Gość: Sławek
IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.*
25.06.02, 17:15
Trzyma fason – Fiat Punto Go! Po 50.000 km
50 000 kilometrów to dla auta miejskiego spory wysiłek. Testowany przez nas
Punto Go! pokonał taką trasę bez większych problemów. Fiat cieszył się zresztą
w redakcji sporą popularnością, o czym świadczy... wynoszący ponad 255 km
dystans przypadający średnio na każdy ze 196 dni testu.
Druga generacja Fiata Punto zadebiutowała w połowie 1999 roku, a pojawienie się
w salonach nowego modelu wywołało sporo zamieszania wokół auta. Odmienna niż u
poprzednika agresywna stylistyka zrywała z miękkimi i płynnymi liniami
charakterystycznymi dla modeli pierwszej generacji. Po trzech latach obecności
na rynku, sylwetka samochodu nie straciła jednak na atrakcyjności, a Punto
nadal wyróżnia się spośród modeli innych marek. Silnik Punto Go! to dwuzaworowa
jednostka z jednym wałkiem rozrządu umieszczonym w głowicy. Długi okres, który
upłynął od jego premiery pozwolił wyeliminować niemal wszystkie wady i
niedomagania tej jednostki.
Podczas trwania testu auto ani razu nie trafiło do serwisu z powodu
najdrobniejszej choćby usterki układu napędowego. Silnik smarowany zalecanym
przez Fiata, znacząco tańszym od produktów innych marek, olejem Selenia
spisywał się znakomicie, a niedostatki mocy rekompensował umiarkowanym zużyciem
paliwa. Podczas trwania testu samochód spalił średnio 7,43 l benzyny na każde
100 km. Dynamiczna jazda powodowała zwiększenie zużycia benzyny bezołowiowej do
niewiele ponad 9 litrów. Czy to dużo? Chyba nie, gdy wziąć pod uwagę fakt, że w
pełni załadowane auto waży niemal 1400 kilogramów. /.../ Awarie nie trapiły
także pozostałych podzespołów auta. Nawet podczas jazdy po dziurawych
wrocławskich ulicach do uszu kierowcy dobiegał co najwyżej szum zimowych opon,
na których Fiat pokonał większą część testowego dystansu. W konfrontacji z
testowaną dwa lata wcześniej Toyotą Yaris, pod względem poziomu hałasu Punto
wypadło znacznie lepiej.Przejeżdżając średnio 255 km dziennie, testowe Punto
Go! zyskało spore grono zwolenników dzięki przestronnemu i funkcjonalnemu
wnętrzu.Styliści wykorzystali doświadczenia zdobyte przy projektowaniu
poprzednika i na desce Punto pojawiły się głębokie przetłoczenia mieszczące
drobne przedmioty, takie jak notatnik, portfel czy telefon komórkowy. Takich
rozwiązań nie znajdziemy u konkurentów. W Peugeocie 206, podobnie jak w Skodzie
Fabii, trudno będzie schować podręczne drobiazgi.Test dowiódł dobrej jakości
małego Fiata, udowadniając tym samym, że włoskie auta nie muszą być bardziej
awaryjne od pojazdów konkurentów.
Tekst z Auto Motor i Sport nr 7 lipiec 2002 edycja polska
p.s. tak czy owak myśle,że bardzo dobra opinia Punta II (podobnie jak kilka lat
temu Punta I) w niemieckiej gazecie nie zmieni poglądów miłośników
panzerwagonów oraz japońców
pozdrawiam