Dodaj do ulubionych

Dostał ktoś mandat za prędkość ZA MAŁĄ???

IP: *.bielsko.msk.pl 13.06.02, 22:05
Gdziekolwiek i kiedykolwiek?? Chodzi mi w szczególności o miejsca z oznaczeniem
np. "prędkość min. 30 km/h", a także zwykłe tamowanie ruchu poprzez jazdę np.
lewym pasem - choć nie tylko.
Dostał ktoś???
Bo ja nigdy o nikim takim nie słyszałem: tak się mówi o ZA DUŻEJ prędkości i na
to zwala przyczyny większości wypadków.
Obserwuj wątek
    • Gość: is Re: Dostał ktoś mandat za prędkość ZA MAŁĄ??? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 22:32
      Gość portalu: Kicur napisał(a):

      > tak się mówi o ZA DUŻEJ prędkości i na
      >
      > to zwala przyczyny większości wypadków.

      Na własnej skórze przekonałem się że za mała prędkość też może być przyczyną
      wypadku. Jechałem sobie dość szeroką (ale bez poboczy) drogą 90 kmh tak jak
      pozwalały w tym miejscu przepisy i zbliżałem się do zakrętu. Był to dość dobrze
      wyprofilowany zakręt, pokonałem go płynnie bez zwalniania (nie było zresztą
      żadnego ograniczenia prędkości) i tuż za zakrętem wyrósł mi przed maską traktor
      jadący max 30 kmh. Miałem szczęście że nic nie jechało z naprzeciwka, bo samo
      hamowanie by nie wystarczyło... Pozdrawiam.
      • Gość: qocur kwestia wyobraźni IP: 195.94.218.* 14.06.02, 09:05
        Gość portalu: is napisał(a):
        >
        > Na własnej skórze przekonałem się że za mała prędkość też może być przyczyną
        > wypadku. Jechałem sobie dość szeroką (ale bez poboczy) drogą 90 kmh tak jak
        > pozwalały w tym miejscu przepisy i zbliżałem się do zakrętu. Był to dość dobrze
        >
        > wyprofilowany zakręt, pokonałem go płynnie bez zwalniania (nie było zresztą
        > żadnego ograniczenia prędkości) i tuż za zakrętem wyrósł mi przed maską traktor
        >
        > jadący max 30 kmh. Miałem szczęście że nic nie jechało z naprzeciwka, bo samo
        > hamowanie by nie wystarczyło... Pozdrawiam.

        Rzeczywiście więcej szczęścia niż rozumu...

        Czy ten traktor wyjechał znienacka z boku, czy już BYŁ na drodze? Bo jeśli to
        drugie, to nie mała prędkość traktora, tylko Twoja niefrasobliwość mogła być
        przyczyną wypadku. Masz się za dobrego kierowcę, a wchodzisz w zakręt z dużą
        prędkością nie widząc, co jest za tym zakrętem???? A gdyby tam stała ciężarówka
        albo leżało dopiero co przewrócone drzewo?
        • Gość: is Re: kwestia wyobraźni IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 09:24
          Gość portalu: qocur napisał(a):

          > Gość portalu: is napisał(a):
          > >
          > > Na własnej skórze przekonałem się że za mała prędkość też może być przyczy
          > ną
          > > wypadku. Jechałem sobie dość szeroką (ale bez poboczy) drogą 90 kmh tak ja
          > k
          > > pozwalały w tym miejscu przepisy i zbliżałem się do zakrętu. Był to dość d
          > obrze
          > >
          > > wyprofilowany zakręt, pokonałem go płynnie bez zwalniania (nie było zreszt
          > ą
          > > żadnego ograniczenia prędkości) i tuż za zakrętem wyrósł mi przed maską tr
          > aktor
          > >
          > > jadący max 30 kmh. Miałem szczęście że nic nie jechało z naprzeciwka, bo s
          > amo
          > > hamowanie by nie wystarczyło... Pozdrawiam.
          >
          > Rzeczywiście więcej szczęścia niż rozumu...
          >
          > Czy ten traktor wyjechał znienacka z boku, czy już BYŁ na drodze? Bo jeśli to
          > drugie, to nie mała prędkość traktora, tylko Twoja niefrasobliwość mogła być
          > przyczyną wypadku. Masz się za dobrego kierowcę, a wchodzisz w zakręt z dużą
          > prędkością nie widząc, co jest za tym zakrętem???? A gdyby tam stała ciężarówka
          >
          > albo leżało dopiero co przewrócone drzewo?

          Dokładnie, miałem więcej szczęścia niż rozumu - byłem wtedy jeszcze świeżo
          upieczonym kierowcą (to się zdarzyło parę ładnych lat temu) i z przewidywaniem
          sytuacji na drodze jeszcze nie było u mnie najlepiej. Teraz też już wiem, że za
          zakrętem może być traktor, przewrócone drzewo, stojąca ciężarówka, dzikie zwierzę
          może nagle wybiec z za krzaka, jakiś pijak może leżeć na drodze tuż za zakrętem,
          ktoś właśnie z naprzeciwka może sobie ścinać zakręt itd, itp. Pytanie, czy przed
          każdym zakrętem jechać z nogą nad hamulcem, bo coś przykrego za nim może na mnie
          czekać? To był taki zakręt (dobrze wyprofilowany i w miarę łagodny - dlatego
          zdradliwy), który niejeden z kierowców pokonałby dużo szybciej niż ja to
          zrobiłem - wtedy o jakimkolwiek manewrze nawet nie byłoby mowy. Nie
          usprawiedliwiam się, chodzi tylko o to, że każdy z nas - bez względu na to czy
          siedzi za kółkiem 10 , czy 20 lat nawet jak jest ostrożny i rozsądny może na
          drodze spotkać się z sytuacją, której nie przewidzi i która go przerośnie.
          Pozdrawiam.

          PS. Uważam się za zupełnie przeciętnego kierowcę.
          • Gość: qocur Re: kwestia wyobraźni IP: 195.94.218.* 14.06.02, 10:07
            Gość portalu: is napisał(a):

            [ciach]

            > Pytanie, czy przed
            > każdym zakrętem jechać z nogą nad hamulcem, bo coś przykrego za nim może na
            > mnie czekać?

            [ciach]

            Odpowiedź: jeśli nie widzisz, co jest dalej, a chcesz jak najbardziej
            zminimalizować ryzyko - tak, masz jechać z nogą nad hamulcem ;-))

            Oczywiście nie da się uniknąć niespodzianek typu zwierza czy pieszego
            wbiegającego na jezdnię. Ale zupełnie inaczej należy traktować "niespodzianki",
            które już tam są, a tylko my ich nie widzimy.

            Przykład: kiedyś (też jako początkujący kierowca) potrąciłem pijaka (na szczęście
            nic mu się nie stało, miał stłuczony łokieć, a ja straciłem lusterko). Dla misiów
            sprawa nie była wcale tak oczywista jak dla mnie - żeby się z tego wykręcić,
            musiałem ich przekonać, że delikwent znalazł się na jezdni NAGLE. Gdyby tam po
            prostu stał albo nawet leżał, to miałbym naprawdę duże kłopoty...

            Pozdrawiam
      • Gość: robert Re: Dostał ktoś mandat za prędkość ZA MAŁĄ??? IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 14.06.02, 11:04
        Gość portalu: is napisał(a):

        > Na własnej skórze przekonałem się że za mała prędkość też może być przyczyną
        > wypadku. Jechałem sobie dość szeroką (ale bez poboczy) drogą 90 kmh tak jak
        > pozwalały w tym miejscu przepisy i zbliżałem się do zakrętu. Był to dość dobrze
        >
        > wyprofilowany zakręt, pokonałem go płynnie bez zwalniania (nie było zresztą
        > żadnego ograniczenia prędkości) i tuż za zakrętem wyrósł mi przed maską traktor
        >
        > jadący max 30 kmh. Miałem szczęście że nic nie jechało z naprzeciwka, bo samo
        > hamowanie by nie wystarczyło... Pozdrawiam.

        Coś kolego polewasz, twoja opowieść nie wytrzymuje argumentacji.
        Jeśli droga była szeroka i zakręt bez problemu mozna pokonać z prędkością większą
        od 90km/godz (a tak napisałeś) to jak nagle na tym zakręcie zaskoczył cie
        traktor? Na takim zakręcie widoczność lekko jest na 100 metrów. Hamowanie z 90 do
        30 nawet na ręcznym byś zdążył wykonać. Przy użyciu nogi - ok 25-30 metrów.
        Przyczyną nie był za wolno jadący traktor. Po prostu zagapiłeś się lub dłubałeś w
        nosie. I zaskoczony byłbyś również na odcinku prostym:)) Chyna, że zamiast
        hamulca kopnąłeś w gaz?
    • Gość: Niknejm Re: Dostał ktoś mandat za prędkość ZA MAŁĄ??? IP: 5.1R2D* / *.pg.com 14.06.02, 10:45
      Gość portalu: Kicur napisał(a):

      > a także zwykłe tamowanie ruchu poprzez jazdę np.
      > lewym pasem - choć nie tylko.

      Nie dostałem, ale widziałem 'Miśków' w zamaskowanym radiowozie, którzy kiedyś
      kolejno 'ściągnęli' z lewego pasa trzy auta na bok. Dodam, że prawy i środkowy
      był wolny.
      Czy goście dostali mandaty, czy tylko ich upomniano - nie wiem. Jest też
      możliwość, że zatrzymano te auta po prostu tylko do rutynowej kontroli.

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • Gość: sand Re: Dostał ktoś mandat za prędkość ZA MAŁĄ??? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.06.02, 12:00
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > Gość portalu: Kicur napisał(a):
        >
        > > a także zwykłe tamowanie ruchu poprzez jazdę np.
        > > lewym pasem - choć nie tylko.
        >
        > Nie dostałem, ale widziałem 'Miśków' w zamaskowanym radiowozie, którzy kiedyś
        > kolejno 'ściągnęli' z lewego pasa trzy auta na bok. Dodam, że prawy i środkowy
        > był wolny.
        > Czy goście dostali mandaty, czy tylko ich upomniano - nie wiem. Jest też
        > możliwość, że zatrzymano te auta po prostu tylko do rutynowej kontroli.
        >
        > Pozdrawiam,
        > Niknejm

        Trzeba wziac pod uwage stan drogi po warszafce niestety nie da sie jezdzic (w
        wielu przypadkach) prawym pasem!!! jakosc asfaltu- a raczej tego co z niego
        zostalo- jest tragiczna!!!
        w najlepszym stanie (statystycznie) sa wlasnie lewe pasy- bo tam ciezarowki i
        autobusy rzadko jezdza
        ja bym sie nie zgodzil na mandat!!! poszedlbym do sadu.........

        PZDR sand
        • Gość: Kicur Sz.Państwo - wróćmy do tematu (właściwego) IP: *.bielsko.msk.pl 18.06.02, 12:42
          ... czyli tych mandatów, bo widzę, że niektórym dyskusja ucieka na boczne tory
          typu: krytykowanie innych na okoliczność 1) dzika na drodze czy innego zwierza
          albo 2) stanu nawierzchni prawego pasa.
          Ze swojego doświadczenia mogę dodać, że Ad.1) jakbym miał zwalniać przed każdym
          zakrętem, to chyba tylko na autostradzie jechałbym szybciej niż 90 km/h i Ad.2)
          nie zaprzeczam, aczkolwiek: a) jest wiele miejsc, gdzie asfalt jest w bardzo
          dobrym stanie, ale chyba z przyzwyczajenia ciołki (sorry!) jadą lewym (bo jo
          mom auto!! he, he!! - nie chodzi o gwarę, tak mi się napisało); b) to którędy
          takiego ciołka mam wyprzedzić?!? Jak nie daje znaku życia na moje znaki?!? Skąd
          mam wiedzieć, że patrzy w prawe lusterko?!?
          No..., ale wróćmy do tematu.
          Pozdrawiam wszystkich!
        • Gość: Niknejm Re: Dostał ktoś mandat za prędkość ZA MAŁĄ??? IP: 5.3R1D* / *.pg.com 18.06.02, 15:21
          Gość portalu: sand napisał(a):

          > Trzeba wziac pod uwage stan drogi po warszafce niestety nie da sie jezdzic (w
          > wielu przypadkach) prawym pasem!!! jakosc asfaltu- a raczej tego co z niego
          > zostalo- jest tragiczna!!!

          Hm... Zwróć uwagę na Wisłostradę, odcinek od Śródmieścia na północ. Tam
          najbardziej zniszczony jest pas środkowy - na którym koncentruje się 80% ruchu.
          Dlaczego? Z przyzwyczajenia... :-(
          A o tym, że da się jeździć prawym pasem niech świadczy to, że pokonuję nim 80-90%
          swojej drogi do pracy. Samochód, którym jeżdżę, to nie terenówka, a zwykły
          samochód osobowy i to z dość niskim zawieszeniem. Dodam, że po 75000km
          zawieszenie wcale nie jest rozwalone.

          > w najlepszym stanie (statystycznie) sa wlasnie lewe pasy- bo tam ciezarowki i
          > autobusy rzadko jezdza

          Tja... Na lewym pasie Maluch 40km/h, na środkowym ciężarówka wyładowana piachem
          40km/h (równolegle), na prawym kolejka chętnych do wyprzedzania. Super!

          > ja bym sie nie zgodzil na mandat!!! poszedlbym do sadu.........

          I poniósłbyś tylko koszty sądowe. KD jest w tej sprawie jednoznaczny.

          Pozdrawiam,
          Niknejm
          • Gość: Kicur ZGADZAM SIĘ!!! IP: *.bielsko.msk.pl 18.06.02, 20:11
            Gość portalu: Niknejm napisał(a):

            > Gość portalu: sand napisał(a):
            >
            > > Trzeba wziac pod uwage stan drogi po warszafce niestety nie da sie jezdzic
            > (w
            > > wielu przypadkach) prawym pasem!!! jakosc asfaltu- a raczej tego co z nieg
            > o
            > > zostalo- jest tragiczna!!!
            >
            > Hm... Zwróć uwagę na Wisłostradę, odcinek od Śródmieścia na północ. Tam
            > najbardziej zniszczony jest pas środkowy - na którym koncentruje się 80% ruchu.
            >
            > Dlaczego? Z przyzwyczajenia... :-(
            > A o tym, że da się jeździć prawym pasem niech świadczy to, że pokonuję nim 80-9
            > 0%
            > swojej drogi do pracy. Samochód, którym jeżdżę, to nie terenówka, a zwykły
            > samochód osobowy i to z dość niskim zawieszeniem. Dodam, że po 75000km
            > zawieszenie wcale nie jest rozwalone.
            >
            > > w najlepszym stanie (statystycznie) sa wlasnie lewe pasy- bo tam ciezarowk
            > i i
            > > autobusy rzadko jezdza
            >
            > Tja... Na lewym pasie Maluch 40km/h, na środkowym ciężarówka wyładowana piachem
            >
            > 40km/h (równolegle), na prawym kolejka chętnych do wyprzedzania. Super!
            >
            > > ja bym sie nie zgodzil na mandat!!! poszedlbym do sadu.........
            >
            > I poniósłbyś tylko koszty sądowe. KD jest w tej sprawie jednoznaczny.
            >
            > Pozdrawiam,
            > Niknejm

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka