forumowicz007 04.04.05, 14:21 dlaczego niby mamy dawać przyzwolenie na łamanie przepisów i szaleńczą jazdę? Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
b12 Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 04.04.05, 14:36 Jeśli stoją na pustej dwukilometrowej prostej z ograniczeniem do 50, ostrzegam zawsze. Link Zgłoś
kali.gulla Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 04.04.05, 14:42 forumowicz007 napisał: > dlaczego niby mamy dawać przyzwolenie na łamanie przepisów i szaleńczą jazdę? No właśnie ostrzeżesz i już nie jedzie szaaleńczo ostrzeżony i nie łamie przepisów A pozatym nie dopuszczasz nawet do możliuwości powstania sytuacji korupcjogennej, nie? :) Link Zgłoś
zdecydowany4 Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 04.04.05, 14:51 Ty 007 chyba jeździsz autobusem i żali ci dupę sciska, że są tacy co mają czym jeździć!!!!!! Zawsze ostrzegam przed szmalcownikami, a szaleńcza jazda to według ciebie powyżej 50 w miescie i 90 poza tak??????? Link Zgłoś
konrad.boryczko Ostrzegajcie światłami przed policją 04.04.05, 14:56 Ja uzurpuje sobie prawo do bycia jedynym sprawiedliwym i dziele drogowke czatujaca na kierowcow na dwie grupy: 1. Tych co stoja w miejscu naprawde niebezpiecznym i ich obecnosc jest pozadana 2. Tych co stoja chamsko w krzakach lub za budka przystanku PKS i czaja sie na ludzi "gnajacych" 100 km/h po pustej szerokiej i rownej drodze (wzglednie 70 na wylotowce) Przed 1 ostrzegam tylko wariatow, przed 2 wszystkich, nawet autobusy. I mam gdzies, co ostrzegani sobie o mnie mysla:)) Pzdr. Link Zgłoś
piemeltje OSTRZEGAJCIE światłami przed policją 04.04.05, 14:57 forumowicz007 napisał: > dlaczego niby mamy dawać przyzwolenie na łamanie przepisów i szaleńczą jazdę? Gdy policja zajmie sie wychwytywaniem przypadkow szalenczej jazdy, a przepisy beda sensowne, przestane ostrzegac. Poki co jednak, kontrole policyjne nie maja nic wspolnego z bezpieczenstwem, a za to sporo wspolnego z polowaniem na jelenia, a przepisy sa, jakie sa. Link Zgłoś
grogreg Re: OSTRZEGAJCIE światłami przed policją 04.04.05, 15:34 Przepisy sa drobre. A co do policjantow to sie zgadzam. Suszarka za krzakiem to nie poprawa bezpieczenstwa na drodze. O, taki radiowoz z videoradarem to co innego. Link Zgłoś
grogreg Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 04.04.05, 15:32 forumowicz007 napisał: > dlaczego niby mamy dawać przyzwolenie na łamanie przepisów i szaleńczą jazdę? Bo anarchizm mamy w genach. A tak powaznie to chcialbym aby i panowie w radiowozach przestrzegali przepisow. Link Zgłoś
iberia29 Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 04.04.05, 15:41 zebys jeszcze dal jakis sensowny argument to moglabym cie zrozumiec.JEdyne co mi sie nasuwa na mysl to to, ze w jednym z ostrzezonych przeze mnie aut mogł byc np. poszukiwany listem gonczym zabojca, lub czlonek gangu kradnacego auta.Ostrzegam, zazwyczaj. Link Zgłoś
d82 Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 04.04.05, 15:58 A jeśli Tobie zdaży się złamać jakiś przepis np: przekroczysz dozwoloną prędkość, i zostaniesz ostrzeżony to nie zwalniaj, bądź konsekwentny. Nie chcesz ostrzegania - nie reaguj na ostrzeżenia innych! Ja często ostrzegam przed złą sytuacją na drodze(powalone drzewo, wypadek). Zakładam, że każdy tak robi. A jeśli ktoś uważa, że przeszkodą na drodze jest policja za krzakami to niech ostrzega. Szkoda tylko, że dla niektórych radar to jedyne zagrożenie na drodze i tylko wtedy potrafią mrugnąć. Link Zgłoś
derwisz911 MYŚLISZ ŻE OGRANICZENIA PRĘDKOŚCI SĄ DLA MANDATU?? 04.04.05, 17:22 Czy uważasz, że po to dajemy ogranicznie, żeby można było tam łapać i mandaty wystawiać? Wydawało mi się zawsze, że ograniczenie jest dla bezpieczeństwa ruchu, czy pieszych.I naprawdę na takiej zakopiance wolę mrugać i powodować, że WSZYSCY zwalniają i DUŻO WCZEŚNIEJ, niż miejsce postoju policji. A do daje dzieciakom na przejściu większe szanse. Co z tego, że jednago złapią, jak przez ten czas 20 przejedzie zbyt szybko - podczas spisywania tego pierwszego??? Myślcie czasem logicznie, i zdajcie sobie sprawę, że logika to nie tylko finanse. Stosując się do ograniczeń (pomijając faktycznie niektóre absurdy, ale nie ma takich wiele) ratuje się nieraz własne, czasem czyjeś dupsko. Co więcej. Lubię czasami być złośliwy, i ja widzę buraczka w golfiku, że pruje 130 i mało co z zakrętu nie wylatuje, to puszczam mu długimi. On zwalnia zwykle do 60, grzecznie dziękuje. A że żadne pały nie stoją, to trudno. Koleś ma tyle w gaciach, że i tak się cieszy. pozdrawiam Link Zgłoś
piemeltje Re: MYŚLISZ ŻE OGRANICZENIA PRĘDKOŚCI SĄ DLA MAND 04.04.05, 18:11 Mysle, ze ograniczenia predkosci i kontrole radarowe na pewno nie sa po to, zeby "poprawic bezpieczenstwo". Ograniczenia predkosci wziely sie z czasow kryzysu paliwowego z lat 70- tych, a potem juz tak zostalo. Jakos udalo sie prawodawcom nie zauwazyc, ze bezpieczenstwo samych pojazdow znacznie wzroslo. Juz kiedys pisalem, ze tak poza tym to poziom bezpieczenstwa na drogach jest dzis calkiem przyzwoity, a liczby ofiar sprowadzic do zera nie da sie i nie ma takiej potrzeby. Pieszych w ruchu traktuje sie jak swiete krowy, zupelnie niepotrzebnie. Kontrole sa tam, gdzie latwo zlapac, a nie tam, gdzie rzeczywiscie jazda powyzej predkosci na znaku czymkolwiek grozi. Zreszta predkosc na znaku jest zwykle o 20 km/h za niska. Link Zgłoś
swoboda_t Tu bym się zgodził. 04.04.05, 18:29 Limity prędkości nie zmieniły się zbytnio na przestrzeni ostatnich trzech dekad, a samochody bardzo. Prędkość w trasie 90km/h Warszawą to nie to samo co 90km/h np. Astrą. Sam jeżdżąc poza miastem, na drogach krajowych notorycznie nieświadomie łamię limity-jeśli warunki na to pozwalają jeżdżę zwykle 100-110 i jest to prędkośc całkowicie komfortowa,płynność ruchu zachowana-tyle nawet Tiry ciągną. Link Zgłoś
qwert281 Re: Tu bym się zgodził. 04.04.05, 19:09 Tiry mają najczęściej ogranicznik szybkości do 90 km/h więc 100-110 pojedzie tylko z górki Link Zgłoś
swoboda_t Re: Tu bym się zgodził. 04.04.05, 19:13 Wedle mojej wiedzy ogranicznik prędkości można wyłączyć tak, jak i tachograf. W każdym razie wielokrotnie jechałem w płaskim terenie za ciagnikiem z naczepą mając na liczniku stałą prędkość 100-110 km/h-nawet uwzględniając przekłamania licznika to i tak więcej niż 90. Link Zgłoś
derwisz911 Re: MYŚLISZ ŻE OGRANICZENIA PRĘDKOŚCI SĄ DLA MAND 05.04.05, 10:14 Rozumiem, że dla Ciebie np. 80 na obszarze zabudowanym to normalka? I ograniczanie tego jest neiuzasadnione? Uważasz, że u nas bezpieczeństwo na drogach jest przyzwoite? To dlaczego jesteśmy tyle za cywilizowanymi krajami? Gdzie ludzie nie łamią tak rażąco ograniczeń prędkości? WIem, gadanie o drogach dziurawych i lepszych samochodach... Ale jakoś te "nówki" u nas też lądują na drzewach. Na koniec: www.ad-awards.com/inc/video.swf?id=76 Link Zgłoś
piemeltje Re: MYŚLISZ ŻE OGRANICZENIA PRĘDKOŚCI SĄ DLA MAND 05.04.05, 10:38 derwisz911 napisał: > Rozumiem, że dla Ciebie np. 80 na obszarze zabudowanym to normalka? I > ograniczanie tego jest neiuzasadnione? W wiellu miejscach dokladnie tak jest. Na przyklad w prawie wszystkich wioskach, przez ktore biegna drogi krajowe, a takze w miastach, gdzie ulice maja po kilka pasow w jedna strone, moge wskazac mnostwo odcinkow, gdzie mozna spokojnie podniesc dozwolona predkosc do 80 km/h co najmniej. > Uważasz, że u nas bezpieczeństwo na drogach jest przyzwoite? > To dlaczego jesteśmy tyle za cywilizowanymi krajami? A jestesmy w tyle? Skupiasz sie tylko na ilosci ofiar smiertelnych, tak jakby to byl jednyny i ostateczny wskaznik. Dla mnie istotny jest tez czas przejazdu danego odcinka- aktualny i osiagalny. Na przyklad, co z tego ze Holandia szczyci sie mniejsza iloscia ofiar, skoro nie da sie tam jezdzic, bo lapia, a az sie noz w kieszeni otwiera, bo przeciez mozna jezdzic znacznie szybciej. Czas to pieniadz. Link Zgłoś
derwisz911 Re: MYŚLISZ ŻE OGRANICZENIA PRĘDKOŚCI SĄ DLA MAND 05.04.05, 11:39 wiesz, mysle ze dla wielu ofiar czy ich rodzin wazniejsze byloby, zeby tychze ofiar smiertelnych nie bylo... Jakos holendrzy nie narzekaja. A przynajmniej ja nie slysze. Pisanie bzdur o tym, że liczba ofiar śmiertelnych nie ma znaczenia to już naprawdę poniżej krytyki - trochę przeginasz... Link Zgłoś
piemeltje i na koniec 05.04.05, 10:46 derwisz911 napisał: > Na koniec: > > www.ad-awards.com/inc/video.swf?id=76 Prymitywna demagogia. Sam mam dziecko w podobnym wieku jak to na filmiku i stwierdzam z doswiadczenia, ze gdy mojemu dziecku zdarzaja sie niebezpieczne sytuacje w ruchu (a zdarzaja sie) to jest to MOJA wina, a nie wina kierowcy, ktory zreszta bywal jeszcze bardziej spanikowany ode mnie. Gdy dziecko jest ofiara wypadku, to zawinil opiekun, ktoremu nie chcialo sie ruszyc dupy, albo przytrzymac dzieciaka przy sobie. Na pytanie, czy warto dla zycia dziecka (czy kogokolwiek) pedzic wiecej niz 30 mph opdpowiem pytaniem czy warto dla hipotetycznego zycia dziecka (czy kogos innego) wstrzymywac na dobre ruch. Prymitywna demagogia takze dlatego, ze ja nie poddaje w watpliwosc sensownosci ograniczen tam, gdzie ryzyko wypadku jest duze. Na mojej ulicy po prostu nie da sie pojechac szybciej niz 50 km/h, bo ulica jest tak skonstruowana. I tak to powinno wygladac, a nie suszarki, w dodatku nie tam, gdzie trzeba. Nikt mnie nie przekona, ze na ktorejkolwiek drodze krajowej ma sens ograniczenie do 90 km/h, bo tak po prostu nie jest. 120 km/h byloby o wiele sensowniejsze. Link Zgłoś
derwisz911 Re: i na koniec 05.04.05, 11:59 Dla ciebie prymitywna, dla wielu nie. Reklama nie była dla odbiorcy polskiego, bo tu każdy taki mądry. Qyraźnie badania wskazują, że 50 jest bezpieczniejsze niż 60, a, że dla Ciebie 50=zatrzymanie w miejscu, to chyba musisz mieć nie lada bolid Koenigsegga, albo Mclarena. Dodam jeszcze, że nie zawsze w pobliżu jest opiekun - bo niektórzy pracują i siłą rzeczy nie mogą być z dzieckiem zawsze i wszędzie. Taka jest rzeczywistość. DO tego, nawet dziecko wychowane i nauczone czegoś, może nie wziąć pod uwagę jakiegoś neibezpieczeństwa. Dlatego niektóre rzeczy są od 18 lat. Myślę, że dla życia Twojego dziecka, zwolniłbyś. Co do dróg poza miastem, to masz trochę racji, ale nie do końca. Musisz wiedzieć, że zdarzają się rzecyz nieprzewidziane - czytałeś niedawny post o dziurach? Często zdarzają się oprócz dziur także stojące za krzaczkami zepsute pojazdy, furmanki, traktory itd. Nie wiem, co to za rajdówę ujeżdżasz, ale wątpię, żebyć od 120 na 50m się zatrzymał... Prymitywne jest Twój upór i stwierdzenia typu: "jak mam jechać 50 to już wolę stać". Jakby było 120 dozwolone, to chciałbys jechać 180 i tak w kółko. BO uważałbyś to za stratę czasu. Ja nieraz przekraczam prędkość, ale nie twierdzę wówczas, że robie dobrze, a inni są głupi. WIadomo, że chłopiec siedzący w Tobie (we mnie też) każe ci być szybszym i lepszym od innych, ale rób to na własne ryzyko. I nie mów, że ci co prędkość ograniczają to idioci. GDYBY TU BYŁY NIEMCY, TO MIAŁBYŚ WSZĘDZIE NIEMAL OGRANICZENIE DO 30, BO TAKIE SĄ U NAS DZIURY, NIERÓWNOŚCI I KOLEINY. W wielu miejscach zwalniam do ograniczeń, bo zwyczajnie się boję. Nie jestem tak odważny jak Ty.Zdarzyło mi się wiele sytuacji, które niestety pamiętam, w różnych miejscach i autach. Może taki airbagowy plaskacz po ryjku Cię kiedyś otrzeźwi i przestaniesz być takim odważniakiem. pozdrawiam Link Zgłoś
derbeste Re: MYŚLISZ ŻE OGRANICZENIA PRĘDKOŚCI SĄ DLA MAND 05.04.05, 11:06 to dlatego, że ciągnik, maluch, TIR, furmanka, mercedes i porsche MUSZĄ jeździć tymi smaymi drogami. W Niemczech na drogach krajowych masz co chwilę miasteczko z pgraniczeniem do 50, a często do 30 i wszyscy się tego trzymają, ale jak nie chcesz zwalniać co chwilę do 30 to możesz wskoczyć na biegnącą w odległości np 30 km aotostradę, na której wyduszasz ze swojego Mesia 200km/h. Podtsawową przyczyną jest brak dróg szybkiego ruchu i autostrad w Polsce! Link Zgłoś
konrad.boryczko Re: MYŚLISZ ŻE OGRANICZENIA PRĘDKOŚCI SĄ DLA MAND 05.04.05, 11:15 Otoz to. Zagrozeniem nie jest duza predkosc (w granicach rozsadku, stanu drogi, mozliwosci samochodu i kierowcy) tylko roznica w predkosciach poszczegolnych uzytkownikow ruchu na tym samym odcinku. Pzdr. Link Zgłoś
hondziarz Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 04.04.05, 18:33 jeżeli ktoś wyprzedza na wąskiej drodze, bez pobocza, co chwile podwójne ciągłe i gna na złamanie karku, to nie ostrzegam. Zapłaci, zmądrzeje. Jeżeli jak durna policja stoi na głupiej 70-tce, w miejscu gdzie na żadnego żagrożenia to zawsze mrugnę. Link Zgłoś
qwert281 Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 04.04.05, 19:14 Ja mam diesla więc nie muszę oszczędzać paliwa i zazwyczaj jeżdzę szybko. Policjant stoi z ladarem nie po to aby zapewnić bezpieczeństwo ale zeby wyrobić normę mandatów i dodatkowo dorobić. Link Zgłoś
hondziarz Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 04.04.05, 19:31 niekoniecznie. Przynajmniej w moim rejonie policja staje raczej w miejscach, gdzie jest naprawdę niebezpiecznie. Natomiast jak jeżdżę do Warszawy, to lubią się ustawiać w takich miejscach, gdzie żadnego niebezpieczeństwa nie ma, warunki są idealne i kierowcy gnają. Link Zgłoś
pirat_sasza [...] 04.04.05, 19:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Link Zgłoś
piemeltje gdyby naprawde chodzilo o bezpieczenstwo 04.04.05, 19:56 Nie ma potrzeby udowadniac od nowa, ze duza predkosc jako przyczyna wypadkow to cos z samospelniajacych sie proroctw i artefaktow statystycznych. Temat byl juz wielokrotnie walkowany. Natomiast gdyby policja naprawde mialaby na uwadze bezpieczenstwo ruchu, to zamienilaby suszarki na alkomaty i kazala dmuchac jak leci. Optymalnie to kazdy kierowca powinien dmuchac przynajmniej raz na rok. Zagrozenie kontrola trzezwosci musi byc permanentne, a zabranie prawa jazdy- natychmiastowe. I wtedy eliminacja pijanych kierowcow zrobilaby o wiele wiecej dla bezpieczenstwa ruchu niz bezpodstawne czepianie sie tych, ktorzy umieja jezdzic szybciej niz sakramentalne 50-90. Link Zgłoś
wiktoria11 Re: gdyby naprawde chodzilo o bezpieczenstwo 04.04.05, 22:24 niech ktoś pokona odcinek 500 km bez płacenia mandatu i w dodatku trasę pokonuje tylko kilka razy do roku nocą ciągle przybywa tych fotoradarów i to jest najlepszy sposób na zarabianie kasy przez gminy , lecisz sobie autkiem bo pusto na drodze a tu nagle błysk z czerwonego flesza i ta podróż sraje się droższa o pare stówek. Może by tak przy każdym ograniczeniu postawić taki fotoradar ? Link Zgłoś
jaro_ss Re: gdyby naprawde chodzilo o bezpieczenstwo 05.04.05, 06:41 Wstaję rano 4.00 i mam do przejechania na 6.00 do pracy.... ok160 km... Ile wcześniej musiałbym wstać, aby jechać "przepisowo"? I o tej porze z reguły droga jest pusta.... Generalnie ograniczenia nie mają noc wspólnego z bezpieczeństwem, przy ruchu pieszych, wąskich poboczach, bramach itp. sam zwolnię, bez przepisu, ale kiedy oceniam, że można przyspieszyć to przyspieszam - i dlatego ostrzegam innych... bo sam z reguły znam miejsca gdzie panowie stoją.... W życiu bym nie chciał mieć takiej pracy, skąd oni biorą tych biedaków do łapania na radar? Link Zgłoś
agulha Re: gdyby naprawde chodzilo o bezpieczenstwo 08.04.05, 00:44 Przepraszam, ale czy nie uważasz, że to Twój problem, że znalazłeś sobie pracę tak daleko od domu i np. nie chcesz się przeprowadzić, i to Ty powinieneś liczyć się ze skutkami swojej decyzji, a nie pozostali użytkownicy dróg? Link Zgłoś
traktorzysta Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 05.04.05, 09:50 Np. dlatego : motoryzacja.interia.pl/news?inf=609270 Jestem ,za a nawet przeciw ,bo kiedyś sobie jechałem 120 tam gdzie wolno 90 i ktoś mnie ostrzegł to zwalniam i patrze a tam .... policyjna obława . 2 radiowozy , jeden motocykl i przygotowana kolczatka . Czyli na kogoś czekali . Troche mnie zdziwiło ,że mnie ostrzegł inny kierowca . Ja bym w tym przypadku tego nie zrobił . Ale są przypadki ,gdzie tylko Policja tylko czeka na kase ,a tam gdzie powinni byc ,przeważnie ich nie ma :( . Link Zgłoś
jaro_ss Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 05.04.05, 15:28 W tym wypadku współczuję policjantom, ale sami sobie winni... Jakoś rzadko czuję, że działają dla mojego dobra... zwłaszcza jako drogówka.... Link Zgłoś
callafior Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 07.04.05, 15:23 Ja nigdy nie ostrzegam. Niech płacą mandaty. --------- Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego... Link Zgłoś
miroslav.pierredolniety Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 07.04.05, 15:31 Komu ? Im : motoryzacja.interia.pl/news?inf=609940 Link Zgłoś
rapid130 Re: Nie ostrzegajcie światłami przed policją 08.04.05, 20:25 Wczoraj zapłaciłem za fotę ze styczniowego wyjazdu. 150 PLZ + 4 punkty. Wracałem z Gdyni, trasa ca 400 km, niedziela, pierwsza po południu, trasa nr 22, ruch niemal zerowy, co 10 minut jakiś pojedynczy samochód. Mała wioseczka, pusto, głucho, szeroko, widno i przejrzyście, kościoła nie ma, ludki właśnie jedzą obiad, więc śladu żywego ducha na ulicy. Za łagodnym zakrętem stoi niepozorne Seicento ze skrzynką na dachu. Zdążyłem zajarzyć na co się naciąłem, nim błysnął flesz... Jechałem z VAT-em. 50+22 km/h. Okropny ze mnie pirat, nieprawdaż? Nie musicie mi mrugać. Właśnie zamówiłem antyradar. Link Zgłoś