qaqos
15.03.05, 18:50
Szymi ma rację. ale co z tego.
zobacz jak jeździ się do Bawarii ze Śląska: na południe do Ołomuńca, to
rozumiem, ale popatrz co dalej - wciąż na południe do Brna, potem odbija się na
p ó ł n o c n y - zachód do Pragi, z której na południowy zachód i Pilzna i
dalej na zachód do Rozwadowa. Czyli nie zawsze po najkrótszej linii.
pomysł Szymiego dobry, ale troche spóźniony. gdyby natychmiast, jutro nawet,
wstrzymac wszelkie prace związane z A1 (a są takie?? ;-) ) to wcale nie
oznaczałoby, że natychmiast rozpoczęłaby się budowa A1 przez Warszawę. więc
niestety dla Szymiego, jeśli bedzie on skorzystać kiedyś z dobrodziejstw A1,
to będzie musiał się do niej "normalną" droga jakoś dostać. chociaż w
przypadku wyprawy do kraju Ferrari będzie to podróz po dwupasmowej
Gierkostradzie, czyli całkiem przyjmenie, aczkolwiek nie szczyt rozkoszy ;-).
Szymi, a czy zauważyłeś, że oprócz Warszawy czerwona kreska jest też na
pierwszej polskiej autostradzie (pisząc "polskiej" mam na myśli polską-polską,
a nie "łup wojenny"). i to pomimo pojawaijących się od czasu do czasu postów z
tekstem "już nigdy więcej tą A4...".