZNIEJ dla Was
        (i nas tez), gdybysmy sie wszyscy podporzadkowali
        tzw. zdrowemu rozsadkowi i jezdzili takze BEZPIECZNIE.

        Byloby mniej, a moze wcale nie byloby pogrzebow.
        Czego i Wam nam wszystkim jaknajserdeczniej zycze !

    • Gość: 130rapid Never! IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 19:14
      Nigdy nie tnę, ale dopuszczam, że jadący z naprzeciwka pojedzie lewymi kołami
      po linii środkowej, a nawet przekroczy ją o parę cm. Nie przeszkadza mi to, bo
      sam lecę wtedy przy prawej krawędzi jezdni.
      Ścinać zakręty lubią przede wszystkim właściciele szerokich wozów. Ale cóż,
      drogi u nas wąskie, więc biedacy mają mały margines na swoim pasie. Ale
      ostatnio wpadłbym na Poloneza, który ścinał sobie ciasny, leśny łuk, mając lewe
      koło na połowie mojego pasa. Miał 2-3 sekundy żeby wrócić na swój pas. Na moje
      szczęście zdążył. Tym razem.
      Przymierzam się do kupna Xantii. Wtedy będę mógł w miarę bezpiecznie łapać
      pobocze przy dużej szybkości. To wielka zaleta samochodu na polskich drogach.
      Czasem jedyny ratunek, żeby uniknąć zderzenia z takim kretynem.

      Na Boga, nie tnijcie zakrętów! Nawet widocznych. Ta maniera wchodzi w krew i
      kiedyś może się zdarzyć, że będzie niecałkiem skoncentrowani za kierownicą i z
      przyzwyczajenia przytniecie zakręt, mimo że z przeciwka będzie coś jechało...
Pełna wersja