nie driftuj jesli nie umiesz

23.04.05, 20:08
cs.uic.edu/~lso/RIP240SX.AVI
taka przestroga dla szymiego ;)
    • yogun Re: nie driftuj jesli nie umiesz 23.04.05, 23:05
      OŁ SIET!!! hehe
      • ml_500 Re: nie driftuj jesli nie umiesz 23.04.05, 23:20
        siet bylo najlepsze
    • sakhal Szymi watch! ;)) 23.04.05, 23:37
      Forumowy mastah tez mial kiedys taki shiet
    • mejson.e Re: nie driftuj jesli nie umiesz 23.04.05, 23:44
      Boczkiem dwóch kół w krwężnik przy klikudziesięciu na godzinę - miodzio!

      Po "O shit!" można wyczaić, ze nie filmował jakiś paparazzi tylko ktoś bliski -
      kierowcy albo wozu.
      Może właścicielka tego samochodu...?

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • devote Re: nie driftuj jesli nie umiesz 23.04.05, 23:47
        filmowala wlascicielka samochodu
        kierowca to jej bojfrend
        • mejson.e Re: nie driftuj jesli nie umiesz 23.04.05, 23:50
          devote napisał:

          "filmowala wlascicielka samochodu
          kierowca to jej bojfrend"

          O Shit!

          Teraz pewnie nie ma ani auta, ani frienda ... :(

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • szymizalogowany Re: nie driftuj jesli nie umiesz 24.04.05, 00:30
      Ja już tak miałem tylko przy mniejszej prędkości i mój samochód sunął zupełnie
      bokiem - jak uderzyłem to się podniósł lewą stroną o jakieś 45 stopni :) -
      jakbym miał prędkość taką jak ten gość na filmie to bym się pare razy
      przeturlał :)

      Najgorsze jest to że jak już suniesz bokiem i widzisz ten zbliżający się
      krawęznik to czujesz że nic nie poradzisz i za chwilę będzie bummmm! :)



      A co do tematu to jak masz się nauczyć skoro nie umiesz? Pewnie lepiej przez 20
      lat jeździć po mieście jak miliony innych kierowców i nie mieć nawet stłuczki -
      wtedy się żyje w błogim acz nieprawdziwym przekonaniu że się coś umie i jest
      sie dobrym kierowcą. hehe
      • sakhal Re: nie driftuj jesli nie umiesz 24.04.05, 00:36
        Ta, a ty pozyjesz 5 lat i na koniec w wielkim stylu przypie..sz w ciezarowke
        sunac bokiem, bo ty jestes miszczu. hehe!
        • szymizalogowany Re: nie driftuj jesli nie umiesz 24.04.05, 00:43
          > Ta, a ty pozyjesz 5 lat i na koniec w wielkim stylu przypie..sz w ciezarowke
          > sunac bokiem, bo ty jestes miszczu. hehe!

          Ja to tam nie przesadzam, na co dzień jeżdzę spokojnie - raz na jakiś czas
          sobie pojade gdzieś w nocy gdzie jest pusto pokręcić się. Więc już nie
          dramatyzuj - prawdopodobieństwo że komuś albo sobie coś zrobię jest minimalne w
          takich warunkach.

          A kręcenie się i wiele razy utrata zupełna kontroli nad samochodem to za mało
          żeby się nauczyć techniki - ale już i tak mam przewagę nad 99% kierowców - oni
          myślą że dobrze jeżdżą ja już wiem że nic nie umiem i że jak przyjdzie co do
          czego (poślizg) to każdy z nich popuści w nachy i nie będzie w stanie nic
          zrobić i ja też - dlatego w codziennej jeździe unikam poślizgów :)
          • sakhal Re: nie driftuj jesli nie umiesz 24.04.05, 00:52
            A skad ty wiesz co mysla i potrafia inni ?
            Tylko ty jestes mlody, tylko ty lubisz czasem pojezdzic ostrzej samochodem ?
            powiedz nam dlaczego uwazasz siebie za takiego wyjatkowego

            Piszesz ze unikasz poslizgow bo bedac w sztucznie wymuszonej takiej sytuacji
            przekonales sie ze nie mozna nic zrobic. To czy ci, ktorzy bez stwarzania
            takiej sytuacji zeby sie przekonac, cale zycie jezdza ostroznie bo potrafia
            sobie WYOBRAZIC co to jest poslizg i znaja prawa fizyki, sa od ciebie gorsi ?
            • szymizalogowany Re: nie driftuj jesli nie umiesz 24.04.05, 01:02
              sakhal napisał:

              > A skad ty wiesz co mysla i potrafia inni ?
              > Tylko ty jestes mlody, tylko ty lubisz czasem pojezdzic ostrzej samochodem ?
              > powiedz nam dlaczego uwazasz siebie za takiego wyjatkowego


              Nie piszę że jestem wyjątkowy - napisałem że 99% kierowców nigdy nie próbowało
              się tak pobawić - a wnioski takie wyciągam z rozmów ze znajomymi i wiem że osób
              które próbują jest pewnie promil :)

              Nawet tutaj na forum ćwiczenie sobie czegokolwiek jest ostro krytykowane i
              uważane za "gó..arstwo".

              Poza tym są oczywiście super kierowcy nawet w PL - w końcu ktoś tam jeździ od
              nas w WRC - ale to są jednostki.

              > Piszesz ze unikasz poslizgow bo bedac w sztucznie wymuszonej takiej sytuacji
              > przekonales sie ze nie mozna nic zrobic. To czy ci, ktorzy bez stwarzania
              > takiej sytuacji zeby sie przekonac, cale zycie jezdza ostroznie bo potrafia
              > sobie WYOBRAZIC co to jest poslizg i znaja prawa fizyki, sa od ciebie gorsi ?

              A którzy to są bo ja jeżdżąc po Warszawie widzę codziennie dziesiątki
              Fordzików, kompakcików a nawet tocolotów i innych rupieci grzejących po 130 i
              skaczących po pasach. Ostatnio widziałem na toruńskiej jak się taki matiz z
              kobitą przewrówcił na dach. Widziałem jak siedziała na jezdni i płakała.

              Takich co sobie jak to piszesz wyobrażają to jest niewielu. Większość myśli że
              dobrze jeździ. A jednak jak już nie ma kontroli nad przednimi kołami to można
              tylko siedzieć i czekać którą stroną się przypie.. - (no chyba że się jeździ
              zawodowo w rajdach to wtedy może jeszcze się coś poradzi)
              • sakhal clue 24.04.05, 01:13
                > Nie piszę że jestem wyjątkowy - napisałem że 99% kierowców nigdy nie
                próbowało
                > się tak pobawić - a wnioski takie wyciągam z rozmów ze znajomymi i wiem że
                osób
                >
                > które próbują jest pewnie promil :)


                Moze zmien znajomych ? :)

                Na 100 kierowcow ktorych znasz tylko ty probowales ?
                Albo znasz same baby albo samych dziadkow ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja