hamster.jr
07.04.05, 22:57
Chodzi mi oczywiscie o sytuacje jak nic nie jedzie.
Swiatla powinny dzialac tak, ze jak jest zielone to ma sie pierwszenstwo, a
czerwonem to sie nie ma pierwszenstwa. Czesto jest tak, zwlaszcza w nocy, ze
trzeba czekac kilka minut na czerwonym, a wiadomo ze nic nie jedzie. Ja w
takich sytuacjach jak wiem, ze nie ma nigdzie psiarni to przejezdzam na
czerwonym. Uwazam, ze takie zorganizowanie swiatel to niepotrzebne tamowanie
ruchu.