Dodaj do ulubionych

serwis skody - nigdy więcej!

15.04.05, 14:00
Ponieważ pomimo wielokrotnych wizyt w salonach skody, a także prób kontaktu z
Skoda Auto Poland (min. poprzez ich strony www) nie mam odpowiedzi z czego
wynikają problemy z moim samochodem. poniżej zamieszczam list, który
przesłałem do SAP, na który nie doczekałem się odpowiedzi – może ktoś z
forumowiczów zna odpowiedz? Dla pozostałych niech on będzie ostrzeżeniem –
nie warto kupować nowego samochodu a tym bardziej naprawiać go w
Autoryzowanych Serwisach Obsługi.

„Szanowni Państwo!

Zwracam się z prośbą o wyjaśnienie mi kilku kwestii technicznych gdyż w
punktach ASO we Wrocławiu jestem zbywany ogólnikami.

Co jakiś czas przestaje mi pracować jeden cylinder. Problemy zaczęły się już
w 2 roku użytkowania i pomimo wielokrotnych wizyt w Serwisach i Elkarze nie
potrafiono poprawnie zdiagnozować przyczyny.”

(a w zasadzie zaczęły się bezpośrednio po wizycie w ASO GAL-ICM)

„W ubiegłym roku w ASO Elkar sp. z o.o. znów wymieniono świece i
przeczyszczono przepustnicę. (wychodzi na to że świece mam zmieniane co 15
tyś km/ na przestrzeni 5 lat 4x)
Jednakże mechanik znów nie potrafił jednoznacznie określić przyczyny. (Paliwo
odrzucam gdyż przed poprzednim takim przypadkiem tankowałem wyłącznie na
stacjach BP a teraz tylko na Shell’u. Na przeglądy jeżdżę regularnie! tak
więc filtry itp. są zmieniane co roku.)
Dodatkowo po tej naprawie „gaz” zacina się na 2 tyś obrotów. Pojechałem z
reklamacją, jednak stwierdzono, że tak może być i po jakimś czasie powinna
pracować poprawnie, a jeśli nie to będę ją musiał wymienić na własny koszt.
Gdy przyjeżdżałem na warsztat nie miałem takiego problemu i czy jest to
możliwe aby prawidłowe wyczyszczenie przepustnicy mogło skutkować takimi
problemami? Co prawda po 2 miesiącach przepustnica zaczęła pracować jakby
poprawnie ale pojawił się problem z zapalaniem (czasami trzeba „pomóc gazem”)
i silnik w czasie normalnej jazdy nagle na chwilę traci moc (czasem jest to
kilka razy pod rząd czasem raz zwykle na zimnym silniku, ale bywa i tak że
jeżdżę kilka tygodni i nic się nie dzieje)
Jakie mogą być przyczyny takich częstych awarii?

Kupując samochód nowy i serwisując go w ASO miałem nadzieję, że będzie mi
służył długi czas a koszty jego użytkowania będą niewielkie.
Jednak odnoszę wrażenie, że proponowane rozwiązania są zwykle najdroższe z
możliwych lub też robione w taki sposób aby być częstym gościem serwisu:
- uszkodzona stacyjka – proponuje się mi lawetę – samemu mi się udaje
uruchomić stacyjkę i dojechać do serwisu,
- nieszczelna osłona skrzyni biegów – wymiana – później się okazuje że można
dokręcić śruby,
- wymiana zamka w drzwiach – trzeba kupić komplet wkładów - dopiero po
awanturze okazuje się że jest możliwość dorobić pod klucz,
- problemy z silnikiem – nic nie naprawiono – w wyniku powtarzających się
awarii doszło do przepalenia układu wydechowego, a i nierównomierne
obciążenie elementów silnika wpływa na szybsze ich zużycie. (a świece to ja
potrafię sobie sam wymienić!)
To że opony z letnich na zimowe zmieniano ponad 2 godziny pozostawię bez
komentarza.
Dlaczego, dodając samochód do ASO nie mogę mieć pewności, że oddaję go w
dobre ręce a naprawa będzie zrobiona szybko i fachowo, co w ogólnym
rozrachunku na pewno mi się opłaci? Dlaczego dopuszczacie aby reprezentowali
Was tacy „fachowcy”.”

Dziwi mnie trochę to, że nie doczekałem się żadnej odpowiedzi, czy tak
funkcjonuje firma dbająca o swoich klientów?
Dodatkowo zdążyłem się dowiedzieć, że uszkodzenie stacyjki, problemy z
aparatem zapłonu, czy rozszczelnienie skrzyni biegów to typowe problemy
mojego modelu więc nie powinno być tajemnicą dla mechaników co trzeba zrobić
ani jak zapobiegać awariom.
A może moje oczekiwania były zbyt duże?
Obserwuj wątek
    • mar_elx a może zmień ASO? 15.04.05, 14:05
      Nie bardzo się zorientowałem czy tylko JEDNO KONKRETNE ASO cię olewa, czy
      sprawa powtarza się kilku. Poziom kompetencji serwisu bywa różny. Poziom
      obsługi klienta w tych serwisach też.
    • xxbms Re: serwis skody sopot - nigdy więcej! 31.08.05, 16:47
      Mam podobny problem z serwisem i SAP, a to moje spostrzezenia i problemy z
      Octavią 2,0TDI Elegance z maja 2005 roku, radio niesprawna od poczatku, trzaski
      i skrzypienie karoserii po 2000km, olej bierze od pierwszej wymiany w serwisie,
      po ok 3500km.
      Octavia II Elegance to skrzypowóz bez serwisu i gwarancji.
      Jak kupisz otrzymasz ciekawe i bardzo praktyczne rozwiązania np. nie pojedziesz
      jak nie założysz koła, ale tak na serio to:
      - plastyki skrzypią strasznie w obu słupkach w kokpicie i gdzieś z tyłu,
      serwis nie potrafi naprawic,wylane wiadro silikonu we wszystkie drzwi nie
      przyniosło poprawy, centrala mówi, że nie będzie pośredniczyć i brudzić sobie
      rąk, czekają aż sam posprzątam, myślą, że jeszcze im dopłacę, kupię np Fabię 3-
      cylindrową, czyli bez jednego koła.
      - radio ma jakość odbioru porównywalną do odbioru Wolnej Europy przez
      Pioneera w latach 60-ych (jest na czasie, zrobi furorę na Białorusi)
      - silnik OK, tylko dlaczego nie chce jechać na trzeźwo, potrzebuje 5-ml oleju
      na 1-litr ropki, poziomu oleju rzeźbionym czarnym patyczkiem nie zmierzysz, nie
      widać, chyba, że wozisz mikroskop i coś co zmieni czarny olej na np biały lub
      odwrotnie czarny patyczek na zółty
      - wycieraczki, tu zastosowano w pełni sprawdzone rozwiazanie, nie wyczyścisz
      szyby jak nie wsiądziesz do samochodu, odpalisz i przestawisz wyłącznika,
      ciekawe jak ta operacje będzie odbywać się zimą, jaka pierwszą operację należy
      wykonać, wsiąść i przestawić wycieraczki, czy wyczyścić, a może są
      niezniszczalnbe, że nie wycierają, a marzą to wiadomo.
      - zawieszenie OK, ale po autostradzie, na dziurach oprócz bum bum, samochód
      jest zdolny zmienić pas ruchu, jest to pierwszy wynalazek motoryzacji.

      • nieskodanie widzę że lubisz zmieniać nicki 13.11.05, 22:31
        sam nie podpisujesz się imieniem i nazwiskiem więc czemu pouczasz innych?

        A co do mnie To
        1 list tej treści wysłałem do skody auto poland i do tej pory nie otrzymałem
        odpowiedzi. Jeżeli będą chcieli mogą sobie sami sprawdzić (pod warunkiem że
        ktoś od razu nie wywalił go do kosza!)
        2 W moim liście chodziło mi głównie o to by znaleźć dobry warsztat i/lub
        przyczynę moich problemów z samochodem. oraz o zdobycie pewnej wiedzy
        technicznej. punktom ASO oberwało się jakby przy okazji – ale myślę że słusznie!
        3 nie mam w zwyczaju podawać w internecie, w miejscach publicznych moich danych
        osobowych! a poza tym ta anonimowość jest tylko pozorna, ale... nie dla
        wszystkich;)

        Jeżeli nie doczekałem się reakcji w normalny sposób to cóż myślę że forum jest
        dobrym miejscem by "klient niezadowolony wyrobił swoją normę informowania
        innych" ;)


          • Gość: zorientowany Re: widzę że lubisz zmieniać nicki IP: *.wroc.net 16.11.05, 21:35
            Co do ASO we Wrocławiu stanowczo polecam Serwis przy Armii Krajowej firma
            GALLICM miałem problem z Oktavia chłopaki usuneli usterke w ciągu godziny gdzie
            w Elkarze przy Grunwaldzkiej męczyli sie przez kilka moich wizyt .
            Nie wspomnę juz jak podchodza w Elkarze do gwarancji ,jestes tam traktowany jak
            wrog .Jesli dodać przyjemna i fachowa obsługe w GALL to naprawde chce sie tam
            jeździc i zostawiac pieniadze.
            • nieskodanie Re: widzę że lubisz zmieniać nicki 16.11.05, 22:14
              > Jesli dodać przyjemna i fachowa obsługe w GALL to naprawde chce sie tam
              > jeździc i zostawiac pieniadze.


              tak w braniu pieniędzy to oni są dobrzy!

              szczególnie podobała mi sie propozycja wymiany obudowy skrzyni biegów w
              sytuacji gdy wystarczyło dokrecić śruby.

              Bardzo dzielnie mnie kasowali za sprawdzanie czemu silnik nie pracuje poprawnie
              ale jakoś nigdy nie udało się im znaleźć przyczyny.
              (dziwnym zbiegiem okoliczności problemy zaczeły się właśnie po przeglądzie
              rocznym wykonanym w Gall Icm - to oczywiście może byc całkowity przypadek
              ale...)


              Faktycznie bardzo miła i fachowa obsługa dopóki nie dostaną pieniędzy i nie ma
              nic do roboty! Od samego początku miałem okazję sie o tym przekonać:

              - tygodniowe opóźnienie w wydaniu samochodu - nie ma problemu
              - 1 naprawa gwarancyjna już po 1500 km - czyli samochód wydali niesprawny, kogo
              to obchodzi.
              ...........
              - opony z letnich na zimowe zmieniano ponad 2 godziny - klient ma czas!

              kupując nowy samochód i serwisując go w ASO liczyłem na to, że koszty jego
              eksploatacji bedą niewielkie i bedzie mi służył długie lata - byłem naiwny.
    • xxbms Re: serwis skody - nigdy więcej! 16.11.05, 01:29
      Szanowna Redakcjo Auto Swiat!





      Dot. Artykułu ‘ TESTY – cztery auta z luksusowym wyposażeniem’ – Auto Świat Nr
      46 (453)



      Porównując ile słomy można przewieźć w wozie drabiniastym na żelaznych kołach i
      normalnym na gumowych kołach wygra wóz drabiniasty i taki jest wynik porównania
      Octavi i Audi A4.

      Skoda Octavia, bodajże 6-m-cy temu była już porównywana do AUDI A4, Volvo, i
      oczywiście pokonała rywali. Pewnie to już standard płatnej reklamy, co 6-mcy
      tumanić potencjalnych klientów wyższością Octavi nad Audi czy Volvo.

      Czytając kilka miesięcy temu podobne porównanie uwierzyłem w fachowość i
      rzetelność dziennikarską, że z tym samym silnikiem (2,0TDI), a lepszymi
      osiągami można mieć samochód za 90000zł, a więc, po co płacić 140000zł za AUDI.
      Kupiłem Octavie II elegance 2,0TDI (Elegance to wg danych producenta i dilera,
      również Panów model o najwyższym standardzie wykonania, wręcz luksusowym).
      Początkowo uważałem decyzję zakupu za słuszną, ale w miarę używania samochodu
      zaczęły ujawniać się wszystkie przemyślane rozwiązania inżynierów Skody, i tak:



      1. Radio Skoda (najwyższej klasy) ma jakość odbioru jak Pionier Wolną Europę w
      latach 50-ych,trzeszczy, gubi fale, czasami bez powodu podgłośni się
      samoczynnie, potem głos zanika, w Zachodniej Europie odbiera kilka stacji
      jednocześnie - programowane, przeprogramowywane, wymienione na nowe - poprawy
      jakości odbioru żadnej, a dodatkowo CD przestała samoczynnie ładować się po
      wyłączeniu, wyświetla się permanentnie ERROR, ale serwis już tego nie widzi
      (może nie wie co znaczy), bo radio wydaje jakieś dźwięki, a więc spełnia
      najwyższe standardy odbioru dla radia Skoda, odmowa reklamacji!



      2. Po 2000km zaczęło trzeszczeć nadwozie lub jego plastyki, na każdej
      nierówności i przy wjeździe na najmniejszy krawężnik nawet z prędkościa
      5km/godz, słychać było chrup-chrup w rejonie słupków drzwiowych i kokpitu.
      Serwis doszedł do wniosku (tak mnie poinformował), że przyczyna to konieczność
      wyregulowania zamków, standard w każdym nowym samochodzie, wyregulowali (czytaj
      rozregulowali), ale nic to nie pomogło – kolejna reklamacja, tym razem serwis
      doszedł do wniosku, że to uszczelki, więc aby zlokalizować miejsce skrzypienia
      jeździli samochodem 3h20min i pryskali czymś podobnym do silikonu wszystkie
      uszczelki, nie oszczędzając zamków, szyb i tapicerki. Oddali samochód
      ociekający silikonem z poplamioną tapicerką, tłustymi szybami i połamanymi
      plastykami! Kolejna, 5-ta wizyta w serwisie trwała 16-dni (miałem wielkie
      szczęście bo warunki gwarancji informują o terminie naprawy gwarancyjnej do 30-
      dni !!!!!! - proszę policzyć co może zafundować Skoda -> 6-reklamacji w ciągu
      6-mcy, kazda naprawa 30-dni co daje 180 dni bez samochodu), wymienili uszczelki
      wszystkich drzwi, porysowali lakier w rejonie uszczelek wszystkich drzwi, w tym
      dwóch miejscach do gołej blachy, przebili oponę i uszkodzili lakier obręczy
      aluminiowej. Oponę naprawili bez wyważenia koła, obręczy już nie. Tak
      uszkodzony samochód, z poplamioną tapicerką i tłustymi szybami oddali klientowi
      jako naprawiony. Po przejechaniu kilku metrów charakterystyczne chrup-chrup
      dało znać o sobie, choć trochę w innej tonacji. Nowe uszczelki są pofalowane,
      nie dolegają całą płaszczyzną do karoserii, tylko punktowo, co objawia się
      gwizdami i nieprzyjemnymi szumami powietrza w czasie jazdy.

      Samochód dalej trzeszczy i skrzypi na każdej nierówności przyprawiając mnie o
      mdłości. Dziś spotkałem znajomego, który zakupił Fabię, na moje pytanie czy
      jest zadowolony, odpowiedział no tak tylko te trzaski i skrzypienie teleskopów
      ( miał na myśli amortyzatory) co wymaga częstych regularnych wizyt w serwisie i
      smarowania!!!

      ( To jest opinia znajomego ekonomisty, zawieszenie w Fabi wymaga smarowania,
      podobnie jak w 30-letnim Fiacie 126p, bo to pomaga usunąć skrzypienie na jakiś
      czas.)



      3.. Po 3000km zgodnie z zaleceniem serwisu (czytaj naciąganie klienta na kasę)
      wymieniłem olej. Serwis napełnił silnik jakimś olejem do poziomu minimum.
      Najwyższy standard serwisu Skoda z certyfikatem jakości wydanym przez TUV dał
      znać już po 3000km, bo w silniku zabrakło oleju, oczywiście w trasie. Wskaźnik
      pomiaru poziomu oleju jest czarny i pięknie rzeźbiony, przez co poziom oleju
      niewidoczny wśród rzeźb.



      4. Zawieszenie Octavi II jest może dobre na autostradzie, (pamietam, ze Fiat
      126p też dobrze jeździł na autostradzie) natomiast zimny pot zrasza twarz
      kierowcy po mocniejszym użyciu hamulca na pofałdowanej jezdni. Zawieszenie
      staje się jakieś nerwowe, samochód nie utrzymuje toru jazdy, uskakuje na boki,
      a ABS blokuje koła w powietrzu – tak jest dobrana czułość ABS-u i twardość
      zawieszenia. Uskoki, zarzucanie samochodu można odczuć przy przejeżdżaniu
      jednym kołem przez kratki ściekowe naszych dróg.

      Na nierównościach zawieszenie tłucze, samochód jest marnie wytłumiony, a
      karoseria skrzypi. Wnętrze samochodu dwa razy głośniejsze od pokonanego Audi A4.



      5. Plastyki są bardzo marnej jakości, gorsze niż w najtańszym na polskim rynku
      Seicento. Kokpit wykonany z plastyku o strukturze papieru ściernego bardzo
      wrażliwy na dotknięcia, robi sie biały) i jest trudny do czyszczenia ze
      względu na chropowatość, to tak jak tarkę do ziemniaków wycierać szmatką.



      6. Tapicerka również wykonana z materiałów bardzo marnej jakości, bo przebyciu
      trasy 1000km na siedzeniach znać smugi kurzu. Dodatkowo oszczędnie skrojona, w
      wielu miejscach widoczna podbitka lub strzępy partackich szwów, o jakości tej
      podbitki, filców czy barhanów, chyba lepiej się nie wypowiadać, gorsze niż
      onuce wojaka Szwejka w czasach I-wojny światowej. Filce Skody to materiały z
      demobilu walonek Armii Czerwonej.

      Kierownica i dźwignie zmiany biegów i hamulca awaryjnego są obszyte skórą,
      choć tylko skóra kierownicy zasługuje na nazwę skóra, reszta to odpady
      krawieckie z materiału co leżał w sąsiedztwie skóry. Dźwignia hamulca bardzo
      nieprzyjemna w dotyku, ma szew na szwie.



      7. Seryjne ogumienie twarde, głośne i wykonane z takiego dziwacznego materiału,
      że samochód (320Nm na kołach) nie może wjechać prostopadle na krawężnik
      betonowy o wysokości 7cm, bo opony się ślizgają.!!!



      8. Pokrywa komory silnika, waży chyba 50kg, uniesienie jej wymaga naprawdę
      dobrej kondycji fizycznej, a samochód nie ma teleskopów wspomagających
      otwarcie. Do podparcia pokrywy służy pręt metalowy, który jak to się mawia
      zamocowany jest odwrotnie niż w samolocie, bo w pokrywie, a nie w karoserii,
      przez co zamykając tę 50kg pokrywę drugą ręką należy trzymać ten pręcik, bo
      inaczej porysuje piękne i wyraziste w kształcie V-błotniki.



      9. Samochód ma dużo schowków i uchwytów. Wszystkie toporne, wyglądają jak
      produkcja kowala. Gaśnica fabrycznie zamocowana gumkami chyba też z demobilu
      Armii Czerwonej, tłucze w czasie jazdy. Prawa boczna siatka (jej metalowy
      uchwyt) zamocowana tylko jednostronnie i przy najmniejszym nacisku bagażu od
      strony zasadniczego bagażnika wyłamuje się - nie podlega reklamacji bo to
      uszkodzenie mechaniczne!!!!.



      10. Czujniki parkowania piszczą permanentnie, kierowca głupieje czy ma
      przeszkodę czy awarię, ale to wynika chyba, że atmosfera jest zanieczyszczona
      (cząstki stałe z silnika diesla - żartuję).



      11. Szyby i wycieraczki – permanentnie mażą, wymieniane 3-krotnie w ciągu 6-
      mcy, wciąż to samo. Nie pomaga stosowanie płynów do szyb firm Shell, Castrol,
      Psik-Psik itp., są odporne na wszystko, gorzej niż HIV. Jazda tym samochodem w
      nocy w czasie opadów deszczu to samobójstwo. Zachlapanych błotem szyb nie umyje
      się ręcznie bo nie można podnieść wycieraczek, należy je najpierw przestawić
      elektrycznie w odpowiednią pozycję. Najpierw wycieraczki poszorują po
      zabłoconej, zabrudzonej szybie, aby mogły się zużyć od piasku i wtedy można je
      podnieść i
        • Gość: skodziarz Re: serwis skody - nigdy więcej! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.11.05, 19:20
          >1. Radio Skoda (najwyższej klasy) ma jakość odbioru jak Pionier Wolną Europę w
          >latach 50-ych,trzeszczy, gubi fale, czasami bez powodu podgłośni się
          ja mam JVC i nie mam żadnych problemów

          >2. Po 2000km zaczęło trzeszczeć nadwozie lub jego plastyki, na każdej
          >nierówności i przy wjeździe na najmniejszy krawężnik nawet z prędkościa
          >5km/godz, słychać było chrup-chrup w rejonie słupków drzwiowych i kokpitu.
          miałem ten sam problem po kilku pierwszych tysiacach. Zgłosiłem w serwisie,
          powiedzieli "nie ma problemu" i od tamtej pory nic nie trzeszczy (samochód ma
          juz prawie 190 tys km przebiegu)

          >( To jest opinia znajomego ekonomisty, zawieszenie w Fabi wymaga smarowania,
          >podobnie jak w 30-letnim Fiacie 126p, bo to pomaga usunąć skrzypienie na jakiś
          >czas.)
          może zgłoś temat do dobrego mechanika, a nie do ekonomisty, który jak nazwa
          wskazuje jest specjalistą od czego innego. No przepraszam, na F126 to sie zna
          gość, nie ma sprawy

          >3.. Po 3000km zgodnie z zaleceniem serwisu (czytaj naciąganie klienta na kasę)
          >wymieniłem olej. Serwis napełnił silnik jakimś olejem do poziomu minimum.
          masz ponownie problem z syfiastym serwisem, poszukaj lepszego

          >4. Zawieszenie Octavi II jest może dobre na autostradzie, (pamietam, ze Fiat
          >126p też dobrze jeździł na autostradzie) natomiast zimny pot zrasza twarz
          >kierowcy po mocniejszym użyciu hamulca na pofałdowanej jezdni.

          to co piszesz to jakies niestworzone rzeczy, nigdy samochod mi ani uciekal ani
          nie żaden zimny ani gorący pot mi nie zraszał twarzy

          >5. Plastyki są bardzo marnej jakości, gorsze niż w najtańszym na polskim rynku
          >Seicento. Kokpit wykonany z plastyku o strukturze papieru ściernego bardzo
          >wrażliwy na dotknięcia, robi sie biały) i jest trudny do czyszczenia ze
          >względu na chropowatość, to tak jak tarkę do ziemniaków wycierać szmatką.

          Nic mi się białego nie robi, czyszczę co jakis czas plakiem do kokpitów, jakos
          zawsze dobrze wygląda

          >6. Tapicerka również wykonana z materiałów bardzo marnej jakości, bo przebyciu
          >trasy 1000km na siedzeniach znać smugi kurzu. Dodatkowo oszczędnie skrojona, w
          >wielu miejscach widoczna podbitka lub strzępy partackich szwów, o jakości tej
          >podbitki, filców czy barhanów, chyba lepiej się nie wypowiadać, gorsze niż
          >onuce wojaka Szwejka w czasach I-wojny światowej. Filce Skody to materiały z
          >demobilu walonek Armii Czerwonej.
          Nie wiem jak wyglądały onuce Szwejka, ale na pewno żadne strzepy szwów ani szwy
          u mnie sie nie rozłażą. Tutaj tak mi sie jakoś nasuwa na myśl że jak kupowałeś
          samochód to kierownica była przyjemna w dotyku? Teraz jakoś masz obrzydzenie?
          Mogłeś od razu kupić coś innego

          >7. Seryjne ogumienie twarde, głośne i wykonane z takiego dziwacznego
          >materiału,
          >że samochód (320Nm na kołach) nie może wjechać prostopadle na krawężnik
          >betonowy o wysokości 7cm, bo opony się ślizgają.!!!
          Ja miałem oryginalnie czeskie continentale, dziadostwo, ale po 50 tys kupiłem
          inne i mam problemm zgłowy. Natomiast jak nie możesz podjechać pod krawężnik
          wysokości 7cm to moze masz problem z techniką jazdy? Nie pomyslałeś o tym? Moze
          gdzieś potrenuj bo te pretensje są śmieszne
          >8. Pokrywa komory silnika, waży chyba 50kg, uniesienie jej wymaga naprawdę
          >dobrej kondycji fizycznej, a samochód nie ma teleskopów wspomagających
          >otwarcie.

          Wyobrażam sobie Ciebie jako jakieś chucherko, bo problem z podniesiem maski w
          octavii to juz kompromitacja. Wyobraź sobie, ze moja żona, mała, drobna, puch
          marny sama otwiera maskę, dolewa płynu do spryskiwaczy i oczywiście zamyka bez
          problemu. Albo kitujesz zeby jak najwięcej pretensji tutaj napisać, bez ładu i
          składu czasami, albo idź na siłownię, bo masz pewnie problem z podniesieniem
          widelca przy obiedzie, albo moze zgłoś sie na szkolenie otwierania i zamykania
          maski w skodzie, dużo kobiet to potrafi, więc może Cię któraś przeszkoli w tej
          sztuce wymagającej nadludzkiej siły
          >9. Samochód ma dużo schowków i uchwytów. Wszystkie toporne, wyglądają jak
          >produkcja kowala.
          Co prawda moja octavia ma mniej schowków niz dwójka, ale nic mi nie pęka,
          skrzypi, czy cos tam jescze.

          >10. Czujniki parkowania piszczą permanentnie, kierowca głupieje czy ma
          >przeszkodę czy awarię, ale to wynika chyba, że atmosfera jest zanieczyszczona
          >(cząstki stałe z silnika diesla - żartuję).
          Jeśli masz problem, zgłoś do serwisu, albo najpierw poszukaj dobrego, bo nawet
          najlepsze firmy (mam na mysli BMW i Volvo) też nie mają dobrych serwisów (służe
          przykładami i dokumentami w tej sprawie). Kilka razy nawet trzeba było
          interweniować w Niemczech i w Szwecji, bo nasze sewisy albo rozkładały ręce,
          albo tak robiły żeby nie zrobić


          >11. Szyby i wycieraczki – permanentnie mażą, wymieniane 3-krotnie w ciągu 6-
          >mcy, wciąż to samo. Nie pomaga stosowanie płynów do szyb firm Shell, Castrol,
          >Psik-Psik itp., są odporne na wszystko, gorzej niż HIV.

          Też to przechodziłem, wymieniałem wycieraczki do miesiąc - dwa. Nawet miałem
          Boscha i ciągle to samo. Po roku zabawy kupiłem inne, wymieniłem same gumy, i
          problem sie skończył. Generalnie z tego co tu piszesz mozna wywnioskować że nie
          lubisz skody, i nie musisz. Tylko zastanawiam się po co ją kupiłeś? To chyba
          zagadka nie do rozwiązania. Ja mam octavię 3,5 roku i to co tu opisujesz to
          jakieś dziwolągi. U mnie z poważnych rzeczy były robione:
          1. skrzypienie - patrz wyżej
          2. wymiana miski olejowej - bo ja przebiłem na kamieniach, i to na ulicy a nie
          w lesie
          3. gumy stabilizatora przedniego - śmieszny koszt
          4. obudowa filtru paliwa - zżarła ja sól
          5. kilkakrotnie były mocowane osłony z przodu, raczej wina naszych ulic
          pozdrawiam i życzę zmiany samochodu
          • Gość: andrzej Re: serwis skody - nigdy więcej! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 10:49
            BRAWA DLA SKODZIARZA -podajesz rzeczowe informacje i słusznie skrytykowałeś
            tego malkontenta co zaczął temat. Apeluję do wszystkich uczestników forum -
            wymieiajmy się uwagami, radami, opiniami. stwórzmy z tego forum prawdziwy
            nternetowy klub skodziarzy a nie jajcarski pseudokabaret. jak przestaniemy
            komentować głupie posty to jajcarze się znudzą i po pewnym czasie wyniosą.
            • nieskodanie Re: serwis skody - nigdy więcej! 18.11.05, 12:44
              to może niech zostanie założone osobne forum dla "dowcipniśów", zwiekszyc ilosc
              moderatorów i wątki "kabaretowe" tam przesuwać!

              Gość portalu: andrzej napisał(a):

              > BRAWA DLA SKODZIARZA -podajesz rzeczowe informacje i słusznie skrytykowałeś
              > tego malkontenta co zaczął temat.

              mam nadzieję że do nie "mnie pijesz" a i xxbms trzeba zrozumieć! wywalił troche
              kasy na nowe auto to normalny człowiek oczekuje że przez min. 3 lata nie będzie
              wiedział jak warsztat wygląda, a tu niestety nie dośc że musiał tam jechac to
              jeszcze mu sknocili robotę!

              Z drugiej strony zobacz ja na kilku forach dopytywałem sie o dobry warsztat (we
              Wrocku) w zasadzie otrzymałem tylko jedną odpowiedź (czyli tak naprawdę trudno
              ocenić obiektywizm tej wypowiedzi bo Gall Icm też jakiś gościu polecał a ja
              niestety wiem jak oni "naprawiają" :( )

              skodziaż trafnie zdiagnozował problem " zgłoś do serwisu, albo najpierw
              poszukaj dobrego," ale pewnie flustracja xxbms wynika z tego że nie może
              znaleźć! (mam to samo)

              z tym że ja tak trochę orjetuję się w mechanice tak więc potrafię ocenić co
              może być winą konstrukcyjną samochodu a co patractwem warsztatu.
              • Gość: andrzej Re: serwis skody - nigdy więcej! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 07:58
                NIESKODANIE oczywiście nie chodziło mi o Ciebie, pomyliłem uczestników bo ty
                zacząłeś temat rzeczowo.Ale jak ktoś wybrzydza na plastiki, kłopot z
                podnoszeniem maski itp. co słusznie skrytykował SKODZIARZ to aż chce się
                powiedzieć; WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY. Czy ten uczestnik forum dał się zmzmić
                promocją i poleciał kupić w ciemno czy dostał brykę w prezencie? Co do
                serwisów, zanim zdecydowałem się że kupię skodę to robiłem rozeznanie jak
                serwisy skody w Łodzi wypadają na tle innych marek. Oczywiście opinie z drugiej
                ręki to nie to samo co własne doświadzenia ale lepiej wiedzieć coś niż nic.
                Chciałbym jeszcze napisać o trzycylindrowej FABII. Kupiłem ją z pewną obawą czy
                silnik nie za słaby czy będzie równo pracował / trzy cylindry, cztery suwy /
                ale po dwóch latach eksploatacji jestem zadowolony. mało pali, nie bierze
                oleju, na wolnych obrotach prawie go nie słychać. Oczywiście nie daje zbyt
                wielkiego przyspieszenia ale przy rozsądnym wyprzedzaniu na odpowiednim biegu
                nie ma potrzeby wsiskania gazu "do dechy". Piszę o silniku dwunastozaworowym,
                być może że sześciozaworowy zasługuje na dużo gorszą ocenę.
          • xxbms Re: serwis skody - nigdy więcej! 04.12.05, 23:12
            kazdy chwali co ma, kupiłem skodzine dobrowolnie, zarekomendował mi kolega i
            głupia reklama w AŚ. Wszystko było jako tako dopóki nie trafiła do serwisu z
            usterka radia i chrup-chrup budy. Tam rozmnozyli usterki i orkiestrę, ukradli
            olej, przebili opone, porysowali lakier. Do jakiego serwisu mam jechać, czy po
            to kupuje sie samochód za 100000zł, aby za miesiąc wydać kolejne 100000 na
            zmiane gum, smarowanie uszczelek i podróze do serwasisu w Kaszmirolandzie.
            Skoda nadaje sie do tego pierwszorzędnie. Oryginalne radio trzeszczy od
            początku, skrzypi wszystko i coraz bardziej, wycieraczki mażą, siedzenie
            wgniata sie w uda, plastyki smierdzą i boli mnie głowa, kokpit jest wykonany z
            papieru sciernego. jest to mój pierwszy samochód w tej klasie i niestety nic
            dobrego o nim nie moge powiedzieć, bardzo załuje, ze dałem namówić sie koledze -
            skoda to starszne g...., chyba, że przesiadłeś sie z Żuka i lubisz sam
            smarować .
    • Gość: wafel Re: serwis skody - nigdy więcej! IP: *.elektrosat.pl 24.03.06, 14:39
      O ASO we Wrocławiu nie mogę powiedzieć niczego dobrego.
      Na wszelkie zgłoszone na gwarancji usterki otrzymałem odpowiedź: wszystko jest w
      porządku, lub ewentualnie winien jest "koklusz i gradobicie", a nie auto.
      Do 1 przeglądu auto było cacy. Ale po przeglądzie wolne obroty po uruchomieniu
      silnika sięgają 1000 - 1200/min (nieważne upał, czy mróz). Oczywiście serwis
      niczego nie znalazł. Cieknący siłownik 5-tych drzwi w kombi - tak ma być.
      Odklejającą się plastikową listwę bocznej tylnej szyby trzeba było pokazać
      palcem, bo fachowcy stwierdzili, że usterki nie znaleźli.
      Czyżby dopiero po okresie gwarancyjnym odzyskiwali wzrok?
      Uwagi odnoszą się do obydwu serwisów we wrocławiu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka