trasa Krakow - Lublin

04.04.05, 17:08
musze pokonac ta trasa, w srodku tygodnia (wtorek), w poludnie (ok.12-14).
czy macie jakies wskazowki co do drogi? Nadlozyc drogi i jechac przez Tarnow/
Rzeszow? czy jechac prosto po skosie?

bede wdzieczna za porady, gdyz nie znam tych terenow zupelnie

pozdrawiam
    • jzniszcz Re: trasa Krakow - Lublin 04.04.05, 17:56
      najkrótsza - po skosie ale będziesz jechał wolno, szybsza to przez Kielce,
      Opatów, Kraśnik, najszybsza to Kielce, Radom, Puławy ale najdłuższa (+ok.30
      km)
      pzdr
      • merlott Re: trasa Krakow - Lublin 04.04.05, 20:57
        dzieki! nie mam problemu ze zrobieniem +30km, chodzi mi raczej o to, by uniknac
        korkow, tir-ow, etc.. czy ta dluzsza trasa jest luzniejsza?
      • wojtek33 Re: trasa Krakow - Lublin 05.04.05, 10:30
        zniszcz napisał:

        > najkrótsza - po skosie ale będziesz jechał wolno, szybsza to przez Kielce,
        > Opatów, Kraśnik, najszybsza to Kielce, Radom, Puławy ale najdłuższa (+ok.30
        > km)

        Jeśli ta jest najszybsza, to jak wyglądają pozostałe? Między Radomiem a
        Zwoleniem jest obrzydliwie, tiry to pół biedy, gorsze są jelcze, stary i żuki i
        cały ruch lokalny. Może jednak Annopol, Kraśnik?
        • drs Re: trasa Krakow - Lublin 05.04.05, 12:30
          Zdecydowanie polecam przez Krasnik-Opatów-Kielce.Ruch mniejszy i krócej. Z
          Kielc do Krakowa na E7 to dojazd w granicach 1godzina 20minut.
        • jzniszcz Re: trasa Krakow - Lublin 05.04.05, 19:35
          Uważaj w Zwoleniu bo niebiescy są bardzo upierdliwi. Szczyt to - kolega jadąc
          przepisowe 40/h zaczął wyprzedzać traktor z przyczepą. Zapłacił bo choć
          samochodem minął koniec ciągłej linii to przyczepka kołem najechała.
          pzdr
    • mejson.e Re: trasa Krakow - Lublin 05.04.05, 20:31
      Sandomierz-Kraśnik

      Spokojnie choć kręto.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • kann2 Re: trasa Krakow - Lublin 05.04.05, 20:44
        Podpisuje się pod Mejsonem. Rzadko jeżdżę, ale ze dwa razy skusiło mnie zamiast
        na Sandomierz pojehcać z Lublina na Kielce. Narzekałem. Owszem, od Kielc do
        Krakowa się jedzie, ale do Kielc fatalnie. Dostać się za ciężarówkę to
        tragedia. Natomiast przez Sandomierz jest przyjemniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja