hondziarz
06.04.05, 20:19
wczoraj wymieniałem olej w swoim autku, upaprałem się oczywiście jak świnia,
bo kureska śruba po zimie tak przyrdzewiała, ze nie chciała puścić. No to ja
ją na siłę, a wtedy olej na mnie. Nieważne w sumie, nie o to mnie idzie.
Ojciec, który jeździ 40 lat i już kilkaset razy zdarzył objechać swoimi
kolejnymi ciężarówkami kulę ziemską, mówił mi, że kiedyś stosowano coś
takiego jak olej wrzecionowy przy wymianie zwykłego oleju.
Spuszczało się stary olej, resztki wysysało jakimś wysysaczem, wlewało...
olej wrzecionowy, puszczało się na jakiś czas samochód na nim. W ten sposób
niby myto silnik z resztek starego świnstwa.
Pierwszy raz o tym usłyszałem. Czy coś takiego jest jeszcze stosowane?