Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym?

07.04.05, 22:57
Chodzi mi oczywiscie o sytuacje jak nic nie jedzie.
Swiatla powinny dzialac tak, ze jak jest zielone to ma sie pierwszenstwo, a
czerwonem to sie nie ma pierwszenstwa. Czesto jest tak, zwlaszcza w nocy, ze
trzeba czekac kilka minut na czerwonym, a wiadomo ze nic nie jedzie. Ja w
takich sytuacjach jak wiem, ze nie ma nigdzie psiarni to przejezdzam na
czerwonym. Uwazam, ze takie zorganizowanie swiatel to niepotrzebne tamowanie
ruchu.
    • jwielki1 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 07.04.05, 23:10
      a już myślałem,ze najgłupszy jest Lepper , Przepraszam Pana Andrzeja
      • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 07.04.05, 23:14
        jwielki1 napisał:

        > a już myślałem,ze najgłupszy jest Lepper , Przepraszam Pana Andrzeja

        Zanim zaczniesz mnie wyzywac, moze najpierw jakies argumenty?
        • daylight_driver Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 07.04.05, 23:27
          Bo prawo jest od przestrzegania, a nie naginania na własne potrzeby.
          Może w nocy wyjmę ci przednią tablicę z ramki, bo przydałaby mi się, prawo w
          takim świetnym kraju jak US nie wymaga przedniej (niektóre stany) i wogóle na
          co ci ona?? Podobna logika.
          Przed napisaniem „w US NA PEWNO trzeba mieć obie i jest blebleblee”
          albo „jeździsz rowerem do szkoły wiejskiej i jesteś brzydki” zastanów się.
          • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 18:34
            daylight_driver napisał:

            > Bo prawo jest od przestrzegania, a nie naginania na własne potrzeby.
            > Może w nocy wyjmę ci przednią tablicę z ramki, bo przydałaby mi się, prawo w
            > takim świetnym kraju jak US nie wymaga przedniej (niektóre stany) i wogóle na
            > co ci ona?? Podobna logika.
            > Przed napisaniem „w US NA PEWNO trzeba mieć obie i jest blebleblee”
            >
            > albo „jeździsz rowerem do szkoły wiejskiej i jesteś brzydki” zastan
            > ów się.


            Widac od razu, ze jestes z tych, co sami sie boja myslec. Pewnie jeszcze
            jezdzisz caly rok na swiatlach.
        • zgryzliwy1 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 07.04.05, 23:30
          hamster.jr napisał:

          > Zanim zaczniesz mnie wyzywac, moze najpierw jakies argumenty?

          a ile metrow od skrzyzowanie musi byc auto (to na zielonym) ,bys uznal ze
          mozesz jechac
          a co jak droga bedzie zakrecac ,tak ze nie widac czy cos jedzie
          a kto ma rostrzygac jak dojdzie do kolizji ...itd. itp.

          po to wlasnie jest KD by zabezpieczyc sie przeciw takim jak
          Ty "wolnomyslicielom" drogowym
          • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 18:27
            zgryzliwy1 napisał:

            > hamster.jr napisał:
            >
            > > Zanim zaczniesz mnie wyzywac, moze najpierw jakies argumenty?
            >
            > a ile metrow od skrzyzowanie musi byc auto (to na zielonym) ,bys uznal ze
            > mozesz jechac
            > a co jak droga bedzie zakrecac ,tak ze nie widac czy cos jedzie
            > a kto ma rostrzygac jak dojdzie do kolizji ...itd. itp.

            A jak jest znak stop to co? To jak sobie radzisz? Po drugie pierwsze slysze,
            zeby skrzyzowania robili na zakretach. Sam naginasz rzeczywistosc. Po prostu
            boisz sie przejezdzac przez skrzyzowania bez swiatel i tyle.

            >
            > po to wlasnie jest KD by zabezpieczyc sie przeciw takim jak
            > Ty "wolnomyslicielom" drogowym

            A ty bys chcial miec wszystko na tacy podane.
            To moze pownienes jezdzic autobusem? Tam kierowca wszedzie cie dowiedzie.
            • zgryzliwy1 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 21:47
              hamster.jr napisał:

              > > po to wlasnie jest KD by zabezpieczyc sie przeciw takim jak
              > > Ty "wolnomyslicielom" drogowym
              >
              > A ty bys chcial miec wszystko na tacy podane.

              Ja jade zgodnie z KD - jest czerwone to stoje - i nie wymyslam swoich przepisow.
              Przez takich co "wiedza lepiej" sa same klopoty.
            • marlowe1 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 12.04.05, 21:20
              hamster.jr napisał:
              Po drugie pierwsze slysze,
              zeby skrzyzowania robili na zakretach.

              a to ciekawa koncepcja, bo ja zawsze uważałem, że na skrzyżowaniu dwóch dróg
              mamy do czynienia właśnie z 4 zakrętami 90 stopni... :o
    • jwielki1 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 07.04.05, 23:23
      Ja nikogo nie wyzywam, wręcz przeciwnie z pełnym szacunkiem się zwracam.
      a argumenty. jeździj se synek na czerwonym świetle może cie jakis TIR walnie i
      sie skonczy, ale tylko tobie.

      • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 18:30
        jwielki1 napisał:

        > Ja nikogo nie wyzywam, wręcz przeciwnie z pełnym szacunkiem się zwracam.
        > a argumenty. jeździj se synek na czerwonym świetle może cie jakis TIR walnie i
        > sie skonczy, ale tylko tobie.
        >

        Czy ty jestes glupi? Chyba nie mowie, zeby jezdzic na czerwonym bez patrzenia
        czy nic nie jedzie. A jak sobie radzisz na skrzyzowaniach bez swiatel?
    • andre_234 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 07.04.05, 23:33
      Pewnie że tak.
      Mój szwagier zawsze tak jeździ i nigdy nic mu się nie stało.
      pzdr
      p.s.
      Jechałem kiedyś tak przez miasto patrzę a tu zielone!!!
      Qrna!! ledwo wyhamowałem. Aż mi ciarki po plecach przeszły jak pomyślałem sobie:
      QRNA!! A CO BY BYŁO JAK BY SZWAGIER JECHAŁ ???!!!
      ;-)
    • kompletny_idiota zle zapytales 07.04.05, 23:39
      Na czerwonym nie mozna przejezdzac podobnie jak na zielonym nie mozna stawac. A
      chodzi o to dlaczego czerwone pali sie i pali jak z boku nic nie jedzie. Otoz
      ono sie pali bo jest tak nastawiony mechanizm, na czas. Jakby bylo wiecej
      pieniedzy to miasto wyposazyloby skrzyzowanie w czujniki magnetyczne i
      komputer, tak ze zaraz by sie zapalilo zielone dla ciebie. Przelaczanie na
      system ze (przy znikomym ruchu) dla wszystkich kierunkow pali sie migajace
      pomaranczowe albo cos takiego, byloby polsrodkiem, dla polskich kierowcow zbyt
      trudnym do zrozumienia. Dlatego stoimy na czerwonym. I tez mamy chec przejechac.
      • hamster.jr Re: zle zapytales 08.04.05, 18:32
        kompletny_idiota napisał:

        > Na czerwonym nie mozna przejezdzac podobnie jak na zielonym nie mozna stawac. A
        >
        > chodzi o to dlaczego czerwone pali sie i pali jak z boku nic nie jedzie. Otoz
        > ono sie pali bo jest tak nastawiony mechanizm, na czas. Jakby bylo wiecej
        > pieniedzy to miasto wyposazyloby skrzyzowanie w czujniki magnetyczne i
        > komputer, tak ze zaraz by sie zapalilo zielone dla ciebie. Przelaczanie na
        > system ze (przy znikomym ruchu) dla wszystkich kierunkow pali sie migajace
        > pomaranczowe albo cos takiego, byloby polsrodkiem, dla polskich kierowcow zbyt
        > trudnym do zrozumienia. Dlatego stoimy na czerwonym. I tez mamy chec przejechac
        > .

        Ja wlasnie ta robie i uwazam, ze nie robie nic zlego. Pod warunkiem oczywiscie,
        ze jest sie ostroznym.
        • kompletny_idiota A ja robie tak: 08.04.05, 18:41
          Zamiast stac i stac na czerwonym, skrecam w prawo. Na pierwszych 50-ciu metrach
          zawracam (przeciez jest pusto) i wracam do skrzyzowania. Na skrzyzowaniu znow
          skrecam w prawo.
          • hamster.jr Re: A ja robie tak: 08.04.05, 18:45
            kompletny_idiota napisał:

            > Zamiast stac i stac na czerwonym, skrecam w prawo. Na pierwszych 50-ciu metrach
            >
            > zawracam (przeciez jest pusto) i wracam do skrzyzowania. Na skrzyzowaniu znow
            > skrecam w prawo.

            No i przeciez na to samo wchodzi! Tylko ty tracisz czas, a ja nie.
            • kompletny_idiota Re: A ja robie tak: 08.04.05, 19:44
              > No i przeciez na to samo wchodzi! Tylko ty tracisz czas, a ja nie.

              Slabiutka odpowiedz. Obaj nie tracimy czasu.
        • zgryzliwy1 Re: zle zapytales 08.04.05, 21:54
          hamster.jr napisał:

          > Ja wlasnie ta robie i uwazam, ze nie robie nic zlego. Pod warunkiem
          > oczywiscie,ze jest sie ostroznym.

          Przekraczasz przepisy - to nic zlego ?
          Jakie jeszcze Ci nie odpowiadaja.
          Dlatego ze nie ma pewnosci ,ze wszyscy sa na 100% ostrozni stosuje sie m.innymi
          swiatla.
    • iberia29 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 18:34
      zglos postulac do wlodarzy , zeby od godz.22-23 swiatla migaly na pomaranczowo
      i bedziesz mial problem z glowy.
      • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 18:38
        iberia29 napisała:

        > zglos postulac do wlodarzy , zeby od godz.22-23 swiatla migaly na pomaranczowo
        > i bedziesz mial problem z glowy.

        Nie chodzi tylko i wieczor. W dzien tez zdarzaja sie sytuacje, ze nic nie
        jedzie, a pali sie czerwone.
        • iberia29 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 18:43
          no racja, koniecnzie trzeba temu zaradzic, ale chyba jestes odosobniony ze
          swoim postulatem skoro nikt sie tym nie zajal.
          • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 18:45
            iberia29 napisała:

            > no racja, koniecnzie trzeba temu zaradzic, ale chyba jestes odosobniony ze
            > swoim postulatem skoro nikt sie tym nie zajal.

            A ty co sie wymadrzasz? Jezdzisz w ogole?
            • jwielki1 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 18:49
              już teraz wszystko kapuje
              • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 19:01
                jwielki1 napisał:

                > już teraz wszystko kapuje
            • iberia29 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 18:52
              jezdze synku jezdze i nie mam takich zmartwien jak ty, mnie zdecydowanie
              bardzije irytuje na drodze bezmyslnosc i egoizm.
              • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 18:59
                iberia29 napisała:

                > jezdze synku jezdze i nie mam takich zmartwien jak ty, mnie zdecydowanie
                > bardzije irytuje na drodze bezmyslnosc i egoizm.

                Synku to mozesz mowic do swojego pieska. Najpierw znajdz sobie mezczyzne, ktory
                cie poduczy w sprawach motoryzacji, a potem sie wymadrzaj.
                • jwielki1 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 19:03
                  Wszystkich proszę aby z tym osobnikiem sie nie zadawać . szkoda naszego czasu na
                  tego matoła.

                  niech ten post zakończy tą naprawdę rozwojową dyskusję .
                  pozdrawiam wszystkich
                  • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 19:07
                    jwielki1 napisał:

                    > Wszystkich proszę aby z tym osobnikiem sie nie zadawać . szkoda naszego czasu n
                    > a
                    > tego matoła.
                    >
                    > niech ten post zakończy tą naprawdę rozwojową dyskusję .
                    > pozdrawiam wszystkich

                    Zabraklo argumentow?
                    Przykre to musi byc uczucie.
                • iberia29 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 19:54
                  widze ze to jakas epidemia wycieczek osobistych co do mojego zycia, widze ze
                  bardzo boli panow jak kobieta ma cos do powiedzenia, do garow to se swoja babe
                  gon.
                  • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 11.04.05, 09:12
                    iberia29 napisała:

                    > widze ze to jakas epidemia wycieczek osobistych co do mojego zycia, widze ze
                    > bardzo boli panow jak kobieta ma cos do powiedzenia, do garow to se swoja babe
                    > gon.

                    Jestes feministka?
                    Feministki sa brzydkie.
    • mar_elx argument "prawo jest od przestrzegania to idiotyzm 08.04.05, 19:04
      Tylko DEBIL nie zastanawia się dlaczego dany stan rzeczy/przepis/zwyczaj
      obowiązuje. Prawo bywa idiotyczne i nie powinno to nikogo dziwić, skoro w
      sejmie zasiada 460 idiotów, złodziei i sku..synów. Dlatego przepisy idiotyczne
      zdarzają się nader często.

      Natomiast co do przejeżdżania w nocy na czerwonym:
      1. Sygnalizacja na wielu nieruchliwych skrzyżowaniach w nocy jest wyłączona
      (miga pomarańczowe) - więc argument. Jednak na niektórych skrzyżowaniach
      sygnalizacja działa nadal i wtedy warto jej przestrzegać bezwzglenie. Czasem
      nie możńa obiektywnie (zza szyby tylko własnego samochodu) ocenić czy jest
      wolna droga czy nie. Lepiej 100 razy poczekać bez sensu niż za 101szym odbyć
      bliskie spotkanie...
      • hamster.jr Re: argument "prawo jest od przestrzegania to idi 08.04.05, 19:10
        mar_elx napisał:

        > Tylko DEBIL nie zastanawia się dlaczego dany stan rzeczy/przepis/zwyczaj
        > obowiązuje. Prawo bywa idiotyczne i nie powinno to nikogo dziwić, skoro w
        > sejmie zasiada 460 idiotów, złodziei i sku..synów. Dlatego przepisy idiotyczne
        > zdarzają się nader często.
        >
        > Natomiast co do przejeżdżania w nocy na czerwonym:
        > 1. Sygnalizacja na wielu nieruchliwych skrzyżowaniach w nocy jest wyłączona
        > (miga pomarańczowe) - więc argument. Jednak na niektórych skrzyżowaniach
        > sygnalizacja działa nadal i wtedy warto jej przestrzegać bezwzglenie. Czasem
        > nie możńa obiektywnie (zza szyby tylko własnego samochodu) ocenić czy jest
        > wolna droga czy nie. Lepiej 100 razy poczekać bez sensu niż za 101szym odbyć
        > bliskie spotkanie...

        Sam pewnie wiesz, ze sa skrzyzowania, na ktorych jestes pewien, ze nic nie jedzie.
        • mar_elx wiesz co.... może jedno.... albo dwa.... 08.04.05, 19:13
          jak nie ma dookoła żadnych budynków, nic nie zasłania widoczności..... Ale tak
          na 100% to ja nawet JADĄC NA ZIELONYM nie jestem pewien, odką jakiś ciołek
          kiedyś na mnie wpadł, bo MYŚLAŁ, że ma zielone (dla innego pasa ruchu
          faktycznie było)
    • rapid130 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 20:38
      hamster.jr napisał:

      > Chodzi mi oczywiscie o sytuacje jak nic nie jedzie.
      > Swiatla powinny dzialac tak, ze jak jest zielone to ma sie pierwszenstwo, a
      > czerwonem to sie nie ma pierwszenstwa. Czesto jest tak, zwlaszcza w nocy, ze
      > trzeba czekac kilka minut na czerwonym, a wiadomo ze nic nie jedzie. Ja w
      > takich sytuacjach jak wiem, ze nie ma nigdzie psiarni to przejezdzam na
      > czerwonym. Uwazam, ze takie zorganizowanie swiatel to niepotrzebne tamowanie
      > ruchu.

      Bardzo łatwo odsądzacie hamstera od czci i wiary.
      (Fakt, swoje za uszami ma, bo mnie tez często kusi, ale nie zdarzyło mi się z
      niecierpliwości przejechać na czerwonym. Skręcić w prawo na zielonej strzałce i
      zawrócić kawałek dalej - zdarzyło się, nie raz).

      Wziąłbym za to na dywanik i grutownie przetrzepał ;-) organizatora ruchu, który
      dopuszcza takie działanie pętli indukcyjnej (liczącej nadjeżdżające pojazdy),
      że sygnalizacja nie włącza zielonego światła przez 3-4 minuty. (Znam
      przynajmniej jedno takie skrzyżowanie, ale już nauczyłem się je omijać bocznymi
      ulicami).

      P.S. Znam też takie skrzyżowanie, na którym przez kilka miesięcy żółty sygnał
      świecił się w czasie operacyjnym... < 1 s.
    • muszek0 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 21:55
      te 'kilka minut' to z reguły nie jest dłużej niż 30 sekund, tylko odczucie
      subiektywne niecierpliwego kierowcy jest inne.
      a nawet gdyby to było rzeczywiście kilka minut, co czymże jest ten krotki
      odcinek czasu do bezmiaru naszej egzystencji...
      poczekaj kolego te marne kilka minut, tak chyba będzie lepiej...
    • cuoresportivo1 A nie mozna? Pierwsze słyszę! 08.04.05, 22:07
    • ping.tasmanski no widzisz sam sobie odpowiedziałes 08.04.05, 22:16
      Można przejeżdać na czerwonym
    • agac007 A czy Ty jesteś pewien że masz mózg? 08.04.05, 22:17
      To może wszyscy powybieramy sobie przepisy, które nam pasują i będziemy tylko
      takich przestrzegać. Ja np. nie lubie stać w korku. To może zrobię ze swojego
      samochodu uprzywilejowany wóz (a co tam, jak matiz może być ciężarówką) i będę
      miała problem a głowy. Albo jak mnie złapie policja za przekroczenie prędkości
      to nie zapłacę mandatu, bo mi się spieszy i znak z ograniczeniem nie powinien
      stać tam gdzie stoi...Można by tak do rana. A w ogóle to zmień środek lokomocji
      bo do samachodu to się nie nadajesz. Aha i jeszcze jedno: Kto ci wydał prawo
      jazdy?
      • cuoresportivo1 cięta riposta 08.04.05, 23:19
        wiesz mózg ma każdy - problem w tym że rozum już nie każdy. A tobie nigdy się
        nie zdażył wjechać na czerwonym? Może dlatego że jesteś daltonistką i wszystkie
        kolory są dla ciebie szare?
      • kompletny_idiota Pytanie do przestrzegajacych przepisy. 08.04.05, 23:27
        Co robicie po pietnastu minutach stania na czerwonym, posrodku nocy i posrodku
        nikad, domyslajac sie (mam nadzieje) ze te swiatlo jest zepsute i zielone sie
        nigdy nie zapali?
      • iberia29 Re: A czy Ty jesteś pewien że masz mózg? 08.04.05, 23:29
        prawo jazdy pewnie zrobil w disneylandzie.
        • cuchnacy_oddech Re: A czy Ty jesteś pewien że masz mózg? 12.04.05, 08:37
          iberia29 napisała:

          > prawo jazdy pewnie zrobil w disneylandzie.

          A ty gdzie? W garkuchni?
    • olewin Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 08.04.05, 23:09
      ano dlatego że może się zdarzyć np. nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię i na
      czerwonym jak stukniesz nawet pijanego to ... klops ..
    • cuchnacy_oddech Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 09.04.05, 16:02
      Ja tam przejezdzam nawet w dzien i jakos nikt mnie nigdy nie zlapal.
      Psiarnia stoi zwykle na trasach po krzakach, a w miescie jest spokoj.
      • dokto Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 09.04.05, 20:58
        cuchnacy_oddech napisał:

        > Ja tam przejezdzam nawet w dzien i jakos nikt mnie nigdy nie zlapal.

        Do czasu aż rozjedziesz pieszego na przejściu za skrzyżowaniem.

        P
        • cuchnacy_oddech Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 09.04.05, 21:39
          dokto napisał:

          > cuchnacy_oddech napisał:
          >
          > > Ja tam przejezdzam nawet w dzien i jakos nikt mnie nigdy nie zlapal.
          >
          > Do czasu aż rozjedziesz pieszego na przejściu za skrzyżowaniem.
          >
          > P


          Nie jestem slepy.
      • zgryzliwy1 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 10.04.05, 00:16
        cuchnacy_oddech napisał:

        > Ja tam przejezdzam nawet w dzien i jakos nikt mnie nigdy nie zlapal.

        czyli wyznales,ze w dupie masz przepisy a jazda po drodze to dla Ciebie zabawa
        w ciuciubabke z policja

        Boze chron nas od takich kierofffcoff
        • cuchnacy_oddech Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 11.04.05, 16:02
          zgryzliwy1 napisał:

          > cuchnacy_oddech napisał:
          >
          > > Ja tam przejezdzam nawet w dzien i jakos nikt mnie nigdy nie zlapal.
          >
          > czyli wyznales,ze w dupie masz przepisy a jazda po drodze to dla Ciebie zabawa
          > w ciuciubabke z policja
          >
          > Boze chron nas od takich kierofffcoff

          Jazda to dla mnie zabawa i frajda. Lubie jezdzic, i nie lubie jak mnie
          ograniczaja jakies skostniale przepisy. Wiecej luzu.
          • daylight_driver Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 11.04.05, 16:35
            Ciekawe co to będzie, jak nieograniczony MAN TG-A wjedzie ci w bok albo
            potrącisz bachora na luzie...
            • cuchnacy_oddech Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 12.04.05, 08:25
              daylight_driver napisał:

              > Ciekawe co to będzie, jak nieograniczony MAN TG-A wjedzie ci w bok albo
              > potrącisz bachora na luzie...

              Jestem swietnym kierowca i mam swietny refleks, wiec nic takiego sie nie stanie.
          • zgryzliwy1 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 11.04.05, 17:13
            cuchnacy_oddech napisał:

            > > Boze chron nas od takich kierofffcoff
            >
            > Jazda to dla mnie zabawa i frajda. Lubie jezdzic, i nie lubie jak mnie
            > ograniczaja jakies skostniale przepisy. Wiecej luzu.

            Ja mam w d u p i e Twoje zabawy ,dopoki nie bawisz sie na drodze po ktorej i
            ja jezdze.Inaczej s p i e r d a l a j ze wspolnych dla wszystkich drog.
            • cuchnacy_oddech Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 12.04.05, 08:29
              zgryzliwy1 napisał:

              > cuchnacy_oddech napisał:
              >
              > > > Boze chron nas od takich kierofffcoff
              > >
              > > Jazda to dla mnie zabawa i frajda. Lubie jezdzic, i nie lubie jak mnie
              > > ograniczaja jakies skostniale przepisy. Wiecej luzu.
              >
              > Ja mam w d u p i e Twoje zabawy ,dopoki nie bawisz sie na drodze po ktorej i
              > ja jezdze.Inaczej s p i e r d a l a j ze wspolnych dla wszystkich drog.

              Sam spie..j stary zgredzie.
    • grogreg Dlaczego nie mozna? 12.04.05, 08:47
      Dlaczego nie mozna skakac na glowke do pustego basenu?


      hamster.jr zna odpowiedz.

      • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna? 12.04.05, 09:35
        grogreg napisał:

        > Dlaczego nie mozna skakac na glowke do pustego basenu?
        >
        >
        > hamster.jr zna odpowiedz.
        >

        Bo mozna sobie zlamac karczycho.
        • grogreg Re: Dlaczego nie mozna? 12.04.05, 12:06
          Wiedzialem, ze nie zawiedziesz.
          A teraz przenies swoja wiedze na droge.
          • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna? 12.04.05, 12:40
            grogreg napisał:

            > Wiedzialem, ze nie zawiedziesz.
            > A teraz przenies swoja wiedze na droge.

            Na skrzyzowaniach wchodza w gre raczej uderzenia boczne, wiec trudno mowic tu o
            zlamaniu karczycha.
            • grogreg Re: Dlaczego nie mozna? 12.04.05, 13:10
              Uderzenia boczne powiadasz?
              A skad sie one moga wziac?
              • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna? 12.04.05, 13:30

                grogreg napisał:

                > Uderzenia boczne powiadasz?
                > A skad sie one moga wziac?

                Jak to skad?
                Na przyklad jak bedziesz slepo wierzyl w przepisy i uznasz, ze jak masz zielone
                to mozesz smialo jechac bez patrzenia, a ktos z drugiej strony sie zagapi i w
                ciebie wjedzie.
                • zgryzliwy1 Re: Dlaczego nie mozna? 12.04.05, 13:53
                  hamster.jr napisał:

                  >
                  > grogreg napisał:
                  >
                  > > Uderzenia boczne powiadasz?
                  > > A skad sie one moga wziac?
                  >
                  > Jak to skad?
                  > Na przyklad jak bedziesz slepo wierzyl w przepisy i uznasz, ze jak masz
                  > zielone to mozesz smialo jechac bez patrzenia, a ktos z drugiej strony sie
                  > zagapi i w ciebie wjedzie.

                  no co Ty - a nie powinno byc tak? :

                  Na przyklad jak bedziesz jechal na zielonym a ja ( hamster.jr )z drugiej strony
                  wjade w ciebie ,bo lubie - i jezdze - na czerwonym.

                  • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna? 12.04.05, 14:31
                    Ja zawsze sprawdzam czy nic nie jedzie zanim wjade na skrzyzowanie. Zarowno na
                    czerwonym jak i na zielonym.
                    • grogreg Re: Dlaczego nie mozna? 12.04.05, 14:36
                      Rozumiem, ze wjezdzasz na skrzyzowanie na czerwonym swietle.
                      • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna? 12.04.05, 15:48
                        grogreg napisał:

                        > Rozumiem, ze wjezdzasz na skrzyzowanie na czerwonym swietle.

                        Czasami jak nic nie jedzie. Przeciez tlumaczylem na poczatku.
                • grogreg Re: Dlaczego nie mozna? 12.04.05, 14:08
                  A to dyskusja jest o zielonym, a nie o czerwonym?
                  • mamlas.1 Brawo Grogreg,ale załatwiłeś tego matoła :-))))))) 12.04.05, 20:07
                    Te kilka postów wyglądało jakby Zidane okiwał Andrzeja Leppera,tak go wpuściłes
                    w maliny że az jestem pod wrażeniem :-))))
                    A swoją drogą ten co to jeździ na czerwonym to ostatni blazen,jak taki
                    spowoduje wypadek to normalnie NIE DA SIE wytrzymać nierwowo i sku*wiela nie
                    zabić.
    • lewarek5 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 12.04.05, 08:56

      Oj, chyba mozna ,moj virtualny znajomy byl na czerwonym przejechany-on mial
      oczywiscie zielone,dla pieszych ,,,juz 1½ roku i jeszcze nie jest "na chodzie",
      miejsce to mialo w centrum Warszawy na przejsciu dla pieszych.
      • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 12.04.05, 09:33
        lewarek5 napisał:

        >
        > Oj, chyba mozna ,moj virtualny znajomy byl na czerwonym przejechany-on mial
        > oczywiscie zielone,dla pieszych ,,,juz 1½ roku i jeszcze nie jest "na ch
        > odzie",
        > miejsce to mialo w centrum Warszawy na przejsciu dla pieszych.

        Dlaczego nie uwazal? Ja jak wchodze na pasy, to nawet jak mam zielone, to sie
        rozgladam.

    • michal_p11 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 12.04.05, 10:18
      Przepisy sa od tego, zeby ich przestrzegac. Wiadomo, ze nie chodzi tu o slepe
      sie ich trzymanie ale przejazd na czerwonym swietle to juz powazna sprawa. Co by
      bylo jakby noca jechal jakis podchmielony koles bez wlaczonych swiatel lub
      roztargniona panienka (nic niezwyklego), mialbys niewielkie szanse na zobaczenie
      go.

      www.fajnekonkursy.pl
      • hamster.jr Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 12.04.05, 10:27
        Jakby koles byl podchmielony, to na pewno nie zauwazylby nawet, ze ma czerwone.
        Sam nieraz tak jechalem to wiem co mowie. Dlatego zawsze przed skrzyzowaniem
        patrze czy nic nie jedzie, nawet jak mam zielone. I uwazam, ze jezdze
        bezpieczniej niz ci co slepo wierza w przepisy i mysla, ze jak maja zielone to
        nic im sie nie stanie.
        • mamlas.1 Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 12.04.05, 20:10
          Ale jak ty byś dupku wjechał na czerwonym,to niezależnie od tego czy ten drugi
          byłby podchmielony,czy nie miałby świateł to i tak ty byś był winny. I nie daj
          Boże jak byś tego pijaka zabił lub okaleczył to wylądowałbyś w pierdlu a potem
          do końca życia harował na jego rentę.Przez takich jak ty strach poruszac sie po
          drogach czymś innym niż Hummerem.Niepozdrawiam.
    • adamdti Re: Dlaczego nie mozna przejezdzac na czerwonym? 26.04.05, 20:56
      Hamster.jr masz u mnie 10 na 10 punktow za głupote. Jeździsz na czerwonym a na
      zielonym uważasz całkiem jak w kawale. Bravo już głupszego w internecie chyba
      nie spotkam choć bede jeszcze szukał. Bravo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja