surykatek
04.04.05, 23:37
Czy wie kotoś z Was, jak wyglądała by sprawa odszkodowania, a w zasadzie
uznania za winnego w następującej sytuacji:
Skrzyżowanie. Z podporządkowanej wyjeżdża samochód, który holuje inny
samochód. W momencie, gdy ten pierwszy jest już na drodze, w wytaczający się
z podporządkowanej holowany - wpada samochód jadący drogą z pierszeństwem.
Czy
a) winowajcą jest holujący, bo nie pomyślał, że nie zdąży wjechać holowany
b) holowany, bo mógł zahamować jak widział, że z boku nadjeżdża inny pojazd
Jakieś opinie???
Może ktoś zna podobny przypadek??
Pozdrawiam